IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Corren Stark

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Corren Stark   Nie Maj 29, 2016 2:42 pm

Godność: Corren Stark

Ród: Stark

Wiek: 58 dni imienia (208 AC rok urodzenia)

Miejsce urodzenia: Winterfell

Stanowisko/Zawód: Lord Stark, Lord Winterfell, Lord Północy

Wygląd:
Choć wciąż wysoki, bo mierzący prawie metr i dziewięćdziesiąt centymetrów, Corren nie jest już szczupły. Jego budowa ciała przypomina teraz budowę typowego mężczyzny Północy w wieku około pięćdziesięciu lat. Tak, lord Stark zestarzał się bardzo godnie. Gdy po śmierci brata został dziedzicem, gdy wrócił z wojny (na której nie wystrzelił ani jednej strzały w stronę wroga), Corren wziął się za treningi. Rozbudował swoje ciało i wreszcie zaczął widzieć sukcesy w ćwiczeniach walki mieczem.
Rysy jego twarzy się wyostrzyły, pojawiły się na niej bruzdy i zmarszczki, na szczęście dość rzadkie. Włosy lorda Starka zdążyły już posiwieć. Jego twarz przybrała twardy, zimny, trochę oschły wyraz, pasujący do osoby panującej nad mroźną Północą, do Starka, który zawsze musi pamiętać o tym, że Zima Nadchodzi. Stary Stark przekonał się do owłosienia twarzy i zapuścił zarówno brodę, jak i wąs. Swoją drogą okazało się to pomocne w zimie, gdy chroniło część jego twarzy przed mrozem.
Corren przekonał się także do średnich zbroi. Wciąż, oczywiście, nie lubi ubrań ograniczających zbytnio ruchy, jednak w takim typie pancerza znalazł idealny kompromis pomiędzy możliwościami poruszania się i ochroną przed ciosami i pociskami. Mogło to mieć związek ze starzeniem się mężczyzny oraz przyrostem masy mięśniowej.
Już nie tak młody Stark zachował wyprostowaną postawę. Od mężczyzny emanuje powaga, chłód i spokój. Wyglądem swym idealnie wpasowuje się w szablon lorda namiestnika całej krainy.

Osobowość:
Poważny, chłodny, trochę oschły, kierujący się honorem i zasadami, ale wciąż empatyczny i niechętny rozlewowi krwi. Jest także sprawiedliwy, spokojny i nie lubi podejmować decyzji pochopnie – zdecydowanie bardziej woli przemyśleć sytuację dogłębnie i dopiero wtedy zastanawiać się nad tym, jak powinien zareagować. Corren jest dzięki temu świetnym arbitrem we wszelkich sporach, choć gdyby sprawa dotyczyła jego rodziny, jego postrzeganie sprawiedliwości może zostać zaburzone, a nad mężczyzną może przejąć władzę gniew, jeśli skrzywdzono kogoś mu bliskiego. Corren, mimo bycia statecznym i wobec nieznajomych zdającym się chłodnym, jest kochającym mężem, ojcem i dziadkiem. Choć zwykle nie okazuje tego wprost, dla swej rodziny chętnie nieba by przychylił i to ich dobro jest dla niego najważniejsze. Spokojnie można powiedzieć, że za rodzinę oddałby życie, gdyby zaszła taka potrzeba.
Jego poczucie obowiązku wobec rodziny nie jest jednak jedynym poczuciem obowiązku. Corren, jako niesamowicie honorowy, odczuwa także powinność służenia swoim ludziom – egzekwowaniem prawa, zapewnianiem bezpieczeństwa – jak i królowi. Wszelkie obietnice traktuje niesamowicie personalnie i ciężko byłoby mu jakąkolwiek złamać.

Historia:
Urodzony w 208 roku Po Podboju Corren część dzieciństwa spędził w Dolinie Arrynów, jako tamtejszy wychowanek, gdzie blisko zaprzyjaźnił się z późniejszą królową, Aurorą Arryn i trochę dalej z jej bratem, Cedrikiem. W dzieciństwie niezmiernie zainteresowany łuczarstwem, po rebelii Tyrella stracił pęd do wytwarzania łuków, przez co ostatecznie jego umiejętności mocno podupadły z czasem.

Choć jako dziecko nastawiony był pacyfistycznie, śmierć jego ojca w rebelii na Murze pomogła mu ostatecznie zrozumieć, że niechęć do niesienia śmierci i zniszczenia to jedno, ale reagować przeciwko takim zapędom innych ludzi to powinność osoby, która do takiej fali śmierci doprowadzić nie chce. Choć wciąż niechętny do odbierania życia, Corren teraz jest o wiele bardziej skłonny do wydawania (i wykonywania własnoręcznie!) kar śmierci przeciwko zdrajcom i mordercom.

Lord Winterfell dorobił się, jak wcześniej jego ojciec, trójki dzieci – dwóch synów i córki. Jako osoba honorowa i wierna, nigdy nie spłodził żadnego bękarta, zawsze będąc oddanym swojej żonie, Myrcelli Lannister, którą dość szybko po poznaniu pokochał, z wzajemnością, a ich miłość, silna i niezachwiana, trwa nadal.

Po wydarzeniach w Bliźniakach i po skazaniu przez króla Viserysa Cedrika Arryna na karę śmierci, relacje Correna z małżonkiem jego przyjaciółki lekko osłabły, ochłodziły się. Z czasem jednak, gdy ta psychiczna rana się zagoiła, Corren na powrót zaczął rozwijać znajomość z królem, choć głównie zrobił to ze względu na Aurorę. Wciąż, chcąc nie chcąc, chował głęboko w sobie lekką urazę do Viserysa, że ten nie tyle pozwolił, co sam doprowadził do śmierci Cedrika. Choć lord Stark wiedział, że młody Arryn spowodował zgon swej własnej żony na swym własnym ślubie, to coś mu nie pasowało i nie mógł zrozumieć, by taka osoba jak Cedrik zrobiła coś tak złego. Prawdę powiedziawszy wszystkie wydarzenia w Bliźniakach mocno mu śmierdziały, ale nie miał żadnych przesłanek ku temu, by sądzić, że stało się tam coś innego niż wedle oficjalnej wersji zdarzeń. Postanowił więc po prostu nie kopać, zostawić ten temat w spokoju.

Pacyfikacja i ucywilizowanie Żelaznych Wysp z początku Correnowi się podobało. Zagrożenie ze strony Żelaznych Ludzi zmniejszało się z każdym dniem, gdy na Wyspach rządził Robb Reyne, były namiestnik króla. Gdy jednak na Mur zsyłani byli coraz to nowi Żelaźni, Corren nie spodziewał się – przynajmniej nie świadomie – że może wyjść z tego taka farsa, bunt części Nocnej Straży. Po jego wybuchu i stłumieniu, w wyniku którego zginął jego ojciec, Robb Reyne stracił w oczach Wilkora. Corren zaczął się zastanawiać, czy nie dało się spacyfikować wysp inaczej, nie zsyłając wszystkich agresywnych na Mur i doprowadzając do wewnętrznych walk wśród Nocnej Straży, w konsekwencji nie powodując śmierci jego ojca oraz zwiększenia liczebności i możliwości Dzikich, do których Żelaźni Ludzie zesłani na Mur uciekli po rozbiciu buntu.

Po śmierci ojca zaprzyjaźnił się z Creganem Boltonem, synem zmarłego w 226 AC w Królewskiej Przystani lorda Belthasara Boltona. Mężczyźni szybko się polubili, często wyruszali wspólnie na polowania i spotykali się na ucztach, które raz jeden, raz drugi wydawał. Jego niegdysiejsze antypatie względem rodu spod sztandaru obdartego ze skóry człowieka praktycznie zniknęły. W końcu dlaczego miałby nie lubić Boltonów, jeśli lord Bolton okazał się fajnym człowiekiem, z którym można porozmawiać na wiele tematów, z którym można wspólnie wyruszyć na polowanie?

Życie na Północy odbywało się dość spokojnym rytmem. Miał na swoim dworze paru wychowanków z innych rodów, w tym Aegona z Targaryenów. Razu pewnego Aegon, Grace i olbrzym Starków (który okazał się fenomenalnym kowalem!) wdali się w małą sprzeczkę, w  wyniku której książę wylądował w łóżku z obandażowaną głową, nieprzytomny przez prawie dobę. Wiele gimnastyki politycznej wymagało od Correna wtedy to, by nie musiał ścinać giganta ani przynajmniej pozbawiać go dłoni, którą ten podniósł na księcia. Ostatecznie jednak udało mu się tak wymanewrować, by olbrzym nie stracił żadnej części ciała – wytłumaczono mu jednak, że jego reakcja była zdecydowanie zbyt ostra i że nie wolno podnosić ręki na niewinnych ludzi, szczególnie szlachetnie urodzonych, SZCZEGÓLNIE Z RODZINY KRÓLEWSKIEJ.

Była jeszcze jedna sytuacja, która zaburzyła spokojny rytm życia na Północy. Pewnego dnia, gdy Grace wyruszyła z ojcem i bratem do miasta pod murami Winterfell by poznać ludność, zagubiła się i prawie została zgwałcona przez jakiegoś durnego pijaczynę. Corren wpadł w ogromny gniew – choć starał się tego nie okazywać i grać jedynie zdenerwowanego – i mało brakowało, a ściąłby mężczyznę. Ostatecznie jednak wykazał się łaską i sprawiedliwości ą i rozkazał jedynie odciąć mężczyźnie męskość, po czym zesłał go na Mur. W końcu na śmierć trzeba sobie „zasłużyć”. Zdradą, dezercją, morderstwem… Choć gdyby pijaczyna doszedł gdzieś dalej w swoich zapędach względem jego wnuczki, Corren nie wahałby się, nie powstrzymał i ściąłby mężczyznę na miejscu, w momencie spotkania go.

Umiejętności:

Tutaj:
 

Wyposażenie:
Łuk z czardrzewa
Lód
Sygnet rodowy
Ubrania

Stara karta postaci.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Corren Stark   Nie Maj 29, 2016 3:36 pm

Akcept!
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Corren Stark
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» jim stark || dawid auguscik

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: