IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaime Arryn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jaime Arryn

avatar


PisanieTemat: Jaime Arryn   Nie Cze 26, 2016 7:06 pm

Godność: Jaime Arryn

Ród: Arrynowie z Orlego Gniazda

Wiek: 20 wiosen

Miejsce urodzenia: Orle Gniazdo

Stanowisko/Zawód: Członek Gwardii Królewskiej

Wygląd:
Jaimie ma smukłą budowę, jest szczupły i dość wysoki. Podobnie jak jego ojciec, ma długie czarne włosy, luźno rozrzucone po głowię, sięgające mu prawie do ramion. Pod krótką grzywką skrywają się, głęboko osadzone, zielone oczy. Ma krótki, kilkudniowy zarost, który to lekko go postarza.
Odkąd przyjęto go na służbę do Gwardii Królewskiej, najczęściej nosi odzienie typowe dla gwardzisty. Zbroja, hełm i piękna biała peleryna. Uzupełnieniem jego wyposażenia jest gracja i płynność z jaką się w nim porusza. Kroczy niczym mieszanka wilka ze żmiją, zawsze ostrożny, widoczny i gotów do działania.

Osobowość:

Jaimie jest dość cichym i skrytym człowiekiem. Zawszę stara się uśmiechać, ale nie raz to po prostu dobra mina do złej gry. Przez swoje przeżycia z młodości, stał się niebezpieczny. Nie lubi gdy ktoś go ośmiesza, jest bardzo pamiętliwy, a jego serce i umysł są wychłodzone do granic możliwości.
Jest oczywiście lojalny wobec Korony, a jego bezwzględne przestrzeganie i wykonywanie rozkazów, wychodzi mu tylko na rękę.
Pasowano go na rycerza, ale daleko mu od rycerskiej cnoty. Dla niego nie liczy się honor, tylko efekt. Dla Jaimiego rozkaz to rozkaz, nie ważne czy Król kazałby mu przynieść głowę zdrajcy, czy spalić wieś i wymordować niewinnych mieszkańców. Jedno i drugie zrobiłby z uśmiechem na twarzy.

Historia:

Jaimie jest drugim synem Lorda Arryna. Jego narodzin nie świętowano tak hucznie jak narodzin pierworodnego. Nie zwracano na niego również większej uwagi, był po prostu drugim synem Lorda, który Lordem nie zostanie. Całą swoją młodość zazdrościł bratu, któremu to ojciec poświęcał najwięcej czasu, a go prawie nie zauważał.
Ciągle czuł się jak drugi, całe życie pamiętał, że jest tym drugim, nawet jeśli w czymś powinien być pierwszy, to i tak czuł się drugim. Przez to od małego rodziła się w nim pewna niechęć, z czasem nawet zamieniająca się w nienawiść do ojca. Najczęstsze rozmowy ze swoim ojcem, wyglądały bardziej jak pouczanie i dyscyplinowanie młodego Jaimiego.
Nie przepadał za spędzaniem czasu w Orlim Gnieździe. Jedyne co tam robił, to szkolił swoje umiejętności walki mieczem z rycerzami jego ojca. Szanował ich samych i funkcję jaką pełnili. Chronili jego rodzinę, a w dodatku poświęcili znacznie więcej jego wychowaniu, niż Lord Arryn.
Gdy miał 12 lat, polubił spędzanie wolnego czasu na okolicznych wsiach i osadach. Rzadko kiedy pokazywał się gdziekolwiek z ojcem, więc nikt go prawie tam nie rozpoznawał, jeśli chodzi o miejscowych. Bawił się ze swoimi rówieśnikami, mówiąc że przyszedł tam z innej wsi.
Kilkukrotnie zabierali go stamtąd miejscowi rycerze, którzy dobrze wiedzieli jak wyglądają synowie Lorda Arryna, ale po mimo zakazu od ojca często tam wracał.

Z biegiem czasu coraz częściej bywał poza domem, w wieku 16 lat wybrał się na wyprawę do Wolnych Miast. Zabrał się ze statkiem kupieckim, przekupując kapitana. Nie miał zbyt dużej wiedzy o tamtejszych terenach, wszystko co wiedział to opowieści z karczm i historie kupców na straganach.
Gdy statek przybił do brzegu, Jaimie był pod niesamowitym wrażeniem. Było tam znacznie cieplej niż w Westeros, pustynne krajobrazy, inne budowy domów i nawet inny system rządów.
Postanowił że musi się tutaj trochę rozerwać, więc jego pierwszym celem była najbliższa karczma. Nie był to najlepszy pomysł, okoliczni marynarze i paru szemranych mężczyzn, zobaczyli że ma on przy sobie sporo sumkę. Próbowali go okraść, ale skończyło się tylko na szarpaninie. Arryn szybko wyrwał się napastnikom i zgubił ich między uliczkami Braavos.
To nie był koniec jego przygody w tym pięknym mieście. Drugim celem był burdel, wcześniej nie korzystał z takich usług w Westeros, ale w Braavos czuł się bardziej swobodnie, szczególnie po paru piwach.
Nad ranem, gdy miał już opuszczać przybytek, zapłaciwszy kilku niewiastom za noc, poznał grupkę najemników. Akurat szukali oni rozrywki w mieście, wiedział jak to wykorzystać. Zaproponował im małe, raptem godzinne zlecenie. Zabrał ich ze sobą do portu, prosto do karczmy w której próbowano go okraść. Jego wczorajsi "znajomi" byli ledwie przytomni, leżeli na stołach zalani w trupa. Najemnicy zostawili ich w jeszcze bardziej opłakanym stanie, po czym odebrali zapłatę i poszli.
Zadowolony Sokół wrócił na statek i popłynął dalej, zwiedzając kilka kolejnych miast, w sumie nie było go w domu przez pół roku, poinformował ojca o swojej wycieczce, ale nie uzyskał pełnej zgody.

W dniu 18 urodziny Jaimego, Lord Arryn wpadł na pomysł, żeby nieco poprawić stosunki z drugim synem. Zaprosił go na polowanie, tylko Jaime, jego ojciec i kilkoro ludzi do naganiania zwierzyny i polewania wina.
Atmosfera nie była najlepsza, wino nieco pomogło, ojciec z synem wytłumaczyli sobie parę spraw i po części zakopali zrodzony przed laty, topór wojenny. Niestety im więcej alkoholu, tym większe sprawy były wykładane do dyskusji i chwila spokoju znowu zamieniała się w wojnę na słowa.
Ciągłe uwagi ojca do Jaimego, że niczego się nie nauczył, nie potrafi nawet upolować głupiego jelenia, tylko pogarszały sytuacje, podobnie jak uwagi Jaimego że ojciec go olewał, że poświęcał czas tylko swojemu pierworodnemu.
W końcu obaj umilkli, gdy Lord Arryn ustrzelił niedźwiedzia, a raczej postrzelił. Bydle ruszyło na niego, powalając go na ziemie. Pierwsza reakcja Jaimego to dobycie miecza, ale przez moment się zawahał, ojciec próbował uciec bestii, czołgając się po ziemi, spojrzał na syna, ale widział jak ten tylko stoi w bezruchu.
W końcu przebił niedźwiedzia mieczem, raniąc go kilkukrotnie i pomógł ojcu wstać. Ten gdy wstał, podziękował synowi, zaczął go przepraszać, ale Jaime nie miał ochoty tego słuchać. -Nie uratowałem ciebie, po prostu nie chciałem, żeby reszcie rodziny było przykro. - To ostatnie słowa, jakie usłyszał od syna, tego dnia.

Po kilku miesiącach od polowania, Jaime wyruszył do Królewskiej Przystani. Rozważał wiele opcji, porzucić nazwisko i wstąpić od Cytadeli, albo na Mur. Zostawić Westeros i udać się do Essos, przyłączyć się do jakiejś najemnej kompani. Nie mógł znieść myśli, że nie wie co ze sobą zrobić.
Postanowił pójść się napić do najbliższej karczmy, nie była ona zbyt bogata, dzięki temu nikt go nie rozpoznawał. Szybko jednak zauważył irytującą grupę sześciu pijaków. Zaczepiali karczmarza i jego pracownice, prowokowali innych gości, a nader wszystko ciągle obrażali Króla i Królową.
Jaime przysiadł się do nich, stawiał im piwo za piwem i wysłuchiwał ich durniej gatki, samemu opowiadając zmyślone historie.
Tego dnia miał naprawdę zły humor, gdy reszta gości opuściła karczmę, a jego towarzysze upijali się na umór, podszedł do karczmarza i dał mu złotego smoka, żeby tylko ten poszedł na zaplecze.
Jeden z pijaków znowu rzucił jakiś prostacki kawał i sam zaczął się z niego śmiać, nagle zauważył że miny jego kompanów skamieniały, po czym zwrócił uwagę, że z jego brzucha wystaje ostrze miecza.
Jaime wyszarpnął ostrze wraz z jego wnętrznościami i posiekał resztę pijaków. Wytarł miecz o ubrania jednego z nich, zostawił kolejnego złotego smoka na stole, aby karczmarz mógł zapłacić za posprzątanie, po czym narzucił kaptur na głowię i wyszedł z karczmy. W okolicy nie było nikogo, w końcu był środek nocy, a burza i ulewny deszcz pogoniły nawet żebraków.

To właśnie spacerując w tym deszczu, kierując się do wynajętego pokoju w gospodzie, niedaleko portu, pomyślał nad przyłączeniem się do Królewskiej Gwardii, w końcu jego umiejętności walki imponowały nawet najlepszym Rycerzom Doliny.
Kilka dni później, gdy jego pobyt stał się bardziej oficjalny, poprosił o audiencję u Króla i zaoferował swoje usługi w Gwardii Królewskiej. Został przyjęty, spodobało się to nawet jego ojcu, który już nie musiał kłopotać się problematycznym synem.

Umiejętności:

Wrodzone:
Niezwykła siła (3pkt)
Wrodzony Refleks (3pkt)
Szczególna Charyzma (7pkt)


Wyuczone:

Miecz Półtoraręczny Poz.3 (6pkt)
Zastraszanie Poz.4 (10pkt)
Kultura i Historia Poz.1 (1pkt)
Walka Wręcz Poz1. (1pkt)


Wyposażenie:
Półtoraręczny miecz wykonany ze stali
Zbroja strażnika gwardii królewskiej


Ostatnio zmieniony przez Jaime Arryn dnia Nie Cze 26, 2016 8:51 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Jaime Arryn   Nie Cze 26, 2016 8:49 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Jaime Arryn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Alyssa Arryn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: