IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zapasowa siedziba Gildii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Zapasowa siedziba Gildii   Pią Wrz 09, 2016 8:21 pm

First topic message reminder :

Wedle planu miasta i wszelkich dokumentów, w tym budynku znajduje się sklep oraz magazyn spożywczy. Aby oficjalna wersja nie podpadała, codziennie do pracy przychodziła sprzedawczyni i na prawdę prowadziła sklep. Cały budynek jest właściwie magazynem podzielonym na dziesiątki pokoi oraz dwa główne korytarze, do których prowadzi wejście ze sklepu oraz jedno tajne. W pokojach przy jednym z korytarzy znajdują się biura oraz pokoje różnych mniej lub bardziej znaczących osobistości, a na końcu spora sala z dużym podłużnym stołem i dziesiątkami krzeseł. Przy drugim korytarzu znajdują się właściwie nie tyle pokoje, co cele. Każde z pomieszczeń jest specjalnie wzmocnione i wygłuszone do tego stopnia, że krzyki wewnątrz nie docierają do miłego pana spacerującego sobie cały dzień i noc korytarzem. Każdy z "pokoi" jest też specjalnie wyposażony, a w części z nich rezydują specjalni goście na różnych warunkach.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Czw Lis 03, 2016 6:58 pm

Tak oto drzwi stanęły otworem. Oczom Bilba ukazał się korytarz, kończący się drzwiami kilkanaście łokci po lewej oraz ciągnący się gdzieś w dal po prawej i niknący za odległym zakrętem. Nie było tu żywego ducha, jedynie drzwi po obu stronach, a każde zamknięte łącznie z małymi okienkami, lecz te były jedynie na zatrzask. Kwestię atrapy chwilowo była nieistotna. Jeśli Bilbo spróbował klucza do jakichkolwiek innych drzwi, spotkał go zawód.
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Czw Lis 03, 2016 7:03 pm

Bilbo się wydostał, korytarz był pusty. Bill właśnie wpadł na genialny pomysł, uwolnienia reszty. Ale klucz nie zadziałał. Wróci po nich kiedyś...może. Postanowił zatem pójść do drzwi będących parę łokci od niego. Jednak okazały się być zamknięte. Zostało mu ruszyć na prawo, przez długi korytarz. Uważał na zachowanie ciszy po drodze.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Czw Lis 03, 2016 7:34 pm

Zakradł się do zakrętu i przykleił się do ściany, nasłuchując. Z całych tych nerwów i braku wprawy, drewniany miecz aż mu wyleciał z rąk i potoczył się po korytarzu, by zatrzymać się daleko za zakrętem. Chwila ciszy i... nic się nie stało. Kiedy Bilbo zebrał się na odwagę, by wychylić zza rogu, spostrzegł taki sam układ, jak przed chwilą - drzwi ciągnące się po obu stronach oraz jedne na końcu. Kiedy tak stał przy mieczu, rozległ się dźwięk przekręcanego klucza i jedne z solidnych drzwi w dwóch trzecich korytarza miały się za chwilę otworzyć.
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Czw Lis 03, 2016 7:44 pm

Doszedł do końca korytarza, myśląc tylko co może być po drugiej stronie. Wtem z nerwów wyleciał mu miecz. Bil zaklął cicho. Ale nic się nie stało. Kiedy zdecydował się żeby wyjrzeć, zobaczył to samo co jest po tej stronie. Chwycił szybko miecz i schował się, słysząc jak jedne z drzwi się otwierają. Próbował podejrzeć. Jeżeli była to jedna osoba, to Bil chciał się zaczaić. Dwie lub więcej? Próbował uciec do celi. Jednak zawsze istniała ewentualność że ten ktoś nie pójdzie w stronę inżyniera.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Pią Lis 11, 2016 5:28 pm

- Tak, tak, Mark. - mówił znajomy głos, którego właściciel stojąc w drzwiach żegnał się z kimś w środku - Jasne, na jutro się załatwi. Spokojnego dzionka. - po czym zamknął jedne drzwi, a otworzył drugie i zniknął w nich, a na korytarzu znów zapanowała cisza. Dopiero teraz Bilbo zwrócił uwagę, że kawałek od niego stoi sobie stalowy wózek na kółkach, a na nim znajdują się miski z posiłkami i to by właściwie było na tyle z różności. Co Bilbo postanowi zrobić, to już jego wybór.
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Pią Lis 11, 2016 6:21 pm

To był Alum, a ten był raczej jego sojusznikiem. Jednak Bill nie wiedział czy chciałby on bardziej mu pomagać, za dużo ryzykował. Kiedy jego przyjaciel zniknął w kolejnym pokoju, Lyseńczyk podbiegł do wózka z jedzeniem. Odstawił je pod drzwi. I z pustym wózmiem pobiegł przed siebie, w kierunku z którego przybyl. Zachowując jak największą ciszę. Z pustym wózkiem mógłby wmówić że robota skończona, a Alum poprosił go o pomoc. Kiedy dotarł do drzwi które były zamknięte, obejrzał je uważnie. Po oględzinach postanowił po prostu zapukać. Po krótkim czekaniu, odpowiedziała mu cisza. Z jego obserwacji wynikło, że drzwi to drewno, nawet dobrej jakości. Okute żelastwem. Lyseńczyk wrócił do pokoju, zabrałz niego młot i długo i zaczął walić w zamek. Kiedy to nie poskutkowało, zaczął obijać zawiasy.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Pon Lis 14, 2016 5:45 pm

Nim Bilbo wrócił ze sprzętem, Alum zmienił pokój po raz wtóry. Walenie w zamek nie przyniosło efektów, bo i jak miałoby przynieść? Po zmianie celu i kilku uderzeniach wyłamały się jednak zawiasy i drzwi z głuchym trzaskiem wypadły z futryny. Nikt nie wypadł na korytarz, nie odbył się żaden alarm. Właściwie, to nic się nie wydarzyło. W interesie Bilba było jednak, by tak pozostało. Ukazało się przed nim przejście, zakończone schodami pnącymi się dość stromo w górę i wieńczące się podestem osłoniętym kutą z metalu balustradą o różnorakich kształtach. Po wejściu na podwyższenie, o ile się na to zdecydował, mógł dostrzec, że naprzeciw jest taki sam balkonik, a po prawej znajduje się łączące je przejście. Po lewej zaś - z obu stron ku środkowi - znajdują się schody prowadzące na rozległą podłogę parteru. Przed nimi zaś znajdowały się zagłębienia udekorowane zbrojami, a u podnóża schodów stały donice z jakimiś kwiatami. Niedaleko znajdowały się też jakieś drzwi, a z odgłosów można było stwierdzić, że prowadzą na ulicę. Z przeciwnej strony zaś słychać było dogłosy odległych kroków. Gdyby Bilbo zszedł na parter, mógł zauważyć trójkę drzwi znajdujących się pod schodami oraz okna przesłonięte zasłonami po obu stronach frontowych drzwi budynku.
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Pon Lis 14, 2016 8:46 pm

Dłubanie przy zamku nie dało efektu, jednakże narozrabianie przy zawiasach już tak. Drzwi runeły na ziemię z okropnym hałasem. Bilbo przestraszony schował się za ścianą. Jednak nic się nie stało. Nikt nie wezwał pomocy, nie było żadnego alarmu. Młody Inżynier wyjżał nie ufnie, sala była pusta. Rozejrzał się powoli, lecz uważnie i postanowił jeszcze nie schodzić w dół. Usłyszał bowiem kroki i chciał to sprawdzić. Z drugiej strony na parterze była ucieczka, szalę przeważyło brak Bilbowego rynsztunku. Musiał je odzyskać. Schował się za kolumną i oczekiwał przyjścia nieznajomego, lub kilku. Jeżeli była możliwość to spróbował się na nich zasadzić.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Nie Lis 27, 2016 10:57 am

Panowie zeszli schodami w dół, by po chwili zniknąć za jednymi z drzwi. Na ucho Bilba były to te zaraz pod nim. Słychać było potrzaskiwanie metalowej zbroi jednego z nich oraz szelest szat drugiego urwane wpasowaniem się drewnianych drzwi w futrynę i kliknięciem zapadki zamka. Gdzieś, kawał za Lyseńczykiem słychać było cichutki odgłos otwieranych drzwi - to Alum pewnikiem wychodził z kolejnego pokoju.
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Nie Lis 27, 2016 4:26 pm

Było to dwóch ludzi, jeden ciężkozbrojny i drugi, który był raczej urzędnikiem. Bill mógł to wyłapać uchem, nie wzrokiem. Bilbo postanowił iść tam, skąd przyszli panowie. Idąc przed siebie, w pewnym momencie zatrzymał się. Usłyszał jednego zbrojnego to może być ich tu więcej. Trzeba było bardziej uważać, a ten drewniany miecz? Mógł go tylko zmylić. Odrzucił go na bok i ruszył za tamtymi ludźmi. Zawsze mógł powiedzieć że jest Lyseńskim agentem. Chyba.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Sro Lis 30, 2016 5:07 pm

Frontowe drzwi otwarły się z hukiem i wpadło przez nie kilkunastu strażników miasta z obnażonymi mieczami. Krzyczeli coś o tym, że wszyscy są aresztowani i tak dalej. Nie sposób było przed nimi uciec i nawet schowany Bilbo wylądował na podłodze z rękoma związanymi sznurkiem za plecami. Widział jeszcze, jak kolejne drzwi są wyważane "z buta" a straż penetruje coraz to nowe pomieszczenia. Ostatecznie wszystkich zabrano na posterunek.

Po tłumaczeniu oraz powrocie na miejsce akcji, wersja Bilba została uznana za prawdziwą i został wypuszczony, jako osoba poszkodowana - a właściwie porwana przez tych złych ludzi. Dodatkowo dostał wszystkie swe rzeczy. Nawet znalazł się koń. Tak oto Lyseńczyk znów był wolny i tylko od niego zależało co zrobi ze swym nieskrępowanym czasem w Królewskiej Przystani. By tylko znów nie dał się uprowadzić.

___________________
+2 PD za bardzo dobre odgrywanie postaci, spędzony czas, przyjemne pomysły oraz współpracę
Niestety brak innych korzyści, aczkolwiek.. może ktoś kiedyś zgłosi się do Bilba?
Powrót do góry Go down
Bill z Lys

avatar


PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   Sro Lis 30, 2016 7:07 pm

Kiedy Bilbo zaczął wychodzić z kryjówki, do budynku wparowały oddziały Złotych Płaszczy. Co równie ucieszyło, jak i zmartwiło młodzieńca, ponieważ go obezwładnili. Po przesłuchaniu został wypuszczony i oddano mu jego rzeczy. W końcu był wolny.
-Bilbo jest wolny. -Wypowiedział do siebie, wychodząc z budynku, ku wolności. Ale.. Co on w zasadzie miał teraz ze sobą zrobić?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zapasowa siedziba Gildii   

Powrót do góry Go down
 
Zapasowa siedziba Gildii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: