IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hary Flowers

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Hary Flowers   Sob Lip 23, 2016 11:41 pm

Godność:

Hary Flowers

Ród:

Bękart lorda Oakhearta

Wiek:

26 Dni Imienia

Miejsce urodzenia:

Old Oak

Stanowisko:

Wędrowny Rycerz, Najemne Ostrze

Wygląd:

Hary swój wzrost i siłę zawdzięcza ojcu, mierząc sobie sto osiemdziesiąt trzy centymetry. Urodę zaś odziedziczył po matce - kruczoczarne, nieco poza ramiona włosy typowe dla mieszkańców Ziem Burzy, skąd to pochodziła jego matka. Zawsze rozbiegane, lustrujące otoczenie jasno niebieskie oczy pod czarnymi rzęsami idealnie balansują wystające kości policzkowe, być może aż nadto. Flowers posiada ostre zarysy szczęki i duży, nieco spłaszczony nos. Ponieważ nie chce mu się zbyt często golić, zazwyczaj można go zobaczyć w kilkudniowym zaroście.

Jako wędrowny najemnik nie posiada zbyt wielu rzeczy, toteż jego ubiór jest prosty. Lniana koszula, tunika, średnia zbroja łuskowa i płaszcz z odwróconymi barwami rodu - żółte liście na zielonym polu. Do tego brązowe, skórzane spodnie i czarne do kolan, wiązane rzemieniami buty. Prócz tego nosi karwasze ze stalowymi płytkami i krótkie, skórzane rękawiczki bez palców. Oba miecze spoczywają przy pasie zawieszonym na biodrze.


Osobowość:

Osobowość Hary'ego jest równie prosta co jego życie. Jesteś miły dla niego..? On odpłaca tym samym. Zawsze uśmiechnięty i towarzyski, nie stroni od poznawania nowych ludzi. Jako dziecko wykazywał dwie cechy, które można śmiało powiedzieć - ukształtowały jego osobowość i to, kim się stał. To ciekawość i odwaga. Jednak jak to zawsze bywa, jest i druga strona medalu. Obie te cechy, w połączeniu z jego gwałtownością niejednokrotnie wpakowały go w kłopoty. Zawsze jednak szczęście i Bogowie stali po jego stronie, dzięki czemu wychodził z tarapatów obronną ręką. Jako bękart nigdy nie zaznał miłości i uznania ze strony swojej rodziny, co także odcisnęło piętno na jego duszy.

Historia:

Hary urodził się jako drugi syn lorda Starego Dębu, tym razem nieślubny. Historia jego poczęcia jest do szpiku kości pospolita, jak wiele innych. W roku 240 AC lord Oakheart wybrał się na turniej w Złotym Zębie, zostawiając ciężarną żonę w domu. Wygrał turniej i spił się na uczcie, a później wylądował w łóżku ze służką jednego z lordów Ziem Burzy. Tak oto po dziewięciu miesiącach w jego zamku zjawiła się ta sama czarnowłosa kobieta z dzieckiem w brzuchu. Mimo wyraźnego sprzeciwu żony, mężczyzna postanowił przyjąć swojego nienarodzonego jeszcze bękarciego syna i wychować go, zaś jego matce dał miejsce w zamku jako nowej służącej.

Młody bękart doczekał się jeszcze czwórki rodzeństwa - wszystko przyrodniego. Od najmłodszych lat wykazywał silnie dwie cechy - odwagę i ciekawość. Podczas treningów z dowódcą zbrojnych nieraz zaskakiwał go, nacierając odważnie mimo dużo mniejszego doświadczenia, zaś maester wprost uwielbiał chłopaka, kiedy ten zasypywał go pytaniami o historię świata. Jednak nie wszyscy podzielali tę sympatię. Głównym i największym wrogiem była żona lorda, która nawet nie próbowała ukrywać swojej wrogości. Także większość jej dzieci z czasem stawała się coraz bardziej wrogo nastawiona. Z tego powodu wciąż był prześladowany przez swoich przyrodnich braci i poniżany. Tylko jedyna córka Oakheartów lubiła swojego bękarciego brata. Dzięki niej i swojej matce czuł się kochany, pomimo całej tej nienawiści. Niestety matka zmarła niedługo po czwartych urodzinach Hary'ego i został sam jak palec. Lata leciały, a on spędzał czas głównie na treningach z dowódcą i naukach u maestra.

Kiedy miał dwanaście lat, zakochał się w niezwykle pięknej córce jednego z dworzan swojego ojca. Pech chciał, że musiał konkurować o jej względy ze swoim starszym o kilka miesięcy bratem, dziedzicem Starego Dębu. Chłopak zaproponował ojcu, aby zrobił mini turniej dla chłopców, gdyż w tym czasie do zamku zawitało kilku lordów i była to idealna okazja, aby pokazać się młodej lady. Oczywiście gdy tylko Hary zgłosił chęć wzięcia udziału w nim, rywal gorąco przekonywał ojca, że nie może, ponieważ jest bękartem. Ojciec wściekł się na te słowa i zakazał swojemu pierworodnemu brania udziału w zawodach. Jakby można było się spodziewać, młody Flowers wygrał, czym zaimponował swojej wybrance. Nie trudno się domyślić, że jego starszy brat kipiał złością i postanowił się odegrać. Wraz z dwoma kolegami poszedł potajemnie za Harym, który zabrał swoją ukochaną na spacer. Zastąpili im drogę i dziedzic wyzwał go na pojedynek. Hary zgodził się i stanął do walki. Pojedynek był wyrównany do momentu, aż bękart nie został ranny w udo. Szala zwycięstwa niebezpiecznie przechyliła się na stronę przeciwnika. Być może zabiłby go, gdyby nie interwencja dowódcy zbrojnych, który pojawił się w porę. Mimo tego starszy z braci dostał to czego chciał - ośmieszenie bękarta na oczach dziewczyny. Tego dnia Hary dostał w policzek też drugi raz. Dowiedział się bowiem, że dziewczyna wykorzystała go, aby wzbudzić zazdrość jego starszego brata, gdyż jak twierdziła "dziedzic Starego Dębu jest lepsza partią od bękarta".

Trzy lata później doszło do tragedii, która zaważyła na jego dalszych losach. Pewnego niezwykle słonecznego dnia Hary przebywał wraz ze swoim starszym bratem w wieży maestra, gdzie uczyli się sztuki wojennej, analizując bunt Tyrellów z początku roku 226 AC. W pewnym momencie nie zgodzili się co do jednej z bitew, obierając dwa różne sposoby na jej rozstrzygnięcie. Wybuchowy Oakheart ruszył z pięściami na swego bękarciego brata, wrzeszcząc o genialności swojego pomysłu. Warto zaznaczyć, że nawet maester się z nim nie zgadzał i podzielał opinię Flowersa. Nawiązała się krótka szarpanina między młodzieńcami, którą maester spróbował zakończyć, rozdzielając ich. Niefortunnie dziedzic Starego Dębu potknął się odepchnięty i wypadł przez okno. Przeżył, lecz do końca życia miał być sparaliżowany od pasa w dół. Rozgoryczony lord ściął wysłannika Cytadeli za udział w incydencie, zaś bękarta wygnał z domu, przysięgając ścięcie jeżeli spróbuje wrócić. Tak oto zaczęła się jego tułaczka po świecie.

Pierwszym miejscem, jakie odwiedził było Stare Miasto, gdzie najął się dla jednego z kupców w charakterze ochroniarza. Odwiedził wraz z nim Lannisport, Lys, Pentos i w końcu Królewską Przystań przy jednym kursie. Współpraca zapowiadała się wspaniale, gdyż pracodawca był zadowolony ze swojego najemnika. Dobrze zbudowany Flowers robił niemałe wrażenie na rozmówcach swojego płatnika. Przez rok Hary mieszkał i służył u kupca ze Starego Miasta, odwiedzając wszystkie miasta Westeros, Nowej Valyrii i zachodniego Essos. Udało mu się w końcu namówić już swojego przyjaciela na podróż do Qarthu, gdzie mógłby się wzbogacić na przyprawach, których w Westeros czasami brakowało. Kupiec uległ mu i wkrótce flota złożona z trzech galer wypłynęła na południe. Pech chciał, że w tym czasie w Zatoce szalała wojna i w związku z czym piraci panoszyli się na wodach, przez które musieli przepłynąć. Atakowano ich dwukrotnie, na szczęście za każdym razem udawało im się odeprzeć piratów. W końcu dotarli do Qarthu i zapełnili ładownie różnorakimi przyprawami. Z ulgą stwierdzili, że niebawem w stronę Nowej Valyrii wypływa flota Qatheńskich kupców, do której mogli dołączyć i przepłynąć bezpiecznie. Wkrótce po powrocie do Starego Miasta kupiec zapadł na chorobę i zmarł, zaś jego syn nie był skory do kontynuowania współpracy, twierdząc że to przez Hary'ego i jego pomysł na wyprawę ojciec zapadł na śmiertelną chorobę. W czasie pobytu w tymże mieście poznał też przybraną córkę lady Hightower, z którą swego czasu spędzał sporo czasu. Myślał nawet, że może być z tego coś więcej, ale ostatecznie ich drogi się rozeszły i nic z tego nie wyszło.

Nie mając nic do roboty w Starym Mieście, wsiadł na statek płynący do Lys. Tam po kilku dniach dowiedział się, że Pogromcy Burz szukają ochotników chcących wstąpić w ich szeregi. Hary nie namyślając się długo, podpisał kontrakt na pięć lat. Nie minął miesiąc, a kompania ruszyła w sam środek wojny o byłą Zatokę Niewolniczą po stronie wyzwolonych miast. Ich szlak wiódł poprzez kilka nieznacznych zwycięstw i dwie porażki, które były bardzie zorganizowanym odwrotem, aniżeli przegraną bitwą. W końcu stanęli do walki z Legionami Nowego Ghis nad brzegami Worm River nieopodal Astaporu. Tam też poznał ogromnego wojownika, Borsa, który na szczęście stał po ich stronie. Dzięki genialnej taktyce Hazraka Wysokiego przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, odpierając najeźdźców w okolice Starego Ghis, gdzie ich miejsce. Przez te kilka lat Flowers dorobił się stanowiska zastępcy dowódcy, zawdzięczając wszystko swoim umiejętnościom walki i dobrego dowodzenia. Nad Worm River został także pasowany na rycerza przez dowódcę w zasłudze za męstwo i poświęcenie na polu walki, gdzie został ciężko ranny ratując jednego ze współtowarzyszy. Mimo to dotrwał do końca bitwy i dopiero wtedy zemdlał. Minęło pięć lat i młodzieniec zastanawiał się nad podpisaniem kolejnego kontraktu, kiedy kapitan przyjął zlecenie od Mantarys. Nie spodobało mu się to. Wywiązała się kłótnia między dowódcą i jego zastępcą, po której Hary opuścił kompanię w gniewie.

Podczas pobytu w kompanii poznał też swoją przyszłą żonę Lyannę, wojowniczą niewiastę o rudych włosach. Jak się później okazało, ona także była bękarcicą. Po niecałym roku znajomości wzięli ślub i wkrótce zaszła w ciążę. Dziewięć miesięcy później zmarła podczas porodu, wydając na świat zdrowego, silnego chłopca. Hary załamał się i przez pierwsze tygodnie zaniedbywał syna. W końcu otrząsnął się i zaczął zachowywać jak na ojca przystało. Nic jednak nie wskazywało na kolejną tragedię w życiu Flowersa. Krótko po pierwszych urodzinach, jego syn zapadł na ciężkie zapalenie płuc i zmarł w przeciągu miesiąca. To był cios, po którym nie mógł się podnieść przez wiele wiele tygodni.

Nieraz słysząc o wspaniałym cesarstwie Yi Ti na wschodzie, postanowił się tam wybrać. Wsiadł na statek Letniaków płynący do Qarthu, gdzie najął się jako miecz dla lądowej karawany. Przemierzyli wybrzeże do Asabhad i dalej stolicy imperium, Yin. Nie bez powodu nazywają okoliczne wody Jadeitowym Morzem. Młody bękart przez wiele dni zachwycał się pięknem tego zakątka świata, poznając kulturę ludu Yi Ti. Niemal dwa lata spędził w cesarstwie, kilkukrotnie dołączając jako najemnik do któregoś z książąt, maszerującego do walki z Jogos Nhai, nomadycznym ludem podobnym do dothraków. Z tą zasadniczą różnicą, że ci ujeżdżają krzyżówkę zebry i konia. Z początku spotykał się z wielką niechęcią wśród dumnego ludu Złotego Imperium. Kiedy jednak dowiódł swoich umiejętności na polu walki, zaczęto odnosić się do niego nieco przychylniej. Pod koniec pobytu w państwie nad Jadeitowym Morzem, podczas ostatniej wyprawy na Jogos Nhai uratował dowodzącego księcia, dzięki czemu trafił na moment na dwór samego cesarza! Cóż to były za widoki i przepych pałacu. Nigdy nie był jeszcze w tak bogato zdobionym budynku. Nawet bogactwo Casterly Rock traciło przy tym swój blask. Choć nie spotkał cesarza osobiście i tak był zachwycony. Zapamięta to do końca życia.

Po niecałych dwóch latach spędzonych w kraju Bogów-Cesarzy pożegnał piękny kraj i udał się do Lys, gdzie trafił na wyprawę Rhaenarra Vaelara przeciwko piratom i handlarzom niewolników, poznając osobiście księcia Nowej Valyrii Aeriona i Archonta Lys. W tym czasie ubił wielu watażków, swego czasu konkurując z późniejszym przyjacielem, Letniakiem Xontarem Sobo o to, kto ubije więcej przeciwników. Po wygranej armadzie udał się na Wyspy Letnie z poznanym czarnoskórym kupcem i wraz z nim podróżował niemal trzy lata jako najemne ostrze po miastach zachodniego świata. Warto wspomnieć, że nie zawsze były to do końca legalne interesy. W tym okresie poznał nie tylko nowych kupców, ale też wielu przemytników i szemranych kupców. Ze dwa, może trzy razy spotkał  także w podróży całkiem przypadkowo tę samą niewiastę, niejaką Shierę Peake. W końcu opuścił przyjaciela i postanowił wrócić do Westeros.


Umiejętności:

NIEZWYKŁA SIŁA
NIESPOTYKANA ZRĘCZNOŚĆ
DAR PRZEKONYWANIA

KULTURA I HISTORIA I
JAZDA KONNO II
DOWODZENIE II
MIECZE DŁUGIE/PÓŁTORARĘCZNE V
WALKA DWIEMA BRONIAMI I
WALKA JEDNĄ BRONIĄ I

UNIKI
ZWINNOŚĆ
PAROWANIE
DYSCYPLINA
MOCNA BUDOWA
PRECYZYJNE TRAFIENIE
WYKORZYSTANIE ZBROI
UŻYWANIE ZBROI - ŚREDNIA

LICZYKRUPA


Wyposażenie:

Zielony płaszcz z wyszytymi trzema żółtymi liśćmi - odwrócone barwy rodowe
Dwa długie stalowe miecze o ostrzach nasyconych zielonym kolorem
Rodzinna pamiątka - naszyjnik z herbem rodu
Torba podróżna z potrzebnymi rzeczami
Komplet ubrań na zmianę
Średnia zbroja łuskowa
Biały koń zwiadowczy
Sakiewka
Sztylet


Ostatnio zmieniony przez Hary Flowers dnia Pią Maj 19, 2017 5:02 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Hary Flowers   Pon Lip 25, 2016 7:40 pm

Akcept (+5pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Hary Flowers
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: