IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Paź 12, 2016 11:32 pm

Książę zmarszczył brwi, zaniepokojony informacją o możliwości podwójnego ślubu. Przecież nic takiego nie planowali i nikt nic z nimi, a także z tego co wiedział z królem, nie ustalał w tej sprawie.
- Na pewno ustalił już z lordem Brackenem datę ślubu? - zapytał. - Nic o tym nie słyszałem. Poza tym wuj Andros ostatnio był chyba zajęty całym tym zamieszaniem związanym ze śmiercią Mathosa. Podobno chciał po pijaku zgwałcić Elyanę Tully, po czym został pobity przez Tyrella i zmarł u maestera z przepicia. Dość... dziwne, zawsze był raczej spokojny z tego co kojarzę.
Młodzieniec podszedł do stołu z przyborami, pakując wszystkie notatki do torby i zarzucając ją na ramię. Jego praca została zakończona, miał tylko nadzieję, że obiekt badawczy przeżyje jeszcze te dwa dni i nie będzie musiał szukać ponownie odpowiedzi. Pozostawał jeszcze problem trójki więźniów, których przydzielił mu dziadek.
- Właściwie już skończyłem - odpowiedział Alyssie. - Szukałem odtrutki na Dusiciela. Trucizna rzadka, ale popularna w Cytadeli oraz w Lys. Ponadto działa bardzo szybko, przez co praktycznie niemożliwe jest uratować kogoś kto ją zażył. Przynajmniej było trudno... Teraz jest już działające równie szybko antidotum.
Książę uśmiechnął się do dziewczyny, biorąc ją pod rękę i wyprowadzając z pracowni na korytarz.
- Tylko nie mówcie nikomu, to taki rodzinny sekret. Dam ci później jedną fiolkę na wszelki wypadek.
Po drodze Aenys poinformował jeszcze jednego z pomagających mu strażników o dodatkowych rozkazach, które miał względem oddanych mu pod opiekę więźniów.
- Powiadom królewskiego kata, że lady Rhaenys ma być jutro publicznie ścięta za zdradę Korony, później nabijcie jej głowę na jakąś ładną pikę. Zostawcie też dwie wolne obok niej, dwóch pozostałych gości specjalnych przyprowadźcie do laboratorium, przydadzą nam się. Głowy później dołożymy obok tej ściętej wcześniej.
Gdy mężczyzna odszedł wykonać polecenie, zadowolony Targaryen ruszył z narzeczoną w stronę wyjścia. Konieczność zdjęcia maski sprawiła, że smród lochów ponownie dawał się księciu we znaki, trzeba będzie coś z tym zrobić. Hmm... Dobrze będzie również zaprosić prababcię Alys na jutrzejsze posiedzenie w lochach. Patrzenie jak lady Myrielle umiera powinno ją rozweselić i odciągnąć myśli od ścinanej w mieście ciotki Rhaenys. Tak, trzeba to zrobić.
- Czym się zajmowałaś kiedy byłem zajęty? - zapytał ukochanej. - I czy dostałaś kwiaty, które ci wysyłałem?

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Alyssa Arryn
Królowa Sokołów
avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Czw Paź 13, 2016 4:19 pm

- No właśnie nie ustalili nic, nie słyszałam też do ojca żadnej wiadomości. To prawda, lord Bracken miał ostatnio sporo na głowie. To, co wydarzyło się tamtej nocy w Casterly Rock było doprawdy przerażające. Mam nadzieję, że władca Dorzecza szybko pozbierał się po śmierci dziedzica. Bądź co bądź ma na szczęście jeszcze jednego syna.
Dziewczynę nie obchodził jednak los rodziny Brackenów. Bardziej zastanawiał ją udział Elyany w całym zamieszaniu. To dziwne, że Mathos tak po prostu postanowił dobrać się do niej. Alyssa znała rudą lepiej, niż się mogło wydawać. Cóż, teraz nic już nie zrobi. Pozostało jej rozpaczanie, że biednemu rumakowi nie udało się złapać rybki.
- Widzę, że nie próżnowałeś. Poszukiwanie odtrutki to bardzo ambitne zadanie. - pokiwała z uznaniem głową, przyjmując ramię narzeczonego. - Oczywiście nie powiemy o tym nikomu. To głupota dzielić się swoimi atutami z potencjalnym wrogiem.
Wysłuchała rozkazu , który Aenys wydał strażnikowi. A więc to się stało z lady Rhaenys i zapewne z Myrielle oraz Aerysem. Właściwie nie było to dla Arrynówny wielkim zdziwieniem. Ciekawiło ją jedynie, co takiego strasznego zrobili, że wszyscy zostali skazani na śmierć. Może kiedyś dane jej będzie się dowiedzieć. W końcu nie zabija się kogoś za lekką zbrodnię. No, chyba.
- Niczym szczególnym. - wzruszyła ramionami. - Kręciłam się po dworze, rozmawiałam z ludźmi oraz chodziłam na herbatki i obiadki. Poznałam kilka mało znaczących osób i nie zrobiłam nic kreatywnego, ale przynajmniej się nie nudziłam. - pokiwała głową, uśmiechając się pod nosem. - I oczywiście otrzymałam kwiaty. Dziękuję. - złożyła lekki pocałunek na jego policzku.
Chwilę szli w milczeniu, aż w końcu dziewczyna postanowiła odezwać się do narzeczonego.
- Masz teraz wolny czas? Zawsze chciałam zobaczyć Smoczą Jamę i urzędujące w niej smoki. Mógłbyś mnie tam zabrać? - spytała, wbijając błagalne spojrzenie w oczy Aenysa.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Czw Paź 13, 2016 9:28 pm

- Tak, na szczęście ma jeszcze jednego - przytaknął Aenys. - Ale trzeba rozmówić się z twoim ojcem i zapytać co planuje, niezbyt grzecznie byłoby z jego strony wciskać podwójny ślub, w końcu nie było o tym nigdy mowy.
Książę uśmiechnął się lekko, słysząc pochwałę z ust swojej narzeczonej. Cieszył się, że podobała jej się jego praca i że rozumiała dlaczego lepiej zachować jej wyniki dla siebie. Wkrótce wyprodukuje kilka fiolek antidotum i rozda niektórym członkom rodziny. Prababcia i Alyssa na pewno dostaną po jednej, jego rodzeństwo również, a pewnie też i dziadkowie.
- Cóż, właśnie skończyłem swój projekt, więc mam ponownie sporo czasu - odparł na słowa ukochanej. - Jeżeli chcesz zobaczyć smoki, to nawet teraz każę przygotować konie i zaraz pojedziemy do Smoczej Jamy. Hmm?

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Paź 19, 2016 7:53 pm

25 lutego 266AC


Po rozmowie z królem poprzedniego dnia, Aenys udał się jeszcze w odwiedziny do prababki, aby zaprosić ją na mały "seans", po czym obarczył jednego z rycerzy Gwardii Królewskiej, a mianowicie Brackena, odpowiedzialnością za przygotowanie wszystkiego na wyjazd dwudziestego szóstego dnia miesiąca. Król pomysł zaakceptował, więc nie powinno być problemu.
Teraz natomiast książę przeglądał wszystkie narzędzia leżące na stołach, upewniając się, że wszystko znajduje się na swoim miejscu i jest w odpowiednim stanie. W końcu przybyła też jego babka, której młodzieniec zaproponował zapasowy egzemplarz swojej maski, w końcu mieli pobyć w lochach przez jakiś czas. Koniec końców Aenys opuścił biały dziób, zaciągnął się zapachem ziół i przystąpił do sekcji kuzyna Aerysa. Lady Myrielle leżała na stole obok, czekając na swoją kolej, która miała nadejść wkrótce. Na tę okazję książę wydzielił dodatkowe strony w notatniku, to miała być pierwsza sekcja robiona na kobiecie, toteż warta była dokładnego opisu.
Gdy było już po wszystkim, Targaryen obmył ręce w misie z wodą i polecił strażnikom zająć się zwłokami. Głowy oczywiście miały dołączyć do Rhaenys Targaryen na pikach. Gdy mężczyźni przystąpili do wypełniania rozkazów, książę odprowadził królowa matkę do jej komnat i zabrał się za resztę zaplanowanych na dzisiejszy dzień zajęć.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Czw Mar 09, 2017 3:11 pm

12 maja 266AC

Dwóch maesterów zrekrutowanych przez Leytona Hightowera twardo trzymało język za zębami, jednak ich przewodnik był bardziej gadatliwy. Fanatyk już pierwszego dnia postanowił się złamać i wydać Vernonowi wszystko co wiedział... Kryjówki współbraci, planowane ataki o jakich słyszał pogłoski, a także sposoby przemieszczania się po mieście. Wydał również, że dwóch milczków przybyło ze Starego Miasta, jednak nie wiedział od kogo i po co dokładnie robili to co robili.
Pozostało poinformować Jego Wysokość o znalezisku i przygotować Złote Płaszcze do ataku na fanatyków. Wkrótce miasto powinno zostać oczyszczone...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Yesterday at 11:18 am

13-17 maja 266AC

Dwóch fanatyków pojmanych w czasie operacji złamało się prawie natychmiast, wyjawiając wszystko co wiedzieli. Inni... Cóż, na kilku potrzeba było jeszcze paru dni, jednak powoli wyjawiali cenne informacje. Pozostali nie mieli zamiaru pisnąć słówka, może udałoby ich się złamać po kilkunastu lub kilkudziesięciu dniach, niektórych pewnie nie złamaliby nigdy, jednak dzięki tej bardziej gadatliwej partii nie było to na szczęście konieczne i mogli po prostu powiesić najbardziej opornych bez zajmowania się nimi zbyt długo.

18 maja 266AC

Maesterzy w końcu się złamali. Zdewastowani prawie tygodniem tortur wyjawili, że to Leyton, maester Wysokiej Wieży, wysłał ich do Królewskiej Przystani z zadaniem poznania jej kanalizacji oraz systemu zaopatrywania miasta w wodę. Nie wiedzieli jednak po co to wszystko...
Poza nimi złamało się kilku kolejnych fanatyków, a w następnych dniach kolejni...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lochy   

Powrót do góry Go down
 
Lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Lochy Królewskiej Przystani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: