IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rhaenys Whitefyre

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rhaenys Whitefyre

avatar


PisanieTemat: Rhaenys Whitefyre   Pią Maj 13, 2016 11:38 pm



Godność:
Rhaenys Whitefyre



Ród:
Whitefyre



Wiek:
18



Miejsce urodzenia:
Casterly Rock



Stanowisko/Zawód:
Wnuczka Daeny Targaryen i Robba Reyne'a



Wygląd:
Jest dość wysoką dziewczyną o srebrnych włosach Targaryenów, które odziedziczyła po swojej babci Daenie. Spina je najczęściej w koka, który jest w całkowitym nieładzie, jednak - na szczęście – nie rozwala się przy energicznych ruchach podczas walki. Tak naprawdę mało jest w Rhaenys cech, których po swojej babci nie odziedziczyła. Jest szczupła, jednak nie brakuje jej kobiecych krągłości. Posiada wysokie czoło, regularne łuki brwiowe - gdzie przez prawą brew przechodzi cienka blizna, ładny rozstaw szmaragdowych, wielkich oczu, które podkreśla czarną kredką. Tak jak swoja babcia, ma drobną, szczupłą twarz i blade usta, a nos ładny, delikatnie zadarty. Jej dłonie, pomimo swojej delikatności, wyglądają tak, jakby były od zawsze stworzone do trzymania miecza. Może tak się zdawać prawdopodobnie przez to, że posiada długie palce.

Jej styl ubierania się jest dość specyficzny, ponieważ – tak jak swoja babcia oczywiście – ubiera się po męsku, co nie przystoi kobiecie, która ma w sobie szlachecką krew. Najczęściej nosi białą koszulę, skórzany gorset, obcisłe, ciemnobrązowe spodnie i skórzane, wysokie buty. Na rękach nosi rękawice, a na biodrach posiada dwa pasy. Jeden ozdobiony niebieskimi, małymi kamieniami, posiadający dwie małe torby, a drugi zwykły, skórzany z doczepioną do niego pochwą na swój miecz półtoraręczny. Kiedy to konieczne, zakłada zbroję płytową.



Osobowość:
Jest inteligentną osobą, stanowczą, często wybuchową i posiadającą momentami niewyparzony język. Jest uprzejma, ale tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę. Na ogół jest małomówną osobą, a to sprawia, że jest swoim całkowitym przeciwieństwem, kiedy ją porównać do jej samej sprzed siedmiu lat. Jest straszliwie ciekawska, chociaż teraz już tak nie, jak wtedy, kiedy była dzieckiem. Lubiła wtykać wszędzie nos i wiedzieć o wszystkim. Jako dziesięciolatka była złośliwa i energiczna. Ta złośliwość została jej do dziś. Lubi czytać, często przebywa w bibliotece i czyta najróżniejsze książki. Uwielbia tańczyć… ale nie w sukni, tylko w spodniach i mieczem w ręce, a jej największym wzorem tego typu tańca jej oczywiście jej babcia Daena.
Oczywiście próbowano wychować ją na prawdziwą damę. Jednak nikomu się to nie udało. To nie była jej prawdziwa natura – chodzenie w niewygodnych sukniach, używanie fałszywych uśmiechów, gestów, życzliwości. Wiedziała, że urodziła się do czegoś innego, a nie do bycia damą. Tę rolę zostawiła innym szlachetnie urodzonym kobietom.




Historia:
Rhaenys urodziła się w 248 roku w komnatach Casterly Rock jako drugie dziecko pierwszego syna Lady Daeny Targaryen. Odkąd zaczęła chodzić, była uważana właśnie za drugą taką Targaryenkę. Często powtarzano jej, że jest tak podobna do swojej babci jakby skórę zdjęto z drugiej żony Robba Reyna i nałożono na młodą Whitefyre’ównę.


Większość swojego dzieciństwa spędziła w Casterly Rock. Nie podróżowała dużo poza Zachodnią część Westeros, jednak Rhaenys zna każdy zakątek zamku, w którym się wychowywała, i Lannisportu, do którego często się wymykała będąc już starszym i niegrzecznym dzieckiem. Ciężko znaleźć w tych dwóch miejscach zakątek, którego dziewczyna by nie znała, więc w chowanego lepiej było się z nią nie bawić. Uwielbiała walkę mieczem, a także jazdę konno. Nie wyobrażała sobie życia bez tych dwóch czynności, więc już we wczesnych latach dzieciństwa, można było zauważyć jej fascynację tymi dwoma zajęciami. Naukę walki przyswajała dość szybko, tak samo jak naukę jazdy konnej, historii, i innych rzeczy. Uczyła się wraz z rodzeństwem i kuzynostwem, z którymi miała bardzo dobre relacje.
Odkąd Rhaenys nauczyła się chodzić i mówić, często spędzała czas ze swoją babcią, która opowiadała jej wiele ciekawych momentów ze swojego życia. Między innymi dowiedziała się od niej o pierwszym spotkaniu z dziadkiem Robbem – Daena oczywiście nie zagłębiała się w szczegóły, np. w jaki to sposób pokonała napastników, ponieważ Rhaenys była jeszcze małym dzieckiem, jednak już w późniejszych latach, Targaryenka coraz bardziej zagłębiała się w szczegóły swoich opowieści.


W wieku trzech lat, Rhaenys poznała swojego rówieśnika, Martyna Targaryena. Jako dwie małolaty, lubili oczywiście rozrabiać i robić dorosłym na złość, nie słuchając ich. W głowie Whitefyre’ówny zapadła w pamięci jedna sytuacja, kiedy założyli się o najbardziej spektakularną rzecz, jaką wykonają. Martyn oczywiście musiał zaszaleć i wymyślił, że przeskoczy wszystkie schody. Dziewczynka zabroniła mu tego, ale jak to trzyletni chłopiec, który wiedział lepiej, nie posłuchał jej i skoczył.
Skoczył… I złamał nos. Na cały zamek rozległ się płacz małego Martyna i spowodowało to, że zaraz po chwili pojawili się przy nich dorośli. Matka Rhaenys tylko spojrzała na nią i pokręciła głową, za to ojciec Martyna zaśmiał się i nie obyło się bez jego żartobliwego komentarza.
Rhaenys miło wspomina te dni spędzone w towarzystwie Martyna, a także miło wspomina te, które nastąpiły później, ponieważ to nie było ich pierwsze i ostatnie spotkanie.


W 253 roku, kiedy to Rhaenys miała pięć lat, Casterly Rock odwiedzili Blackfyre’owie. Przebywali tam dobre kilkanaście dni, przez co srebrnowłosa miała okazję ich bliżej poznać. Szczególnie zaczęła się dogadywać z rok starszym Aerionem Blackfyrem, który po kilku dniach zwiedzania zamku i spędzania czasu z dziadkiem i Lordem Roylandem, został zdany na samego siebie. Chłopak oczywiście spotykał się jeszcze z jej kuzynostwem, a także zdarzało się, że razem bawili się w zamku, jednak to z nią przebywał najwięcej czasu. Bawili się w chowanego po całym Casterly Rock, nocami podkradali ciastka z kuchni i zajadali się nimi pomiędzy półkami biblioteki. Często też razem trenowali i Rhaenys oczywiście pokonywała Aeriona, nieświadomie zdając go na lekkie upokorzenie, jednak wygrane Rhaenys przynosiły jej więcej zabawy i satysfakcji z tego, że jest podobna do swojej babci, która w przeszłości także pokonała Blackfyre’a.


Z każdym kolejnym rokiem Rhaenys stawała się coraz większym rozrabiaką. Często do domu wracała tak brudna, że trudno było rozpoznać w niej Whitefyre’ównę – włosy miała czarne, nie srebrne, a skórę w wielu różnych barwach, tylko nie w naturalnej karnacji. Zawsze miała wiele siniaków, zadrapań, często też wracała z guzem na czole, ponieważ potknęła się czasem na schodach, albo spadła ze ściany, na którą próbowała się wspiąć. Zdarzało jej się także wplątać w jakąś bójkę, z której wychodziła najczęściej zwycięsko, chociaż zdarzyło jej się przegrać, co można było poznać po tym, że wracała do domu z trochę poważniejszymi ranami – na przykład z rozciętym łukiem brwiowym.
W końcu nadszedł czas na kolejne spotkanie ze starym przyjacielem – Aerionem Blackfyrem. Zmienił się, tak samo jak ona, jednak to nie przeszkodziło w dobrych relacjach między nimi. Teraz nie bawili się w chowanego, ani nie podkradali już tak często ciasteczek. Uciekali z Casterly Rock i udawali się do Lannisportu, aby posłuchać ciekawych opowieści marynarzy, wdać się w kilka bójek, a po drodze odwiedzić tawerny. Jak to bywało w zwyczaju Rhaenys – wychodziła zwycięsko z walk, jednak tym razem zwycięsko wraz z Aerionem, dzięki któremu miała na ciele mniej siniaków i zadrapań. Ich przygody nie kończyły się na Lannisporcie i Casterly Rock. Zdarzało się również, że wyruszali na konne przejażdżki w celu zwiedzenia okolicy, albo na wspólne polowania. Rhaenys ogromnie ucieszyła się z tego, że Aerion został w Casterly Rock dłużej o dwa miesiące (!). Jego dłuższy pobyt przeplótł się z jarmarkiem, który został zorganizowany przez Lorda Roylanda w Lannisporcie, przez co korzystali wspólnie z wielu rozrywek, więc nie nudzili się przez ten czas. Na Wielkim Jarmarku Rhaenys spotkała również Martyna, z którym spędziła trochę czasu, jednak nie tyle ile z Aerionem.
Po jego wyjeździe, Rhaenys utrzymywała z przyjacielem dobry kontakt, ponieważ pisali do siebie regularnie listy. Tęskniła za nim i chciała zobaczyć się z Aerionem jak najszybciej, chociaż wiedziała, że ich kolejne spotkanie odbędzie się prawdopodobnie za parę lat.


W ciągu kolejnych paru lat Rhaenys udało się zwiedzić kilka miejsc. Między innymi zawitała w Wysogrodzie, Końcu Burzy, a także Królewskiej Przystani. Widziała z daleka Harrenhall, kiedy wracała do domu. Po drodze pojechała również do Riverrun, w którym spędziła dwa tygodnie – a nie tydzień, jak to planowała. Głównym powodem, dla którego została tam dłużej, było to, że poznała tam kilka ciekawych osób, między innymi Elyanę Tully, z którą od razu nawiązała wspólny język.
W 263 roku Rhaenys postanowiła odwiedzić Nową Valyrię – a dokładniej Lys i Daeronport, w którym odwiedziła dawno niewidzianego przyjaciela Aeriona Blackfyre'a.
Dziewczyna pragnęła poznawać świat. Nie zatrzymywać się tylko na wybrzeżach Westeros, ale udać się jeszcze dalej. Dalej niż to sobie sama wyobrażała. Stwierdziła, że Lys było dopiero początkiem. Chciała zwiedzić każde wolne miasto, każdą wyspę, wysepkę, kontynent. Nawet udać się za Mur! – ale to w swoim czasie. Przed wyruszeniem na wyspę Lys – były to dokładnie cztery dni przed wyprawą – jej babcia Daena opowiedziała jej coś, co ją zachwyciło, zainspirowało do podróżowania, do wyruszenia za mur. Tym czymś był sen Daeny, którzy przyśnił się jej, kiedy miała siedemnaście lat. W głosie babci można było usłyszeć zachwyt, chęć posiadania miecza z valyriańskiej stali, który był główną częścią snu. Ton jej głosu wskazywał na to, że ten sen nie był zwykły. Od samego początku widziała jego wyjątkowość i chciała wyruszyć po miecz, jednak w końcu plan wyprawy nie został wcielony w życie…
Będąc w Lys, Rhaenys trafiła na Rhaenarra Vaelara, który przygotowywał się na wyprawę w stronę Sothoryos, a dokładniej w jej okolice, ponieważ planował zlikwidować łowców niewolników i piratów, znajdujących się w tamtych stronach. Zainteresowało to Whitefyreównę, więc kiedy młody Vaelar szukał ludzi do tej niebezpiecznej wyprawy, Rhaenys zgłosiła się na ochotnika. Okazało się, że Aerion również miał uczestniczyć w wyprawie. Leciał przy flocie na swoim czarnym smoku Eonwe i palił statki pirackie. Każdy napotkany przez nich okręt wroga był od razu zatapiany, załoga zabijana, a niewolnicy uwalniani. Podczas jednego abordażu, w trakcie starcia z jednym piratem, Rhaenys dostała od bandyty szczególną pamiątkę, która pozostanie jej do końca życia. Otóż podczas walki, kiedy Rhaenys w pewnym momencie straciła równowagę, pirat wykorzystał to i zamachnął się swoim kordelasem prosto w twarz srebrnowłosej. Dziewczyna, gdyby nie zareagowała szybko, zostałaby zapewne zgładzona, jednak udało jej się uchylić przed śmiertelnym ciosem. Pomimo swojej niezwykłej szybkości, nie zdołała całkowicie uniknąć ciosu. Kordelas pirata zostawił jej bliznę na twarzy, która będzie przypominać jej tą niezwykłą przygodę do końca życia.


W 264 roku, po powrocie do Westeros, postanowiła odwiedzić Castamere, gdzie zorganizowano turniej, w którym Rhaenys wzięła udział. Zgłosiła się do pojedynków pieszych, w których nie zdobyła dobrego miejsca, jednak jej pierwszy turniej w życiu ją zmotywował do dalszych treningów, aby polepszyć swoje umiejętności i zdobyć coraz wyższe miejsca w turniejach.  W 265 roku, kiedy wróciła już do Casterly Rock i nie planowała w najbliższym czasie nigdzie wyjeżdżać, do zamku zawitała Grace Stark, która przybyła do Reyne-Lannisterów na wychowanie. Rhaenys zaprzyjaźniła się z dziewczyną, która zainteresowała Whitefyreównę swoim sposobem zachowania i wyglądem. Grace nie była kimś zwykłym, nie należała do typowych dam, tak jak sama Rhaenys, nie nosiła sukien, zachowywała się inaczej niż wszystkie damy. Srebrnowłosa polubiła dziewczynę i zapałała do niej przyjaźnią, dlatego zrobiło jej się trochę przykro, kiedy okazało się, że Grace Stark wraca do swojego domu tuż po turnieju, który odbędzie się w Lannisporcie w 266 roku.


Pewnego październikowego dnia 265 roku, Rhaenys postanowiła wybrać się na przejażdżkę do lasu. Nie wiedziała co ją tam ciągnie, jednak wiedziała, że musi się tam udać. Robił się już powoli wieczór. Dziewczyna chciała pobyć wyjątkowo sama, więc wsiadła na swojego konia Athosa i udała się na łono natury. Będąc w lesie wsłuchiwała się w odgłosy przyrody, gdy nagle… usłyszała ciche jęczenie jakiegoś zwierzaka. Rhaenys wzdrygnęła się delikatnie, jednak zaciekawiona zeszła ze swojego wierzchowca i udała się na poszukiwania źródła odgłosu. Nie minęło dużo czasu, kiedy je znalazła. Ciche jęczenie należało do małego, białego szczeniaka. Miał co najwyżej miesiąc i był to oczywiście wilk. Malutki, biały jak śnieg wilczek o żółtych oczkach, czarnym nosku i wilczym pyszczku, wyglądającym jakby szczeniak uśmiechał się przyjaźnie do dziewczyny. Rhaenys przygarnęła go bez wahania, ponieważ okazało się, że szczeniak był sam, porzucony przez swoją matkę. Nadała mu na imię Geralt i pomimo początkowego sprzeciwu rodziny, zaopiekowała się nim.
Kilka tygodni później zaczęły nawiedzać Whitefyreównę dziwne sny. Śniło jej się, że była na miejscu wilka i wędrowała po całym Casterly Rock lub tylko po jej pokoju. Rhaenys nazwała te sny Wilczymi Snami i zaciekawiła się nimi, ponieważ nie były to zwykłe sny. Jakiś czas później dziewczyna odkryła swoją nietypową umiejętność – była wargiem, albo nawet kimś więcej…
Zachowała to dla siebie i zachowa do samego turnieju w Lannisporcie, w którym weźmie udział i na którym prawdopodobnie spotka swojego największego i najbardziej zaufanego przyjaciela Aeriona Blackfyre’a, któremu chce wyjawić swoją skromną tajemnicę.




Umiejętności:
Niespotykana zręczność
Zielonooki

Tresowanie zwierząt I
Kultura i historia  I
Miecze długie/półtoraręczne III
Jazda Konno I
Spostrzegawczość I
Używanie zbroi - średnia zbroja
Wykorzystanie zbroi
Precyzyjne trafienie
Przebicie pancerza
Zwinność
Parowanie
Uniki
Sztylet I
Zastraszanie I
Pływak I




Wyposażenie:
Męskie ubrania:
- codzienny
- średni pancerz
Miecz jednoręczny
Kilka noży do rzucania
Biały, czteromiesięczny wilk - Geralt
Siwy koń - Athos
Sakiewka z pieniędzmi
Sztylet
Skórzana torba z drobiazgami



Ostatnio zmieniony przez Rhaenys Whitefyre dnia Czw Cze 02, 2016 10:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Rhaenys Whitefyre   Czw Cze 02, 2016 10:44 pm

Akcept (+5pkt)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Rhaenys Whitefyre
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: