IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wieża Białych Mieczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Wieża Białych Mieczy   Pią Paź 14, 2016 4:20 pm

***
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pią Paź 14, 2016 5:17 pm

22 luty 266 AC, popołudnie

Zgodnie z radą Whitefyre'a udał się do Wieży Białych Mieczy, by poszukać "wolnego" gwardzisty. Miał nadzieję, że jakiś się znajdzie i będzie chętny na trening. Wszedł do Wieży i spróbował znaleźć salę wspólną, czy podobną jaka mogła się tu znajdować.
Jeżeli wcześniej napotkał jakiegoś owego gwardzistę - przywitał się uprzejmie i wyjaśnił cel wizyty, nie bez celu wspominając o rozmowie z Whitefyrem. Zaproponował także pojedynek lub wskazanie miejsca pobytu innego gwardzisty, jeżeli ten nie mógł bądź nie chciał...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni
avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pią Paź 14, 2016 8:49 pm

W Wieży Białych Mieczy okazało się, że jedynie Whitefyre oraz Bolton byli obecnie zajęci, pierwszy strzegł mostu zwodzonego Warowni Maegora, natomiast drugi towarzyszył królowi Viserysowi. Od obecnych w sali wspólnej Cedrika Redwyne'a i Brackena, którzy grali w karty, dowiedział się, że Sir Donnel obecnie uciął sobie drzemkę po swojej warcie, ale Baeron Targaryen oraz Jaime Arryn akurat ruszyli na środkowy dziedziniec potrenować z żołnierzami. Jeżeli Hary się pośpieszy, to powinien złapać ich zanim znajdą sobie partnerów do sparingu.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Naerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pią Gru 09, 2016 1:16 am

6 marca 266 AC


Obserwowała uważnie kompana, najwidoczniej będąc zadowoloną z jego reakcji. Żelazny Tron był dla Naerys Targaryen codziennym widokiem, co nie zmieniało faktu, że lubiła oglądać, jak ludzie się nad nim zachwycają. Fiołkowe oczęta zetknęły się ze spojrzeniem Edmure’a w tym samym czasie, powodując u niej lekki dyskomfort. Na policzkach pojawiło się delikatne zaczerwienienie, które starała się ukryć, ponownie zerkając na potężne siedzisko stojące przed dwójką.
- Wieża Białych Mieczy? – spytała, jakby upewniając się, że o to mu właśnie chodzi. Ach, no tak, Gwardia Królewska – W porządku, mogę cię tam zaprowadzić. Może akurat będzie tam jakiś gwardzista – stwierdziła. Księżniczki nigdy nie interesowało to miejsce, choć oczywiście darzyła Gwardię wielkim szacunkiem.
Fascynacja Tully’ego była dla niej zrozumiała, w końcu był giermkiem i pragnął pewnego dnia zostać rycerzem. Pomijając już, że okazja do zwiedzania Wieży Białych Mieczy nie zdarzała się codziennie. Skinęła wolno głową, kierując się lekkim krokiem do miejsca zainteresowania syna Lorda Tully. Gdy dotarli do ogromnych drzw, zerknęła na dwójkę strażników wymownie, a ci jedynie spojrzeli po sobie, ukłonili przed nią głowę i wpuścili do środka. Targaryenówna bez słowa weszła do Wieży Białych Mieczy, zauważając od razu jednego z Gwardzistów.
- Ser Donnel Waynwood. Witaj – powiedziała, zerkając to na rycerza, to na Edmure’a. W końcu jednak cicho odchrząknęła, mówiąc – To Edmure Tully, najmłodszy syn lorda Hostera Tully. Chciał obejrzeć Wieżę, jeśli nie masz nic przeciwko – powiedziała, uśmiechając się do uzbrojonego mężczyzny. Może i był na usługach władcy, ale to nie znaczyło, że rodzina królewska ma nim od razu pomiatać. Fiołkookiej zależało, by brzmieć na… człowieka, po prostu. Nie chciała się wywyższać w rozmowie, toteż zasugerowała, że mogą przyjść później, jeśli ma coś innego do roboty. No, ale księżniczce się nie odmawia, prawda?
Powrót do góry Go down
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pią Gru 09, 2016 3:21 pm

- Wieża Białych Mieczy.- Potwierdził z uśmieszkiem na twarzy, przytakując dla Naerys. Następnie ruszył tuż za nią powolnym krokiem. Podążał tak za nią myśląc przez większość drogi o czym porozmawiać. Szedł tak wpatrzony w jej tył głowy, zastanawiając się jak zacząć. O wiem! Temat o gwardzistach jest w sumie na miejscu. Odchrząknął i wciągnął głęboko powietrze. Zagadał spokojnym głosem- Księżniczko w...ooło!-Potknął się lewym butem o wystającą płytkę i stracił równowagę. Serio Edmure!?!!? Próbował jakoś złapać równowagę, ale nie zdążył. Był tuż za Naerys więc jeśli dziewczyna odwróciła się na głos Edmura, to miała szanse go złapać bądź nie.
- Żyję...żyję...wszystko na miejscu.- Wstał zarumieniały od wstydu i spojrzał na tamtą wysuniętą płytkę. Podszedł do niej po czym docisną butem.- Żeby nie było że się potknę drugi razu tutaj hehe..- Po czym tupnął nogą dla pewności czy jest już głębiej.- Płytkowy zamachowiec się znalazł.- Powiedział to ostatnie zdanie jak typowy strażnik miejski, by wyjść z tej sytuacji śmiechem. Następnie podszedł szybkim krokiem do księżniczki.- Dziękuję...znaczy...przepraszam księżniczko.- Potknął się a ta musiała go łapać, dość nie komfortowo dla chłopaka. Podrapał się po tyle głowy i spojrzał w dół. Zarumienił się bardziej czekając na odpowiedź Naerys na to wszystko. Po czym ruszył za nią dalej w kierunku Wieży Białych Mieczy. W sumie to zapomniał on o wcześniejszym temacie na temat którego mieli pogadać, ale trudno. 
Kiedy byli już na miejscu, chłopak był podekscytowany. Sama straż króla! Najwięksi rycerze w Westeros! Pewnie po dwa metry mają pany. Uśmiechnął się na to i wszedł tuż za Naerys. Był nawet jeden gwardzista, ale szczęście. Chłopak uniósł brwi podziwiając rycerza, nie zapomniał wcześniej lekko się ukłonić dla gwardzisty.- To dla mnie zaszczyt was poznać Sir.- Śmieszną sprawą było to, że Edmure w przyszłości pokona jego giermka a dokładnie to jutro. Pewnie gdyby jego rycerz o tym wiedział sam by przyszedł jutro oglądać sparing. Z wielkim szacunkiem odnosił się do gwardzisty.
Kiedy Donnel miał dać odpowiedź, młodzieniec oglądać całe wnętrze wzrokiem. Może to ja kiedyś będę tutaj przesiadywał, ale to kiedyś. Teraz pozostało tylko poczekać na pozwolenie od rycerza a Edmure było widać że był podekscytowany.


Ostatnio zmieniony przez Edmure Tully dnia Pią Gru 09, 2016 8:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Nieznajomy

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pią Gru 09, 2016 7:57 pm

Sir Donnel niedawno skończył posiłek i właśnie dopinał ostatni rzemyk swojej zbroi. Za godzinkę miał zmienić Sir Whitefyre'a, który odbywał wartę przed Warownią Maegora. Przez ten czas chciał potrenować odrobinę, żeby rozruszać kości przed długą i mało ruchomą wartą.
Jego plany pokrzyżowała jednak księżniczka, która właśnie weszła do wieży.
- Witaj księżniczko. Nieczęsto Cię tu widujemy. - Pochylił lekko głowę przed dziewczyną. Potem zobaczył młodego chłopaka, który przyszedł za nią. Edmure Tully? Zapewne giermek któregoś z rycerzy, bo Lord Dowódca nie słyszał żeby lord Hoster zjawiał się w zamku z rodziną.
- Witaj Edmure. Nie mam nic przeciwko. Do mojej warty jeszcze czas. - Donnel spojrzał po komnacie i pogładził dłonią po swojej siwej brodzie. - Cóż... nie ma tu wielu ciekawych rzeczy, no chyba, że chciałeś po prostu czegoś się dowiedzieć od takiego starego wyjadacza jak ja.
Sir Donnel jak dużo ludzi wiedziało był rówieśnikiem Viserysa, więc na jego twarzy rysowała się głównie surowa i dostojna starość. Odziany był w pełną, białą zbroję. Brakowało mu tylko płaszcza, który czekał na przypięcie rozwieszony na pobliskim krześle. Krzesło to stało przy biurku, na którym leżała ciężka księga. Obok niej spoczywał miecz w pochwie z białą rękojeścią.
Powrót do góry Go down
Naerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Nie Gru 11, 2016 12:56 am

Naerys Targaryen szła w ciszy w kierunku Wieży Białych Mieczy, gdy Edmure zaczął rozmowę, której jednak nie skończył… Gdy usłyszała pierwsze słowo, odwróciła głowę do tyłu, zerkając na niego, niemniej wszystko zdarzyło się za szybko i Tully wylądował na ziemi. Srebrnozłotowłosa zatrzymała się przy nim, podając mu szybko dłoń, aby z jej pomocą podniósł się z ziemi.
- Wszystko w porządku? – spytała nieco zmartwiona. Skoro powiedział, że wszystko w porządku, to ruszyła dalej. Wbrew pozorom te płytki potrafiły być naprawdę śliskie – Naerys jednak szybko się do nich przyzwyczaiła. Ruszyli dalej do Wieży Białych Mieczy…

~

Obdarzyła rycerza przyjaznym spojrzeniem, nadal się do niego uśmiechając. Zerknęła na Edmure’a pytająco, gdy ser Donnel przemówił. Zbliżyła się do stołu przy którym zapewne stały jakieś krzesłe i usiadła niedaleko Białego Płaszcza. Złączyła swe dłonie układając je na stole. Rzuciła jeszcze kilka spojrzeń na wnętrze budynku, zatrzymując wzrok na uzbrojonym mężczyźnie, który zresztą wyglądał na takiego, który przez wiele przeszedł.
- Edmure zapewne chciał zobaczyć słynną księgę – stwierdziła, spoglądając na kompana, a później na księgę, obok której był zawieszony biały płaszcz. Smocza księżniczka nadal nie rozumiała, czym syn lorda Tully tak bardzo się zachwycał. Wieża jak wieża, nic specjalnego tutaj nie było… no tak, ale to miejsce jest pełne historii. Miała więc nadzieję, że spełniła jedno z jego marzeń.
Powrót do góry Go down
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Nie Gru 11, 2016 5:23 pm

Edmure skinął głową dla rycerza i ruszył tuż za księżniczką. Stanął po jej lewej stronie wpatrzony w rycerza. Kiedy usłyszał propozycję Naerys, podrapał się po głowie. - Znaczy się Sir...nie wiem czy wolno.- Spojrzał trochę niepewnie to na rycerza, to na księżniczkę. Chłopak chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o Białych Płaszczach, niż tylko ze znanych opowiadań bardów. Zawsze lubiłem czytać i słuchać ballad o rycerzach.- Chciałbym bardziej posłuchać was Sir, dowiedzieć się czegoś, czego nie piszą we wszystkich balladach o straży króla.- Był wpatrzony ciągle w rycerza z takim ogromnym zainteresowaniem w oczach. Było to widać na pierwszy rzut oka, że dla chłopaka gwardzista który tutaj stoi, jest czymś więcej.- Gwardia zawsze była dla mnie prawdziwym przykładem cnót rycerskich...- Chłopak zastanowił się przez chwilę.-...tak jak Sir Boros Farman bądź Sir Roland Vyrwel, albo Addam Blackwood. Chętnie bym o nich posłuchał Sir.- Chłopak miał już trochę mętlik w głowie od imion. Jak wrócę do Riverrun, to muszę poczytać więcej. Imiona mi się mieszają! 
Powrót do góry Go down
Nieznajomy

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Nie Gru 11, 2016 7:17 pm

Donnel patrzył na młodzika, który był wyraźnie zakłopotany. Stary rycerz myślał sobie, że to pewnie kolejny, który nasłuchał się legend i bardowskich ballad o rycerzach i myśli teraz, że stoi przed bohaterem jednej z nich. Ech ta młodzież...
- Ser Boros Farman? Cóż... nie znałem go za dobrze. Służyliśmy razem tylko trzy miesiące. Potem niestety zginął walcząc w Królewskim Lesie z jakimiś bandytami. Podobno zabił wielu zanim sam poległ. Ser Roland i Ser Addam walczyli razem ze mną i królem w minionej rebelii. Roland niestety poległ w wyłomach zabity przez tego niemego rzeźnika, który to nosi jego płaszcz do dzisiaj. Kiedyś go odbierzemy... Ser Addam objął stanowisko Lorda Dowódcy po Ser Cristonie. Do dzisiaj cenię go za to, że pozostał królowi bezgranicznie lojalny, mimo że jego rodzina była jednymi z największych buntowników. To jest prawdziwy wzór cnót. Tak powinien postępować każdy. - Lord Dowódca podszedł do Białej Księgi i ją otworzył. Ostatni wpis dotyczył Ser Antona Huntera. - Ser Anton był wielkim przyjacielem księcia Maekara. Lojalny i świetny w mieczu. Był obiecującym materiałem na następnego Lorda Dowódcę, jednak zmarł niecały rok temu strawiony chorobą, na którą nawet Wielki Maester Aemon nie mógł nic poradzić. Jego miejsce zajął Ser Jaime Arryn. - Donnel przesunął palec wyżej. - Ser Victor Waters, syn lorda Masseya. Dołączył do Gwardii zaraz po rebelii... - Lord Dowódca opowiadał chwile o każdym ze swoich poległych braci aż do momentu, gdy skończył mówić o Ser Cristonie.
Powrót do góry Go down
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   Pon Gru 12, 2016 7:09 pm

Chłopak przez cały czas miał wbity wzrok w Sir Donnela, słuchając uważnie każde słowo. Było to coś czego w końcu chciał się dowiedzieć, czegoś zwykłego o rycerzach. Podszedł on bliżej stołu i słuchał dalej. Kiedy gwardzista zdecydował się na otwarcie księgi oraz przeczytania jej, Edmure przysiadł na krześle obok Naerys. W jego wzroku była widoczna ogromna uwaga, jakby chciał zapamiętać każde słowo. Wtedy gdy gwardzista króla kończył rozdział o danej osobie, giermek skinął głową że wszystko pamięta. Mógłbym tutaj siedzieć godzinami i słuchać. Minęło trochę czasu zanim zapiski się skończyły, młodzieniec podziękował za poświęcony im czas. Następnie odprowadził księżniczkę a sam się udał do komnat.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieża Białych Mieczy   

Powrót do góry Go down
 
Wieża Białych Mieczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Cukrzyca - najlepsze zioła.
» Prawda o ku klux klanie
» Wiązanka białych róż. [Abigail]
» Czas miecza. [Broń biała - Shane]
» Metody w jaki sposób Nas wyniszczają

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: