IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Margaery Tyrell

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Margaery Tyrell

avatar


PisanieTemat: Margaery Tyrell   Sro Cze 08, 2016 4:05 pm

Godność:
Margaery Tyrell

Ród:
Tyrell z Wysogrodu

Wiek:
16 dni imienia

Miejsce urodzenia:

Wysogród

Stanowisko/Zawód:
Córka lorda Wysogrodu

Wygląd:
Margaery jest dziewczęciem o raczej wątłej budowie, przy tym i jej wzrost pozostawia wiele do życzenia, sięga bowiem ledwie pięciu stóp i nie zapowiada się, by cokolwiek miało się jeszcze zmienić. Mimo wszystko posiada to, co kobieta mieć powinna, a i odpowiednimi strojami potrafi to podkreślić, jeśli zechce. Jej włosy są w typowym dla Tyrellów kolorze jasnego brązu, jednak, jakimś cudem, z rodziny wybiła się kompletnym brakiem loków. Jej kosmyki są proste, sięgające łopatek, a Margarey nie lubi ich zbytnio wiązać czy upinać. Jej piwne oczy zerkają ciekawsko na świat spod kurtyny długich rzęs, a drobne, różowe usteczka często ułożone są w lekkim uśmiechu. Jeśli chodzi o ubiór dziewczyna preferuje typowo kobiece stroje, acz stroni od przesadnej rozrzutności. Ma kilka wyjściowych sukni, te jednak zarezerwowane są na specjalne okazje. Na co dzień woli suknie proste, wygodne, przy czym, jak przystało na Tyrellównę, są z dobrych materiałów i zazwyczaj mają „to coś”, jednak, jeśli mają zwracać na siebie uwagę, to nie przesadną ilością ozdób, a oryginalnością i stylem. Długie suknie nie zawsze się jednak sprawdzają i kiedy tę pannicę najdzie na kolejne spacery czy zaszycie się w lesie zdecydowanie woli wygodną spódnicę i bluzkę, acz wtedy uważa, by w podobnym stroju widziało ją jak najmniej ludzi.

Osobowość:
Margaery jest osobą bardzo przyjazną, ciepłą i optymistyczną. Uśmiech rzadko kiedy znika jej z twarzy, a wręcz dba, by gościł u wszystkich wokół niej. Wyjątkowo nie lubi sporów, zawsze chce znaleźć pokojowe rozwiązanie, co nie oznacza, że jest uległa. Wie na czym stoi i jakie ma szanse, nie będzie też rezygnować ze swoich racji, co innego kompromis, a co innego dyktat jednej strony wobec drugiej. Jest bardzo otwarta i wyjątkowo ciekawska, chce wszystko wiedzieć, wszystko zobaczyć i wszędzie zajrzeć. Sporo czasu przesiaduje nad książkami, ale bywa, że wymyka się z rodzinnej posiadłości na długie spacery. Kocha naturę, ta niesamowicie ją uspokaja i w sumie kiedy tylko dzieje się coś złego Margaery ma ochotę zaszyć się gdzieś w lesie i wszystko przeczekać. Mało to kulturalne, no ale cóż. Na co dzień i tak jest bardzo grzeczna, a maniery to jej drugie imię, czasami każdy potrzebuje takiej odskoczni, a i wtedy pilnuje, by przypadkiem ktoś jej wybryków nie widział, co najwyżej rodzina i najbliższa służba. Stara się być prawdomówna, ale z wiekiem coraz bardziej rozumie dworskie zwyczaje i półsłówka i wie, że nie każdemu wszystko można powiedzieć. Co innego rodzina, z nią jest absolutnie szczera. Zresztą rodzina ogólnie zajmuje w jej sercu najważniejsze miejsce. Za każdego z jej członków oddałaby życie i zrobi wszystko dla dobra rodu.

Historia:
Wszystko zaczęło się w roku 250 AC, kiedy to na świat przyszło trzecie dziecko, a zarazem pierwsza córka lorda Mace’a Tyrrela. Małe stworzenie od razu zdobyło serca wszystkich wokół, a z czasem ten talent jedynie się rozwijał. Pierwsze lata życia mijały małej Margaery beztrosko, na zabawach, spacerach i grach ze starszym rodzeństwem, a z czasem również i z młodszym. Ledwo nauczyła się stawiać pierwsze kroki, a wszędzie było jej pełno i każdy musiał spoglądać, czy przypadkiem mały aniołek nie zaplątał mu się pod nogami. Szybko też rozpoczęła się jej edukacja, ale bynajmniej nie z woli rodziców, a samej zainteresowanej, która chciała umieć to samo co bracia, jeśli nie jeszcze więcej. We wszystkim dorównać im nie mogła i kiedy ci uczyli się walczyć czy jeździli konno ona przesiadywała z nimi na dziedzińcu z nosem w książce, niby to czytając, a jednak co chwilę zerkając co robią. Mimo ich szczerych chęci pokazania wszystkiego siostrze, na wojownika się nie nadawała. Ledwo mogła utrzymać miecz, a pierwsze posadzenie na koniu skończyło się bolesnym upadkiem i płaczem, przez co dotąd nieco boi się jeździć konno. Dodatkowo w chłodniejsze dni praktycznie nie wychodziła na dwór, bo zbyt długie wyjście w złą pogodę kończyło się chorobą i siedzeniem w łóżku. Za to jednak dostawała smakołyki, a rodzice i rodzeństwo dużo z nią siedziało, więc nie było wcale tak źle. Dużo też przesiadywała z maestrem, który widząc w małej istny głód wiedzy pokazywał jej coraz to ciekawsze książki i opowiadał rzeczy, których tam z różnych powodów znaleźć nie mogła. W tym samym czasie uczona też była etykiety, manier, wszystkiego tego, co prawdziwa dama wiedzieć powinna. Zaczęto bardziej dbać o jej sposób wypowiedzi i prowadzenia się, styl chodzenia, powoli kończyła się pobłażliwość dla dziecka, a zaczęły się wymagania dla dorastającej panny.
Gdy miała jedenaście lat jej brata, Theodora, wysłano do Nowej Valyrii na wychowanie. Mała rzadko kiedy się buntowała, ale wtedy była obrażona na cały świat. Nie chciała, by ukochany brat był gdzieś daleko, a już szczególnie na tak długo. Wtedy miała chyba pierwszą lekcję posłuszeństwa i bardzo poważną rozmowę z ojcem. Tłumaczył, że to było tak dla dobra Theo jak i całego rodu, a ona, jako Tyrrelówna powinna to rozumieć. Łatwo nie było, zwłaszcza, kiedy opuścił ich również i Arthur, ale to nauczyło ją nieco pokory. Inaczej też spojrzała na swoją rodzinę i obowiązki wobec niej. Oczywiście to nie sprawiło, że o braciach zapomniała. Kruki słała kiedy tylko się dało i niecierpliwie wypatrywała wieści od nich. Na całe szczęście w zamku została jeszcze siostra i najstarszy brat, ale ten był w takim wieku, że w końcu przyszedł dla niego czas do ożenku. Jego żonę zresztą bardzo polubiła, a swoimi bratankami uwielbiała się zajmować, co nie zmieniało faktu, że ich piątka nagle skurczyła się właściwie do dwójki i siostry miały głównie siebie.
Margaery nie zamierzała jednak siedzieć bezczynnie i czekać, aż bracia wrócą, a ktoś znajdzie jej jakieś zajęcie. Wciąż sporo czytała, kiedy tylko nadarzała się okazja podróżowała też z ojcem, by poznać inne miejsca i zwyczaje. Zaczęła poznawać ludzi spoza Wysogrodu i przekonała się jak odmiennie może być traktowana niż u siebie i że musi nauczyć się zachowywać inaczej niż w domu. Nieco bardziej pewnie siebie, może nawet i wyniośle. Szybko też pojęła co można mówić, a co nie, oraz kiedy, mimo wszystko, należało nieco ubarwić rzeczywistość, jednocześnie nie dając tego po sobie poznać. Towarzyszyła też ojcu przy mniejszych negocjacjach, uważnie obserwując uczestników i próbując jak najwięcej się z tego nauczyć. Podejrzewała, że jej bracia w tym samym czasie robią o wiele ciekawsze rzeczy, ale cóż, tym się różni życie damy i rycerza.

Umiejętności:
Cechy wrodzone
Geniusz
Szczególna charyzma
Słabeusz
Umiejętności wyuczone
Dworskie wychowanie
Elokwencja
Blef (1)
Dyplomacja (4)
Kultura i historia (3)

Wyposażenie:
Kilka wizytowych sukni
Płaszcze, te ozdobne, jak i bardziej praktyczne
Suknie codzienne, parę gorsetów, bluzek i spódnic
Niewielka ilość biżuterii
Przybory codziennego użytku jak lusterko, szczotka do włosów itp.
Mała torba na piesze wycieczki


Ostatnio zmieniony przez Margaery Tyrell dnia Sro Cze 08, 2016 5:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Margaery Tyrell   Sro Cze 08, 2016 4:21 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Margaery Tyrell
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Margaery Tyrell

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: