IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rhaenarr Vaelar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rhaenarr Vaelar
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Rhaenarr Vaelar   Pią Maj 13, 2016 6:39 pm

Godność:

Rhaenarr Vaelar

Ród:

Vaelar

Wiek:

20 Dni Imienia

Miejsce urodzenia:

Lys

Stanowisko:

Archont Lys

Wygląd:

Jak niektórzy twierdzą - co zresztą jest słuszne - Rhaenarr z wyglądu przypomina kropka w kropkę swojego dziadka Rhaenora. Niektórzy nawet posuwają się do teorii jakoby to właśnie pierwszy od dawna Archont Lys miał być jego ojcem, jednak są to jedynie pomówienia i plotki. Vaelar jest wysokim na sto osiemdziesiąt centymetrów i ważącym osiemdziesiąt trzy kilogramy młodzieńcem o atletycznej budowie. Tak jak dziadek ma niewiarygodnie niebieskie oczy, lustrujące otoczenie i zawsze gładko ogoloną twarz. Wysunięta, trochę spiczasta szczęka, wystające kości policzkowe i głęboko osadzone oczy nadają mu trochę tajemniczego wyglądu.

Uwielbia zakładać śnieżnobiałe koszule z krótkim rękawem, z wyszytymi nań pięknymi wzorami różnokolorowymi nićmi. Do tego ciemnobrązowe skórzane spodnie i wysokie do kolan buty. Na barki zakłada metalowe naramienniki, do których przyczepia fioletowy płaszcz z kapturem i wyszytą na złoto wierną, zaś u biodra wiesza Krwawą Kochankę na bogato zdobionym pasie, a za plecami chowa sztylet. Dodatkiem, który nosi zawsze jest skórzany karwasz na prawym przedramieniu. Z nim nie rozstaje się nigdy.
Jednak gdy sytuacja tego wymaga, ubiera szarą koszulę i skórzany napierśnik. Na to wkłada pozłacaną zbroję z trójkątnymi łuskami, zaś na głowę zakłada hełm. Niezmiennym elementem wyglądu są naramienniki, płaszcz, miecz i karwasz.


Osobowość:

Rodzina przede wszystkim. Tym jednym zdaniem można by go określić. Jednak poza tym jest honorowy na swój sposób, ceni sobie szczerość, lojalność i oddanie. Biada temu, kto zostanie jego wrogiem. Zazwyczaj jest szczery, stanowczy i nieugięty, choć potrafi trzymać jeżyk za zębami, jeśli wymaga tego sytuacja. Mimo tej całej surowości jest człowiekiem ciepłym i otwartym na nowe znajomości. Nie ma mowy, aby przepuścił poznanie kogoś nowego - nie mówiąc już o fakcie, iż byłaby to niewiasta. Uwielbia opowiadać historie czy też je wysłuchiwać przy kuflu piwa.

Gdy jednak dochodzi do kontaktów z płcią przeciwną... Staje się szarmancki i uroczy, skory do żartów i flirtów. Nie waha się przed wykorzystaniem swojego uroku osobistego, aby zaciągnąć jakąś pannę - czy tez już nie pannę, co za różnica - do łóżka. Zresztą to także odziedziczył po dziadku.


Historia:

Rhaenarr urodził się w Lys jako syn Haerysa i Nymerii. Już od najmłodszych lat wykazywał wielkie podobieństwo do swojego dziadka Rhaenora, przez co został jego ulubieńcem. Gdy miał trzy lata, zmarł jego ojciec, którego tak naprawdę nigdy dobrze nie poznał. Naukę zaczął jako pięciolatek - do tego czasu żyjąc sobie bezkarnie i zwiedzając wszystkie możliwe zakamarki twierdzy, a nawet latając wraz z dziadkiem na jego wiwernie. Już wtedy wiadome było kto przejmie Białą Śmierć. Na początku były to zwykłe lekcje czytania, pisania, rachunkowość i podstawy walki mieczem. Z czasem przyuczano go coraz ważniejszych i trudniejszych rzeczy. Trening fizyczny stał się dla niego codziennością. Gdy osiągnął wiek ośmiu lat, dziadek wysłał go do Akademii w Daeronporcie. Udał się tam wraz z Babcią Alysanne, która popłynęła odwiedzić rodzinę. Tak zaczęła się długa, trwająca blisko pięć lat nauka w akademii na kierunku wojskowym i cywilnym. Do Lys powrócił natychmiast, dowiadując się o tragedii. Dziadek Rhaenor zmarł złożony chorobą i to na jego barki spadło przewodzenie miastu. Choć trochę już się na tym znał, to brakowało mu doświadczenia. Jednak tutaj przychodziła z pomocą rada magistrów no i dziadek Aegon. Także tutaj widać podobieństwo Rhaenarra i Rhaenora - mianowicie obaj nienawidzili długich i nudnych obrad. Nie minął rok, a młodziutki Vaelar ograniczył się do niezbędnego minimum w posiedzeniach z magistrami.

W wieku szesnastu lat udał się do Westeros wraz z babcią Dyanną, do jej rodowego domu. Szczęśliwie trafił na mający odbyć się wkrótce turniej pod Bronzegate. Z ciekawości wziął udział w walkach pieszych, równocześnie oglądając inne konkurencje. Nie spodobały mu się jedynie walki na kopie, które uważał za mało emocjonujące i porywcze. Przez turniej szedł jak burza mimo młodego wieku - co zapewne zawdzięczał nauczycielom ze Złotej Kompanii i Nieskalanych, którzy uczyli go sztuki wojennej. Pokonał dziedzica Harvest Hall, dziedzica Tarthu i jakiegoś wędrownego rycerza. Doszedł do ćwierćfinału, gdzie trafił na lorda Carona - wielkiego skurczybyka z toporem. Walka była krótka, a Lyseńczyk dosłownie został wgnieciony w ziemię. Lord pogranicza złamał mu dwa żebra, nim młodzieniec zdążył się poddać. Jednak była to cenna lekcja i niezwykłe doświadczenie. Nim powrócił do Lys, wziął jeszcze udział w trzech turniejach - kolejno pod Stonedance, Ashford i Starfall. Za każdym razem startował jedynie w pojedynkach pieszych. W pierwszym z nich odpadł już po pierwszej walce z drugim synem lorda Velaryona, w drugim doszedł do ćwierćfinału okazując się słabszym od bękarta z Cider Hall, zaś pod Starfall wyeliminował go dziedzic Dayneów w półfinale.

Gdy tylko wrócił mając siedemnaście lat, dowiedział się iż łowcy niewolników systematycznie nękają ich ziemie. To samo mówili kupcy z Wysp Letnich zawijający do portów miasta. Nawiązał więc z nimi sojusz i wspólnie wyruszyli w okolice archipelagu wysp i wysepek okalających Sothoryos. Każdy napotkany piracki bądź niewolniczy okręt zostawał natychmiast przechwytywany i zatapiany, a załoga wyżynana. Jeśli znaleźli jakichś niewolników, ci otrzymywali wolność i możliwość przyłączenia się do nich. Początkowo odnosili spektakularne zwycięstwa, zaskakując niegodziwców. Szczególnie w pamięci zapadł mu okręt "Pijana Dziwka", gdzie stoczył pojedynek z jego kapitanem, Szczynowym Billem. Brodacz walczył swoim kordelasem, raz za razem spychając młodzieńca do obrony. Pirat zdążył mu zadać głębokie cięcie na lewym barku, nim został trafiony strzałą w pierś przez jakiegoś Letniaka. Udało się także namierzyć kilka pomniejszych kryjówek pośród gęsto porośniętych roślinnością plaż, gdzie rozbójnicy przechowywali swoje skarby. Kosztowności były zabierane na okręty i dzielone, a zabudowania puszczane z dymem. Blisko miesiąc pływali i polowali na wspólnego wroga, aż uznali że wystarczy.

Powrócił do domu jako zwycięzca i bohater. Po pół roku znowu wyruszył w podróż, tym razem do Meereen, gdzie brał udział w walkach na arenach. To było zupełnie co innego niż walki na turniejach w Westeros. Tutaj wszystko brano na poważnie, pojedynki toczyły się na śmierć i życie. W swoim pierwszym pojedynku omal nie zginął. Brodaty, mały Ibbeńczyk powalił go na ziemię i chciał rozpłatać na pół swoim toporem. Pomógł mu wtedy dornijczyk o imieniu Maron, w ostatniej chwili przebijając serce przeciwnika grotem swojej włóczni. Tak narodziła się przyjaźń między nimi dwoma. Brali udział w walkach par przez dobre pół roku. Ścierali się z przeróżnymi wrogami o różnej narodowości, czy stylu walki. Znalazło się nawet kilku najemników. Było tak dopóki dornijczyk nie zmarł od ran. Wtedy to Rhaenarr postanowił wrócić do domu.

Krótko po dziewiętnastych urodzinach Vaelara bandyci zaczęli łupić wioski na Spornych Ziemiach. Chłopak zebrał spory oddział i wyruszył na kontynent. Rozbili kilka pomniejszych grupek na wybrzeżu, po czym wyruszyli w głąb. Tropili ich aż do Wielkich Jezior, gdzie wpadli w zasadzkę. Najwyraźniej ktoś chciał pozbyć się młodego Archonta Lys. Napastnicy nie wiedzieli jednak, że większość grupy Lyseńczyków tworzyli Legioniści. Choć było ich mniej, poradzili sobie z wrogami. Sam Rhaenarr został ciężko ranny, po czym pozostała mu blizna zaczynająca się na lewej piersi, schodząca na prawe żebra i kończąca się na boku. Resztę roku spędził w Lys, lecząc ranę i latając na Białej Śmierci.


Umiejętności:

NIEZWYKŁA SIŁA
NIESPOTYKANA ZRĘCZNOŚĆ
DAR PRZEKONYWANIA

TRESOWANIE ZWIERZĄT I
UWODZENIE I
HANDEL I ZARZĄDZANIE I
KULTURA I HISTORIA I
DOWODZENIE I
JAZDA KONNO II
PŁYWAK I
MIECZE DŁUGIE/PÓŁTORARĘCZNE III
WALKA JEDNĄ BRONIĄ I

MOCNA BUDOWA
JEŹDZIEC PRZESTWORZY
DWORSKIE WYCHOWANIE
ZWINNOŚĆ


Wyposażenie:

Półtoraręczny miecz Krwawa Kochanka
Czarny jak noc koń zwiadowczy
Torba z przydatnymi rzeczami
Schowany sztylet za plecami
Pozłacana zbroja łuskowa
Mieszek z monetami
Strój codzienny
Hełm



Ostatnio zmieniony przez Rhaenarr Vaelar dnia Pią Kwi 28, 2017 11:04 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Rhaenarr Vaelar   Sro Maj 18, 2016 6:39 pm

Akcept (+5pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Rhaenarr Vaelar
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: