IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnata Harwyna Freya

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Komnata Harwyna Freya   Czw Maj 12, 2016 2:10 pm

***
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Harwyna Freya   Czw Maj 12, 2016 2:28 pm

21 września 226AC - ranek

Harwyn Frey, drugi z synów Lorda Otto, zaprosił do swojej komnaty rycerza na usługach rodu, dawniej znanego pod mianem Ramuela Heddle. Gdy zbrojny stawił się - co nie podlegało dyskusji - młody Frey właśnie kończył powoli śniadanie.
- Sir Franciz! - ucieszył się widząc go i upił łyk wina z kielicha. - Nie miałem wcześniej okazji pogratulować wspaniałego pożaru lasu, który zafundowałeś Arrynom. Jak pachnie płonący Sokół? - zapytał, wstając. - Może widziałeś jak prowadzili mojego brata do celi, najwyraźniej ojcu nie spodobały się jego zbyt rojalistyczne dąsy. Krótko mówiąc, zamek ma nowego dziedzica, a ja mam dla Ciebie zadanie Sir.
Frey dolał sobie wina ze stojącego na stole dzbana i upił łyk.
- Ach, gdzie moje maniery. Misja jest niebezpieczna, ale masz niezbędne doświadczenie Sir - oznajmił, stawiając drugi puchar przed Ramuelem i jemu również nalewając krwistego trunku. - Obóz Sokołów pod naszym zamkiem jest brzydki, chciałbym, aby przytrafił mu się wypadek. Wypuścimy Ciebie i tylu ludzi ilu potrzebujesz wschodnią bramą, pojedziecie na południe i przepłyniecie Trident w łodziach, po czym zajdziecie wroga od zachodu i dokonacie sabotażu. Jak Ci się to widzi, Sir?
Powrót do góry Go down
Franciz (Ramuel Heddle)

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Harwyna Freya   Czw Maj 12, 2016 11:39 pm

Wszedł do komnaty i skinął głową Freyowi.
- Jak dla mnie, smród podobny do płonącej Róży - skwitował, lekko się krzywiąc na to wspomnienie.
Frey znów miał dla niego jakąś misję, a Ramuelowi już w głowie układał się plan, co takiego zrobi. Zmarszczył brwi i zaczął myśleć, gdy Frey zwilżał swoje gardło krwistoczerwonym napojem, musiał jednak wrócić do rzeczywistości chwilę później, gdy Harwyn kontynuował rozmowę.
- Nie ma żadnego problemu. Mam już nawet zaczątki planu, nie będę potrzebował wiele - sięgnął po puchar i upił parę łyków - ...
Nie zdążył powiedzieć nic więcej, zamiast tego złapał go napad kaszlu. Nie zdarzało mu się kaszleć i gdy zaczął mieć problemy z oddychaniem szybko zrozumiał, że napojono go trucizną. Czym prędzej sięgnął do znajdującego się u pasa sztyletu i spróbował rzucić się w stronę Harwyna resztkami sił, by przynajmniej nie odejść samemu.
Nie zdążył wykonać swojego planu ucieczki do Essos, który zdążył mu już wykiełkować w głowie.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Harwyna Freya   Czw Maj 12, 2016 11:45 pm

Harwyn okazał się całkiem dobrym wojownikiem, a do tego jednym z tych zręcznych... Ramuel rzucił się na Freya, ale ten jedynie cofnął się wykorzystując osłonę stołu, aby trucizna bardziej osłabiła rycerza, po czym chwycił jego dłoń dzierżącą sztylet i zacisnął mu rękę na gardle, popychając słabnącego Ramuela na ziemię. Siłowali się przez chwilę, dopóki rycerz nie padł pozbawiony powietrza.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata Harwyna Freya   

Powrót do góry Go down
 
Komnata Harwyna Freya
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mała Komnata
» Komnata Daeny
» Komnata Królewska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Dorzecze :: Bliźniaki-
Skocz do: