IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Duran Baratheon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duran I Baratheon
Żywa Pochodnia, Złodziejaszek
avatar

Przydomek : Jednoręki

PisanieTemat: Duran Baratheon   Sob Lip 16, 2016 8:24 pm

Rogacz
Godność:
Duran Baratheon
Ród:
Baratheon
Wiek:
18 dni imienia
Miejsce urodzenia:
Koniec Burzy
Stanowisko/Zawód:
Dziedzic Krainy Burz

Wygląd:
Duran jest średniej wielkości młodzieńcem, jest wysoki na 6 stóp. Jego ciało jest cherlawe, pozbawione jakichkolwiek mięśni. Cała jego skóra jest blada, niektórzy wieśniacy uważają go za potwora, ale jest to po prostu spowodowane genetyką i także naturą chłopaka, który po prostu woli spędzać czas w murach zamku. Jego ciało nie zaczął pokrywać żaden zarost, nawet w okolicach intymnych, młody Lord w ogóle nie ma zarostu, jest to spowodowane brakiem takiej ilości testosteronu jak u jego rówieśników. Przy pierwszym spotkaniu, oczy napotykające wzrok Durana zafascynowane wnikają w głębię koloru odziedziczoną po przodkach, zapominając o wszystkim innym. Oczy młodzieńca przywodziły na myśl błękit oceanu i miały identyczna głębię. Były jednak zawsze podkrążone, spowodowane nocnymi eskapadami po murach. Komponowały się one idealnie z kruczoczarnymi włosami. Nie były one jednak idealne. Gdzieniegdzie nawet niezbyt bystre oko, mogło dostrzec czerwone i zółte prześwity nadające wyrazu twarzy Durana. Przejaśnienia spowodowane były, kupionymi na Wyspach Letnich, barwnikami, swego czasu sprowadzonymi mu przez ojca. Przydługie pasma lekko opadając, uwydatniały i tak już niezmiernie ostre rysy twarzy. Jego usta były lekko pomarańczowe z większą przewagą różu. A jakże one były zmysłowe! Duran na co dzień ubierał się w lekką brązową szatę, czarną tunikę, buty i rękawice w tym samym kolorze, nie mógł on nosić żadnej zbroi z racji swojej marnej figury, która nie byłaby w stanie unieść takiej tony żelastwa.

Osobowość:
Jest inteligentnym młodym mężczyzną, który ma obszerną wiedzę. Jego błyskotliwość jest na takim poziomie że nieraz zajmował się paroma godzinnymi rozmowami z maestrem, czasami nawet wychodził zwycięsko z ich konfrontacji. Lubi przesiadywać wyłącznie w gronie ludzi inteligentnych, wyjątkiem są zaś wielcy stratedzy. Duran uwielbia planować bitwy, jeszcze nigdy nie dowodził w żadnej ale jest dobrej myśli, każdy na zamku zna jego możliwości. Jest on bardziej typem samotnika, kiedy nie rozmawia z nikim to chodzi po mieście bez żadnego celu, albo po prostu siedzi w swojej komnacie. Duran nie jest wesołym chłoptasiem którego imają się żarty, jest on ponury, i to bardzo. Każdy żart w jego osobę traktuje jak wielką obelgę i w takich chwilach żałuje że natura obdarzyła go takim ciałem. Jednak na ogół bardzo lubi takim jakim jest, uważa że liczy się przede wszystkim głowa. Posiada duszę dyplomaty i zarządcy, zawsze jest poważny w tym co mówi, to też rzadko kłamie, bo w dodatku nie potrafi tego robić. Na prośbę jego ojca potrafi udawać zaciekawionego czyjąś obecnością i pare innych uprzejmości, których na co dzień Duran nie pokazuje. Ma on aspirację żeby zwiedzić cały świat, zaczynając od Sathoryos przez Cesarstwo Yi-Ti po wody na zachód od Wysp Żelaznych. Bardzo nie lubi natrętnych kobiet, które często próbują go owinąć wokół palca. Uważa ich starania za żałosne, nigdy jeszcze nikogo nie kochał.. kto wie może się to zmieni.

Historia:
Duran urodził się w 248 roku po przybyciu Aegona. Kiedy wyszedł z łona matki był bardzo cichy i słaby. Wszyscy obecni wraz z maestrem myśleli że jest martwy, jednak niespodziewanie otworzył oczy. Te i inne historie z wczesnego dzieciństwa opowiedziała mu niania która opiekowała się nim od dawna. I którą bardzo kochał. Niania znała bardzo dużo opowieści o rycerzach i bitwach, czasami chłopiec zastanawiał się skąd, przecież Ona ciągle przy nim była. Wracając, to szczególnie te historie młody Duran sobie upodobał, każdej nocy prosił o jakąś inną. Duran w tym okresie był bardzo słaby, można by było go nazwać żyjącym szkieletem, na szczęście jego stan z miesiącami zaczął się poprawiać kiedy to do zamku zawitał medyk z dalekich krain najęty przez jego ojca.


Kiedy chłopiec miał już 7 lat, zainteresował się geografią i dalekimi niezbadanymi regionami. Codziennie mógł przewertować kilka ksiąg u maestra. Ten szczęśliwy, że ktoś na zamku interesuje się tym co on, postanowił zapraszać codziennie chłopca i go nauczać o czym by tylko chciał. Pewnego dnia pobiegł w nocy do komnaty niani żeby opowiedziała mu jeszcze jedną bajkę. Niestety, to co tam zastał wyparło na nim wpływ do teraz. Znalazł starą kobietę martwą. Przez całą noc płaczu nikt go nie usłyszał, rano znaleziono go śpiącego przy zwłokach kobiety. Przez cały miesiąc łkał samotnie w swoim pokoju, dopiero potem zaczął się odzywać i to szczątkowo. Ku pamięci kobiety którą kochał najbardziej w świecie, zaczął czytać księgi historyczne i nie tylko. Z nich dowiedział się o swoich przodkach, między innymi o "Jedno godzinnym królu". Był to jego stryjeczny dziadek którego zaczął podziwiać i przynajmniej w połowię stać się takim jak on. Mając już trochę więcej lat zasiadał po lewicy swojego Pana Ojca kiedy prosili go o audiencję różni ludzie, od prostych chłopów po jego wasali. Przy tym poznał swoich przyszłych poddanych i chorążych. Potem zaczął także odwiedzać ich we własnych zamkach.

Miesiąc po jego 10 urodzinach, na całym zamku i w mieście trwała żałoba. Matka Durana zmarła na jakąś nieznaną chorobę. Chłopiec był smutny, ale nie tak jak w przypadku niani.
Dzieciństwo kompletnie wyprało go z uczuć. Stał się najsmutniejszym dzieckiem na świecie, albo przynajmniej na zamku. Oparcie znalazł u swojego Ojca, który od tamtej pory zaczął poświęcać mu więcej uwagi. Zabierał go na różne festyny, polowania czy uczty organizowane przez wasali króla.

W wieku 12 lat, ojciec Durana uznał że powinien on w końcu nauczyć się walczyć. Nie podobało się to chłopcu, wolał on bowiem się uczyć. Już wtedy spędzał całe godziny u maestra. Jego tata był zawiedziony, kiedy się okazało, że Duran nie umie walczyć i nie zapowiada na to że się nauczy. Pozwolił mu odpuścić. W tym samym czasie maester pokazał mu wiele gier strategicznych które o dziwo przypadły mu do gustu. Jego Pan Ojciec został o tym dyskretnie poinformowany, cieszył się że jego syn rośnie na stratega. Wynajął on najlepszych nauczycieli, a także polecił on swoim wojskowych i dyplomatów naukę młodego lorda, w taki sposób żeby Duran stał się kiedyś nie młotem lecz słowem. Młodzieniec poparł pomysł ojca z nauczycielami, chciał on się nauczyć też sztuki mowy, tak żeby można było załatwiać problemy słowem, nie mieczem oraz zarządzania i handlu. Na początku nudziło to młodego lorda, ale kiedy rachunkowość minęła i nauczyciele zaczęli mówić o dalekich krainach i ich surowcach, chłopiec się jakby ożywił. Na jednym z polowań na które zwykł zabierać go ojciec, oddzielił się od myśliwych, żeby samotnie rozmyślać. Kiedy odjechał dostatecznie daleko, położył się na małej polance i zamknął oczy. Zasnął. A kiedy się obudził, przez szepty i szelesty, przy jego koniu buszowało paru kłusowników. Młodzieniec po prostu wstał podszedł do nich i zapytał co robią z jego koniem. W tej samej chwili, jeden z kłusowników przystawił mu nóż do szyi i kazał wszystko oddać. Nie minął moment, a w oku rabusia znajdowała się strzała. Drugi z kłusowników padł, od strzały z tego samego łuku. Jego wybawicielem okazał się być jeden z myśliwych wysłanych po Durana. Po tej akcji był on cały we krwi, jego niezachwiany spokój przerwał atak paniki. Wtedy też się dowiedziano, że panicznie boi się krwi.

Lata mijały, a Duran miał już 16 lat, został wysłany na pierwszą misję dyplomatyczną do ich wasala, Lorda Szafirowej Wyspy. Wcześniej odpowiednio przygotował się do tej wizyty, uzupełnił swoje informacje o rodzie Tarth i zwyczajach u nich panujących. Po powrocie do domu, nikogo nie zaskoczyła wieść że misja się powiodła. Lord obiecał wysyłać więcej poborowych na wezwanie ich Seniora. Od tamtej pory Duran towarzyszył innym dyplomatom w ważniejszych misjach. Tydzień po powrocie mógł znowu się wykazać, pewien chłop oznajmił że jego życie nie ma sensu i zaraz z nim skończy, stał wtedy na wieży i groził skokiem. Mężczyzna szybko zareagował i dzięki jego zdolnościom dyplomatycznym oraz urokowi, namówił biedaka do zejścia. Duran ma już 18 lat, dotychczas odprawił wiele kobiet z kwitkiem i nauczycieli fechtunku, którzy czasami byli przysyłani przez ojca w nadziei, że ten w końcu nauczy się walczyć.
Umiejętności:
Wrodzone
Słabeusz
Geniusz
Dar przekonywania

Wyuczone (stopniowane)
Dyplomacja IV
Handel i zarządzanie II
Jazda konno II
Dowodzenie IV
Kultura i Historia I

Wyuczone (niepoziomowane)
Elokwencja
Dworskie wychowanie
Dyscyplina
Kamienna Gęba
Strateg

Fabularne
Jednoręki (-1 do walki i -1 do akcji związanych ze zręcznością wykorzystujących ręce)
Nielubiany

Wyposażenie:
Ubranie to samo co w wyglądzie, lekki jednoręczny miecz, mieszek ze złotem, pergamin z piórem i atramentem, mapy Krainy Burz, sztylet z valyriańskiej stali.


Towarzysze Durana:

-Tommen-Wierny Baratheonom, gwardzista Durana. Jest silny i wielki jak skała, żaden przeciwnik nie przejdzie obok niego kiedy jest na warcie.


Ostatnio zmieniony przez Duran Baratheon dnia Nie Lip 17, 2016 9:21 pm, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Duran Baratheon   Nie Lip 17, 2016 9:12 pm

Akcept (+4pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Duran Baratheon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» ellen gordon - maggie duran
» Drzewa Genealogiczne Rodów Westeros
» Rivaile Baratheon

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: