IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Nie Cze 19, 2016 8:54 pm




Luksusowy budynek znajdujący się w porządnej dzielnicy Królewskiej Przystanii, którego właścicielem jest w teorii lord Royce, a w praktyce Myrielle Targaryen. W tym miejscu można spotkać dziewczęta i chłopców w różnym wieku i z różnych zakątków świata, wliczając w to ludzi z Wolnych Miast, całego Westeros, a nawet Yi Ti. Z budynku korzystają najczęściej bogaci kupcy oraz lordowie, którzy odwiedzają stolicę Siedmiu Królestw. Miejsce emanuje przepychem i wyrafinowaniem, ma więc wielu bywalców.
Na suficie głównej sali wymalowano techniką iluzorystyczną nieboskłon usiany gwiazdami.
Powrót do góry Go down
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Nie Cze 19, 2016 10:08 pm

11 stycznia 266



Myrielle wsiadła na dziedzińcu Czerwonej Twierdzy w zdobioną karocę, po czym ujechawszy kilkaset metrów została wysadzona wraz ze strażnikiem, który był jej człowiekiem, pod budynkiem złotnika. Przeszli razem na drugą stronę budynku, w międzyczasie zarzucając na siebie ciemny płaszcz z kapturem, gdzie po drugiej stronie ulicy dostrzec można było znany jej budynek. Był to oczywiście burdel, z którego dochody spływały wprost do jej sakwy. Nikt nie spodziewałby się, że pojawi się w takim miejscu, a mistrz złotnictwa, który siedział w jej kieszeni, miał zagwarantować jej alibi. W każdym razie trudno byłoby ustalić, że znalazła się w burdelu.
Myrielle weszła do środka, gdzie czekała już na nią Myriah.
- Tędy proszę, pani - powiedziała wysoka Dornijka, po czym wprowadziła ją do osobnego pomieszczenia. Czekały już tam na nią wygodne meble, a Myrielle wykorzystała to, siadając na obitym miłym w dotyku wyszywanym materiałem krześle przy stole z polerowanego ciemnego drewna.
- Posłaniec mówił, że odwiedził was ciekawy gość - powiedziała starsza kobieta, uśmiechając się miło do Myriah. - Możesz mi zdradzić, kto zawitał w te skromne progi?
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pon Cze 20, 2016 11:23 pm

Ciekawą postacią okazał się być zamozny kupiec pochodzący z Wolnego Miasta Braavos. Nazywał się Tycho Ithoris i szczególnie upodobał sobie w łożu młodych chłopców. Handlował winem oraz przyprawami, zbijając na tym niemały majątek. Opowiadał trochę o sytuacji panującej w Essos, o strasznych wieściach napływających z Lorath, gdzie okrutni władcy przybyli z Westeros ucztują ponoć na ludzkim mięsie i piją krew niemowląt do wieczerzy. Doniósł również, że po zjednoczeniu miast południa i przegnaniu piractwa handel kwitnie jak nigdy, a dawne Sporne Ziemie rozkwitają, pokryte polami i sadami owocowymi. Tak też uspokoiła się sytuacja w zachodnim Essos, jednak na wschodzie... Dothrakowie nie tak dawno złupili Meereen, a legendarny Obrońca Zatoki - Hazrak Wysoki, starzeje się. Podobno szykuje się tam wojna, gdy oddziały miast niewolniczych ponownie spróbują uderzyć na sprzymierzone Wolne Miasta.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pon Lip 11, 2016 11:46 pm

Wieści otrzymane od kupca były bardzo interesujące. Dość często w jej sidła wpadali tacy kupcy z odległych krain, którzy nie wiedzieli, w co się wplątują (lordowie z Westeros bardziej orientowali się zarówno w mieście, jak i w plotkach po nim chodzącym), a to pozwalało jej drobnemu biznesowi się rozwijać. Miała haka na wielu z bywalców, dlatego politycznie wspomagała swój biznes za pomocą szantażu. A że zarabiała na tym złote smoki... Czy ktoś mógł narzekać?
Siedziała na swoim wygodnym krześle, słuchając historii mężczyzny. Gdyby dzień wcześniej nie wysłała swego szpiega, by informował ją o sytuacji Lothstonów, sama wzmianka o krwiożerczych wygnanych szlachcicach na pewno by ją zaciekawiła. Interesujące były wieści o wojnie, która właściwie wisiała w powietrzu. Czy mogłaby coś na niej ugrać? Będzie musiała to przemyśleć. Jej moc sięgała poza Westeros przede wszystkim do Wolnych Miast, gdzie kilku jej przyjaciół wzbogaciło się na handlu. Wszystko dzięki organizacji ślubu Viserysa i Aurory, rzecz jasna.
Oparła łokieć na podłokietniku, uśmiechając się do mężczyzny niewinnym uśmiechem kochającej babci.
- Chciałabym nawiązać z tobą relację handlową, kochaniutki. Moi ludzie skontaktują się z tobą i uzgodnią warunki umowy, tymczasem... Wybacz, muszę zająć się rozbrykanymi wnukami.
Wstała i zbliżyła się do drzwi, odwracając się jeszcze jedynie na moment, by dodać:
- Mam nadzieję, że będziesz skłonny do współpracy. Obawiam się, że król jako Awatar Siedmiu może nie tolerować twoich specyficznych... upodobań, Tycho. Dlatego zróbmy wszystko dla twojego dobra, dobrze, złotko?

// zt
Powrót do góry Go down
Aerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sro Sie 03, 2016 7:08 pm

11 lutego 266 AC, po czwartej po południu

W międzyczasie gdy służka Aerysa zdobywała dla niego ubrania, sam książę zlokalizował na korytarzu jedną z zaufanych służek babci (w końcu jako jej uczeń znał przynajmniej część jej siatki, w tym większość, jeśli nie wszystkich jej ludzi w Królewskiej Przystani) i nakazał jej odszukać zaufanego strażnika Myrielle i przekazać mu, by stawił się (z ciemnym płaszczem schowanym przy sobie) w komnacie Aerysa około czwartej. Gdy wreszcie mężczyzna - tak, to zdecydowanie był człowiek Myrielle, Aerys go kojarzył - zjawił się w jego komnacie, Aerys miał już swoje nowe ubrania. Z zakładania mieszczańskich strojów zrezygnował, gdyż nie było mu to na tę chwilę potrzebne, płaszcz jednak był bardzo ważny - założył go pod zwykły płaszcz księcia i przy pomocy służki podwinął i podpiął tak, by nie wystawał i nie był nigdzie widoczny, a następnie wraz ze strażnikiem (i setką złotych smoków) wyszedł na miasto, a właściwie wyjechał karocą. Gdy dotarł pod budynek złotnika, wysiadł i wraz ze swoim człowiekiem przeszedł tak, jak już kilka razy przechodził do burdelu ciotki, zachowując się całkowicie naturalnie i w odpowiednim momencie zdejmując szybkim ruchem z siebie płaszcz, jednocześnie też odpinając ten znajdujący się pod spodem. Zdobione odzienie schował, a na głowę założył kaptur. Oczywiście jego ochroniarz również przeszedł w tryb incognito.
Aerys wkroczył do burdelu nieoczekiwany. Podszedł do lady i poprosił o spotkanie z Myriah, po czym przeszedł do odpowiedniego pokoju, gdzie usiadł na wygodnym fotelu. Gdy po chwili wkroczyła do niego wysoka Dornijka, zamknęła drzwi i zostali w trójkę, książę zdjął kaptur i uśmiechnął się do kobiety.
- Witaj, Myriah. Dziś wpadłem bez babki, zapewne znasz tego powód... - zrobił krótką pauzę, by upewnić się, czy Myriah wie. Powinna wiedzieć, jako człowiek Myrielle, ale jeśliby nawet ona nie wiedziała, to znaczy, że do miasta zbytnio nie przeszły informacje o posądzeniu jego babci o trucicielstwo. Nie wierzył w to zbytnio - obawiam się że, jeśli sprawy potoczą się niepomyślnie, będę musiał przejąć po lady Myrielle jej spuściznę. Na tę chwilę potrzebuję małej pomocy. Potrzebuję kilku najemników, którzy gotowi byliby podjąć się małego, odrobinkę ryzykownego, ale bardzo opłacalnego i wbrew pozorom bezpiecznego zadania. Potrzebuję pośrednika w rekrutacji tych ludzi a także w opłaceniu im małej zaliczki. Mniemam, że ktoś z was ma odpowiednie kontakty, by znaleźć chętnych do podjęcia się troszkę brudnej roboty? - kolejna krótka pauza, by kobieta mogła przytaknąć - do Królewskiej Przystani przyjechała niedawno księżniczka Rhaenys. I dziwnym trafem zbiegło się to z morderstwem księcia Maekara, o co została oskarżona lady Myrielle. Dowód na nią był absurdalny i aż krzyczy, by uznać go za próbę wrobienia mojej babci, ale najwyraźniej niektórzy odpowiedzialni za bezpieczeństwo w Czerwonej Twierdzy są zbyt głupi, by to zauważyć. Ale mniejsza. Potrzebuję, by grupa chętnych wrażeń i pieniędzy napadła na nią, gdy będzie wracać do Starego Miasta. Nie wiem kiedy to będzie. Oprócz zaliczki dostaliby wszystko to, co uda im się złupić, co jest oczywiste, i później dalszą część po wykonaniu zadania. W formie zaliczki...
Aerys wyciągnął sakiewkę z pieniędzmi.
- Tutaj jest dokładnie sto złotych smoków. Zaliczka wedle uznania tego, kto będzie załatwiał, ciężko jednak będzie mi dać więcej niż mam tutaj. Liczę, że pośrednik będzie umiał się targować. Oczywiście w żadnym razie nikt ma się nie dowiedzieć, że zlecenie idzie ode mnie.
Odetchnął i oparł się wygodnie w fotelu.
- To jest jedna sprawa. Po drugie potrzebuję, by załatwiono mi spotkanie z kimś w miarę rozsądnym i ważnym z Wojującej Wiary. W całkowitej tajemnicy. Im szybciej, tym lepiej, ale na pierwszym miejscu jest dyskrecja i bezpieczeństwo. A, właśnie, co do poprzedniego - gdy już znajdą się chętni, na co mam nadzieję, i zgodzą się na warunki, które przedstawiłem, powiadomcie ich, by upozorowali ten atak na atak Wojującej Wiary. Czyli siedmioramienne gwiazdy wycięte na czołach. W ten sposób nikt nie będzie węszył. Czy wszystko jasne?
Uśmiechnął się do kobiety.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Czw Sie 04, 2016 8:20 pm

Myriah wysłuchała Aerysa, doskonale wiedziała co stało się w Czerwonej Twierdzy. Służba lubi plotkować, więc wielu ludzi w mieście słyszało - więcej lub mniej - o tym co działo się na zamku. Kobieta przyjęła pieniądze i obiecała załatwić sprawę, jeszcze musiała zdecydować się czy poszukać dobrego kandydata wśród znajomych bywalców burdelu, czy też zlecić zadanie jednemu ze związanych z Myrielle kupców. Najemnicy jednak powinni się znaleźć, zwłaszcza, gdy będą mieć na oku tyle złota. Upozorowanie ataku Wiary było natomiast łatwe, wynajęte zbiry z pewnością nie będą miały problemu z wycięciem kilku gwiazd. Co do spotkania... Niczego nie obiecała. Wiara Wojująca nie przetrwałaby w mieście czterdziestu lat w ukryciu, gdyby nie była skuteczna w maskowaniu swoich śladów. Bracia walczący ponadto nie przepadali za pełnymi grzechu domami rozpusty, a także Targaryenami...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Aerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Czw Sie 04, 2016 8:43 pm

Aerys podziękował kobiecie i zapytał jeszcze, czy nie wie może o jakimś młodym, ambitnym oficerze Złotych Płaszczy. Po otrzymaniu odpowiedzi podziękował i za tę, po czym wrócił do Czerwonej Twierdzy, zachowując względy bezpieczeństwa (zakładając oficjalny płaszcz i chowając ten prosty, ciemny w odpowiednim momencie). W drodze doszedł do wniosku, że powinien uważać na swoje życie - skoro ktoś zamordował księcia i spróbował wrobić w to jego babkę (a przy okazji spowodował śmierć jego ojca, choć nie wiedział czy to nie był zbieg okoliczności), zapewne próbując ściągnąć na nią karę śmierci albo przynajmniej pozbawić ją wszystkiego, to i on, jako jej wnuk i osoba w tej chwili próbująca ją uratować, może być zagrożony. Zadecydował, by od tego momentu przez najbliższy czas - do pozbycia się zagrożenia - ktoś próbował jego posiłki przed podaniem mu, tak samo napoje. Zdawał sobie też sprawę, że zatruć można też zastawę stołową, więc zaczął nosić przy sobie szmatkę, którą dokładnie wycierał talerze, kielichy i sztućce przed każdym posiłkiem. I o której czystość oczywiście dbał (on lub jego zaufana służka).
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Sie 05, 2016 4:36 pm

Kobieta obracała się przede wszystkim w otoczeniu możnych kupców oraz bogatszej szlachty, która odwiedzała tak luksusowy przybytek, toteż niestety nie wiedziała nic o żadnych młodych, żądnych awansu oficerach Złotych Płaszczy. Po pożegnaniu Aerysa przeszła się po burdelu, trafiając na jednego ze stałych klientów, który mógł idealnie nadać się do zatrudnienia małej grupy uderzeniowej. Pozostawało tylko ustalić co i jak...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Aerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Czw Sie 25, 2016 12:16 am

12 lutego, po powrocie służki. Godziny okołopołudniowe


Aerys, tak jak poprzedniego dnia, przyszedł incognito do burdelu i zorganizował sobie rozmowę z Myriah. Był odrobinę zły, ze jego służce nie udało się zdobyć trucizny, ale nie kierował swojej złości w jej stronę.
- Czy udało ci się znaleźć odpowiednich ludzi? - zapytał, po przywitaniu się, po czym przeszedł do problemu, z którą głównie przyszedł.
- Przyszedłem z kolejną sprawą. Czy znasz kogoś, kto ma kontakty z osobą sprzedającą trucizny? Potrzebuję trzech szkatułek z dusicielem, ewentualnie z inną trucizną - położył na stoliku ten sam worek złota, z którym wróciła wcześniej służka - szkatułki mogą być kupione osobno. Potrzebuję do dzisiejszego wieczoru mieć truciznę w szkatułkach. Dałabyś radę mi ją zorganizować?
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Sie 27, 2016 1:57 am

Kobieta potwierdziła, że znalazła ludzi odpowiednich do wykonania zadania. Szykowali się już do wypełnienia powierzonej im misji, teraz pozostawało mieć jedynie nadzieję, że wywiążą się ze swojej części umowy i zlikwidują swój cel.
Co do drugiego problemu, czyli trucizn, Myriah nie była w stanie przypomnieć sobie dokładnie nikogo kto zajmował się handlem truciznami. Mogła oczywiście pociągnąć za kilka sznurków i poszukać, ale to nie było takie łatwe.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Aerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Wrz 02, 2016 12:26 am

Skinął głową.
- Rozumiem. W takim razie zapomnij.
Wstał i już miał wychodzić, gdy nagle wpadła mu do głowy pewna myśl.
- Gdyby ktoś zagadywał cię, co tutaj robiłem, to rozglądałem się za pewnym specyficznym typem dziewczyn. Ogromne wymagania, nie udało ci się sprostać. O niczym innym tutaj nie rozmawialiśmy. Ale to przecież oczywiste.
Posłał kobiecie uśmiech i opuścił ze swoim złotem i człowiekiem burdel, u złotnika przebrał się na powrót w oficjalne ubranie po czym wyszedł od niego ze świeżo zakupioną, złotą spinką, o której "wczoraj z nim rozmawiał". Po tym udał się do zamku, ale okrężną drogą - po drodze zrobił małe zakupy. Kupił parę klejnotów. Klejnoty były dobrym pomysłem na opłacenie tych najemników, gdy już wykonają zadanie.
Powrót do góry Go down
Wielki Septon
Królobójca
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Czw Paź 06, 2016 3:08 pm

20 lutego 266 AC wieczór

Do przybytku weszło dwóch mężczyzn w wieku około 20 lat. Nie byli ubrani bogato, lecz nie były to też łachmany. Pierwszy miał przy sobie miecz, bez pochwy, uwiązany na sznurku. Tylko dzięki temu można było zobaczyć, że broń ta była chyba domowej roboty, żaden kowal na pewno by się do niej nie przyznał.  Drugi miał w ręku kij, którym się podpierał. Człowiek z mieczem podszedł do Myriah i poprosił ją o rozmowę na osobności. Drugi w tym czasie wyszedł na ulicę i po kilku minutach wrócił z jeszcze dziesięcioma ludźmi. W przybytku było jeszcze pięciu ludzi Wiary, którzy udawali klientów. Na zewnątrz czekało ośmiu ludzi z pochodniami. Z ukrycia, z ciemnego zaułka wszystkiemu dokładnie przyglądał się Wielki Wróbel, który jak zwykle miał przy sobie kilku ludzi.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Wto Paź 11, 2016 9:39 pm

Na parterze burdelu znajdowało się aż sześciu strażników w ciężkich zbrojach. Panowie bez problemu zwrócili uwagę na pięciu przybłędów w jakichś łachach, ale z czystej uprzejmości nie wyrzucili ich na zbity pysk. Nigdy nie wiadomo, jak klient ma nabitą sakwę, niezależnie od tego, jak się nosi. Tak, czy inaczej, mieli ich na oku. Myriah krążąca na parterze zagadnięta przez mężczyznę zgodziła się porozmawiać na osobności i odeszli nieco na bok. Mężczyzna rozkazuje oddać złoto i wyprowadzić ludzi z burdelu, lecz ta patrzy na niego z podniesioną brwią, co ewidentnie oznacza koniec rozmowy. Mężczyzna zdenerwowany popchnął Myriah, a ta aż się wywróciła na ziemię. Spadając, chciała się chwycić czegoś stabilnego, ale w dłonie wpadł jej tylko obrus ze stolika, który zjechał wraz z nią na ziemię, przy okazji tłukąc wazę i zrzucając sporo różnych przedmiotów, co narobiło ogromnego hałasu i bałaganu. Strażnicy widząc co się dzieje sprawdzili, czy miecze siedzą dobrze w pochwach, lecz ruszyli z pięściami na mężczyzn. Po jednym na każdego. Ludzie Wróbla na znak kapitana grzecznie wychodzą, odprowadzeni przez strażników. Ci, mimo, że wyszli na zewnątrz, to nie zauważyli pozostałych ludzi Wróbla. O dziwo nie było tam nigdzie patrolu Złotych Płaszczy. Poplecznicy Wróbla rozbiegli się po ulicach, poza ósemką, która zaczęła realizować plany swojego wodza - piromana. Stety/niestety do przybytku trafiły jedynie dwie z ośmiu pochodni, reszta zrykoszetowała i potoczyła się po ulicy, by zgasnąć gdzieś w śniegu. Te zaś, które wpadły do środka zostały szybko zgaszone i jedynymi szkodami, które wyrządziły, było wybite okno i lekko nadpalony rąbek dywanu. Przynajmniej nikt nie złapał ludzi Wróbla. Z drugiej strony, strażnicy oraz Myriah potrafiliby ich zapewne rozpoznać.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Gru 16, 2016 11:45 am

4 kwietnia 266AC


Po śmierci lady Myrielle będący oficjalnym posiadaczem burdeli lord Royce postanowił sprzedać wszystkie przybytki, które do tej pory do niego należały. Głowa ciotki gniła na pikach Czerwonej Twierdzy, więc źródło dochodu oraz plotek nie będzie jej już potrzebne, za to on pozbędzie się w końcu łatki lorda-burdeltaty. Ponadto ostatnio burdele w stolicy płonęły lub też zamachowcy zabijali pracownice oraz pomocniczy personel, nawet w "Rozkoszy pod Gwiazdami" doszło do takiego - na szczęście nieudanego - ataku. Tak więc... Interes przestawał powoli być bezpieczny i lepiej będzie się go pozbyć. Do Królewskiej Przystani zostali wysłani odpowiedni ludzie, którzy mieli zająć się ogłoszeniem wystawienia burdeli na sprzedaż i załatwić sprawę transakcji.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Gru 16, 2016 3:05 pm

Będąc już na ulicy, postanowił skomentować wypowiedź Orli co do nauk u Dornijczyka bawiącego się w najlepsze. Przecież, aż tak słaby chyba nie był, toteż zażartował czyli standardowo.
- Hmmm... Ostatniej nocy nie narzekałaś, więc chyba te porady będą zbędne. - Odpowiedział uśmiechnięty. Poruszali się nieco powoli przez wzgląd na nogę najemnika, która straciła troszku sprawności podczas ostatnich wydarzeń. Całe szczęście stan ten był jedynie przejściowy. Orla wepchała mu rękę pod jego ramię i tak maszerowali przyklejeni do siebie. W końcu po jakimś czasie łażenia tam i z powrotem, napotkali burdel, który całkiem niedawno niemal padł ofiarą wiary wojującej. Jack idący z tyłu obserwował bacznie okolicę, pilnując także złotą zabranego z ich przybytku. Musieli przecież czymś płacić. Weszli do środka, a Rosh momentalnie zaczął oceniać każdy detal. Musiał przyznać, iż ten przybytek wyglądał imponująco bardzo imponująco. Szczególne wrażenie zrobiły na nim gwiazdy wymalowane pod sufitem. Wzrokiem wyłapał człowieka odpowiadającego najwyraźniej za sprzedaż.
- Witaj przyjacielu. Jeśli się nie mylę, to jest to przybytek "Rozkosz pod Gwiazdami". Doszły mnie także słuchy o wystawieniu go na sprzedaż. Chyba nie muszę mówić po cóż tu zawitaliśmy. - Nagle zmienił się w jakże miłego człowieka, dbającego jedynie o interesy. Naprawdę tak jak w większości przypadków, miał wywalone na człeka przed sobą.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Gru 16, 2016 10:14 pm

Człowiek zaczepiony przez Rosha zaprzestał czytania trzymanego w dłoniach raportu i skierował wzrok na najemnika, a później na Orlę. Najwyraźniej oceniał czy tego mężczyznę stać na zakup tak luksusowego przybytku.
- Tak, burdel jest na sprzedaż - potwierdził, najwyraźniej uznał, że Rosh nie wygląda najgorzej. - Cena wyjściowa jaką wyznaczyłem na prośbę lorda Royce'a to czterysta złotych smoków. Czy jesteś panie w stanie tyle wyłożyć?
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Gru 16, 2016 10:43 pm

Sprzedawca budynku bacznie się im przyglądał, aż w końcu postanowił podać szczegóły ich transakcji. Rosh raz jeszcze przejechał wzrokiem po całym budynku i musiał się wręcz do czegoś przywalić, by zapłacić nieco mniej niż powinien. Wrócił wzrokiem do handlarza kwasząc minę, jakby ta cena mu nie odpowiadała.
- Ech, cena ta średnio mi odpowiada przyjacielu. Biorąc pod uwagę ostatnie zdarzenia... Mówię oczywiście o ataku na ten burdel. Sam fakt sprawia, że nie cieszy się już tak dobrą reputacją jak niegdyś. Jednym słowem, zła aura. Rozumiesz, mnie... Kupując ten budynek sam nieco stracę na dobrej sławie... Moja cena to trzysta złotych smoków. A, jeszcze fakt, iż ten biznes stał się ryzykowny patrząc cóż się ostatnio wyprawia. - Spojrzał wprost na handlarza oczekując odpowiedzi. Sto złotych smoków piechotą nie chodzi. Za taką sumę mógłby kupić kilka beczułek wina i cieszyć się nimi długo.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Gru 16, 2016 11:33 pm

Sprzedawca skrzywił się, patrząc na wygłaszającego swoją przemowę Rosha. Był to człowiek znający się na handlu, a do tego inteligentny i całkiem charyzmatyczny, toteż trudno było zmylić go prostymi sztuczkami.
- Drogi panie - zaczął. - Burdel jest w świetnym stanie, a jego reputacja jest na najwyższym poziomie. Wystrój daje do zrozumienia, że przybytek skierowany jest do zamożnej klienteli z pełną kiesą, a dziewczęta oraz chłopcy pochodzą z wszystkich stron świata, nawet z odległego Yi Ti. Są też doskonale przeszkoleni w sztuce miłosnej. Strażnicy burdelu są na najwyższym poziomie, a podejrzane łachudry nie mają tu wstępu. Dowodem na ich skuteczność może być to, że w przeciwieństwie do innych atakowanych burdeli, ten nadal stoi i nie odniósł większych szkód niż wybite okno. Cena to czterysta smoków, może pan zdecydować się lub odejść, na pewno znajdą się inni chętni.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Gru 17, 2016 1:27 pm

Musiał przyznać, że ten człek miał jako takie doświadczenie i mówił z sensem, toteż ciężko było go przekonać do swojego zdania. Mimo wszystko nadal postanowił coś utargować, aby nie było, iż tak szybko zgadza się na wszystkie warunki.
- Najwidoczniej nie jest na tak wysokim poziomie, bo jak widzę jesteśmy tutaj jedynymi zainteresowanymi kupnem tego przybytku. Tłumów gotowych zapłacić za ten burdel tutaj nie widzę, najwidoczniej coś ich odpycha. Moja kolejna oferta, to trzysta pięćdziesiąt smoków i beczułka pysznego wina sprowadzona prosto z gorącego Dorne. Co ty na to przyjacielu? - Jeżeli ten nadal by się nie zgodził, zdecydował, że zapłaci mu jego wyznaczoną kwotę, by mieć wszystko z głowy. Najbardziej w całym zakupie cieszyłby się z pracowników, które całe szczęście miały pod dostatkiem i nie musiałby szukać nowych. Oszczędzi im, to zapewne wiele roboty i zbędnego zamieszania.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Gru 17, 2016 3:44 pm

No dobra, może i ten brodacz miał trochę racji, z resztą trzysta pięćdziesiąt smoków i beczułka dobrego wina z Dorne również powinno ucieszyć lorda Royce'a. A może i nie trzeba mu mówić o tej beczułce? Hmm...
- Niech będzie - powiedział zarządca. - Trzysta pięćdziesiąt smoków i beczułka wina, jeżeli ma pan pieniądze przy sobie możemy zaraz spisać umowę i przekazać akt własności. Jeżeli nie to chętnie poczekam. Przedstawię też pana dziewczętom, a raczej ich "szefowej" dbającej o przybytek, Myriah. Ona zajmie się pokazaniem pozostałych pracownic... i pracowników, jeżeli będą pana interesować.
Po wysłuchaniu odpowiedzi mężczyzna zaprosił Orlę i Rosha do gabinetu wyżej, aby zająć się wszystkim i posłał po Myriah, lub też - jeżeli nie mieli złota przy sobie - udał się tam sam, informując, że będzie oczekiwał ich powrotu. Napomknął również o tym, że to nie jedyny burdel jaki lord Royce ma na sprzedaż.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Gru 17, 2016 4:15 pm

Całe szczęście sprzedawca zgodził się zejść z ceny do trzystu pięćdziesięciu smoków. Zaoszczędził trochę pieniędzy i jeszcze kupił jeden z najlepszych przybytków w Królewskiej Przystani. Słysząc o pieniądzach, kiwnął głową przytakując.
- Tak, mam pieniądze przy sobie. Chodźmy więc załatwić co trzeba i miejmy to za sobą. - Zaproszenie przyjął jak najbardziej. Dzięki temu jeszcze lepiej przyjrzał się całemu przybytkowi i musiał przyznać, że ktoś zrobił go naprawdę dobrze, cholernie dobrze. Będąc na miejscu usiedli sobie wygodnie oczekując wypisania wszystkiego.
- Zanim jeszcze poznam Myriah, chciałbym zapytać o te inne burdele lorda Royce. Są równie okazałe jak ten tutaj? Bo nie ukrywam jestem zainteresowany kupnem jeszcze jednego lub może dwóch przybytków. - Wspomniał, co jakiś czas zerkając na umowę którą wypisywał kupiec. Tego dnia chciał jeszcze zakupić jakiś przybytek, tym samym coraz bardziej poszerzając swoją dziwną sławę. Sieć burdelów Rosha z Ashford, to brzmiało naprawdę dobrze. Gdy skończyli rozmawiać pojawiła się wcześniej wspomniana Myriah.
- Oho, to musi być panna Myriah. Miło poznać, ja jestem Rosh z Ashford twój nowy szef, a to Orla twoja nowa szefowa, ale bez zbędnego gadania. Chciałbym, abyś mi pokazała pracownice i pracowników przybytku. - Jackowi nakazał poczekać, aż wszystko zostanie napisane, a później wziąć papiery. Wspomniał również, że wino zostanie dostarczone do tego burdelu jeszcze dziś. Rosh razem z Orlą poszli za burdelmamą.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Gru 17, 2016 5:30 pm

Pozostałe przybytki? Poza "Rozkoszą pod Gwiazdami" lord Royce miał w swoim posiadaniu jeszcze pięć innych, równie atrakcyjnych burdeli. Wszystkie cieszyły się dobrą reputacją, wspaniałym wystrojem, a także różnorodnym i niezwykle uzdolnionym personelem. Oczywiście nie wszystkie znajdowały się w Królewskiej Przystani, po jednym przybytku znajdowało się w Starym Mieście, Lannisporcie, Gulltown, w stolicy poza Rozkoszą były jeszcze dwa. Jeżeli Rosh chciał zakupić więcej, to mężczyzna chętnie spisał z nim umowę.
Wkrótce pojawiła się również urocza Dornijka imieniem Myriah, która zarządzała tym przybytkiem i jego pracownikami obu płci. Nie wydawała się szczególnie zachwycona za zmiany zarządu - kto wie, może lubiła poprzedniego właściciela - ale uśmiechając się powitała Rosha i z konieczności również Orlę, po czym zaprosiła nowego szefa do największego z pokoi, gdzie zaprezentowała mu wszystkich pracowników.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Orla Snow

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Nie Gru 18, 2016 12:39 am

Gdy znaleźli się w burdelu lorda Royce'a, Orla pozwoliła mężczyznom dogadywać się w sprawie złota, a sama poświęciła czas raczej na to aby dokładnie się przyjrzeć. Przybytek pod wieloma względami przypominał Pod Kiecką, ale było w nim coś, co sprawiało iż prezentował się on bardziej okazale i luksusowo. Lady Myrielle może była intrygantką i trucicielką, a jej głowa przyozdabiała pikę w Czerwonej Twierdzy, jednak jednego jej nie można było odmówić: burdel urządziła doskonale. Z przepychem, ale bez przesady. Wreszczie padła ostateczna cena, trzysta pięćdziesiąt złotych smoków i beczułka wina. Cena porównywalna do tego, co Roshowi udało się zyskać we wczorajszym turnieju ze swojej działki. Orla przyglądała się właśnie bacznie jednemu z witraży na oknach kiedy Rosh wspomniał o zakupie kolejnego burdelu. Dziewczyna odwróciła wzrok zaciekawiona spoglądając na nich. To oznaczało, że w najbliższym czasie będą mieli ręce pełne roboty. Orla miała tylko nadzieję, że po zakupieniu przybytków Wiara Wojująca się nimi nie zainteresuje.
Wreszcie zjawiła się Myriah, która zaprowadziła ich na górę. Kobieta bardzo przypominała dwójkę ludzi z Dorne, którzy nadal przebywali w burdelu po wczorajszym turnieju i nie mieli zamiaru zbyt szybko się stamtąd wynieść. Panna Snow nie wiedziała czemu, ale ta szefowa tutejszych kurew nie przypadła jej zbytnio do gustu. Może to jej wyraz twarzy a może fakt, że Orla wolałaby aby mężczyzna obsadził na tym stanowisku kogoś zaufanego, czyli kogoś od nich. Pracownice i pracownicy burdelu stanęli przed nimi niczym zwierzęta na targowisku, a ona sama skupiła swoją uwagę bardziej na męskiej części.
- W końcu mężczyźni. Tego u nas brakowało - rzekła, mając na myśli oczywiście fakt, że klienci nieraz dopytywali o kurtyzany tej samej płci, a odpowiedź zawsze była przecząca. - Ten mi się podoba. Będzie miał wzięcie - stwierdziła, wskazując na młodzieńca stojącego najbardziej z lewej. Był dość cherlawy i delikatny, toteż przypominał nieco kobietę. Tacy podobno cieszyli się największym zainteresowaniem. Za to Myrah jej się nie podobała i zapewne zasugeruje Roshowi zmianę jej na kogoś innego.
Powrót do góry Go down
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Nie Gru 18, 2016 1:38 am

Wzrok burdelmamy, bardzo nie spodobał się Roshowi i najwyraźniej Orli też. A jeżeli coś nie przypadło do gustu najemnikowi, problem od razu został eliminowany. Mimo wszystko zaczekał z wszystkim, aż zobaczy swoich nowych pracowników. Uśmiech przyozdobił twarz najemnika kiedy patrzył na dziewczęta. Zaiste niektóre były wręcz idealne, ale nie patrzył za bardzo, bo Orla bacznie obserwowała sytuację. Mimo wszystko Orla nie pierniczyła się w tańcu i od razu powiedziała o jednym, że jej się podoba. Zazdrosny Rosh popatrzył na jedną z dziewcząt mówiąc:
- Ta fajna, też będą się o nią bić. - Później szedł wzdłuż szeregu, aż zatrzymał się na jednym z facetów. Człowiek ów był wysoki i dobrze zbudowany, wręcz nie pasował do zawodu jakim się zajmował - Orzesz kurwa, tobie to chyba ochrona nie jest potrzebna, ale wiesz co koleżko? Mam dziwne wrażenie jakbym cię już gdzieś widział... Może później sobie przypomnę. - Zdawało mu się, że swego czasu widział go wśród najemników kompanii róży gdy jeszcze wiódł niebezpieczne życie najemnika. Kończąc inspekcję, nakazał wszystkim się rozejść, pozwolił nawet opróżnić beczułkę wina, lecz następne dnia rano wszyscy mieli być gotowi do pracy. Zwyczajem Rosha stało się, że w pierwszy dzień pozwala się swoim pracownikom nieco rozluźnić. Myriah nadal sterczała w pokoju. Rosh odwrócił się na pięcie i zaraz po opuszczeniu przez wszystkich pomieszczenia powiedział:
- Myriah, ty nadal tutaj? No tak zapomniałem wspomnieć, że możesz już pakować swoje rzeczy, bo burdelem zajmie się ktoś inny. Twój wzrok mi się nie spodobał, żegnamy. - Powiedział, mijając kobietę. Wrócił do pokoju wyżej i pewny siebie stwierdził, że kupi jeszcze dwa burdele w królewskiej przystani. Zaraz po spisaniu umowy, wraz z Orlą postanowili obejrzeć dwa nowe przybytki.
Powrót do góry Go down
Orla Snow

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sro Gru 28, 2016 1:32 am

4 kwietnia 266ACC
bardzo pózny wieczór


Orla po bardzo długim dniu postanowiła olać nieco swoje obowiązki w burdelu Pod Kiecką i udała się do nowego nabytku Rosha, którym obecnie zajmowała się jedna z byłych pracownic wyżej wspomnianego przybytku, Nymeria. Orla zawsze ją szczególnie lubiła toteż postanowiła odwiedzić ją i wypytać jak idą sprawy w Rozkoszy pod Gwiazdami. Poza tym tamto miejsce tak bardzo jej się podobało, że zwyczajnie lubiła tam przebywać, znajdując przeróżne wymówki aby się tam wybrać. Większość dziewcząt była tego wieczoru zajęta przyjmowaniem klientów, toteż panna Snow wraz z Nymerią przesiadywały sobie w pomieszczeniu znajdującym się przy głównym salonie, nieodzielonym drzwiami a zwyczajną finezyjną zasłoną, toteż nadal mogły słyszeć wszystko co działo się w sali głównej ale nikt nie mógł obserwować ich. Kobiety plotkowały już od dobrej godziny, chichocząc pod nosem i wymieniając się nowinkami z burdeli. Orla rozłożyła się na miękkiej, bogato zdobionej leżance z półmiskiem winogrona na brzuchu, którym raczyła się bez oporów niemal dławiąc się jednym z nich kiedy Nymeria opowiedziała historię o tym jak jeden z klientów poprosił ją o to, czy może przyprowadzić mu owcę. Doprawdy, preferencje niektórych mieszkańców Królewskiej Przystani były conajmniej przerażające.
- Tak właściwie to jeden z naszych chłopców skarży się na jakieś dolegliwości, możesz to sprawdzić? - Zapytała ją Nymeria, a Orla bez wahania kazała jej przyprowadzić chłopaka, bo przecież leczenie wszelkich dolegliwości należało do jej obowiązków. Okazał się nim ten wielki chłopaczek, którego Rosh twierdził że skądś go zna, kiedy pierwszy raz pojawili się w tym przybytku. Panna Snow nie raczyła jednak wstać, zamiast tego spojrzała tylko na niego z góry do dołu stwierdzając, ze wygląda na dość zdrowego.
- Co Ci jest tak właściwie? - Zapytała marszcząc czoło, a wtedy okazało się, że jego problem należał do tych z natury wstydliwych. Chłopak bez pardonu zrzucił swoje spodnie i zaprezentował kobietom to czym go Siedmiu obdarzyli w dniu stworzenia. Był widocznie przepracowany, bo dorobił się licznych otarć na których widok Orla skrzywiła się nieco. - Na bogów zakryj się, jutro Ci coś na to przyniosę. Dzisiaj już raczej nie popracujesz, ani przez najbliższe dwa dni.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   

Powrót do góry Go down
 
Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Burdel "Pod Rozwartą Różą"
» Burdel
» Burdel "Małpi Gaj" [NEW]
» Burdel "Pod Kiecką"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: