IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Smocza Jama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Smocza Jama   Sob Lip 16, 2016 4:49 pm

***
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Lip 16, 2016 4:58 pm

1 lutego 266AC


Dzień po śmierci księcia Maekara, kuzyn króla - Rhaegal, postanowił dosiąść smoka zmarłego dziedzica. Przecież nie mógł go pozostawić samego sobie. Bestie te bywają jednak bardzo wybredne w wyborze jeźdźców, oczywiście nie zawsze, ale jednak. Smok zmarłego jak się okazało nie miał dobrej opinii o Rhaegalu i za żadne skarby nie chciał dac mu się dosiąść. Mało tego, ta bezczelna próba tak go rozzłościła, że po zrzuceniu z siebie Targaryena, rzucił się na niego, łapiąc go w szczęki i targając niczym pies szmacianą lalkę. Po chwili odrzucił go na bok i ział ogniem po Smoczej Jamie, zwęglając sporą część ciała królewskiego kuzyna oraz fundując trochę mniejsze poparzenia trzem sługom. Jeść ich nie miał ochoty, więc po jakimś czasie ciało można było zabrać.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Lip 16, 2016 5:21 pm

5 lutego 266AC


Na wieść o śmierci księcia Maekara do stolicy przybył Lucerys Velaryon. Dziedzic Driftmarku przybył pocieszyć ciotkę i złożyć wyrazy współczucia. Przy okazji postanowił też spróbować szczęścia ze smokiem swojego wuja. W przeciwieństwie do Rhaegala, Velaryon zrobił niesamowite wrażenie na smoku. Czy to jego urok? A może to kazirodcze małżeństwo? Tradycja się chyba jednak opłaca. Bestia bez problemu dała mu się dosiąść, zadowolona z kolejnego jeźdźca. Po chwili smok zabrał swojego nowego towarzysza na lot wokół miasta, aby wkrótce wrócić do Smoczej Jamy.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Paź 14, 2016 4:35 pm

24 lutego 266AC


Niecałą godzinę po wyjściu z lochów, Aenys wraz z Alyssą wyjechali z Czerwonej Twierdzy w stronę Smoczej Jamy. Lady Arryn towarzyszył jak zawsze jej olbrzymi gwardzista, który dosiadał - jak można było się spodziewać - olbrzymiego konia, książę chyba nigdy nie widział takiego rumaka. Sam Targaryen zabrał jeszcze dwóch rycerzy domowych w barwach smoczego rodu oraz trzy Złote Płaszcze, ostatnio członkowie jego rodziny umierali zbyt często żeby ryzykować. Zabawne było też dla niego, że chyba pierwszy raz wybierze się na przejażdżkę konno z obstawą po mieście, zazwyczaj przemykał się ulicami sam lub ze swoim przybocznym. Teraz było dziwnie... oficjalnie.
- Jesteśmy na miejscu - oznajmił ukochanej, zsiadając z konia pod stajnią dla smoków. - Obecnie powinny być tu aż cztery o ile się nie mylę. Tak, dziadek, stryj, ojciec i kuzyn Jaehaerys są w Czerwonej Twierdzy, więc ich smoki powinny obecnie być właśnie tutaj.
Młodzieniec podał Arrynównie ramię i gdy była gotowa poprowadził ją do środka, mijając strzegących wejścia gwardzistów. Tak jak podejrzewał wszystkie smoki jego rodu przebywały obecnie w Królewskiej Przystani, każdy leżał w swoim boksie nie naciągając zbytnio ograniczających je łańcuchów.
- I jesteśmy - rzucił, rozglądając się po wnętrzu olbrzymiej konstrukcji. - Tak sobie to wyobrażałaś?
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Paź 15, 2016 12:08 am

Po wyjściu z lochów Alyssa powróciła na krótką chwilę do swojej komnaty, żeby ubrać się w cieplejszy, ciemnobłękitny płaszcz. W końcu mimo, że zima już się skończyła, to na zewnątrz wciąż było ciut za zimno na hasanie w zwyczajnych, cienkich sukienkach. Kiedy była już gotowa poszła do umówionego miejsca, a tam, dosiadając śnieżnobiałej klaczy, razem z narzeczonym, Borsem i kilkoma strażnikami ruszyła w stronę Smoczej Jamy.
Dziewczynie wydawało się, że Aenys się pomylił wskazując liczbę smoków, jednak zaraz potem przypomniała sobie, że smok zmarłego Maekara wybrał już nowego jeźdźca i obecnie przebywa na Driftmarku.
- Mięliście pięć, aż Lucerys Velaryon zagarnął jednego, prawda? - spytała narzeczonego, chociaż w myślach już znała odpowiedź.
Wchodząc do środka, dziewczyna czuła taką ekscytację, jak nigdy dotąd. Sama nie wiedziała czemu. Przy mijaniu strażników zastanowiła się, czy ci wpuściliby ją, gdyby przyszła bez Aenysa. Zapewne nie. W końcu Targaryenowie strzegą swoich smoków bardziej, niż samych siebie.
Budynek od wewnątrz wyglądał jeszcze wspanialej. Alyssie zaparło aż dech w piersiach, lecz bynajmniej nie przez architekturę. Ogromne wrażenie sprawiły na niej oczywiście smoki. Z bliższej odległości wyglądały jeszcze wspanialej. W pierwszym odruchu miała ochotę podejść do któregoś i go pogłaskać, bardzo prawdopodobne było jednak, że skończyłaby jako pieczeń.
- Tak... - odpowiedziała, rzucając okiem na kolejnego smoka. - Mniej więcej. Te stworzenia z bliska są jeszcze bardziej cudowne. - i równie dobrze prezentowałyby się w Orlim Gnieździe.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Paź 16, 2016 8:51 pm

- Tak, smok stryja Maekara wybrał na swojego jeźdźca Lucerysa Velaryona - przytaknął, najwyraźniej Alyssa dobrze orientowała się w tym co się dzieje i co się działo w stolicy. - To był największy ze smoków, niewiele młodszy od bestii samego króla, niecałe pół roku.
Uśmiechnął się, widząc jak lady Arryn zareagowała na gady, widać było zachwyt w jej oczach. Cóż... Aenys wychował się przy nich, a cały cza robiły na nim spore wrażenie, nie był sobie w stanie wyobrazić, co musi myśleć osoba niemające z nimi styczności tak często.
- Prawda, chociaż najlepiej prezentują się w locie - wtrącił.
Książę przechylił głowę na bok, przyglądając się smokom. Ciekawe czy któryś z nich złoży niedługo jaja, może uda im się odrobić stratę wywołaną przez nieoczekiwany zgon Maekara i odwiedziny Velaryonów. Chociaż z drugiej strony... Duża liczba smoków mogła ich doprowadzić do kolejnego Tańca, a Aenys nie był pewien czy jest to pożądane wydarzenie. Ech... Nieważne... Książę czekał cicho, pozwalając narzeczonej nacieszyć się widokiem bestii tyle ile chciała.
- Masz jeszcze jakieś specjalne życzenia moja droga? - zapytał w końcu.
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pon Paź 17, 2016 9:24 pm

- Nie wątpię. - odpowiedziała, wciąż z zachwytem wpatrując się w wielkie gady. Ile by teraz dała, by móc po prostu podejść do jednego z nich i wylecieć przez ogromne wrota prosto do Orlego Gniazda... Jakież życie byłoby prostsze, gdyby pod swoimi rozkazami miała taką wielką i wspaniałą, a zarazem okrutną bestię...
Nic dziwnego, że obecnie Targaryenowie są u władzy. Póki mają smoki nikt, nawet połączone armie wszystkich wielkich rodów, nie jest w stanie się ich pokonać. Otwarte sprzeciwienie się im w obecnej sytuacji byłoby głupotą. Dlatego trzeba coś zdziałać w tym kierunku. Inaczej marzenia młodej dziewczyny nigdy nie będą miały prawa się ziścić.
- Życzenia? Hm... czy to będzie dla ciebie kłopotliwe, jeśli powiem, że życzę sobie smoka? - zaśmiała się, spoglądając ukochanemu w oczy.
Wróciła spojrzeniem do wielkich gadów, wznawiając krok. Powoli przechodziła obok każdej zagrody, oczywiście w bezpiecznej odległości. Ciekawiło ją, czy którykolwiek pozwoliłby jej podejść bliżej bez popielenia fryzury.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pon Paź 17, 2016 10:13 pm

Alyssa wydawała się wyjątkowo zainteresowana smokami, nawet jak na kogoś kto mógł widzieć je pierwszy raz w życiu, chociaż w to Aenys wątpił. Arrynówna na pewno kiedyś już je widziała. Ciekawiło go za to, co tak zaprząta jej teraz głowę. Na prośbę dziewczyny uniósł lekko brew, pogrążając się na chwilę w myślach. Smoka, ale jak to smoka? Czy mógłby? W sumie...
- Hmm... Nie jest to proste do spełnienia życzenie, ale nie powiedziałbym, że niemożliwe - odpowiedział. - Pomyślę nad tym, dobrze?
Książę poczekał cierpliwie, aż Alyssa nacieszy się widokiem wszystkich gadów, po czym zaproponował powrót do Czerwonej Twierdzy. Nie było ich już jakiś czas, a Aenys miał teraz nowe sprawy do załatwienia w zamku.
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pon Paź 17, 2016 11:03 pm

Słysząc słowa narzeczonego dziewczynie zatańczyły iskierki w oczach. Odwróciła się, obdarzając go jednym ze swoich najcudowniejszych uśmiechów i pokiwała głową.
- Dobrze. - będąc już bliżej niego pocałowała go delikatnie w policzek. - Będę cierpliwie czekała.
Jak z ich ustaleń wynikało, do ślubu pozostał im prawie dokładnie miesiąc. To całkiem sporo czasu, nawet więcej, niż dziewczyna potrzebowała. To prawda, że sporo z tego będzie musiała przeznaczyć na należyte przygotowania, lecz z obliczeń Alyssy wynikało, że wszystko powinno pójść gładko. Istniało niebezpieczeństwo niepowodzenia i konsekwencje z nim związane, lecz ci, co nie ryzykują, przegrywają już na starcie.
Nie każąc narzeczonemu czekać zbyt długo, jeszcze tylko zerknęła okiem na smoki, po czym z nową pewnością w sercu ruszyła wraz z Aenysem z powrotem do Czerwonej Twierdzy.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Lis 20, 2016 3:47 pm

11 marca 266AC


Sir Baeron Targryen, korzystając z chwili wolnego między swoimi wartami, postanowił udać się do Smoczej Jamy i odwiedzić bestię, na której przychodziło mu wzbijać się w przestworza. Biały Rycerz przemierzył ulice Królewskiej Przystani nieniepokojony i w końcu dotarł do celu. Jak wielka była jego radość, gdy okazało się, że jego skrzydlaty towarzysz postanowił obdarzyć go niespodziewanym prezentem. Okazało się bowiem, że smok księcia Baerona złożył jajo. Niezwykle ucieszony tym faktem Targaryen kazał posłać do Czerwonej Twierdzy po dodatkowy oddział straży, a po zakończonej wizycie powrócił z nią do zamku, aby zabezpieczyć jajo w skarbcu i poinformować Jego Wysokość o ich nowym nabytku.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Czw Kwi 27, 2017 1:37 pm

27 maja

Zgodnie z wolą brata, Martyn powiadomił wszystkich członków Małej Rady o kolejnym zebraniu oraz posłał po ser Whitefyre'a. Następnie, wraz z królem, siostrą, gwardzistą i kim tam jeszcze ruszył do smoczej jamy. Był bardzo ciekaw, jak będzie wyglądać przejęcie smoka, zamierzał też spróbować swoich sił, gdyby jedna z bestii nie przyjęła nowego jeźdźca.

Dowiedziawszy się od brata od nowym zadaniu, powoli opracowywał plan działania.
Nie ma czasu na nic innego niż rozesłanie ogłoszeń po Ziemiach Korony, stwierdził. Zanim dotarł do Smoczej Jamy zdążył jeszcze porozmawiać z Harym Flowersem.

-Dzień dobry- przywitał się ze smokami po valyriańsku, po czym stanął z boku, nierwowo czekając na próby Rhaenyry i gwardzisty.
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Kwi 29, 2017 11:45 am

Gdy już wszelkie sprawy związane z obroną Królewskiej Przystani, nadchodzącą koronacją, wystawieniem ciał króla Viserysa III i innych zmarłych Targaryenów w Wielkim Sepcie Baelora, by mieszkańcy miasta mogli ich ostatni raz pożegnać, oraz wysłane zostały kruki do lorda Starka i Arryna, Jaehaerys w końcu mógł udać się do Smoczej Jamy. Od razu podszedł do swego smoka, Vezos.
- Witam przyjacielu. Jutro czeka nas lot w znajome strony, ale i dziś mam dla ciebie zadanie - to mówił już ciszej, nie każdy musiał słyszeć. - Na siostra spróbuje dosiąść smoka, a nie mogę pozwolić by coś jej się stało. Więc jeśli Darxes jej nie zaakceptuje, lub co gorsza, zaatakuje, będziemy musieli wkroczyć do walki. Bądź więc gotów - pogładził Vezos pod żuchwą, tak jak smok zawsze lubił, a potem podszedł do dwójki śmiałków, miał nadzieję, przyszłych smoczych jeźdźców.
- Gotowi? - zapytał jeszcze. Wciąż był czas, aby zrezygnować.
Powrót do góry Go down
Rhaenyra Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Kwi 29, 2017 1:06 pm

Rhae pokonała drogę do Smoczej Jamy w milczeniu, choć chętnie porozmawiałaby jeszcze z Claere, bo jak się okazało, nie była nie tyle znośna, a wręcz naprawdę miła i księżniczka dobrze czuła się w jej towarzystwie. Teraz musiała się skupić, a że nie było już odwrotu - ani tego nie chciała ze względu na możliwość samodzielnego lotu na smoku, ani ze względu na poddanie się przerażeniu - musiała opanować myśli i zdenerwowanie. Skoro konie wyczuwały to wszystko, to tym bardziej smok.
Zanim dziewczyna spojrzała na swojego może przyszłego towarzysza lotów, zamknęła na chwilę oczy i przypomniała sobie moment, gdy pierwszy raz dosiadała Furii. Musiała odnaleźć te uczucia. Uspokoić się.
Gdy usłyszała głos brata, otworzyła oczy i kiwnęła głową, czując przypływ determinacji.
- Gotowa - powiedziała, nie tyle do brata, co w stronę 'jej' smoka, którego od razu rozpoznała.
Powrót do góry Go down
Claere Reed

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Kwi 29, 2017 1:22 pm

Grupie smoczych jeźdzców towarzyszyła dziewczyna, która do tej grupy nie należała i z stu procentowym prawdopodobieństwem nigdy należeć nie będzie. Claere Reed towarzyszyła księżniczce Rhaenyrze. Pochodząca z północy dwórka stała trochę na uboczu i nie odzywała się. Pomysłala, że jeśli będzie się zachowywać jak duch, to może nikt z obecnych nie zwróci jej uwagi, że tak właściwie wcale nie powinno jej tu być.
Z budującym uśmiechem patrzyła na księżniczkę - dziewczynę, która była na dobrej drodze, by stać się jej przyjaciółką. Claere martwiła się o nią, lecz tak samo obawiała się o każdego, który tego dnia miał okiełznać smoka. Niech los im sprzyja.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Wto Maj 02, 2017 3:12 pm

Smok króla Viserysa drzemał, kiedy grupka ludzi wkroczyła do Smoczej Jamy. Na skutek niewielkiego zakłócenia spokoju, bestia leniwie uniosła jedną powiekę, dostrzegając zbliżającą się do niej Rhaenyrę. Dziewczynę smok kiedyś widział, pachniała też jego ostatnim panem i podobnie wyglądała. To by było jednak na tyle w kwestii odczuć gada w jej kierunku, nie był specjalnie niechętny, ale też nie budziła w nim zachwytu. Mimo to na jej podejście zareagował jedynie spokojnym podniesieniem łba z ziemi, przyglądając się co też dziewczę czyni. Kiedy Rhaenyra znalazła się bezpiecznie na smoczym grzbiecie, gad uniósł się i spróbował ruszyć naprzód, niestety zatrzymały go krępujące mieszkańców Smoczej Jamy łańcuchy. Z gardła smoka dobiegł zniecierpliwiony warkot, gdy gad spojrzał na stalowe więzy, a z pyska uniosły się niewielkie smugi dymu. Bestia miała nowego jeźdźca, teraz chciała wzbić się w powietrze...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Wto Maj 02, 2017 7:12 pm

Martyn głęboko odetchnął. Udało się. Darxes zaakceptował Rhaenyrę, a księżniczka będzie odtąd znana jako Smoczy Lord. Co jak co, ale spalenie już jej nie groziło.

Niemniej jednak, książę aż podskoczył, kiedy bestia warknęła. Łańcuchy, stwierdził po chwili namysłu.
-Powinniśmy rozkuć smoka- powiedział powoli, choć na tyle głośno, aby usłyszeli go żołnierze. Spokój, przede wszystkim spokój

Martyn powoli ruszył w stronę Darxesa. Za żadne skarby nie chciał teraz wkurzyć bestii.
-Darxes, zaraz będziesz mógł polecieć- powiedział spokojnie do gada. Zbliżając się, powoli podnosił ręce, tak, żeby ani razu nie wykonać gwałtownego ruchu.
Kiedy doszedł do gada, niezależnie od tego, czy ktoś był w pobliżu, położył ręce na kajdanach. Rozejrzał się za jakąś sztabą czy innym sposobem otwarcia okowów.

Tak po prawdzie, to miał serce w przełyku. Co prawda leciał jużkiedy≤s z dziadkiem na grzbiecie tego smoka, ale to było lata temu i no właśnie razem z dziadkiem. Tymczasem teraz od jego ruchów zależało życie siostry. Najchętniej uciekłby jak najszybciej do swojej komnaty i przykrył się kołderką. Starał się jednak tego nie okazywać.
Powrót do góry Go down
Rhaenyra Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Wto Maj 02, 2017 7:34 pm

Rhae ostrożnie podeszła na smoka, ale nie widząc żadnej niepokojącej reakcji (a na szczęście uniesienie łba nie było na tyle przerażające, żeby się odsunęła), obeszła jego łeb i zwinnie usadowiła się na jego grzbiecie.
Gdyby zwlekała, prawdopodobnie zwiałaby zanim w ogóle by go dotknęła i tyle inni by ją widzieli w pobliżu smoków, a tak po prostu siedziała już sobie na nim gotowa na lot.
Niesamowite.
To był już ten moment, w którym zwyciężała ekscytacja Wystarczyło tylko pozwolić smokowi lecieć i...!
- Łańcuchy - mruknęła niezadowolona. No tak.- Rozkujcie go - powiedziała równo z Martynem, choć ciszej.
Przesunęła łagodnie dłoń po łuskach smoka i uśmiechnęła się szerzej.
- Mam nadzieję, że się dogadamy...Darxes
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Wto Maj 02, 2017 9:41 pm

Jaehaerys głęboko odetchnął z ulgą, widząc, jak Rhaenyrze spokojnie udaje się dosiąść smoka. Bardzo cieszył się, że on i Vezos nie musieli przechodzić takich przygód, lecz spokojnie dorastali razem i jeźdźcem został tak... naturalnie. Bez żadnego mierzenia się z wielką bestią, która mogłaby go zamienić w kupkę popiołu jednych kichnięciem.
- Wspaniale Rhae - pochwalił siostrę. Zapowiadało się dobrze, lecz jeszcze jeden smok czekał na swego nowego jeźdźca. Król miał nadzieję, że i tym razem wszystko się dobrze potoczy i będzie mógł dać pierwszą lekcję latania dla nowych Smoczych Lordów.
Powrót do góry Go down
Claere Reed

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Wto Maj 02, 2017 10:52 pm

Zastygła nieruchomo w zdenerwowaniu, jak zwierzę, które wyczuło polującego na niego drapieżnika. W każdej chwili była gotowa rzucić się do ucieczki. Przeczucie siedzące z tyłu głowy podpowiadało jej, że jeszcze chwila, jeszcze tylko moment i zaraz sprawy wymkną się spod kontroli. Jednak czas mijał, Rhae usadawiała się na smoku, a nic złego się nie działo. Stworzenie było bardzo spokojne w porównaniu do tego, jak Reed wyobrażała sobie te posiadające niszczycielską moc gady. Wyglądał, jakby zaakceptował księżniczkę, więc Claere pozwoliła sobie na mały uśmiech pod nosem, który zaraz potem zniknął, gdy usłyszała pomysł królewskiego rodzeństwa. Rozkucie smoka... Wolałaby z tym zaczekać, ale nie powiedziała tego głośno, w napięciu obserwując dalszy przebieg wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Czw Maj 04, 2017 6:07 pm

Ser Rhaegar z wyrazem lekkiego niepokoju na twarzy ruszył w stronę drugiego smoka. Ten uniósł łeb, czujnie przyglądając się rycerzowi i obserwując każdy jego ruch. Smok Baerona nie lubił Whitefyre'a, ani teraz, ani nigdy wcześniej. Nie miał też zamiaru pozwolić by ten człowiek na niego wsiadł, toteż każda prób rycerza kończyła się ruchem bestii uniemożliwiającym wdrapanie się na jej grzbiet. W końcu smok przysunął łeb do Rhaegara i odsłonił lekko zęby. Z jego strony przesłanie było jasne, odejdź teraz cały i zdrów lub próbuj dalej, i poznaj konsekwencje. Ser Rhaegar zrozumiał i cofnął się o krok.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Czw Maj 04, 2017 9:36 pm

Kiedy wyszedł z wnęki przeznaczonej dla Darxesa, Martyn przyjrzał się postępom ser Whitefyre'a.
Nie poszło mu.
Proszę, proszę, zamyślił się, a jednak smok jest mi przeznaczony.
Już trzeci raz w ostatnich dniach miał możliwość przywłaszczenia bestii. Ciężko to uznać za przypadek.

Pogodzony już z losem ruszył w stronę gada. W połowie drogi jednak przystanął i podniósł palec do góry. Ale, ale! On może wkurzony! Nie lepiej dać mu spokój?, zastanowił się. Po chwili jednak ruszył do przodu. Zamierzał jednak się wycofać, jak tylko smok okaże zdenerwowanie. W takim wypadku zamierzał spróbować następnego dnia o świcie.

Teraz jednak powoli zbliżał się do smoka, mówiąc do niego spokojnie, powoli, po valyriańsku, różne miłe rzeczy ("Aleś Ty wielki i piękny smoku, hohoho, jaki smok" i tego typu pierdoły). Najpierw zamierzał położyć ręce na jego ciele i go pogłaskać, a potem dopiero pchać się na grzbiet. Z łańcuchów nie zamierzał go wyzwalać, nie chciał skończyć jako podwieczorek.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Czw Maj 04, 2017 9:56 pm

Kolejnym śmiałkiem próbującym dosiąść bestii ser Baerona był Martyn. O nim zwierzak miał lepszą opinię niż o poprzednim kandydacie, więc wkrótce książę znalazł się na jego grzbiecie. Teraz i ten smok powstał, poruszając się niespokojnie w swoich łańcuchach. Niebo go wzywało, niemądrze byłoby kazać mu długo czekać. W ten sposób dwa osierocone smoki odnalazły dwójkę nowych Targaryenów.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Maj 05, 2017 10:47 pm

Wspaniale! Wspaniale! - powtarzał sobie w myślach młody władca z szerokim uśmiechem na twarzy. Po innych było widać strach, on także go odczuwał, ale nie w takim stopniu. Zwyczajnie był oswojony z obecnością wśród smoków i lataniem na nich. W sumie zaczął to robić tylko trochę później niż zaczął chodzić.
-Martynie! Rhaenyro! Skoro już jesteście na smoczych grzbietach, to co powiecie na krótki lot do Czerwonej Twierdzy i z powrotem. Nie miasto wie, że mimo śmierci naszego dziadka Viserysa, smoki wciąż strzegą miasta - mówił to niemal z dziecięcą radością. Zwyczajnie w tym okropnym czasie fakt, że będzie mógł wzbijać się w powietrze ze swym rodzeństwem był niezwykle entuzjastyczny.
Powrót do góry Go down
Rhaenyra Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Maj 07, 2017 5:15 pm

Rhae przeskakiwała wzrokiem z jej nowego smoka na Whitefyre'a, który również miał spróbować swoich sił. Życzyła mu powodzenia mimo, że to Martyna chciała zobaczyć na smoczym grzbiecie. Byli w końcu rodzeństwem. Nie byłoby wspaniale, gdyby cała trójka została smoczymi jeźdźcami?
Gdy smok zdenerwował się podejściem rycerza, Rhae schyliła się nie co, chowając za swoją bestią. Wciąż głaskała smoka po łuskach jakby był co najwyżej kociakiem.
Z radością obserwowała, jak Martyn próbuje swoich sił. Uśmiechnęła się szeroko, gdy mu się udało i na propozycję lotu od razu radośnie zareagowała:
- Lećmy!
Co prawda wciąż się obawiała. Upadek ze smoka, w przeciwieństwie do konia, był śmiertelny, a ona nie miała doświadczenia w lataniu oprócz tych paru razy wiele lat temu z Jae.
Ale cóż... Nawet jeśli to i tak warto było!
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pon Maj 08, 2017 6:58 pm

Straż rozkuła smoki i wszyscy cofnęli się, gdy masywne wrota Smoczej Jamy stanęły otworem, a bestie ruszyły w stronę wolności. Wkrótce trzy gady wzbiły się w przestworza i rozpoczęły taniec nad miastem. Taniec, który na szczęście nie zakończył się upadkiem żadnego z jeźdźców i kolejną tragedią. Kiedy tylko Targaryeni mieli dosyć swojego lotu i związanego z nim pokazu, mogli wylądować by ponownie zabezpieczyć gady we wnętrzu ich wielkiej stajni. Może stolica miała jeszcze szansę na przetrwanie...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Smocza Jama   

Powrót do góry Go down
 
Smocza Jama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: