IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Samotnia lorda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Samotnia lorda   Pią Cze 10, 2016 1:24 am

First topic message reminder :

***
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Samotnia lorda   Pią Maj 05, 2017 12:03 am

Corren zasępił się. Miał pewien pomysł, ale jeśli pamięć go nie zawodziła, a ostatnio nic się nie zmieniło, to ten pomysł nie był zbyt możliwy.
- Najpierw powiem tak: nie ufam lordowi Creganowi. Stało się z nim coś dziwnego, zaczął podejmować irracjonalne decyzje, albo i racjonalne, ale niekoniecznie szczere wobec mnie. Ciężko mi wierzyć, żeby jego maester czyhał na jego życie. Słowa Eddarda, który powiedział mi, jakoby Cregan miał to wszystko zaplanować wraz ze starszym wnukiem też dają mi do myślenia, choć oczywiście nie wierzę całkowicie temu dziecku. Synu, musimy uważać na Boltonów. Ciężko mi to mówić, ale mam złe przeczucia.
Następnie przeszedł do meritum.
- Myślałem nad podzieleniem naszego potencjału na dwie armie. Jedną poprowadziłbym spod Fosy Cailin osobiście, przez Dorzecze w stronę Królewskiej Przystani, a drugą oddałbym pod dowodzenie lorda Manderly'ego i wysłał jego statkami czym prędzej do stolicy, wraz z zapasami. Jeśli Reach nadciąga na Królewską Przystań, to można śmiało spodziewać się powtórki sprzed czterdziestu laty. Znów stolica będzie cierpiała z powodu głodu. A jeśli pod domem Targaryenów ma rozegrać się walna bitwa, będzie tam wielu żołnierzy, a więc wiele gęb do wyżywienia. Ale, z tego co się orientuję, nie mamy wielu statków na wschodnich brzegach Północy. W związku z tym chyba trzeba będzie poprowadzić jedną armię przez Fosę Cailin, ewentualnie część przerzucić pod Bliźniaki z zachodniej części krainy przy pomocy statków. Nie ufam jednak Freyom, więc wolałbym tego uniknąć. Zresztą, tak przerzucone wojska i tak byłyby nieliczne i musiały czekać na zebranie się, przez co nie zaoszczędzilibyśmy wiele czasu. W związku z tym mam następujący pomysł.
Odchrząknął i spojrzał krótko obu zebranym w oczy.
- Natychmiast wezwiemy wszystkich lordów do zebrania sił czym prędzej pod Fosą Cailin. Tam poczekamy na większość wojska, po czym wyruszymy do Dorzecza, by jak najszybciej dotrzeć do Królewskiej Przystani. Przy okazji dowiemy się, jakie nastroje tym razem zapanowały w krainie Tullych i, jeśli będzie trzeba, zainterweniujemy przeciwko buntownikom. Lordowie Umber i Karstark, wraz z może innymi, którzy nie zdążą na czas, dogonią nas w Dorzeczu lub najpóźniej pod Królewską Przystanią, w razie potrzeby będziemy zostawiać im wiadomości czy wysyłać posłańców. Będą taką drugą, pomniejszą armią, która dołączy do nas w wolnym czasie. Zresztą i tak może będziemy maszerować wolniej od nich, jeśli będzie trzeba zabawić krótką chwilę w Dorzeczu. Jednak naszym głównym celem jest wsparcie Króla Viserysa i to w kierunku Królewskiej Przystani będziemy maszerować.
Ale statki lorda Manderly'ego i tak się przydadzą. Będę chciał prosić go o przerzucenie części jego sił... Jego, ponieważ nie mamy czasu by czekać na przybycie wojsk z innych siedzib... Przy pomocy jego statków bezpośrednio do Królewskiej Przystani, wraz z tyloma zapasami, ile tylko uda im się załadować i przewieźć statkami. Winterfell pokryje w całości straty w pożywieniu Białego Miasta. Gdy ta część wojsk Lorda Manderly'ego dotrze do Królewskiej Przystani, przekaże Królowi przywiezione racje i dołączy do garnizonu, a okręty wesprą królewską flotę, jeśli lord Manderly zgodzi się na pozostawienie Białego Portu bez jednostek morskich. To będzie co prawda niewiele, jednak myślę, że w tej sytuacji każda pomoc się liczy, a lepiej pomóc trochę teraz, niż przybyć licznie i zobaczyć, że nie ma już komu pomagać
- odetchnął głęboko, zamykając oczy i łącząc palce. Spojrzał znów po zebranych - co sądzicie o moim pomyśle? Może któryś z was ma lepszy?
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Samotnia lorda   Sob Maj 20, 2017 8:58 pm

Torrhen najwyraźniej nie miał nic do powiedzenia, co po dłuższej już chwili ciszy skłoniło do odpowiedzi maestera.
- Co tyczy się statków, panie - zaczął. - Lord Manderly mógłby przewieźć zapewne trzy tysiące, może trochę więcej, ludzi. Lordowie z zachodu razem pewnie mogliby uzbierać tyle statków by przerzucić na południe podobną liczbę. O ile wysłanie posiłków na wschodzie mogłoby bezpośrednio wspomóc Królewską Przystań, to oddziały płynące od zachodu miałyby cięższy orzech do zgryzienia. Lądowaliby na ziemiach Mallisterów, którzy czterdzieści lat temu walczyli przeciwko królowi, a od naszych głównych sił dzieliłyby ich Bliźniaki. Nie wiadomo czego lord Walder mógłby żądać za umożliwienie im przeprawy... Ponadto nasza droga Królewskim Traktem do stolicy jest w miarę prosta i bezpieczna na wschodnim brzegu Tridentu, siły na zachodzie narażałyby się na liczne ataki możliwych buntowników z rejonu.
Taka była prawda, nie wiadomo było ilu lordów Tridentu ponownie zwróciło się przeciwko Targaryenom, a możliwości były spore biorąc pod uwagę ilu wzniosło swoje miecze ostatnim razem. Zresztą krainą rządził Bracken, a nienawiść między władcami Kamiennego Żywopłotu a Blackwoodami wciąż była żywa.
- Lordowie z zachodu mogą za to popłynąć w górę Słonej Włóczni i dotrzeć dzięki temu szybciej pod Fosę Cailin, przynajmniej z częścią oddziałów. Zostawienie wiadomości dla dalej położonych lordów rzeczywiście może przyśpieszyć marsz na południe, jednak należy wówczas postępować ostrożnie. Karstarkowie, Umberowie i Boltonowie są, poza Manderlymi, główną siłą Północy, bez nich armia może być zagrożona jeżeli przyjdzie jej się mierzyć z licznym przeciwnikiem. Na szczęście przy wsparciu lorda Brackena oraz sił Korony w połączeniu ze smokami Targaryenów, nie powinien być to wielki problem.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Samotnia lorda   Pon Maj 22, 2017 1:02 pm

Stark wysłuchał w milczeniu słów maestera, od czasu do czasu kiwając głową. Jego uwadze nie uszedł fakt, że Torrhen nie wypowiedział się na temat poczynań Północy, że nie powiedział co myśli o planie ojca ani nie podał swoich własnych pomysłów.
- Rozumiem. W takim razie, oprócz przerzucenia zapasów i drobnych posiłków do Królewskiej Przystani, wszystko odbędzie się standardowo. Spotkaniem w Fosie Cailin i przemarszem przez trakty Dorzecza prawie że prosto do Królewskiej Przystani. Torrhenie, za parę dni wyjeżdżam, poprowadzę osobiście armię Północy. Pod moją nieobecność to ty będziesz pełnił rolę pana na Winterfell. Nie wrócę prędko, istnieje możliwość, że nie wrócę nigdy. Dbaj o Starków i o Północ pod moją nieobecność. I bądź ostrożny i silny. Uważaj na Boltonów. Teraz, jeśli chcesz, możesz wrócić do swoich zajęć. Po drodze zarządź postawienie naszych wojsk w stan gotowości, przygotowanie do wymarszu w ciągu kilku dni, oraz rekrutację tylu ludzi, ilu możemy zrekrutować. Oczywiście w Winterfell ma pozostać standardowy garnizon.
Zwrócił się do maestera.
- Mavericku, ciebie poproszę o pomoc w napisaniu listów. Trochę tego będzie, a nie mamy czasu do stracenia.
Po tych słowach zastanowił się krótko, spisał pierwszy list, przesunął kartkę z treścią do swojego maestera i poprosił o odpowiednie kopie, samemu również pisząc wiadomości do pozostałych lordów.
Powrót do góry Go down
Torrhen Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Samotnia lorda   Pią Maj 26, 2017 12:35 am

Torrhen słuchał ojca podpierając głowę ręką. Był ciekawy jego planu. Mówiąc szczerze był niezły. Sam lepszego by na ten moment nie wymyślił, toteż milcząco aprobował zamysł ojca. Chociaż z drugiej strony może powinien się odezwać? Sprawy czysto techniczne, które poruszył maester puścił mimo uszu. Ojciec doskonale pewnie zdawał sobie z tego wszystkiego sprawę, więc nie ma potrzeby, aby sam jeszcze dodatkowo wtrącał swoje trzy grosze. Gdy jednak ojciec zwrócił się do niego bezpośrednio, Torrhen poczuł się w obowiązku wyrazić na głos swoje zdanie.
-Myślę ojcze, że jest to bardzo dobry plan. Świetnie przemyślany pod każdym względem. Bardzo podoba mi się pomysł z transportem żywności do stolicy, dobrze, że uczymy się na poprzednich wojnach.Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wrócisz na Północ jako bohater i zbawca królestwa. Do tego czasu będę wypełniał wszystkie powinności lorda Winterfell jak tylko potrafię najlepiej. Będę miał także Boltonów na oku, jak sobie życzysz.
Torrhen wstał.
-Oczywiście ojcze. Od razu zajmę się wojskiem.
Ruszył w stronę wyjścia. Odwrócił się, popatrzył się przeciągle na ojca, z podziwem w oczach, po czym wyszedł.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotnia lorda   

Powrót do góry Go down
 
Samotnia lorda
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Komnaty Lorda Kosiarza Pyke

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Winterfell-
Skocz do: