IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Smocza Jama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Smocza Jama   Sob Lip 16, 2016 4:49 pm

First topic message reminder :

***
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com

AutorWiadomość
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pon Maj 08, 2017 9:07 pm

Smok na szczęście przyjął Martyna.
Jeszcze chwilę wcześniej martwił się odpowiedzialnością, jaka na niego spadnie, ale teraz poczuł ekscytację. Może nie będzie miał tyle wolności co kiedyś, ale posiadanie smoka też miało swoje zalety.
-Rozkujcie go!-krzyknął do żołnierzy.

Poklepał smoka. Uznał, że rozczulanie bestii jakimś głaskaniem jest bezsensowne. To tak jakby próbować obniżyć żar płomienia.
Zastanowił się. Jak on się wabi? Wuj nazwał go po swoim pradziadku Maekarze... Czyli jak? Już wiem., myślał.

-Jasne, lećmy!- odkrzyknął rodzeństwu, po czym ubódł lekko smoka i szarpnął za lejce. Nie wiedział, jak kierować smokiem, więc kierował nim jak koniem, bo tylko na takim stworzeniu wcześniej jeździł (nie licząc córki pewnego karczmarza, ale to inna historia).
-Naprzód, Maekaron!-nakazał smokowi.
Powrót do góry Go down
Lucek Velaryon

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Cze 02, 2017 12:27 am

29 maja, popołudnie

Lucerys Velaryon przybywa do Smoczej Jamy by zobaczyć smoka swojego i jego ojca, wszystko wedle planu jego siostry. Spojrzał na swojego smoka, zaczął go głaskać i mówić.

- Asgornath smoku mój, mamy zadanie do wykonania. - mówiąc to zaczął rozkuwać swojego smoka - Teraz przypilnujemy razem smoka mego ojca by ten nam nie uciekł.

Spojrzał na swojego smoka z dumą i przeszli do smoka ojca Lucerysa, którego poklepał lekko. Lucerys stanął przy swoim smoku i razem z nim pilnowali smoka jego ojca, który był młodszy od smoka Lucerysa.

- Żeby tylko mojej siostrze się udało, bo jeżeli nie to nic tu po nas.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Cze 02, 2017 10:52 pm

Lord Valendrian padł właśnie martwy na ziemię, powalony przez zdradziecki bełt pokryty trucizną. Jego smok tymczasem przebywał skuty wraz z innymi w Smoczej Jamie, gdzie oko mieli nie niego Lucerys Velaryon wraz ze swoim gadem. Bestia niespodziewanie nie przejęła się zgonem swego właściciela, który właśnie nastąpił. Leżała jak gdyby nic się nie stało w swoim boksie, gryząc leniwie resztki barana, którego dostarczono jej dzisiaj jako posiłek. Lucerys obserwując smoka mógłby nawet pomyśleć, że do niczego nie doszło i jego ojciec wciąż ma się wyśmienicie.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
The author of this message was banned from the forum - See the message
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Cze 02, 2017 11:40 pm

Smok spojrzał na rzucone kawałki mięsa, a później na Rhaenyrę. Naprawdę? Kilka małych kawałków surowizny? Czy on wyglądał na jaszczurkę? Po wzrokowym poinformowaniu co sądzi o tak marnym darze, bestia wróciła do gryzienia barana, który został już prawie całkowicie pochłonięty. Jakaś kość chrupnęła między zębami gada, jednak wydawał się całkowicie spokojny. Rhae mogła próbować podejść i dosiąść wierzchowca swego ojca. Bestia całkiem ją lubiła, ale najwyraźniej dzisiaj miała paskudny humor, ponieważ czując, że dziewczyna próbuje na nią wejść, poderwała się natychmiastowo. Smok warknął, odtrącając Rhaenyrę uderzeniem głowy i obalając ją na ziemię. Dziewczyna upadła na kamienną posadzkę kawałek od miejsca, w którym przed chwilą stała, a smok jej ojca najwyraźniej miał zamiar przegnać ją dalej, ponieważ powoli ruszył w jej stronę...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Lucek Velaryon

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Pią Cze 02, 2017 11:55 pm

Lucerys szybko zareagował widząc niebezpieczeństwo zmierzające w stronę siostry, prędko rozkazał swojemu smokowi zainterweniować. Ten zbliżył się szybko do znacznie mniejszego smoka i wykonując polecenie swojego jeźdzcy, przeraźliwie na niego naryczał. Uniósł swoje skrzydła w górę jako oznakę przewagi. Zamiarem tego miało być wystraszenie mniejszej bestii, jako, że Rhaenyra najpewniej nie miała zamiaru się poddawać, gdyż powoli podnosiła się z ziemi. Lucerys był blisko, ale nie na tyle, by nie uciec w razie ewentualnych komplikacji pomiędzy smokami. Dwójka smoków najprawdopodobniej teraz na siebie ryczała.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Cze 03, 2017 6:58 pm

Większy smok ryknął na mniejszego gada, który zawarczał w odwecie, ale wycofał się na powrót na swoje miejsce. Łańcuchy krępowały jego ruchy i niewiele zrobiłby Rhaenyrze, więc nie było sensu ryzykować walki z większym krewniakiem. Lady Velaryon tymczasem pewnie zdążyła się już podnieść z ziemi, niewątpliwie obolała, z widocznymi otarciami i siniakami. Ciekawe czy bestia zmieni zdanie, czy już na dobre zdecydowała się by nie oddawać swoich usług Rhaenyrze.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
The author of this message was banned from the forum - See the message
Trójoka Wrona

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Cze 03, 2017 11:35 pm

Smok wydał z siebie jeszcze kilka pojedynczych ryków, ale ostatecznie skłonił łeb przed o wiele większą od siebie bestią należącą do Lucerysa. Kiedy Rhaenyra podniosła się z ziemi i zaczęła zbliżać się do niego, łypał na nią okiem z ukosa. Wyglądał niemal tak, jakby w każdej chwili był gotów kłapnąć pyskiem wypełnionym szeregiem ostrych zębów i złapać ją szybko przegryzając w pół, jednak nic takiego nie nastąpiło. Smok nadal miał spuszczony łeb i przyglądając się uważnie córce swojego zmarłego pana, nie podniósł go nawet kiedy ta wdrapywała się obolała na jego grzbiet. Bestia pozwoliła się dosiąść, a gdy Rhaenyra znalazła się na jej grzbiecie, zaryczał doniośle obwieszczając wszystkim, że znalazł nowego jeźdźca.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Lucek Velaryon

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Sob Cze 03, 2017 11:44 pm

- W końcu się udało... - powiedział po cichu z uśmiechem na ustach.


Lucerys po wysłuchaniu żony wsiadł na smoka i odleciał ze smoczej jamy by asekurować swoją żonę podczas pierwszego lotu. Kolejny krok dla jego rodu został postawiony, wiedział że muszą wykonać ruch teraz albo nigdy, nie wiedział o czym dokładnie mówiła żona by zostawić jej resztę ale wiedział że teraz najważniejszy jest pierwszy lot.

Lot udał się zgodnie z planem, Lucerys wraz ze swoją żoną latają nad miastem.


Po locie z siostrą.

Lucerys zrozumiał słowa swojej żony i przytaknął jej głową. Zawrócił smokiem na inny kurs, czyli Smoczą Jamę. Siostra mówiła jasno – „zabij smoka króla-idioty”… no, nie miał konkretnego zdania na temat władcy, ale słowo żony wydawało mu się słuszne. Doleciał do Smoczej Jamy zanim Rhaenyra rozpoczęła swój atak, a jego smok od razu rozejrzał się po jamie i na polecenie jeźdźcy zbliżył się do Vezos, smoka króla. Naryczał przeraźliwie na przeciwnika, unosząc skrzydła jako oznakę chwały i przewagi. Słowo Lucerysa było dla niego rozkazem, więc jasno dał do zrozumienia królewskiemu smokowi, że ma zamiar stoczyć walkę na śmierć i życie. Pośpieszony przez jeźdźce, znacznie większy smok zaatakował Vezos, próbując ugryźć go w szyję.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Cze 04, 2017 1:28 pm

Vezos była mniejsza i skuta, ale mimo to nie miała zamiaru łatwo dać się zabić. Zaszczuty pod ścianę smok walczył zaciekle i chociaż bestia Lucerysa raniła go raz za razem, nie poddawał się. Całe zajście wielce nie podobało się gadowi Maegora Targaryena, ostatniemu pozostałemu aktualnie w Smoczej Jamie stworzeniu poza walczącymi. Gad prawie dorównujący wzrostem Asgornathowi szarpnął się w łańcuchach, próbując zerwać je i ruszyć z pomocą małemu krewniakowi. Łańcuchy w końcu pękły, ale w tym samym momencie szczęki największej z bestii zacisnęły się na szyi Vezos i wydusiły z niej życie...
Smok Maegora - najwyraźniej równie gniewny co jego pan - ryknął donośnie, wstrząsając murami Smoczej Jamy i skoczył naprzód, opadając na Asgornatha i Lucerysa. Starszy gad odskoczył i kontratakował, jednak nieskutecznie. Walka była zaciekła, aczkolwiek krótka, a zwycięsko wyszedł z niej wierzchowiec Targaryena. Asgornath ryknął z bólu, gdy pazury przeciwnika głęboko rozorały mu brzuch, a chwilę później zamilkł, gdy szczęki zacisnęły się na jego gardle. Lucerys w tej chwili spadł z siodła lub - jeżeli był przypięty - pozostawał w nim uwięziony. Sam na sam ze wściekłym smokiem Maegora...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Lucek Velaryon

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Cze 04, 2017 5:03 pm

Lucerys spada z siodła w którym nie był przypięty, został sam na sam ze smokiem. Nie ugięty w tym co robił postanowił rzucić jednym ze swych pierścieni które nosił jako syn Lorda, aktualny Lord. Pierścień poleciał obok smoka by odwrócić chwilowo jego wzrok, Lucerys bez względu na sytuacje w jakiej się znajdował lub w jakiej będzie się znajdował niedługo próbuje dosiąść smoka, był zdeterminowany do swojego działania gdyż to był jedyny cel by przeżyć to starcie. Gniew by rozwalić całą Królewską Przystań przysparzała jego umysł, chciał zemsty już teraz, nie miał zamiaru czekać. Ruszył do akcji by dosiąść smoka zaraz po tym jak rzucił pierścień który przykuł uwagę smoka.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Cze 04, 2017 5:36 pm

Smok obejrzał się ledwie przelotnie na pierścień, po czym powrócił wzrokiem do tej marnej istoty, która najwyraźniej miała zamiar się na niego wdrapać. Gad ryknął i strząchnął z siebie Lucerysa, po czym złapał go szczękami - na szczęście niezbyt mocno - i rzucił nim w stronę truchła bestii Velaryona. Za Lucerysem poleciał strumień płomieni, który przypalił dotkliwie jego ciało. Kości pękły, z ran po smoczych zębach sączyła się krew, a przypalone mięso drażniło go okropnym swądem. Jedyna jego nadzieja na ocalenie była w kimś, kto udzieliłby mu szybkiej pomocy... Niestety na to chyba nie mógł liczyć w ogarniętym szaleństwem mieście. Ostatni z żywych smoków tymczasem powrócił do swojego boksu, gdzie ułożył się na ziemi.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Lucek Velaryon

avatar


PisanieTemat: Re: Smocza Jama   Nie Cze 04, 2017 5:46 pm

Lucerys Valeryon, Lord Driftmarku... Lord panowania jednego dnia.

Tak pomyślał Lucerys... wiedział że to jego koniec, bez smoka nie opuści Królewskiej Przystani, nie da rady uciec. Spojrzał na ciało swojego smoka po czym wyjął jeden ze sztyletów który miał przy sobie. Popatrzał na ostrzę po czym powiedział.

- Jeszcze wrócę...

To były ostatnie słowa Lucerys Veleryona po których poderżnął sobie gardło by zakończyć swój żywot. I tak kończy się jego historia...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Smocza Jama   

Powrót do góry Go down
 
Smocza Jama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: