IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Nie Cze 19, 2016 8:54 pm

First topic message reminder :




Luksusowy budynek znajdujący się w porządnej dzielnicy Królewskiej Przystanii, którego właścicielem jest w teorii lord Royce, a w praktyce Myrielle Targaryen. W tym miejscu można spotkać dziewczęta i chłopców w różnym wieku i z różnych zakątków świata, wliczając w to ludzi z Wolnych Miast, całego Westeros, a nawet Yi Ti. Z budynku korzystają najczęściej bogaci kupcy oraz lordowie, którzy odwiedzają stolicę Siedmiu Królestw. Miejsce emanuje przepychem i wyrafinowaniem, ma więc wielu bywalców.
Na suficie głównej sali wymalowano techniką iluzorystyczną nieboskłon usiany gwiazdami.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Orla Snow

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pon Sty 09, 2017 10:29 pm

Wysłuchała wywodu Jainga na temat Pana Światła i rzekomej potrzeby kapłana na swoim statku. Dziewczyna od razu zauważyła, że Skirata to gadatliwy człowiek, bo odkąd zjawił się w burdelu, usta mu się nie zamykały. Orla od czasu do czasu traciła wątek, ale ostatecznie pokiwała głową ze zrozumieniem.
- Jeśli tylko zjawi się u nas w najbliższym czasie, porozmawiam z nim. Jeśli nie, znajdę go. Chyba że wolałbyś zrobić to sam? - Zapytała, mając na uwadze zarówno rozmowę z czerwonym kapłanem jak i odnalezienie go. Tak się składa, że panna Snow wiedziała gdzie go znaleźć, toteż misja nie była zbyt skomplikowana. Aczkolwiek kto wie, może Jaing mając tak dużo do powiedzenia, sam chciał porozmawiać z ich zaprzyjaźnionym kapłanem R'hllora.
Ich rozmowę przerwało pukanie do drzwi. Dziewczyna uniosła brwi, ponieważ nie wiedziała, że Rosh spodziewa się kogoś jeszcze. Jak się okazało, był to kolejny uczestnik wyprawy. Tym razem jednak nieco młodszy niż poprzedni, a do tego interesująco wyglądający przez swoje czerwone oko, do tego bardzo niepasujące do drugiego, które było niebieskie. Podała mu posłusznie rękę, a gdy Rosh ją przedstawił, kiwnęła tylko głową na znak, że miło jej go poznać. Słysząc słowo wiwerna ożywiła się nieco i od teraz słuchała uważnie tego, co Hornblower miał do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Gerold Hornblower
Wyciskacz Łez, Twórca Królów
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Wto Sty 10, 2017 10:27 pm

Ach, a zatem Tańczący z niedźwiedziami będzie od dziś moim przezwiskiem. Wspaniale......
Miał już coś powiedzieć, ale nim zdążył znalazł się już w uścisku Roshforda. Kiedy został już uwolniony poprawił kołnierz i poklepał Rosha po ramieniu.
- Tak, tak, ciebie też dobrze widzieć.
Odpowiedział kiwnięciem głowy narzeczonej Rosha i oczywiście uścisnął Jainga. Miał już zasiąść na wskazanym miejscu, kiedy w połowie drogi przypomniał sobie o czymś. Zdjął torbę i postawił ją obok fotel, a potem zdjął czarny róg, by przypadkiem na nim nie usiąść. Lepiej nie niszczyć rodzinnej pamiątki. Usiadł w końcu pewny, że już nic nie zniszczy, położył sobie róg na kolanach, i wyciągnął z torby dziennik. Przerzucił kilka stron, przez co wypadły z dziennika liścia czardrzewa, aż w końcu natrafił na poskładaną mapę. Była to mapa Westeros i Essos, od Oka Boga i Spornych Ziem. Przyglądał jej się przez parę chwil. W końcu poskładał ją, pozbierał liście, schował wszystko między strony dziennika i wpakował go z powrotem do torby.
- Widzisz, Roshu, obiecałem stryjowi pozbierać wychowanków od naszych krewnych z Reach i rodziny mojej matki. Po spojrzeniu na mapę zajmie mi to jednak tydzień, maksymalnie dwa. Oczywiście jeśli nic mnie nie zatrzyma i Kruczopiór będzie współpracował - przetarł niebieskie oko dłonią, a kiedy skończył poklepał się po zarośniętym policzku. - Ale dość już o mnie. Opowiadajcie co się działo. I, przede wszystkim, ślub kiedy?
Powrót do góry Go down
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Pią Sty 13, 2017 9:46 pm

Słuchał uważnie kolejnej długiej wypowiedzi Jainga. Zaiste, czerwoni kapłani byli tajemniczymi ludźmi. Zwłaszcza, że pałali się dziwnymi mocami. Chociaż jakby spojrzeć na to od innej strony, Orla również posiadała część swego rodzaju mocy. Mimo wszystko dla Rosha nie wyglądała jakoś tajemnicze. Odczuwał jedynie obawy, przez swoje nastawienie do takowych praktyk. Ashford zdecydowanie wolał klasyczne rozwiązywanie spraw, czyli za pomocą siły i solidnego, niezawodne i zawsze skutecznego wpierdolu.
- Rób co chcesz Jaing, twój statek twoje zasady, heh. Ale ja demon? Sądziłem, że jestem trochę bardziej przystojny, HA! - Parsknął śmiechem tym razem przenosząc swój wzrok na Gerolda rozkładającego mapy. Zbieranie wychowanków i wzmianka o wiwernie. Rosh wolał bestię, która sterczała nad nimi gdy budzili się na ostrym kacu w Lys. Ciekawo co ten Martyn jej zrobił.
- Co się działo? Trochę inwestycji, szczypta wpierdolu i ognia, który pochłaniał burdele. A szczerze, robiły to jakieś ptaszki. Dodatkowo już próbowano mnie wykiwać. Data ślubu nie jest określona, wpierw musimy wrócić cało z wyprawy, heh. A ty Gerold, porabiałeś coś ciekawego? Widziałeś Durra albo młodego? - Mówiąc "młodego" miał rzecz jasna na myśli Jaimego Lannistera, który hardo chciał wyruszyć do Summerhall.
Powrót do góry Go down
Jaing Skirata
Dobry Ziomek Jaing, Położna
avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   Sob Sty 14, 2017 6:47 pm

Ciężko byłoby ukryć, że Jaing z wielką chęcią skorzysta z takiej możliwości.
- Będę czuł się zobowiązany. - potwierdził propozycję.
Najpierw Jaing zmartwił się o Gerolda, który znów miał wyruszyć, jednak z drugiej strony.. był przecież dorosły, odpowiedzialny, świetnie potrafił zająć się sobą, jak i innymi - nie pozostało nic, jak tylko zaufać, że nic złego się nie stanie.
- Ano pewnie niejedna by powiedziała, że jesteś przystojny, ale gdyby ktoś Cię jeszcze zobaczył w tańcu! Klękajcie narody, bo bynajmniej nie jest to wodny taniec. - spodziewał się, że Gerold odpowie przecząco na pytanie o ich wspólnych znajomych, ale kto go tam wie? Pozostało tylko zamknąć jeszcze temat wyprawy i można się było nieco zrelaksować, więc kiedy nastąpiła jakaś przerwa pomiędzy wypowiedziami, Jaing wtrącił tylko:
- Gdyby ktoś miał jeszcze jakiś pomysł co do tej podróży, to niech da mi jutro znać. - po czym nieco się przymknął, dając innym porozmawiać, sam zaś pogryzał winogrona i starał się zapamiętać tę przyjemną scenę, gdy są niejako w komplecie i dobrym zdrowiu. Chyba tylko Nieznajomy wie, jak będzie za kilka tygodni.


Znajomym czas minął na rozmowach, opowieściach, śmiechach i kosztowaniu wina oraz zajadaniu się owocami. Ostatecznie przegadali kilka godzin o swych sprawach, aktualnościach w stolicy, a także ustalili wszelkie informacje odnośnie podróży z datą wypłynięcia na czele. Każdy też zobligował się do załatwienia swoich spraw. Gerold miał wrócić jak najszybciej, Jaing doglądać, czy statek i wojsko jeszcze nie spłonęli, Rosh zabrać ze sobą Wpierdol, a Orla wszelkie zioła, bandaże i tym podobne, gdyż zapowiadało się, że będzie jednym z niewielu medyków. Ostatecznie rozeszli się, klepiąc po plecach i wymieniając uprzejmości, czy też przyjazne docinki.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"   

Powrót do góry Go down
 
Burdel "Rozkosz pod gwiazdami"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Burdel "Pod Rozwartą Różą"
» Burdel
» Burdel "Małpi Gaj" [NEW]
» Burdel "Pod Kiecką"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: