IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bilbo z Lys

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bilbo z Lys

avatar


PisanieTemat: Bilbo z Lys    Pon Lip 11, 2016 1:21 pm

Godność: Bilbo
Ród: z Lys
Wiek: 20 dni imienia
Miejsce urodzenia: Lys
Stanowisko/Zawód: Najemnik w kompanii Światłonośców
Wygląd:
Bilbo to młody barczysty mężczyzna. Mimo młodego wieku jest dobrze wyszkolony, szybki i silny. Jego klatka piersiowa jest dobrze zbudowana. Biblo jest także wysoki, ma 183 cm wzrostu. Nie posiada też małego palca w prawej nodze, jest to pozostałość po złej rzeczy którą zrobił. Ma długie szatynowe włosy i brodę tego samego koloru, nigdy ich nie ścinał bo przypominają mu szczenięce lata spędzone w Lys i podobno przynoszą mu szczęście, jego oczy są w piwnym kolorze. Na łopatce ma znamię w kształcie konia, jego przyjaciel z dzieciństwa uważał że stąd jego zamiłowanie do tych pięknych stworzeń. Zakłada na siebie brązowy płaszcz, skórzane ubranie które ma go chronić przed małymi zagrożeniami i pomóc szybko poruszać, czarne wygodne buty.
Osobowość:
Bilbo to miły, zawsze uśmiechniety i skory do pomocy młody człowiek. Przez przeżycia stał się gorliwym wyznawcą R'hllora. Często jest ignorowany przez ludzi, mimo to rzadko się smuci, prawie w ogóle. Jeżeli natrafi się taka sytuacja to nie wstydzi się swoich łez. W przypadku gdy ktoś go obrazi, nadstawia drugi policzek, czasami bywają sytuację kiedy zostaje sprowokowany ale wtedy szybko pozbawia oponenta jakiejś części ciała. Jest też namiętnym kochankiem, który szczegółowo wybiera ofiary swoich miłosnych intryg, w stosunkach nie ogranicza się do jednej płci. Mało wie, ale potrafi myśleć. Słabo się ceni, przez co stara się zatrzymać ludzi przy sobie. Nie chce ich zawieść, dzięki czemu stara się z całych sił.
Historia:
Bilbo urodził się w roku 246 po lądowaniu Aegona. Jego matka była najpiękniejszą i najdroższą kurwą w całym Lys, to też jego ojcem musiał być ktoś bogaty. Z racji ceny jego matki, nie wychowywał się w skrajnym ubóstwie. Był bardzo kochany przez swoją matkę, bardzo kochany.. na tyle żeby mogła go molestować. Bilbo myślał że każda matka tak robi, to też nie sprzeciwiał się. W końcu było mu bardzo przyjemnie. Poza kochaniem, matka nauczyła go wielu wartości, takich jak dobroć i uprzejmość, ze przyjaciele są najważniejsi i wiele innych serdecznych zachowań. W wieku 6 lat, dołączył do bandy rozrabiaków miejskich, nie był on żadnym przywódcą, tylko zwykłym szaraczkiem który został namówiony paroma komplementami.

Bil zachęcony tym że zyska powszechny szacunek w grupie, postanowił zgodzić się na zlecenie swojego herszta i ukraść od jednego kupca piękny złoty naszyjnik który zawsze nosił w kieszeni.
Jego wrodzony refleks znowu zdał pomyślnie test, niestety podczas ucieczki nie umiał się ukrywać z tym. Kupiec szybko spostrzegł że został okradziony i rozkazał swoim ludziom pogoń za młodym złodziejem. Został złapany, a handlarz osobiście w ramach kary odciął mu palec u stopy. Czemu u stopy? może temu żeby nie mógł tak szybko biegać, na szczęście po pewnym czasie ból zniknął, a Bilbo znowu wrócił do poprzedniej sprawności w bieganiu. Przywódca rozrabiaków wyrzucił Bilba z drużyny, ponieważ jak to powiedział "nie potrzebujemy kaleki". To był pierwszy w jego życiu moment kiedy było mu bardzo smutno, nie wiedział co ze sobą zrobić. W tym czasie chodził dużo po mieście i w jego okolicach, kiedyś zawędrował na plac treningowy Lyseńskich żołnierzy, zobaczył jacy są piękni i silni. Zapragnął być takim jak oni, zbudował sobie miecz z drewna i tarczę na wzór Lyseńskich i za wzgórzem, obok placu trenował równocześnie z żołnierzami, w ten sam sposób. Po paru miesiącach takiego treningu, został odnaleziony przez żołnierzy i zaprowadzony przed obliczę dowódcy. Ten go nie zganił, tak jak myślał że się stanie, a pochwalił i zaproponował że może przychodzić na plac, trenować wraz z żołnierzami. Biblo skorzystał z tej propozycji, przez 4 lata takiego treningu wyszlifował swoje umiejętności i w wieku 10 lat pokonał swojego pierwszego przeciwnika. Był to najsłabszy żołnierz z armii, jego przyjaciele z wojska chcieli mu pewnie zrobić psikusa tym że przegra walkę z chłopcem, tak myślał naiwny Bilbo. Potem znaleziono tego człowieka wiszącego w kwaterach, nie mógł znieść takiego upokorzenia. Bilbo gdy się o tym dowiedział bardzo się zasmucił, to była druga chwila w jego życiu gdy był piekielnie przygnębiony.

Mimo namowom starszych kolegów z armii i dowódcy Bilbo zaprzestał treningu, tym razem jego uwagę przykuła sztuka Inżynierii, na początku całe dnie stał w cieniu przyglądając się budowlańcom wznoszącym nowe budynki, potem podchodził coraz bliżej nie mogąc się nadziwić tej pięknej sztuce budowania. Oczywiście nie został nie zauważony, główny architekt odbył z nim ganiącą rozmowę, że nie powinien stać w takich miejscach, bo coś może mu zlecieć na głowę. Zaoferował również żeby chłopiec został jego pomocnikiem. Kiedy nie trenował walki to pomagał  głównemu architektowi, w końcu sam zaczął budować małe budynki z patyków.
Po dwóch latach takiej nauki jego mistrz dostał zlecenie na budowę maszyn oblężniczych, to była rzecz która bardzo spodobała się Bilbowi. Lubił on wojskowość i rzeczy z nią związane. Do szesnastego roku życia nauczył się jak budować maszyny oblężnicze bądź budynki.

W między czasie miał on swój pierwszy raz z piękną dziewczyną, która go zaciągnęła w miejsce gdzie mogli się oddać rozkoszy, Bilbo nie sprzeciwiał się temu zagraniu, ale po tym już zawsze pokochał tę czynność. Został uznany za najmłodszego i najlepszego kochanka w Lys, dostawał trochę pieniędzy za sprawianie rozkoszy starszym kobietom, nie brzydziło go to. Po pewnym czasie odkrył że lubuje się też w chłopcach, ale w tej sytuacji to oni mu się oddawali.

Mając 16 lat, Bilba spotkała kolejna bardzo smutna historia która odmieniła jego życie. Ciężka choroba jego matki, nie była ona już tak piękna jak kiedyś. Miała coraz mniej zleceń to też i większy deficyt budżetowy domu. Pieniędzy na leki było tak mało, że jego matka w końcu zmarła. Błagał on R'hllora o pomoc, żeby matka wróciła do życia. Nie stało się tak, ale kiedy zemdlał po gorliwej i długiej modlitwie, ukazało mu się jak sam to nazywa objawienie. Uważa ze rozmawiał z samym R'hllorem który kazał mu być jego mieczem. Po tej sytuacji Bil wyruszył na kontynent, podejmował się wielu pracom, w końcu zarobił tyle żeby móc kupić konia, i porządne uzbrojenie. Po swojej czteroletniej tułaczce w której się podejmował wielu prac i przy tym szlifował swoje umiejętności zawitał w Meereen, w którym usłyszał o kompanii najemników "Światłonoścy", po dowiedzeniu się że organizują nabór, zdecydował się w końcu spełnić wolę boga.
Umiejętności:
Wrodzone
Niespotykana zręczność
Niezwykła siła
Szaraczek

wyuczone
Inżynieria II
Jazda konno III
Tarcze II
Krótki miecz II
Kowalstwo II
Ukrywanie się I

wyuczone (niepoziomowane)
Uniki
Precyzyjne trafienie
Zwinność
Wyposażenie:
Skórzana zbroja, mieszek z pieniędzmi, koń Lucjan, butelka rumu, brązowy płaszcz, miecz  i tarcza.


Ostatnio zmieniony przez Bilbo z Lys dnia Wto Lip 12, 2016 9:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Bilbo z Lys    Wto Lip 12, 2016 6:30 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Bilbo z Lys
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: