IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Finta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Czw Lut 09, 2017 11:50 pm

-Od czasu do czasu warto urozmaicić sobie trening-odparł z szelmowskim uśmiechem, gdy już wymienili powitania- poza tym, skoro dałem słowo, że przyjdę, do przyszedłem. Członek rodziny królewskiej nie rzuca słów na wiatr- dodał. Nie licząc zapewnień o spłacie długu, odstawieniu alkoholu, niezbliżaniu się do córek i żony gospodarza, wyznawanym uczuciu czy wypłacie alimentów. Nic nieznaczące szczegóły, uzupełnił w myślach.

Matryn strapił się nieco, kiedy Hary powiedział o swoich ograniczonych kompetencjach, na szczęście szybko znalazło się rozwiązanie.
-To powinno zadowolić sir Bucklera. Bardzo dziękuję. Z radością kiedyś się odwdzięczę- żarliwie podziękował z wyraźnym wyrazem ulgi na twarzy.

Następnie przeszli do treningu. Flowers najpierw zrobił mu teoretyczny wykład, po którym poćwiczyli podstawowe ruchy. To nie było tak, że Martyn trzymał półtoraka pierwszy raz w życiu. Niemniej jednak miał z tym rozmiarem miecza do czynienia niewiele. Dlatego też, mimo że większość teoretycznych informacji wykładanych przez Hary'ego była Martynowi znana, to praktykę trzeba było zacząć od podstaw.

Z początku ćwiczył z Flowersem, bez tarczy, trzymając miecz oburącz. Kiedy absolutne podstawy zostały przećwiczone, kierownik Finty wybrał Młodemu Smokowi innych partnerów do sparingu. Ćwicząc z nimi, Targaryen pracował nad walką zarówno jedną ręką, jak i dwom, a także z wykorzystaniem tarczy.

Na koniec szkolenia, Flowers pochwalił Martyna, na co ten się zarumienił.
-Och, przesadzasz Waść- odpowiedział skromnie.
-Dziękuję za trening. Oraz za giermka. Nie chciałbyś sir zwieńczyć dzisiejszej nauki kuflem wyśmienitego piwka?- zagadnął.
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Pią Lut 10, 2017 1:55 am

Słysząc ostatnie słowa jeszcze bardziej się uśmiechnął. Wszak nigdy nie miał nic przeciwko takim propozycjom.
- Bardzo chętnie książę. Szczerze powiedziawszy, to nawet zaschło mi w gardle. - roześmiał się serdecznie. Szybko uwinął się z zebraniem broni i schowaniem jej w zbrojowni. Po upewnieniu się, że wszystko zostało dopilnowane jak trzeba, wyszedł z Martynem przed budynek szkoły i rozejrzał się po ulicy,
- Zna Książę może jakąś dobrą karczmę..? Czy może mam wybrać jedną z niewielu, które jak dotąd odwiedziłem..? - zapytał rzucając spojrzenie przechodzącej rudowłosej dziewczynie z koszykiem pełnym owoców...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Sob Lut 18, 2017 3:10 pm

14 kwietnia 266AC


Tesmes czekał na Hary'ego przed szkołą, zaczepiając go na ulicy kiedy ten opuścił budynek.
- Popytałem trochę o te twoje plotki o książątku - powiedział, po tym jak się przywitali. - Rzeczywiście ktoś zapłacił za to żeby ludzie rozpowiedzieli to po ulicach. Z tego co słyszałem, to nawet sporo osób dostało kilka monet w celu skuteczniejszego rozgłoszenia wieści
Mężczyzna kopnął leżące w błocie nadgryzione jabłko, które poleciało prosto w czyjeś otwarte okno. Westchnął jedynie, kiedy ze środka zaczęły dobiegać okrzyki i przekleństwa. Jakiś gruby wąsacz wyjrzał przez okno, jednak na ulicy było zbyt wielu ludzi żeby domyślić sie kto jest odpowiedzialny za "wypadek".
- Niestety nikt nie wie kto za to zapłacił, zupełnie jakby ktoś zrobił to bardzo dyskretnie i szybko opuścił miasto... Ty kręcisz się teraz przy jaśnie panach, może wpadnij na zamek i zapytaj Vernona Roche'a czy coś wie. Wiesz co mówią na ulicach, "Jeżeli Roche czegoś nie wie, to to nie istnieje."
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Pon Lut 20, 2017 11:59 am

Po zakończonych lekcjach zamierzał udać się na miasto, chociaż raczej po prostu się przejść, niż w jakimś konkretnym celu. Nim jednak dobrze przekroczył próg szkoły, zaczepił go Tesmes. Miał nadzieję, że przyjaciel coś znalazł. I rzeczywiście - przynajmniej częściowo - nie pomylił się. Mężczyzna owszem coś znalazł, ale nie dość wiele. Uśmiechnął się natomiast na wspomnienie o Starszym nad Szeptaczami.
- Chyba niekoniecznie Roche musi wszystko wiedzieć. Nie muszę Ci przypominać rebelii sprzed czterdziestu lat, kiedy to z gęstwiny Królewskiego Lasu wyłonił się Baratheon na czele swoich wojsk, zaskakując stolicę i samego Roche'a. Wtedy omal nie zdobyli Warowni. Waleczność Białych Płaszczy i przekupienie najemników Jelenia uratowały nasze kochane Smoki przed upadkiem. Ale wracając do tematu... Mówisz, że zapłacono za to... Mógłbyś znaleźć kilka tych osób..? Chciałbym z nimi pogadać... - odpowiedział przyjacielowi i zapytał na koniec. Miał nadzieję, że nie odmówi. Do Vernona zamierzał się wybrać, ale jeszcze nie teraz. Najpierw sam czegoś poszuka. Wysłuchał odpowiedzi i mimo wszystko podziękował za wszystko. Następnie pożegnał się i ruszył w swoją stronę...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Pon Lut 20, 2017 5:20 pm

- Kilka których osób? - zapytał przemytnik. - Do tych opłaconych kilku dotarłem, nikt nic nie wie poza tym, że dostali pieniądze żeby rozgłaszać plotki. Zresztą podobno ktoś już węszył i wypytywał. Jeżeli chodzi ci o tych, którzy to opłacili, to rozpłynęli się w powietrzu.
Złodziej wzruszył ramionami.
- Jak bardzo chcesz sobie z kimś poplotkować to mogę ci załatwić spotkanie z jednym z tych opłaconych ludzi, ale oni nic nie wiedzą.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Wto Mar 07, 2017 7:16 am

16 kwietnia, o poranku

Martyn, jak co dzień, przyszedł na trening. Teraz już znał najzdolniejszych wychowanków Finty, dlatego, o ile Hary sam nie chciał powalczyć, nie był potrzebny.

Dzisiaj, Targaryen planował poćwiczyć walkę z półtorakiem w jednej ręce i tarczą w drugiej. Potrafił już sprawnie obsługiwać miecz jedną dłonią, teraz chciał udoskonalić jednoczesne operowanie tarczą.
Wybrał sobie trzech uczniów na dobry początek, i, po uprzedniej rozgrzewce, zaczęli.
Choć Martyn miał doświadczenie w walce mieczem jednoręcznym i tarczą, różnica długości i ciężaru robiła swoje. W dodatku od turnieju w Summerhall Smok nie trzymał tarczy w ręku, więc musiał uważać.

Na pierwszy ogień poszedł Robert, szesnastoletni podrostek z niezwykłą krzepą. Martyn pojedynkował się z nim około godziny- przez dłuższy czas to Targaryen był w defensywie, zasłaniając się tarczą oraz usiłując parować ataki wolnymi ruchami miecza. Targaryen został dwukrotnie rozbrojony a raz nawet powalony. Walka w obronie pozwoliła jednak Martynowi opanować ruchy tarczą, a także oswoić się z ciężarem miecza.
Tak więc za czwartym pojedynkiem doszło do kilkunastominutowej wymiany ciosów, w trakcie której trudno było wskazać zwycięzcę. Jednak na koniec ponownie zatryumfował Robert.
W kolejnych dwóch starciach, Targaryen w końcu zwyciężył, i to dwukrotnie.
Uznawszy, że od tego nauczyciela dzisiaj się więcej nie nauczy, Martyn poprosił kolejnego wychowanka- Arthura.
Ten z kolei był nueco słabszy, ale znacznie szybszy. Podczas półgodzinnego ćwiczenia Artjut nieustannie atakował, wywijał młynki, kołowroty, odstawiał parady i inne figury znane profesjonalnym szermierzom. Martyn jednak spokojnie blokował, ewentualnie parował ciosy, zdając się na swój pancerz i swoją osłonę. Kiedy przeciwnik się zmęczył, Targaryen wyprowadził kilka celnych, silnych ciosów, co wystarczyło do powalenia chłopca.
Ostatim przeciwnikiem był Robb. Choć najmłodszy z całej trójki, wyróżniał się zarówno zwinnością, jak i siłą. Dwukrotnie udało mu się szybko powalić Martyna, a za trzecim razem, również był tego bliski. Jednak zaprowadzony w kozi róg Smok podjął desperacką próbę kontrataku, dzięki której role się zmieniły- po chwili wyrównanej walki vto Martyn sprowadził przecinika do obrony i w końcu go rozbroił.

Wyczerpany, Smok podziękował dzisiejszym przeciwnikom i z wolna ruszył do wyjścia, po drodze kilkukrotnie się zatrzymując, aby pooglądać inne walki.
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Sro Mar 08, 2017 11:37 am

Ledwo zdążył zacząć lekcje ze swoimi uczniami, wkrótce w szkółce pojawił się książę Martyn. Poniekąd podziwiał go za upór w szkoleniu się, w walce mieczem bastardowym. Od jakiegoś czasu Smok już radził sobie nieźle, więc mógł po prostu ćwiczyć z innymi uczniami. Hary jednak wciąż podróżował między swoją grupą, a Targaryenem i jego przeciwnikami i pouczał raz jednych, raz drugich. Nie było źle, więc nie miał zbyt wiele do roboty.
Kiedy lekcje w końcu dobiegły końca, Martyn także skończył swoją naukę tegoż dnia. Flowers podszedł do niego, kiedy ten akurat zatrzymał się nieopodal grupki Półrękiego.
- Witam naszego Księcia. Widziałem trening był udany. - zagadnął, skinąwszy głową na powitanie. - Mam do Ciebie Panie pewną prośbę, jednak najpierw chciałbym zaprosić na mój ślub, który odbyć ma się na początku przyszłego miesiąca. Nie będzie może to tak wspaniałe wydarzenia, jak te w Summerhall, a miejscem uczty będzie karczma należąca do ojca mojej ukochanej. Zrozumiem więc, jeżeli odmówisz Książę. - przez moment przyglądał się Martynowi, by po chwili wrócić wzrok na ćwiczących podrostków Półrękiego...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Sob Mar 11, 2017 4:42 pm

Opuszczając szkółkę, książę natrafił na Hary'ego, czekającego z zaproszeniem na ślub.

-Witaj, ser. Gratuluję. Życzę Wam szczęścia- odpowiedział zdawkowo. Po chwili jednak sięgnął po bukłak z wodą, a napiwszy się, był już bardziej rozmowny:
-Miło słyszeć, że zdecydowaliście się na taki krok. Cieszę się Waszym szczęściem. Jeszcze raz: gratulacje- uśmiechnął się i uścisnął dłoń Flowersa.
-Dziękuję za zaproszenie. Będę na pewno, choć może nie jako książę. Wydaje mi się jednak, że Jego Miłość nie będzie miał nic przeciwko temu, żeby jego wnuk gościł na weselu naszego wiernego poddanego

Teraz jednak Martyn nieco spoważniał:
-Czy moglibyśmy porozmawiać na osobności? Chciałbym wrócić do tematu, który omawialiśmy już jakiś czas temu. - Hary powinien wiedzieć, o co chodzi- -Powiesz mi też Waść o tej wspomnianej wcześniej próbie.
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Nie Mar 12, 2017 11:15 am

Uśmiechnął się, kiedy Smok zechciał przyjąć jego zaproszenie. - Może nie pójdzie tak źle. - przewinęło mu się przez myśl.
- Dziękuję. Mam nadzieję, że nam się powiedzie. - odparł potulnie i uścisnął dłoń księcia. Kiedy ten wspomniał o rozmowie na osobności, Flowers przez chwilę zastanawiał się.
- Jeżeli to nie problem, proponuję moją komnatę w tej szkółce. - jeżeli Martyn się zgodził, to poprowadził go do pokoju zajmowanego przez siebie. Jeżeli miał zaś jakieś obiekcje, wyszukał odosobnionego kawałka placu w szkółce, gdzie nikogo akurat nie było...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Martyn Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Pon Mar 13, 2017 12:56 pm

Martyn zgodził się na miejsce rozmowy. Kiedy weszli do gabinetu, Hary zamknął drzwi i usiedli, Martyn zaczął:
-Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, powiedziałeś Waść, że spróbujesz dowiedzieć się o plotkach na temat mojego brata. czy podjąłeś już jakieś kroki w tym kierunku?
Dzień po naszej wizycie u jubilera, rozmawiałem z lordem Vernonem Rochem, Starszym nad Szeptaczami. Zapewne Waść o nim słyszałeś- mówi się, że jeśli on o czymś nie wie, to to coś nie istnieje. No więc lord Vernon potwierdził Wasze przypuszczenia, że plotki były fałszywe, jednak stwierdził też, że sprawca zamieszania uciekł z miasta, a trop się urwał. W związku z tym obawiam się, że dalsze śledztwo jest skazane na porażkę.


Kiedy omówili ten temat, Targaryen przypomniał:
Miałeś Waszmość jakąś prośbę do mnie, prawda? To jest chyba dobry moment, aby o tym porozmawiać.


na koniec Smok dodał, już bardziej dla rozluźnienia:
-A jak tam interesy? Wspominałeś Waść, że otwierasz kuźnię, prawda? Jeśli tak, to być może miałbym zlecenie.- zakończył z chytrym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Finta    Pon Mar 13, 2017 6:39 pm

- Tak podjąłem kilka kroków. Niestety nie dowiedziałem się więcej, niż Roche. Z tym jego szpiegowaniem, aż tak bym nie przesadzał. Ponownie chyba muszę przypomnieć, że czterdzieści lat temu nie wiedział nic o Baratheonach, dopóki ci nie stanęli pod murami miasta. - westchnął przeciągle rozmasowując mięsień, który obił dwa dni temu podczas treningu.
- Gdybym miał środki i ludzi, może mógłbym coś znaleźć... Jednak każdy kolejny dzień oddala możliwość złapania sprawców i dowiedzenia się prawdy. - wzruszył ramionami i wyjrzał przez okienko. Kiedy Smok przypomniał mu o prośbie, zwrócił się w jego stronę.
- Tak miałbym... - bezwiednym ruchem podrapał się po brodzie. - Czy zaszczyciłbyś nas Książę chociaż jednym, krótkim występem..? Jestem pewien, że pieśń tak znakomitego barda, jakim jesteś Panie sprawi, że ta uroczystość będzie jeszcze bardziej wyjątkowa. - jego oczy wyrażały bezgraniczny spokój. Wbił je w Targaryen'a, oczekując odpowiedzi. Kiedy skończyli ten temat, Smok poruszył kolejny bardzo ważny.
- Tak już jakiś czas temu ją otworzyłem. Teraz staram się sprowadzić bardzo dobrego kowala, przyjaciela z Qohoru. Myślę, że się zgodzi i przybędzie w przeciągu miesiąca. Posłałem do niego list z propozycją. Jestem dobrej myśli. - uśmiechnął się nieznacznie na te słowa. - A cóż to byłoby za zlecenie Książę, jeśli można wiedzieć..? - dopytał, ponownie spoglądając w okienko swojej komnaty. Wkrótce musi poszukać nowego lokalu do zamieszkania wraz z żoną...

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Finta    

Powrót do góry Go down
 
Finta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań-
Skocz do: