IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Marion Tully

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Marion Tully
Królowa Rebeliantka, Dekoratorka Wnętrz
avatar


PisanieTemat: Marion Tully   Sob Maj 21, 2016 9:56 pm

Godność:
Marion "Mary" Tully

Ród:
Tully

Wiek:
15

Miejsce urodzenia:
Riverrun, Dorzecze

Stanowisko/Zawód:
Młodsza córka lorda Tully'ego

Wygląd:
Marion jako jedna z nielicznych w rodzinie Tullych, odziedziczyła wygląd po Piperach od strony matki. W dzieciństwie jej ciemne, brązowe włosy padały obiektem żartów ze strony ryżego rodzeństwa, jakoby Marion była bardziej Piperówną niż Tully'ówną. Z czasem nauczyła się dostrzegać pozytywne strony swojej odmienności, a z biegiem lat wyrosła na prawdziwą piękność, więc porzuciła marzenie o zostaniu prawdziwym Tullym-rudzielcem.
Marion to dziewczyna przeciętnego wzrostu, posiadaczka smukłej kibici i pełnych, różanych ust. Oczy ma duże i okrągłe niczym zlękniona sarna, dość powszechnego, bo piwnego koloru. Jej mimika twarzy ogranicza się zazwyczaj do niezbędnego minimum. Jest wyuczona obdarowywać pięknym uśmiechem w sytuacjach, które tego bezwzględnie wymagają, aczkolwiek w sytuacjach gdy niczyje oczy nie są skierowane w jej stronę, jej twarz jest zwykle niewzruszona, można nawet rzec, że smutna. Wzrok zazwyczaj wbija w ziemię, aczkolwiek kiedy w końcu go uniesie i skieruje w czyjąś stronę, jest to spojrzenie przenikliwe na wskroś. Krępujące wręcz, czasami nawet dorosłych.
Mary została wychowana na dobrą, pruderyjną pannę, więc jej postawa jest zawsze nienaganna - wyprostowana, z dłońmi ułożonymi odpowiednio do sytuacji czy to przy stole, czy w towarzystwie. Jej ruchy niemal zawsze przemyślane, nie pozwala sobie na niezdarność czy niedokładność. Zawsze odpowiednio zadbana, starannie uczesana, pachnąca i ubrana odpowiednio do sytuacji. Uwielbia wystawne suknie i modę z Królewskiej Przystani, aczkolwiek tylko im się przygląda, bo ubiera się stosownie do warunków swojego regionu - zazwyczaj tylko nieco lepiej niż inne panny z Dorzecza. Nie są to pospolite odzienia, każde z nich jest staranie uszyte na miarę, wyrażające osobisty, wybredny gust panienki Tully. W czasie wiosny i lata, kiedy w Dorzecze obrodzi w bujne, różnokolorowe kwiaty, Marion zaplata różnokolorowe wianki, które potem zdobią jej głowę i roznoszą wokół woń kwiatów.


Osobowość:
Marion jest zdecydowanym przeciwieństwem swojej starszej siostry i reszty rodzeństwa. Razem z wyglądem odziedziczyła także w dużym stopniu osobowość Piperów, spokój swojej matki i wyrachowanie babki - tak powiadają. Dziewczę jest posłuszną córką ojca, traktuje go ze czcią godną bóstwa, nigdy nie kwestionując jego poleceń i decyzji. Matki słucha się w równym stopniu co ojca, aczkolwiek matka jest jej także dobrą i serdeczną przyjaciółką, więc ich relacje są znacznie cieplejsze i swobodne. Ma bardzo duży szacunek do starszych - nieważne czy to wysokich lordów, maesterów czy wędrownych kupców. Starość kojarzona jest przez dziewczynę z mądrością.
Mary bardzo dużym uwielbieniem darzy swoje starsze rodzeństwo, szczególnie siostrę - Elyanę. Od dziecka dorastała w cieniu zaradnej i pełnej wigoru siostrzyczki, nigdy nie przeszkadzało jej to, że to nie ona jest w centrum uwagi. Gdy była młodsza, nie odstępowała jej na krok, była jak cień, do którego siostra już tak przyzwyczajona, czasami nawet go nie dostrzegała. Z wiekiem jednak Marion zauważyła, że zwyczajnie nie dorównuje kroku siostrze, nieważne czy to w nauce czy w relacjach towarzyskich, więc odsunęła się nieco na bok i zawarła własne znajomości, od tamtej pory podążając swoją drogą. Ich relacje są nadal bardzo dobre.
Tully'ówna jest typową panną z Westeros. Jej głowa przepełniona jest patetycznymi pieśniami o dzielnych rycerzach i pięknych damach, turniejach i stoczonych bitwach. Bardzo lubi czytać książki, szczególnie kroniki i dzienniki, księgi z drzewami genealogicznymi, zapiski o historii wielkich rodów i ich genetyce. Większości mogłoby się wydawać, ot, zwyczajna, banalna panna jakich na wydaniu jest krocie, aczkolwiek dziewczyna ma coś w sobie. To niepowtarzalny urok osobisty. W Dorzeczu zaskarbiła sobie wielu koleżanek, nawet więcej niż jej siostra. Córki pomniejszych rodów dorzecza, jej kuzynki czy nawet służące na ich dworze, Marion naprawdę jest bardzo lubiana wśród swoich rówieśniczek niczym ich prowodyrka. Czasami zdarza jej się to niecnie wykorzystywać, namawiając niewinne dziewczęta do rzeczy, do których ona w życiu by się nie zniżyła czy odważyła. Młoda dziewczyna ma bowiem także ciemną stronę...


Historia:
W roku 251 po lądowaniu Aegona, w rodzinie Tullych, w nieco ponad rok po narodzinach bliźniaków, w Riverrun pojawiło się kolejne lordowskie dziecko. Córka, bez brata bliźniaka tym razem. Poród był dla matki o wiele bardziej łaskawy niż poprzednim razem - bez komplikacji na świat przyszła piękna, ciemnowłosa dziewczynka. Od tamtej pory oczko w głowie matki, ulubienica dworskich dam. Od najmłodszych lat Marion wykazywała się wdziękiem, licznymi talentami i nieodpartym urokiem. Gdy tylko nauczyła się chodzić, pobierała nauki tańca. Gdy tylko nauczyła się mówić, lekcje śpiewu. Gdy tylko jej paluszki utraciły dziecięcy tłuszczyk i stały się zgrabne, przyniesiono harfę i przeróżne instrumenty, zaczynając lekcje muzyki. Dziewczyna posłusznie uczyła się wszystkiego, czego jej nakazano. Była bardzo muzykalna i miała piękny, perłowy głos, który bardzo często można było usłyszeć gdy rozbrzmiewał w murach zamkowych Riverrun.
Pomimo wielu pobieranych lekcji, Marion miała także czas na inne uciechy dzieciństwa. Jak już wyżej wspomniano, dziewczyna była zafascynowana swoją starszą siostrą. Nie odstępowała ją na krok, chodziła za nią wszędzie, czasami nawet za bardzo. Elyanie w większości przypadków to nie przeszkadzało, aczkolwiek zdarzało się, że została pogoniona niczym natrętny pies chodzący w kółko za swoim właścicielem. Wolny czas spędzała na kąpielach w rzece, w której nauczyła się doskonale pływać. Było to jedno z ulubionych zajęć jej dzieciństwa.

Od najmłodszych lat, dziewczyna wiedziała, że zostanie wydana za syna któregoś z lordów - większego lub mniejszego, bogatszego lub biedniejszego. Nauczona została tak, że wybór ojca będzie musiała zaakceptować, nigdy szczególnie nie zastanawiała się nad inną opcją. Riverrun często gościło w swoich murach młodzieńców szlacheckiego pochodzenia, gości czy to podróżujących podążających z Północy na Południe, z Południa na Północ, rycerzy zmierzających na turnieje. Marion zawsze przyglądała im się z daleka, fantazjując o wielkiej miłości z którymś z rycerzy czy młodych lordów, aczkolwiek nigdy nie pozwoliła zabrnąć swojej wyobraźni za daleko. W końcu była córką lorda Tully i to on zdecyduje, co będzie dla rodziny najlepsze. Nawet jeśli oznacza to przehandlowanie jej za pokój, zamianę za sojusz czy cokolwiek, co było im potrzebne w danym momencie.  

Gdy dziewczyna ukończyła dwunasty rok życia, na dobre rozpoczęło się przygotowywanie jej do wejścia w świat dorosłych. Przyszedł czas na naukę historii, dobrych manier, poszerzanie wiedzy o świecie, rodach i poznanie zasad panujących w Westeros. W końcu od zamążpójścia dzieliły ją tylko lata, nie wiadomo jak wiele, dzieciństwo musiało się zakończyć. Towarzystwo rówieśniczek zaczęło sprawiać jej coraz większą przyjemność, a gdy tylko zauważyła, że jako córka lorda Riverrun ma na nie znaczący wpływ, nauczyła się go wykorzystywać.
Pewnego sobotniego poranka gdy wraz z trójką córek lorda Mootona, który wraz z rodziną odwiedzał Riverrun z wizytą, przechadzały się pod murami gdy na ich drodze stanął pies parobka. Niefortunnie zwierzak w przypływie nieufności rzucił się na jedną z córek lorda i roztargał spód jej sukni, przewrócił w kałużę i zniszczył dogi materiał. Marion kierowana młodzieńczą pychą namówiła dziewczęta do tego, aby ta zeznała przed swoim ojcem, że to młody stajenny, którego wyjątkowo nie znosiła, rzucił się na nią i próbował zedrzeć z niej odzienie. Tak jak chciała, tak córki Mootona postąpiły i stajenny pomimo zaprzeczeń, wkrótce doczekał się surowej i okrutnej kary. To wtedy Tully'ówna zdała sobie sprawę ze swoich umiejętności manipulacyjnych i pozycji jako córki lorda. Wtedy też nauczyła się ją wykorzystywać, raczej do dobrych niż złych - aczkolwiek też się zdarzało - celów.

Obecnie Marion ma za sobą piętnaście dni imienia. Uwielbia jeździć na turnieje, wesela i wszystkie bale w Dorzeczu. Jest perełką rodziny, posłuszna i pokorna, dobrze wychowana i piękna stanowi idealną kandydatkę na żonę oraz cenny skarb lorda Hostera.

Umiejętności:

Szczególna charyzma
Dyplomacja IV
Uwodzenie II
Blef III
Kultura i historia III
Pieśniarstwo IV
Pływak I
Jazda konna II
Dworskie wychowanie
Elokwencja

Negocjator
Kanciarz

Wyposażenie:

Komplet sukien - codziennych i balowych
Lusterko ze srebrną rączką i herbem rodowym na odwrocie
Harfa

rybka


Ostatnio zmieniony przez Marion Tully dnia Pon Maj 22, 2017 7:10 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Marion Tully   Sob Maj 21, 2016 11:18 pm

Akcept (+5pkt.)
Pan z Tobą!


Ostatnio zmieniony przez Pan Światła dnia Nie Maj 22, 2016 1:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Marion Tully
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: