IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mace Tyrell <ścięty za zdradę>

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mace Tyrell
Lord Łonogrzmot
avatar


PisanieTemat: Mace Tyrell <ścięty za zdradę>   Wto Cze 28, 2016 7:59 pm

Godność: Mace
Ród: Tyrell
Wiek: 39 lat
Miejsce urodzenia: Wysogród
Miejsce i data śmierci: 7 maja 266AC; Wysoka Wieża
Stanowisko: Senior rodu
                       
Wygląd

Mace Tyrell jest wysokim, chudym, cherlawym mężczyzną. Mimo, iż w młodości nosił bujne ciemne loki, to na chwilę obecną los obdarzył go łysiną. Nosi niestarannie obcięte wąsy oraz malutką bródkę. Mimo wielu zmartwień, przez które jego twarz pokryła się zmarszczkami, wciąż jest uśmiechnięty, z dobrotliwym spojrzeniem. Pod okiem, na policzku nosi bliznę.


Osobowość
Mace jest skomplikowanym człowiekiem. Posiada duszę romantyka i rebelianta, chce spełnić marzenia ojca, ale podchodzi do życia realnie. Kieruje się interesem rodziny, jest dla niego ważniejszy od honoru.  Z powodu ojca, który w jego wyobrażeniu jest herosem, wykształcił się u niego kompleks niższości, który sprytnie kamufluje dystansem do siebie. Mimo iż chce być taki jak on, to obrał własną drogę działania na korzyść rodu, co sam uznaje za objaw swojej słabości i miernoty.
Ufa ludziom, ale nie jest zbyt łatwowierny. Jeżeli jednak raz się na kimś zawiódł, trudno odbudować u niego zaufanie.
Jedną z głównych wad Mace jest słabość do płci pięknej. Pięknej w całym tego słowa znaczeniu. Gustuje tylko w zadbanych szlachciankach o niecodziennej urodzie.


Historia

Mace jest jedynym owocem związku Jonathana Tyrella i Jane Fossoway. Odebrał staranne, dworskie wykształcenie, jako że pochodził z wielkiego rodu. Wychowywał się bez ojca, który został zesłany na Mur za rebelię. Dyplomacji i strategii uczył się od nauczycieli. Mace'owi zawsze brakowało ojca. Widać to było w jego wychowaniu. Matka sama nie dawała mu rady. Był bardzo nieposłusznym dzieckiem. Dlatego musiała ściągać do Wysogrodu wielu nauczycieli, aby choć trochę zastąpili ojca. Mace od początku zdawał sobie sprawę z tego, że ma być Lordem. Dlatego obwiniał Koronę za stratę ojca, który przecież dla każdego dziecka jest wzorem i przewodnikiem w dorastaniu. Dorastał w poczuciu niesprawiedliwości i krzywdy. Wraz z nim wzrastała w jego sercu nienawiść do rodu Targaryenów. Był jednak na tyle dyplomatyczny, że umiał ją zakamuflować i przykryć uśmiechem i wrażeniem życzliwości w stosunku do dynastii panującej.

Już od najmłodszych lat można było zaobserwować szczególne zainteresowaniem historią, z resztą podsycane przez matkę.Marzeniami uciekał do wielkiego Imperium Valyrii. To zrodziło w nim zainteresowanie w jego kulturze, języku, architekturze...
W wolnym czasie grał na lirze, czytał valyriańską poezję. Na początku robił to w Wysogrodzie.
Z czasem przeniósł się do lasów, na pola, łąki. Kochał naturę, kochał zieleń swojej krainy. O innych ziemiach wiedział tylko z opowiadań. Nadopiekuńcza matka nawet nie chciała słyszeć o tym, by jej jedyny syn ruszył się poza Reach. Młodzieniec więc musiał wierzyć na słowo, że inne krainy są brzydkie, ponure i nieprzyjazne i Reach w porównaniu z nimi to raj na ziemi.


Matka Mace'a wychowywała go w kulcie ojca. Wpajała mu poczucie obowiązku wobec niespełnionych marzeń jego i wuja. Pragnienie wolności i sprawiedliwości wzrastało wraz z nim i traktował je jako testament rodziny. Traktował swojego ojca jako martwego. Nie myślał o nim jako o człowieku, który żyje gdzieś na Murze. W jego wyobraźni urósł do postaci herosa i męczennika za wolność swojego ludu. Czuł, że nie jest godny takiego ojca. Matka jego była nadopiekuńcza. Wydawać by się mogło, że wszędzie, nawet na schodach w Wysogrodzie czyha śmierć na młodego Lorda. Takie wychowanie w połączeniu z kultem ojca wykształciło w Mace'u kompleks niższości. Tak jak zostało wspomniane wcześniej, Mace podążył własna drogą działania na korzyść rodu, drogę w której honor nie grał pierwszych skrzypiec. Było to dla niego samego dowodem jego słabości.

Mace był przez matkę wychowywany w nienawiści do Targaryanów. Jednak był ród, którego nie znosił bardziej. Byli to Hightowerowie. Gardził z nimi z całej duszy. Ród chorągiewka. Zdradzili kogo się tylko mogło dać. Zyskali na tym bardzo dużo. Najbardziej nie mógł ścierpieć tego, że to Hightowerowie stali się namiestnikami Reach. Wprawdzie później Mace uznał, że interes jest ważniejszy od honoru i uznał spryt Hightowerów, ale nienawiść pozostała.
Jak okazało się w roku 260 inne rody również podzielały uczucia Mace'a Tyrella. Hightowerowie organizowali wielki turniej. Hucznie ogłaszali, ze będzie to największe wydarzenie, jakie widziało Siedem Królestw. Oczekiwali gości nie tylko z Reach, ale i całego Westeros a nawet i Essos. Jakież było ich zdziwienie, że nie dość, że nie przybył żaden ród spoza Reach, to jeszcze z samej krainy pojawiło się ledwie parę rodów. Wszyscy natomiast w ramach bojkotu udali się razem z Tyrellami na turniej Lorda Costayne'a pod Trzema Wieżami. To wydarzenie było dla Mace'a wielkim triumfem. Upokorzył znienawidzony ród Hightowerów i pokazał, kto jest prawdziwym panem Reach.

Mace od początku objęcia godności lorda miał same problemy. Musiał naprawić zniszczoną przez wojnę gospodarkę, uspokoić chłopów, odbudować zamki, twierdze i wojsko.Musiał od podstaw zbudować do siebie szacunek chorążych - był w końcu słabeuszem, a to bardzo obniżało jego autorytet. Postanowił odwiedzić każdego z nich. Podczas jednej z takiej wycieczek jego oddział został zaatakowany przez bandytów. Byli oni dobrze uzbrojeni i wyszkoleni. Działali systematycznie, jak w zegarku. Z łatwością poradzili sobie z gwardią Mace'a. W bitewnej zawierusze zabłąkana strzała zabiła konia młodego Tyrella, który upadając, przygniótł go. Ponieważ Mace nie jest silnym człowiekiem, nie potrafił się spod niego wydostać, nawet wyciągnąć broń. Zaczął się modlić do Siedmiu, oraz przepraszać przodków o to, że przez niego wygasł ród. Zamknął oczy, z których pociekły mu łzy wściekłości i wstydu. Gdy je otworzył zobaczył nad sobą jednego z bandytów, który kierował w jego stronę miecz. Za nim zobaczył resztę bandy, która wyżynała niedobitków gwardii. Człowiek ciał go w policzek, po czym do dzisiaj nosi bliznę. Nagle od tyłu zaatakował go jeden z żołnierzy Tyrella. Szybko wyciągnął Mace'a spod konia i wyniósł w las. Zdołali potem dojść do zamku jednego z byłych chorążych. Młody Lord później się długo zastanawiał nad tym wydarzeniem. Bandyci nie mogą być aż tak dobrze wyposażeni i wyszkoleni jak ci, którzy go o mało co nie zabili. Doszedł do wniosku, że padł ofiarą zamachu. Nie mógł się tylko zdecydować, czy byli to Hightowerowie czy Targaryani. Postanowił po prostu bardziej nienawidzić oba te rody. Gwardzista, który go uratował nazywał się Ethan. W nagrodę Mace mianował go swoim przybocznym i uznał za przyjaciela. Nie rusza się bez niego ani na krok


Mace Tyrell jest żonaty z Sarą Blackbar. Sara jest piękną kobietą. Jednak to nie ta cecha zdecydowała o tym, że się z nią zwiazał. Przecież Mace otacza się pięknymi kobietami i nie potrzebuje się z nimi żenić. Sara tak jak i on jest zakochana w valyriańskiej poezji. Między nimi występuje komunia dusz. Są oboje dla siebie wsparciem. Zwłaszcza Sara dla Mace'a. Pomaga mu w chwilach, gdy odzywa się w nim kompleks. Problem ten zwłaszcza przeszkadzał mu podczas pierwszego współżycia. Może się to wydawać dziwne. Przecież Mace nie miał nigdy problemów z kobietami, a wręcz jest chutliwy. Nagle przed Sarą stał się bardzo nieśmiały. To stało się dla niego dowodem, że ją na prawdę kocha. Inne kobiety zdobywał tylko aby podbudować pewność siebie. Na Sarze mu jednak zależało. Dlatego podczas nocy poślubnej bardzo panikował i o mało co nie zemdlał. Stanął w końcu na wysokości zadania i zadbał o przyszłość rodu. Spłodził z nią piątkę dzieci. Starał się być dobrym ojcem, ale nie za dobrze mu to wychodziło. Sam przecież pozbawiony był wzorcu ojca. Nie wiedział jak ma się zachowywać. Przez to nie lubił spędzać czasu z dziećmi aby nie ukazać przed nimi swojej słabości. Jednak wiedział, że to, że sam się wychowywał bez ojca nie może być powodem, aby jego dzieci go nie miały. Uczył więc swoich synów jak dowodzić, jak walczyć, wprowadzał w tajniki dyplomacji. Szczególnie dbał o wykształcenie swojego pierworodnego. W końcu to on ma być po jego śmierci nowym Lordem Wysogrodu. Kochał jednak po równo wszystkie swoje dzieci. W wychowaniu starał się unikać błędów jakie popełniała jego matka. Pozwalał swoim dzieciom się bić, łazić po drzewach, murach, jeździć konno. W końcu posłał swoich synów do domów innych rodów. Czas ten przywitał z ulgą, gdyż od tej pory nie był wyłącznie on odpowiedzialny za wychowanie swoich dzieci. Mogli się tym zając ludzie bardziej doświadczeni.




Umiejętności

wrodzone:
- geniusz
- szczególna charyzma
-słabeusz

wyuczone :
- dyplomacja 4
- dowodzenie 1
- sztylet 2
- blef 3
- kultura i historia 1
- alchemia i lecznictwo 1
- pływak

wyuczone (niepoziomowane) :
-elokwencja
-dworskie wychowanie

wyposażenie

-bogato zdobiony zielono-złoty strój : spodnie, koszula, płaszcz.
-diadem rodowy
-sygnet rodowy
-bogato zdobiony pas
-bogato zdobiony krótki miecz
-sakiewka
-bogato zdobiony sztylet

Kwiatuszki


Ostatnio zmieniony przez Mace Tyrell dnia Pią Lip 01, 2016 4:54 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Mace Tyrell <ścięty za zdradę>   Czw Cze 30, 2016 6:01 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Mace Tyrell <ścięty za zdradę>
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Margaery Tyrell

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: