IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnata Aenysa Targaryena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Lip 28, 2016 4:14 pm

Komnata księcia Aenysa znajduje się na piętrze budynku znanego jako "Skarbiec Dziewic", gdzie Baelor Błogosławiony trzymał niegdyś pod kluczem swoje siostry, aby nie kusiły swoimi urokami jego samego oraz innych mężczyzn przebywających na królewskim dworze. Pokój jest całkiem obszerny, po wejści od razu rzuca się w oczy masywne, dębowe biurko stojące po lewej pod oknem. Blat zastawiony jest wieloma fiolkami, szkatułkami i słojami. Niektóre z nich są jeszcze puste, a inne zawierają zioła, trucizny, antidota i inne, często rzadkie substancje. Jeszcze więcej jest ich w szufladach biurka oraz na półkach stojącej obok szafki. Po prawej znajduje się stół nakryty białym obrusem z czterema wygodnymi krzesłami, a za nim ciągną się wzdłuż ściany regały z książkami i zwojami. Zakręcają one nagle w lewo, odgradzając bardziej "publiczną" część pokoju od jego tylnej części. Po przejściu między przepełnionymi księgami pułkami a ścianą po lewej, można dostrzec szafę z ubraniami, kufer, obszerne łóżko, mniejszą biblioteczkę z ulubionymi i najcenniejszymi księgami oraz wyjście na balkon. W pobliżu wszystkich okien zawieszone są wiązanki z ziół, które zapewniają odrobinę świeższy zapach jak na warunki Królewskiej Przystani.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Lip 28, 2016 7:37 pm

8 lutego 266AC


Aenys musiał oczywiście zabrać się w drogę powrotną razem z dziadkiem i resztą jego świty, najwyraźniej król nie chciał pozwalać wnukom znowu na rozjazdy w nieznanych porach dnia oraz używanie nieznanych dróg. Cóż, książę miał przynajmniej miłe towarzystwo w postaci Alyssy, które wynagradzało mu obecność wszystkich tych innych ludzi. W końcu dotarli też do Królewskiej Przystani, gdzie czekały na nich ponure wieści. Śmierć stryja Maekara z pewnością wstrząsnęła dziadkiem oraz kuzynami, Aenys jednak nie był specjalnie poruszony. Trochę szkoda, ale bez przesady. Księcia za to bardzo rozbawiła wieść o śmierci Rhaegala, chociaż nie dawał tego po sobie poznać przy wszystkich. W końcu uśmiechanie się w obliczu takiej tragedii mogło być uznane za niestosowne.
Nie tracąc czasu - i nie chcąc przebywać w towarzystwie tych wszystkich zawodzących ludzi - Aenys szepnął coś do ucha Maricowi, który jedynie kiwnął głową i odszedł w swoją stronę, po czym razem z Alyssą udał się do swojej komnaty. Po podróży dobrze było usiąść i coś zjeść, chwilę odsapnąć.
- Wybacz za lekki bałagan moja droga, jak dobrze wiesz chwilę mnie tu nie było - powiedział, wpuszczając pannę Arryn przez zakluczone pod nieobecność drzwi. - Na biurku jest lekki nieporządek, ale posegregowanie tych wszystkich rzeczy zajmie chwilę.
Książę odsunął Alyssie krzesło przy stole, z którego podniósł małą kupkę książek i przełożył na blat biurka. Mimo panującego w części przeznaczonej do pracy lekkiego nieładu, obrus na stoliku pod drugą ścianą pozostawał nadal biały.
- Jak ci się podoba w stolicy?

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Lip 28, 2016 9:02 pm

Po turnieju w Casterly Rock Alyssa wyruszyła wraz z narzeczonym i całą świtą króla w stronę stolicy. Nie miała wielkiego wyboru, jednak mało obchodziło ją, jak się tam dostanie. Ojciec w trosce o jej bezpieczeństwo zostawił jej dziesięciu rycerzy z Doliny, dodatkowo niezmiennie towarzyszył jej Bors. Od razu po przybyciu do Królewskiej Przystani dotarły o nich wieści o zgonie dziedzica królestwa, księcia Maekara. Widać było poruszenie wśród zebranych, jednak Alyssa mało się tym przejęła. Do tego doszła śmierć jakiegoś Rhaegala, rozszarpanego przez smoka. O istnieniu tego człowieka nawet nie wiedziała. Ucieszyła się, kiedy Aenys zaproponował odwiedzenie jego komnaty. Nie miała zamiaru patrzeć na te łzy.
Komnata mieszkalna jej narzeczonego nie przypominała żadnej, którą widziała w swoim życiu. Wyglądała trochę przerażająco, jednak na swój sposób... fascynowała. Dziewczyna od razu podeszła do biurka.
- Nie ma sprawy. Jest dobrze. - odpowiedziała nieobecnym głosem, wpatrując się w zawartość jednego słoika. - Całkiem przytulnie. - odparła, uśmiechając się lekko.
Odeszła kilka kroków i obróciła się, oglądając całą komnatę, po czym usiadła na wysuniętym krześle.
- Cóż, cieszę się, że nie jestem ślepa, bo sam zapach na pewno by mnie odstraszył. Ale... nie jest tragicznie. Miasto zbudowano trochę chaotyczne, ale tętni życiem, a i Czerwona Twierdza jest niczego sobie. Spodziewałam się, że będzie gorzej.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Lip 28, 2016 11:03 pm

Książę od razu zauważył, że narzeczoną zainteresowało jego miejsce pracy, zwłaszcza słoik z pewnymi grzybami z puszczy Qohory, które wywoływały halucynacje. Ciekawy wybór.
- Przytulnie? - zapytał. - Większość ludzi twierdzi, że niepokojąco. Chociaż zawsze dbam żeby było tu dużo światła. To w końcu jasna pracownia, nie laboratorium w mrocznej i zatęchłej piwnicy.
Uśmiechnął się lekko do Alyssy, siadając naprzeciw niej. Za chwilę powinna do nich dotrzeć kolacja.
- Jak wcześniej mówiłem, zioła wiszą w oknach, polepsza to trochę zapach - rzucił. - Ale tak, miasto zdecydowanie tętni życiem.
W tym momencie rozległo się pukanie do drzwi. Aenys otworzył, wpuszczając jedną ze służek, która ustawiła na stole tacę z posiłkiem dla pary. Książę podziękował kobiecie i zapytał o zdrowie, a po uzyskaniu odpowiedzi pożegnał się z nią i po zamknięciu drzwi wrócił do narzeczonej.
- Smacznego, kochana.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Lip 29, 2016 3:20 am

- Niepokojąco też. - przyznała ze śmiechem. - Ale jedno chyba nie wyklucza drugiego, nieprawdaż? - rozejrzała się i objęła wzrokiem narzeczonego. - Cóż, nie wyglądasz na kogoś, kto siedziałby całymi dniami w ciemnej piwnicy.
Na wspomnienie ziół wiszących w oknach spojrzała w tamtym kierunku i pociągnęła lekko nosem. Rzeczywiście zapach był znośny, a nawet przyjemny w porównaniu z tym obecnym na ulicach Królewskiej Przystani.
- Masz rację. Świetny pomysł. - uśmiechnęła się.
Nagle rozległo się pukanie, zaraz po którym do komnaty weszła służka przynosząca ich posiłek. Aenys zaczął z nią pogawędkę, widać było, że znają się, jednak dziewczyna ograniczyła się jedynie do przywitania jej ciepłym uśmiechem.
- Tobie również, kochany. - odpowiedziała, zabierając się za jedzenie. Na stole było wiele smakowitych potraw, lecz Alyssa ograniczyła się do skosztowania jakiejś zieleniny i słodkiej zupy dyniowej oraz zjedzenia kawałka kaczki w cytrynach. Przez cały czas trwania posiłku nie odzywała się, dopiero na koniec, kiedy popijała wszystko pomarańczowym winem z Doliny, zabrała głos.
- Twój zmarły wujek, książę Maekar... Podejrzewasz, czemu ktoś chciałby go zabić? - spytała półszeptem.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sob Lip 30, 2016 3:38 pm

Książę również zabrał się bez słowa za jedzenie, szczerze mówiąc był dość głodny po długiej podróży i cieszył się, że w końcu może usiąść spokojnie w swojej przytulnej komnacie, i zjeść bez żadnych rewelacji. W końcu jednak Alyssa postanowiła podjąć nowy temat na rozmowę.
- Stryj - poprawił dziewczynę odruchowo. - Podobno zabiła go Lady Myrielle. Prababcia Alysanne mówiła, że czterdzieści lat temu podejrzewano ją o zabójstwo króla Baelora II. Może znowu chciała zobaczyć koronę na głowie swoich dzieci, w końcu jeszcze jej syn próbował dosiąść smoka...
Upił łyk wody z kielicha.
- A może zabiła go siostra dziadka, król i królowa nie lubią zbytnio lady Rhaenys - rzucił. - Tylko ona nic nie zyskałaby na jego śmierci... - Aenys wzruszył ramionami. - Mogli go też zabić Lothstonowie, albo jacyś inni dawni rebelianci pragnący zemsty i niemogący pogodzić się z nową sytuacją.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Nie Lip 31, 2016 9:15 pm

- Stryj. - powtórzyła niczym echo, poprawiając siebie samą. - W takim razie musiałaby trochę poczekać. Czterdzieści lat temu może i nie miała wielkiej konkurencji, teraz jednak na drodze stoi jej kilkoro Targaryenów z głównej linii, którzy mają pierwszeństwo przed jej potomstwem. Musiałaby wybić większą część rodu, żeby dojść do celu. To ciut... nieekonomiczne.
Odchyliła się lekko na krześle i spojrzała za okno. O siostrze króla nie wiedziała praktycznie prawie nic, oprócz tego, że była matką lorda Hightowera. Jednak, tak jak zauważył jej narzeczony, nie miała ona żadnych motywów.
Co innego dawni rebelianci, ale czy naprawdę udałoby im się dolać niepostrzeżenie truciznę do wina dziedzica tronu? Mało prawdopodobne, przynajmniej w oczach dziewczyny.
- Cóż, pewnie nigdy się nie dowiemy. - skwitowała.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 3:02 am

11 lutego 266AC


Po pobudce, szybkiej kąpieli i spożyciu śniadania w komnacie, Aenys zajął się kończeniem porządków na biurku oraz na półkach. Po godzinie wszystkie substancje, zwoje oraz księgi w końcu były posegregowane jak należy. Teraz znalezienie potrzebnych rzeczy było ledwie kwestią sekund, cóż, dobra organizacja to podstawa. Gdy załatwił już sprawę małych porządków, książę usiadł na krześle obok stołu - na którym stał dzbanek z naparem z ziół oraz dwa kubki - otworzył jedną z grubszych ksiąg traktujących o Panu Światła i pogrążył się w lekturze. Teoretycznie powinien zajmować się weselem, ale do tego potrzebny był mu niestety także król, a ten był obecnie zajęty dochodzeniami w sprawie śmierci stryja Maekara i Aenys wolał nie zawracać mu głowy. Przecież i tak żenić z Alyssą miał się dopiero gdy stopnieją śniegi, a kwiaty w ogrodach zakwitną.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 3:50 am

Komnata, w której na czas pobytu w Czerwonej Twierdzy urzędowała Alyssa znajdowała się niedaleko tych należących do reszty rodziny Arrynów. Dziewczyna zaraz po przebudzeniu wzięła kąpiel, ubrała się w długą, niebieską suknię ozdobioną zimowymi różami i  zeszła do jadalni, gdzie zjadła śniadanie w towarzystwie matki i siostry.Królewska Przystań nie pachniała za dobrze, fakt, jednakże zapachy te prawie wcale nie docierały do zamku. I właśnie tutaj Alyssa zaczynała czuć się jak w raju. Weszła jakby do nowego życia, wreszcie wyfrunęła ze swojego małego, zamkniętego gniazdka na otwartą przestrzeń. Wszędzie można było spotkać szlachetnie urodzonych ze wszystkich krain Westeros, a fakt, że Arrynówna pochodziła z wielkiego rodu tylko jej pomagał. Często zatrzymywała się i wdawała w krótką, wręcz przyjacielską rozmowę z wieloma rycerzami i damami. Słuchała o  łóżkowych zdradach i nienawiści, niespełnionych małżeństwach i nieodwzajemnionych miłościach, odrzuceniach i skrywanych słabościach. Od swojego przyjazdu nabyła tyle mało znaczących informacji, że czasami gubiła się w tym wszystkim lub po prostu zapominała o danej sprawie. Ale ten fakt nie miał znaczenia. Liczyło się to, że więcej osób chciało jej dzięki temu zaufać.
Tego ranka postanowiła od razu odwiedzić swojego narzeczonego. Co prawda widywała się z nim codziennie, lecz zazwyczaj dopiero przy obiedzie. Aenys był typem samotnika i mola książkowego, nie dziwne więc, że nie pokazywał się często na dworze, dziewczynie to bynajmniej nie przeszkadzało w żadnym stopniu. Mimo, że różnili się jak ogień i woda, to Alyssa szczerze go kochała i spodziewała się odwzajemnienia tego uczucia z jego strony.
Stając przed jego drzwiami zapukała lekko trzykrotnie, po czym powoli weszła do środku, od razu uśmiechając się promiennie do Targaryena.
- Dzień dobry, skarbie. - przywitała się, po czym podeszła do niego i pocałowała go w policzek. - Jak ci mija dzień? - skierowała spojrzenie na książkę, którą aktualnie czytał i uniosła pytająco brew. - Pan Światła?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 7:24 pm

Do komnaty Aenysa zapukała pewna młoda i nad wymiar powabna kobieta, po czym grzecznie poczekała przed wejściem. Jeśli jej otworzył, to przywitała się z dygnięciem, wręczyła mu do ręki mały liścik, szybko się pożegnała i odeszła z widocznym rumieńcem na twarzy, którego nie było tam chwilę wcześniej. Jeśli do minuty nikt jej nie otworzył, to oddaliła się, by nie stać pod komnatą jak głupia.


List:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 8:26 pm

Książę uśmiechnął się do narzeczonej, wiedział, że to ona. Tylko Alyssa pukała akurat trzy razy w ten sposób, zapamiętywanie kto jak puka było przydatne, pozwalało wiedzieć czego się spodziewać.
- Dzień dobry, piękna - powitał Arrynównę. - Całkiem dobrze, udało mi się w końcu posprzątać do końca część komnaty przeznaczoną do pracy. Wymieniłem też zioła nad oknami na świeże.
Zerknął na okładkę księgi, po czym uniósł fiołkowe oczy na Alyssę.
- Tak, Pan Światła - potwierdził. - Jedno z najbardziej znanych bóstw z Essos, a od czasu Nowej Valyrii rozprzestrzenione również na terenach Dorne.
Zanim powiedział coś więcej, rozległo się pukanie do drzwi.
- Przepraszam - powiedział do narzeczonej i ruszył otworzyć, nie spodziewał się nikogo.
Przed drzwiami - obok strzegącego ich Borsa oraz strażnika księcia - stała urodziwa dziewczyna, która bez słowa wręczyła mu liścik i uciekła szybko, rumieniąc się. Aenys zamknął drzwi i odczytał treść listu, unosząc brew zaskoczony. Bez słowa podszedł na powrót do stolika i usiadł, po czym przeczytał treść liściku narzeczonej.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 9:25 pm

Przewróciła oczami.
- Nie jestem głupia, wiem, kto to Pan Światła. - oznajmiła, jakby było to oczywiste. - Po prostu zaintrygowało mnie, że tak bardzo się nim interesujesz. Wiesz, twój dziadek jest Awatarem Siedmiu - stwierdziła podniosłym tonem - Można więc się spodziewać, że będziesz od rana do wieczora zaczytywał się w Siedmioramiennej Gwieździe.
Chciała jeszcze coś dodać, lecz przerwało jej pukanie. Kiedy narzeczony podszedł do drzwi, uważniej przyjrzała się aktualnie otwartej stronnicy i lekko pogładziła opuszkiem palca rysunek przedstawiający Płonące Serce R'hllora, przerwała jednak i odwróciła się, akurat żeby zobaczyć stojącą w progu dziewczynę, która na swoje szczęście chwilę potem zniknęła z oczu Arrynównie. Alyssa spojrzała podejrzliwie na liścik w dłoniach Aenysa, jednak nie musiała nic mówić, gdyż ten od razu przeczytał jej go.
- Słodko. - oznajmiła bez cienia emocji w głosie, jednak ktoś uważny z pewnością zauważyłby wyraźne iskierki gniewu majaczące w jej oczach. Ta kobieta przyszła sobie spokojnie i wręczyła jej narzeczonemu miłosny liścik jak gdyby nigdy nic nic. Czuła się jakby ktoś wymierzył jej policzek, jednak nie okazywała tego przy narzeczonym. Dobrze wiedziała, gdzie ślicznotka zaproponowała spotkanie. Alyssa znała Aenysa na tyle, by wiedzieć, że nie pójdzie tam. Nie można jednak zawieść Stokrotki. Liczyła pewnie na emocjonujący wieczór i dostanie go. Z pewnością. - Zamierzasz odpowiedzieć na wezwanie swojego kwiatuszka? - spytała, tym razem uśmiechając się zalotnie.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Sro Sie 03, 2016 11:05 pm

Książę przekrzywił głowę na bok, przyglądając się Alyssie. Chyba nie miała na myśli tego "słodko", raczej wręcz przeciwnie... Książę sam był zaskoczony taką sytuacją, jednak dziewczyna pewnie nie wiedziała nawet o ich zaręczynach - a przynajmniej taką miał nadzieję - i trudno ją było winić o jakieś okropne próby wkradnięcia się między narzeczonych.
- Odpowiedzieć? Cóż, tylko jeżeli pójdziesz ze mną, w końcu wypadałoby wyjaśnić biednej dziewczynie, że jestem zajęty - odpowiedział, po czym zaśmiał się cicho. - Czyżby ktoś był... Hmm... Zazdrosny?
Miał zamiar jeszcze wrócić do tego co powiedziała o Siedmioramiennej Gwieździe - której jeden egzemplarz spalił w kominku - oraz o jego dziadku. Wypadałoby chyba uświadomić narzeczonej, że nie wiążę się z kimś darzących Siedmiu wielkim szacunkiem.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Sie 04, 2016 12:05 am

- Prędzej czy później dowie się, w końcu podejrzewam, że plotki po Czerwonej Twierdzy roznoszą się w zastraszającym tempie. Aż dziw, że nie wiedziała. - stwierdziła. Albo wiedziała, ale nie przejęła się tym.
Zaśmiała się lekko, kiedy poruszył temat zazdrości. Szybko przybliżyła się do narzeczonego i, opierając dłoń na jego piersi, pocałowała go przeciągle.
- Zazdrosny? - spytała, spoglądając w jego oczy. Jak mam być zazdrosna o nisko urodzoną dziewczynę?, cisnęło jej się na język, jednak nie powiedziała tego na głos. Wiedziała, jaki Aenys ma stosunek do takich ludzi i nie miała zamiaru tracić w jego oczach przez nieumyślnie wygłoszone komentarze. - Nie, nie jestem zazdrosna. Zazdrość jest wyniszczająca, lepiej chyba jej unikać. - oznajmiła i pocałowała jeszcze raz Aenysa, tym razem troszeczkę krócej.
Szczerze, bawiła ją trochę postawa tej małej, płochliwej dziewczyny. Zastanawiała się, do ilu komnat zawitał już ten kwiatuszek i z iloma książętami zabawiał się w łaźniach czy innych tego typu miejscach. Alyssie zrobiło się jej nawet szkoda. Wiele jest stokrotek i niezwykle szybko się mnożą. Czasami którejś uda się zajść daleko i zwrócić na siebie uwagę, zawsze jednak przegra z różą, większa, piękniejszą i wspanialszą. Taki jest świat i tego się nie zmieni. Żaden szlachetnie urodzony nie wyjdzie za zwykłą służkę.
- Ale zapomnijmy o tym. Wróćmy do... Pana Światła.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Sie 04, 2016 12:35 am

- Zawsze możemy się przejść przed kolacją - rzucił. - Mały spacerek nie zaszkodzi.
Uśmiechnął się lekko, gdy Alyssa się roześmiała i szybciutko obdarzyła go przeciągłym pocałunkiem. Książę objął w tym czasie narzeczoną, wypuszczając liścik z rąk. Zupełnie jakby chciała go oznaczyć, definitywnie była zazdrosna.
- Mhm - mruknął z uśmiechem po pocałunku. - Racja, rzeczywiście lepiej jej unikać. Chociaż odrobina zazdrości pokazuje nam czasami, że na kimś nam zależy.
Młodzieniec odwzajemnił kolejny pocałunek narzeczonej i uśmiechnął się do niej promiennie. Zastanawiał się przez chwilę o czym Alysia myśli, jednak postanowił jej nie przeszkadzać, jedynie przyglądając jej się z radością. Nie trwało to jednak długo, ponieważ dziewczyna postanowiła poruszyć na powrót temat Pana Światła.
- Tak, Pan Światła, co chcesz wiedzieć? - przytaknął. - Czyżby obudził się w tobie mały, uśpiony Andal i teraz chcesz zabić mnie ku chwale Siedmiu?

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Sie 04, 2016 1:39 am

- Och, czy ty chcesz, żebym potwierdziła, że jestem zazdrosna? - spytała, unosząc brew do góry i uśmiechając się lekko. - No, może jestem. - przewróciła oczami. - Odrobinkę.
Nawet podobało jej się to całe droczenie i prawie zupełnie zapomniała o wizycie irytującej uwodzicielki. W końcu jednak należało spoważnieć i powrócić do wcześniejszego tematu. A patrząc na całokształt wydawał on się w tym przypadku niezwykle interesujący.
- Co chcę wiedzieć? To oczywiste - wszystko. - odparła tajemniczym głosem, po czym zaśmiała się, słysząc uwagę o Andalach. - Chyba mnie rozgryzłeś. Ale na razie spokojnie, muszę z ciebie wszystko wyciągnąć. Dopiero potem zaciągnę cię do Wielkiego Septu Baelora, gdzie na oczach tysięcy wiernych stracisz głowę za swoje herezje. Wszyscy Arrynowie już czekają za drzwiami, by cię zgarnąć, kiedy skończymy rozmowę. - oznajmiła poważnie, uśmiechając się na koniec. - No więc, Aenysie Targaryen, sługo fałszywego boga, co masz mi do powiedzenia?
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Sie 04, 2016 2:20 am

- Nie musisz niczego potwierdzać - odpowiedział z leciutkim rozbawieniem, ale gdy Alyssa postanowiła sie przyznać, książę uśmiechnął się szeroko. - Przecież wiem.
Mrugnął do narzeczonej, po czym słuchał jak jej andalska krew rwie się do oddania go na pastwę fanatyków Siedmiu. Roześmiał się, słysząc jej wywód.
- Skoro tak stawiasz sprawę, to chyba nie mogę zrobic nic innego jak tylko przyznać się do swoich win - odpowiedział. - No dobrze... Chcesz wiedzieć wszystko, tak? W takim razie zaczynajmy.
W tym momencie Aenys zaczął opowiadać o R'hllorze, rozpoczynając od podstawowych założeń, zwyczajów oraz legend. Później przeszedł do bardziej zaawansowanych praktyk, rozprawiając o kapłanach czytających przyszłość z ognia, a nawet wskrzeszających zmarłych. Wspomniał również o swoich spotkaniach z wyznawcami Pana Światła gdy był w Nowej Valyrii. Opowiadanie trochę zajęło, jednak w końcu zamilkł, mając nadzieję, że odpowiedział wyczerpująco na wszystkie pytania jakie mogła mieć Alyssa.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Bors

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Czw Sie 04, 2016 11:19 pm

Przybyli do Królewskiej Przystani już jakiś czas temu, co wcale nie cieszyło Borsa. Wiele złego mówiono o tym mieście i czaiło się tu wiele niebezpieczeństw. Jakby tego było mało, to od razu po przybyciu dowiedzieli się o niedawnych trucicielstwach, toteż wojownik zadbał o to, aby ktoś - zazwyczaj zajmująca się jedzeniem służba - zawsze próbował posiłków oraz napojów dla Lady Alyssy. Teraz stał na warcie pod drzwiami komnaty chudego księcia swojej pani i zastanawiał się co zrobić ze swoją nagrodą z turnieju. To było sporo pieniędzy, nie powinny chyba tak leżeć. Kupcy w Essos mówili, że trzeba inwestować swoje pieniądze, a o ile dobrze rozumiał, to chodziło w tym o wydawanie ich tak, żeby wróciło dwa razy więcej. Miał już pewną wizję, ale będzie musiał znaleźć kogoś, kto pomoże mu ją zrealizować.
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Sie 05, 2016 12:15 am

Oparła się łokciami o biurko i, błądząc wzrokiem po stronnicy, uważnie słuchała narzeczonego. Właściwie to wiedziała większość z tego co mówił, nie chciała się jednak przyznawać. Lubiła słuchać, jak tłumaczył to wszystko, uwielbiała ten inteligentny ton jego głosu. Oczywiście nie dawała nic po sobie poznać i patrząc na nią można było ujrzeć zaciekawienie, jakby dowiadywała się tego wszystkiego po raz pierwszy.
Szczerze, to dopiero teraz zaczęła zastanawiać się nad swoją wiarą. To jasne, że jak każda posłuszna dziewczynka często stawiała się w sepcie, wysławiała Siedmiu pieśniami i modliła się do nich gorliwie, nigdy jednak nie odczuwała dobitnie ich obecności czy wstawiennictwa. Panna Arryn wychodziła z przekonania, że w życiu osiągnąć coś można jedynie przez przemyślane i zdecydowane działanie, nie głuche modlitwy.
Kiedy Aenys skończył swój wykład, odczekała chwilę, powoli wertując kolejne karty księgi. Przekładając setną stronę, momentalnie oderwała się od tej czynności i spojrzała na narzeczonego z uśmiechem.
- Palenie ludzi na stosach i wskrzeszanie wydaje się stokrotnie ciekawsze, niż nudne modlitwy przed zimnymi posągami. - udała zatroskanie. - Niestety, mój ojciec pewnie nauczyłby mnie latać, gdybym odrzuciła świętą wiarę Andalów. Wiesz, te wszystkie opowieści z siedmioma gwiazdami nad polem bitwy i tak dalej... - przewróciła oczami. - Ale ty pewnie też nie masz łatwo. Aż dziw, że Awatar Siedmiu nie kazał ci jeszcze wdziać worka pokutnego i dojść w nim do Wielkiego Septu, by tam błagać Siedmiu o wybaczenie.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Sie 05, 2016 5:41 pm

Aenys był całkiem zadowolony z tego, że może komuś coś opowiedzieć. Ponadto Alys była wspaniałym słuchaczem, nie przeszkadzała, nie zadawała niemądrych pytań i wyglądała na szczerze zainteresowaną, chłonąc każde wypowiedziane słowo. Książę zastanawiał się czy ma jakieś przemyślenia związane z tym małym wykładem, jednak postanowił nie pytać, pozwalając ukochanej zachować myśli dla siebie.
- Niewątpliwie wydaje się to o wiele ciekawsze - powiedział, śmiejąc się cicho na wspomnienie "latania". - Tsk, tsk... Nikt nie wyrzuca mojej narzeczonej przez drzwi. Nieważne w jakim celu.
Na wspomnienie dziadka, Aenys przewrócił jedynie oczami.
- "Awatar Siedmiu" przyjął ten tytuł tylko po to, aby uniknąć komplikacji jakie umieli tworzyć jego poprzednicy. W końcu ostatni powołał sobie nielegalnie zbrojne zastępy Wiary i wspierał rebeliantów w czasie bitwy o miasto. Jego wiara jest tak samo sztuczna jak jego bogowie.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Sie 05, 2016 6:47 pm

- Wątpię, byś miał w tej sprawie sporo do powiedzenia. - zaśmiała się. - Ale zawsze możesz polecieć ze mną. Wypadanie przez drzwi i ostatnie sekundy życia będą ciekawsze, jeśli obok mnie będzie ktoś interesujący. - złożyła na jego ustach delikatny pocałunek.
Słysząc jego kolejne słowa nie była specjalnie zaskoczona. Nawet wcześniej, nim król Viserys obwołał się Awatarem Siedmiu, zdarzało się, że Wielcy Septonowie przychodzili na to stanowisko jedynie ze względu na wygody i prestiż z nim związany. Widocznie teraz taki stan rzeczy utrzyma się już na zawsze.
- Przykre. - oznajmiła obojętnym tonem. - To znaczy, szkoda tych wszystkich silnie wierzących wyznawców. Jednak ludzie nie są głupi. Prędzej czy później zobaczą, czym wiara jest dla króla, a wtedy nie będzie już ratunku. Na ulicach wybuchną rozruchy, przestępczość nieporównywalnie wzrośnie. Może to się wydawać abstrakcyjne w obecnej sytuacji, jednak czasami nie wyobrażamy sobie, czym dla prostych ludzi są bogowie. - westchnęła. - Macie smoki. Lecz jest ich kilka, natomiast ludzi o wiele, wiele więcej. W końcu... nawet myszy powalą niedźwiedzia, jeśli tylko będzie ich wystarczająco dużo. Lecz na razie nie musimy się raczej tego obawiać. Prostaczkowie kochają naszego obecnego władcę. Jednak jest on już stary. Strach pomyśleć, co będzie, jeśli go zabraknie. - wpatrzyła się nieobecnym wzrokiem w jedno z okien, po czym ponownie spojrzała na narzeczonego i uśmiechnęła się lekko. - Ale bądźmy dobrej myśli.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Sie 05, 2016 8:43 pm

Uśmiechnął się łagodnie do Alys, odwzajemniając pocałunek. Miała rację, jeżeli umierać, to w dobrym towarzystwie. Na jej dalsze słowa przewrócił jednak jedynie oczami.
- Szkoda? Nie bardzo - odpowiedział. - Proszę... Mnóstwo Wielkich Septonów zabawiało się w burdelach i roztrwaniało pieniądze Wiary, wykorzystując ją jako miły sposób na zarobek. Fanatyków jest niewielu i gdy królestwo pozbawione jest kryzysowych sytuacji nie uda im się porwać za sobą ludzi. Wystarczy, że król co jakiś czas zapali kilka świeczek w Wielkim Sepcie i wystarczy za pokaz jego oddania Siedmiu.
Uśmiechnął się lekko na wspomnienie o myszach i niedźwiedziach.
- Przerabialiśmy już to - rzucił. - Maegor Okrutny i jego zatargi z Wiarą. Także w czasie ostatniej wojny Wielki Septon opowiedział się za rebeliantami Baratheona. I co teraz? Teraz gnije w ziemi, a Targaryen nosi tytuł "Awatara Siedmiu".
Chwilę jeszcze rozmawiali, później przeszli się po zamku, zjedli obiad i postanowili odwiedzić łaźnie.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pon Wrz 05, 2016 8:52 pm

12 lutego 266AC - wieczór


Po powrocie od Aemona, Aenys zajął się dzieleniem Dusiciela na mniejsze cząstki i karmieniem szczurów, uprzednio podając Maricowi karafkę wina, aby mógł przepłukać gardło po eksperymencie Wielkiego Maestera. Gdy zwierzęta były najedzone, a podzielona trucizna schowana w odpowiedniej przegródce w szufladzie, książę rozpuścił odrobinę substancji w wodzie i podał jednemu z obiektów. Ten specjalny szczur miał wcześniej ograniczony dostęp do wody, lepiej było się upewnić, że nie będzie wybredny. Później pozostało tylko obserwować, zrobić sekcję, notatki i wyrzucić zwłoki... Gdy mały eksperyment z udziałem czworonożnego asystenta został zakończony, Aenys zajął się czytaniem o poszczególnych składnikach Dusiciela i analizowaniem przedstawionego przez Wielkiego Maestera procesu tworzenia trucizny.

13 lutego 266AC

Aenys wstał w miarę wcześnie, wziął kąpiel, ubrał się i posłał Marica do kuchni po śniadanie. Czekając przygotował już wszystkie książki jakie miały mu być potrzebne dzisiejszego dnia, a także całą aparaturę jaka mogła mu się przydać. Po posiłku, na który składały się jajka sadzone z dobrze przypieczonym boczkiem i pajda chleba z masłem, zlecił swojemu asystentowi zaniesienie Alyssie bukietu kwiatów - intensywnie zabrał się za badania, ale nie chciał jej zaniedbywać - i zabrał się za dalsze badania. Na początku doczytał wszystko co mógł o poszczególnych substancjach wchodzących w skład Dusiciela i ich możliwych kombinacjach, a także o odtrutkach na nie. Później wyciągnął trzy kawałki trucizny i zabrał się za ich badanie, warto było sprawdzić jak trucizna reaguje na różne rzeczy. Tak więc, prace trwały...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Wrz 23, 2016 1:16 am

18 lutego 266AC - wieczór

Po powrocie z lochów Aenys spożył kolację w zaciszu swojej komnaty, przy okazji przez kilka godzin starając się naszkicować coś, co pomogłoby mu znieść panujący w lochach smród. Założenie nie było skomplikowane, ot zwyczajna maska z ptasim dziobem, do którego mógł nawpychać odpowiednich ziół, aby zneutralizowały odór podziemi zamku. Po zakończeniu pracy wręczył szkic wraz ze słownym opisem oczekiwań oraz złotem Maricowi. Polecił mu udać się do miasta i zlecić wykonanie maski jakiemuś dobremu rzemieślnikowi, zaznaczając, że ma być gotowa na pojutrze.

19 lutego 266AC

Aenys większość dnia spędził w komnacie, pracując dalej nad odtrutką na Dusiciela, starając się zrozumieć dlaczego pierwsza wersja nie zadziałała i naprawić błąd. Ostatecznie postanowił zamiast jednej poprawionej wersji zrobić trzy, wykorzystując do każdej innych proporcji składników, a także specyficznych dodatków. Z komnaty wyszedł jedynie w porze obiadowej, aby spotkać się z sierotami których doglądał. Zjadł razem z nimi, a później zabrał je do bożego gaju Czerwonej Twierdzy. Tam wysłuchał wszystkich ciekawych plotek oraz informacji jakie dzieciom udało się zgromadzić, a później tak jak miał w zwyczaju udzielił im krótkiej lekcji z zakresu wiedzy o ziołach i ich zastosowaniu. Po rozstaniu z podopiecznymi, książę wrócił do swojej komnaty , aby kontynuować pracę.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   Pią Lis 18, 2016 1:37 am

7 marca 266AC - wczesna noc


Aenys po rozmowie z dziadkiem zajął się między innymi swoimi małymi szpiegami, jak zwykle spotykając się z nimi w sali jadalnej na posiłku i wysłuchując co też dzieci mają mu do powiedzenia. Później sam dał im również krótką lekcję historii, opowiadając to co najważniejsze o rządach Jaehaerysa Pojednawcy. W końcu wrócił jednak do swojej komnaty, a wkrótce w kominku wesoło trzaskał ogień. To chyba dobry moment... Książę podszedł do biurka, wyjmując z niego kilka aromatycznych ziół pochodzących ze wschodu, po czym powrócił do płomieni i cisnął w nie rośliny. Usiadł przed ogniem i zaczął cicho modlić się do Pana Światła, prosząc o ukazanie mu tego co ma nadejść lub tego co już się dzieje, prosił o wskazówki, które pomogą mu zrozumieć do czego zmierza świat.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata Aenysa Targaryena   

Powrót do góry Go down
 
Komnata Aenysa Targaryena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Komnaty Rhaegara Targaryena(R.I.P.) i Myrielle Targaryen
» Mała Komnata
» Komnata Daeny
» Komnata Królewska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: