IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dravor Dayne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dravor Dayne

avatar


PisanieTemat: Dravor Dayne   Wto Maj 24, 2016 1:14 am


Godność:
Dravor Dayne

Ród:
Dayne

Wiek:
25 dni imienia

Miejsce urodzenia:
Starfall

Stanowisko/Zawód:
Rycerz, Najmłodszy z synów "Miecza poranku" Lorda Ulrick'a Dayne'a

Wygląd:
Dravor posiada średni wzrost pięciu stóp i ośmiu cali oraz standardowo - jak na Dayne'ów przystało - jasną cerę wyróżniającą ich od reszty Dornijczyków. Czarne włosy oraz zarost przyłsaniają mu lekko twarz na której widnieją ślady zmęczenia i nadwyrężania organizmu. Jego postura nie należy do niedźwiedzich ale pod szatami i pancerzem kryje się muskulatura zahartowana w ogniu walk oraz ciężkich treningów.
Jego sposób poruszania się nie jest dumny i wyniosły, charakterystyczny dla arystokracji i osób wyżej urodzonych, jednak doświadczony wojownik zauważy zaraz serie wyliczonych kroków oraz zdyscyplinowane odruchy. W rozmowach z przyzwyczajenia trzyma menzurę od swoich rozmówców (odległość dalszą od zasięgu ręki rozmówcy) choć w pewnych przypadkach - często by nie urazić ważniejszych osobistości - rezygnuje z tego przyzwyczajenia.
Od momentu wejścia w życie dorosłe, rzadko nosi na sobie szaty czy odświętny ubiór, miast tego, większosć czasu spędza nosząc stalowy kirys, karwasze i nagolenniki a pod tym utwardzany skórzany kaftan ukryty pod lnianą koszulą, dodatkowo w przypadku wizyt dworskich lub z przedstawicielami wyżej urodzonych nosi elegancki zdobny płaszcz z mieczem i spadającą gwiazdą - herbem rodu Dayne.


Osobowość:
Dravor'a najlepiej można byłoby opisać mieszanką wielu różnych cech, z pozoru wykluczających się. Jest uśmiechnięty i wyrozumiały gdy chodzi o zwykłe pospólstwo, kilka lat u boku kompanii zwykłych najemników, wyrzutków społecznych, sprawiły że nauczył się rozumieć problemy niżej urodzonych. Na biesiadach zawsze jest w stanie ucztować ze wszystkimi, choć stara nie rzucać się w centrum uwagi i lubi czasem pobyć sam ze swoimi myślami.
Jest surowy i bezkompromisowy gdy chodzi o planowanie i dowodzenie i nigdy, przenigdy się nie poddaje. Lata na dworach w Starfall i Deepwood - mimo że spędzone głównie na treningach i naukach - nauczyły go, że wyżej urodzeni zawsze knują i spiskują i tego trzeba się spodziewać od nieznajomych, szczególnie arystokratów, stąd też podchodzi do przedstawicieli tych grup społecznych z dystansem z uwagi na brak doświadczenia w sztuce mowy i ogłady.
W dzieciństwie był uczony etosu jakiego rycerze musieli przestrzegać ale doświadczenia na Essos nauczyły go że czasem takie zachowania mogą szybko skrócić życie z tąd też w zależności od sytuacji zachowuje się honorowo lub rzuca piaskiem w oczy. Wobec rodziny i jej dziedzictwa czuje ogromny szacunek i zaszczyt, że należy do jednego z najstarszych rodów na Westeros, zawsze przełoży interes rodziny ponad wszystkie inne, jego lojalność wobec własnego nazwiska jest ogromna i potrzeba byłoby wiele by obrócić go przeciwko Dayne'om.


Historia:
Rok 241 AC - z nieoczekiwanej wcześniej ciąży Lady Elisy Dayne rodzi się kolejny, czwarty już chłopiec w rodzinie Dayne'ów. Mimo ciąży starszej już kobiety u progu przekwitu, dziecko rodzi się zdrowe i zostaje nadane mu imię Dravor i zyskuje na krótko przydomek "wschodząca gwiazda zmierzchu" z uwagi na pózne i nieoczekiwane zajście w ciąże Lady Elisy.

Chłopiec bardzo szybko okazuje się być perłą małżeństwa Ulricka i Elisy Dayne, w młodym wieku ukazuje zainteresowanie fechtunkiem a i nauki historii oraz dowodzenia szybko są przez niego pochłaniane. Jego ponadprzeciętne atrybuty krzepy, zwinności oraz intelektu sprawiają że zostaje nadzieją Lorda Ulricka na godnego następce tytułu "Miecza poranku".
Dravor był energicznym dzieckiem, mimo natłoku treningów i nauk zawsze miał czas i siłę na zabawę, co prawda jego bracia mimo że go kochali, rzadko spędzali z nim czas z uwagi na różnice wiekowe oraz faworyzowanie przez rodziców, szczególnie ojca.  Nawet jeśli Dravor nie był żadnym zagrożeniem dla najstarszego brata Adriana jeżeli chodziło o tytuł Lorda Starfall to on najbardziej unikał kontaktu z młodym Dayne'em. Dlatego też - co było ironiczne - Dravor często bawił się z jego dziećmi które były w podobnym wieku.
Między Dravor'em i Arthurem (synem Adriana) dość szybko wybuchła chęć rywalizacji jako że oboje posiadali znakomite predyspozycje fizyczne i równie szybko się uczyli. W częstych dzieciecych bijatykach między tymi dwoma, Arthur zwykł pokonywac młodego Dravor'a lecz ten nigdy nie dawał za wygraną i wściekły goryczą porażki podsycaną faworyzowaniem przez rodziców zawsze rzucał się na Arthura nie ważne ile siniaków było na jego ciele i jak mocno podbite miał oczy.

Pewnego dnia w wieku 11 lat między Arthurem a Dravorem wybuchła kolejna bijatyka tym razem jednak była bardziej zacieta i bezkompromisowa. Pojedynek o podłożu rywalizacyjnym przekształcił sie w żywą walkę z zazdrości, młody zapał oraz fewor walki wzmógł w obu chłopcach przypływ złości nad którym nie zapanowali. Walka skończyła się gdy straż zamkowa przyszła rozdzielić chłopców z rozkazu Adriana. Arthur skończył ze złamaną ręką a Dravor z połamanymi żebrami i zwichniętą kostką. Stary już i zchorowany Lord Ulrick Dayne nie chcąc więcej takich incydentów i widząc napięcia między Dravorem a Adrianem i jego synem, wysłał chłopca na nauki, na zimną północ, do rodziny Elisy Dayne - domu Glover'ów.

Dravor ciężko zniósł podróż na daleką i zimną północ szczególnie, że nigdy nie podróżował dalej niż kilka dni od domu i nie był przyzwyczajony do przeszywających mrozów północy, choć tutaj geny matki znacznie pomogły mu przetrwać zimno.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że ojciec miał dla młodego Dayne'a kolejną niespodziankę, oprócz godnego powitania rodziny Glover'ów, na zimnej północy czekał na niego trener fechtunku Bors Złotowłosy z dalekiego Myr.
Lata mijały w dalekim Deepwood, Bors uczył Dravora fechtunku w znacznie inny sposób niz wszyscy wcześniejsi nauczyciele. Skupiono się na treningu bronią dwuręczną gdyż takim mieczem miał władać Dravor gdyby udało mu sie odziedziczyć tytuł miecza poranku. Zamiast brutalnego typowego stylu dla użytkowników takiej broni, Bors skupił się na wszystkich najlepszych atrybutach Dayne'a - sile, zręczności i intelekcie - i zaimplementował je w trening. Chłopak miał bardzo mało czasu na spędzanie go z rodziną matki gdyż albo ćwiczył albo własnie spał, wycieńczony choć zadowolony z treningu.
Mimo braku czasu Dravor czasem zabierany był - siłą autorytetu głowy rodziny Gloverow, na wizyty i biesiady u ważniejszych rodzin północy, lecz często nudził sie tam lub był zbyt zmęczony treningiem by zajmować się zabawą. Jego myśli cały czas wracały na południe i Starfall, myślał nad swoimi dalszymi planami. Nawet jeśli uda mu się zdobyć tytuł miecza poranku, co dalej? Nie chciał osiąść na laurach chciał dążyć do czegoś wielkiego a do tego musiał zdobyć doświadczenie, siedzenie w ciepłych komnatach i trening przy strażnikach i pod okiem fechtmistrza gdzie nie groziło mu żadne niebezpieczeństwo nie dawało mu już satysfakcji, mimo że nauczyciel sprawował się wyśmienicie w uczeniu bardziej egzotycznych sposobów walki. Gdy takie myśli przechodziły mu przez głowę coraz częściej, uderzeniem w jego zapał była wiadomość o śmierci ojca który zmarł ze starości w zamku w Starfall.
Dravor miał już 19 lat i został odesłany pierwszy raz po tylu latach do domu by uczestniczyć w pogrzebie ojca.
Lord Gawen Glover na pożegnanie podarował młodemu Dayne'owi długi posrebrzany dwuręczny miecz jako prezent. Podczas podróży do Dorne coś wzdrygnęło Dravor'a i impulsywnie podjał mądrą/niemądrą decyzję która na zawsze zmieni już jego życie, podczas przeprawy przez północ skręcił w stronę Białego portu i tam popłynął do Essos.

Jego podróż po Essos i szukanie nowych doświadczeń postawiła na jego drodze mnóstwo przygód złych czy dobrych, przez 6 lat przebywania na tym kontynencie szybko nauczył się czym jest prawdziwa walka, czym jest upokorzenie i czym jest duma z trudno osiągniętego sukcesu. Po pewnym czasie przyłączył się do małej grupy najemników zwanej "Szkarłatnymi Mieczami". Kompania ta brała udział w wielu działaniach Nowej Valyrii w tym obławie miasta Lys i wysp letnich na handlarzy niewolnikami na wyspach Sothoryos.
Ostatnim przystankiem w podróży Dravor'a była obrona Meereen przed Dothrakami.
Klęska w obronie miasta doprowadziła do całkowitego rozbicia najemników "Szkarłatnych Mieczy" część z nich zgineła na oczach Dravor'a, część została pojmana, a sam młody Dayne stracił przytomność podczas bitwy po tym jak Dothracki jezdziec staranował go swoim rumakiem.
Gdy obudził się - już po walce - wśród trupów i stosów zniszczonych budynków, ranny, nie mając już nic co trzymało go w Essos, posmakowawszy gorzkiej porażki i straty kompanów oraz nie wiedząc nic co działo się z jego rodziną przez te wszystkie lata, postanowił wrócić do Dorne, do Starfall, tam gdzie od zawsze należał.


Umiejętności:
Niezwykła siła
Wrodzony refleks
Niezwykła inteligencja

Używanie zbroi: średnia
Upór byka
Parowanie
Precyzyjne trafienie
Wielka wytrzymałość

Wielki miecz III
Dowodzenie II
Walka wręcz I
Spostrzegawczość I
Kultura i historia I


Wyposażenie:
Wielki miecz "Srebrna Gwiazda"
Sakwa
Pancerz - Kirys, stalowe karwasze, nagolenniki, utwardzana skórznia.
Pomięty elegancki płaszcz z herbem Dayne'ów
Racje żywnościowe na 2 tygodnie
Sztylet w bucie.


Ostatnio zmieniony przez Dravor Dayne dnia Sob Maj 28, 2016 12:58 am, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Dravor Dayne   Pią Maj 27, 2016 6:08 pm

Akcept (+3pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Dravor Dayne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: