IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gwyn Tully

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gwyn Tully

avatar


PisanieTemat: Gwyn Tully   Czw Cze 02, 2016 11:18 am

Godność:

Gwyn Tully

Ród:

Tully

Wiek:

16 dni imienia

Miejsce urodzenia:

Riverrun

Stanowisko:

Dziedzic Riverrun

Wygląd:

Gwyn Tully mierzy 180 centymetrów wzrostu i waży przy tym trochę ponad 70 kilogramów. Jest dość szczupły, mimo to nosi się pewnie ,czasami nawet wyniośle. Przy niewielkiej wadze jego mięśnie są dobrze widoczne. Reszta aparycji jest bardzo typowa jak na Tullyego. Pozornie niedbale ułożona burza rudych włosów kosztuje Gwyna sporo pracy by wyglądała tak jak powinna. Z kolorem włosów doskonale współgra niebiesko szary kolor oczu. Które zdają się być martwe, nie mają w sobie blasku charakterystycznego dla cieszących się życiem nastolatków.  Gwyn ma bardzo ostre rysy twarzy i równie mocno zarysowane usta. Bądź co bądź dość dziewczęce. Posiada przy tym hipnotyzujący uśmiech, który ukazuje zazwyczaj w ramach ironii.  Gwyn jest niejako przekonany o tym, że jest diabelsko przystojny. Chociaż zdania często są podzielone. Jest męskim odpowiednikiem swej ukochanej siostry Ely, w dzieciństwie byli nie do rozróżnienia i nadal nie jest to wcale takie proste.

Osobowość:
Ambicja i dwulicowość. Te dwa słowa mogłyby w pełni opisywać osobowość dziedzica Riverrun, jednak jest to bardziej skomplikowane.  Od dziecka wraz ze swoją bliźniaczką sprawiali sporo kłopotów.  Lord Hoster i wychowawcy mieli z tą uroczą parką sporo kłopotów. Młody Gwyn był krnąbrny i wyniosły. Gardził absolutnie każdym, nie znosił żadnych okazów słabości od dziecka i z całych sił starał się ich wystrzegać. Ciężka praca wychowawców na niewiele się zdała ,a negatywne cechy charakteru dziedzica coraz bardziej dawały o sobie znać. Nie czuł szacunku do nikogo, zwłaszcza do ojca chociaż na ogół grał posłusznego synka. Wiedział, że właśnie ta postawa zapewni mu najwięcej przywilei. Dla swoich zachcianek jest w stanie zrobić wszystko, zupełnie nie zważa na otaczające go osoby. Z jednym wyjątkiem. Jego ukochana bliźniaczka Ely dla której zrobiłby wszystko i przed którą nie ma tajemnic.  Pomimo ciężkiego charakteru na ogół jest bardzo wesoły. Żartuje sobie ze wszystkiego. W ten sposób ukrywając wszechogarniającą go złość, której czasem pozwala ujrzeć światło dzienne.

Historia:
W 250 roku po lądowaniu Aegona Zdobywcy, komnaty Riverrun przeszył płacz pierwszego pochodzącego z prawego łoża potomka lorda Hostera Tully'ego. Jego żona pochodząca z rodu Piper była w ciąży bliźniaczej. Pierwszy świat ujrzał syn o imieniu Gwyn, następnie po sporych komplikacjach urodziła się Elyana. Dzieci przyniosły swym rodzicom wiele radości po urodzeniu. Śliczne i zdrowe bliźnięta już wtedy charakteryzował rudy kolor włosów. Z biegiem lat dzieci dorastały, jednak rozróżnienie ich nie było proste. Oboje jednak nie byli spełnieniem marzeń lorda Hostera. Zadufani w sobie, zachodzili za skórę swym wychowawcom. Nie znosili sprzeciwu i nawet sam Pan Ojciec często miał problem by wymusić na bliźniakach jakieś zachowanie. Gdy rozpoczęła się nauka zostali rozdzieleni. Gwyna szkolono na przyszłego lorda, walczył mieczem, uczył się dyplomacji, jeździł konno. Uczniem był bardzo zdolnym, niestety wciąż potrafił pokazać rogi i nawet bez wsparcia siostry sprawiał duże kłopoty. Każdą wolną chwilę spędzał na zabawie z Ely. Często popadał w konflikty ze starszym od siebie bękartem o imieniu Edmyn. Obaj dążyli do tego by to na nich rudowłosa skupiała swoją uwagę. Gwyn niemal zupełnie ignorował resztę rodzeństwa. Młodszą o rok Marion z pogardą nazywał Piperówną.
Jedynym nauczycielem którego słuchał był ten od fechtunku. Sztuka ta fascynowała młodego Tullyego. Chciał brać udział w turniejach i wygrywać. Dla sławy i dla uznania którym otaczaliby go ludzie. Z zapartym tchem czytał historie wielkich rycerzy. Z niecierpliwością patrzył w przyszłość czekając aż jego osiągnięcia staną się równie wielkie. Nie ciekawiły go natomiast historyczne zawiłości, których również musiał się uczyć. Wiedział tylko tyle, że Tully byli kiedyś u władzy. Teraz ją utracili na rzecz znienawidzonych przez Gwyna Brackenów. Ambicją rudowłosego było i nadal jest by pewnego dnia to znów pstrąg zapanował nad Dorzeczem.
Sprawiający bezustanne kłopoty młodzieniec został wysłany do Końca Burzy by tam pod okiem Lorda Baratheona w końcu z wrednego bachora stać się prawdziwym lordem. Miał wtedy 12 lat. Jeleń przyjął wtedy na wychowanie kilku innych chłopców będących w podobnym wieku. Żaden z nich nie pochodził z dużego, namiestniczego rodu. Byli to synowie Bucklera z Bronzegate, Tranta z Gallowsgrey, Mootona z Maidenpool i Lynderlyego ze Snakewood. Z początku nie przepadali za sobą, jak łatwo się domyślić również Gwyn nie był z tego zadowolony. Na każdym kroku starał się pokazać swym rówieśnikom, że jest wart znacznie więcej niż oni. Na jednym z licznych treningów nauczyciel zarządził sparingi. Młody Tully rozprawił się ze wszystkimi rywalami, stając się niejako przywódcą tej bandy. Z kolejnymi miesiącami z początkowej niechęci wyrastała prawdziwa nić przyjaźni. Często razem wymykali się z zamku czy to pozwiedzać okolicę czy to na polowanie. Razem sprawiali znacznie większe kłopoty niż pojedynczo.  Gdy chłopcy mieli piętnaście wiosen po raz kolejny wymknęli się z Końca Burzy i udali się na polowanie. Lord Baratheon z biegiem czasu zaczął przymykać na to oko i niespecjalnie przejmował się nieobecnością chłopców.  Podróżowali w piątkę gdy nad jednym z potoków natknęli się na olbrzymiego niedźwiedzia. Nogi ugięły się pod wszystkimi, jednak marzyli o tym by wrócić do zamku z taką zdobyczą. Bestia z łatwością wyczuła intruzów, pierwsza ruszyła do ataku zupełnie zaskakując "myśliwych". Rozpierzchnęli się w cztery strony świata. i tylko Trant tkwił w miejscu. Niedźwiedź wykorzystał to i masywną łapą zdjął go z siodła ,potężnym uderzeniem roztrzaskując żebra. Gwyn początkowo chciał uciec, widząc jednak cierpiącego przyjaciela spiął konia i ruszył mu na ratunek. Z młodego Tranta nie zostało wiele gdy Tully pędził mu na pomoc. Cwałując obok bestii wbił jej w grzbiet swą włócznię aż drzewiec pękł. Niedźwiedź przykląkł, jednak ranny i wściekły ruszył za myśliwym. Rumak Gwyna dawał z siebie wszystko mimo to agresor był coraz bliżej. Gdy wydawało się, że dopadnie rudowłosego ,w sukurs przyszła mu reszta młodzieńców. Trzy włócznie wbiły się w ciało oszołomionego niedźwiedzia. Tully wyjął swoje ostrze, które otrzymał od ojca gdy wyjeżdżał z Riverrun i wbił je w czaszkę bestii. Która padła martwa.
Problemów związanych z tym wydarzeniem było sporo, a z czterech wichrów które otaczały Tullyego zostało tylko trzech.  Kilka miesięcy później chłopcy zostali pasowani na prawdziwych rycerzy. Ważniejsze funkcje na dworach jego przyjaciół były zajęte, więc Ci nie czekając długo ruszyli za nim do Riverrun, stając się niejako strażą przyboczną młodego dziedzica. Wtedy też spotkał się ze swoją ukochaną siostrą która z niesfornego rudzielca wyrosła na piękną damę.  Po tej rozłące uczucie które łączyło tą dwójkę tylko się nasiliło. Gwyn nie do końca wiedział jak określić to co ich łączy. Był jednak pewien tego, że jednym czego pragnie była Ely. Ely i władza nad Dorzeczem.

-Umiejętności

Wrodzony refleks
Niezwykła inteligencja
Niezwykła Siła
Miecz Półtoraręczny III
Broń Drzewcowa II
Tarcza II
Ciężka Zbroja
Kopie
Parowanie
Dowodzenie II
Jazda Konna I
Kultura i Historia I

Wyposażenie
-Miecz półtoraręczny "Pogromca Bestii"
-Naszyjnik z niedźwiedzim kłem
-Duża ilość eleganckich ubrań
-Drewniana kawaleryjska tarcza z herbem rodu
-Płytowa zbroja i garnczkowy hełm


Ostatnio zmieniony przez Gwyn Tully dnia Czw Cze 02, 2016 5:51 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Gwyn Tully   Czw Cze 02, 2016 5:29 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!



Śmierdzisz rybą :C
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Gwyn Tully
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: