IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wybrzeża Szczypcowej Wyspy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Nie Paź 30, 2016 3:44 pm

 Od 23-Do 27 Lutego 266AC

Edmure przez resztę podróży nie odzywał się zbytnio to rycerza, ale pomimo tego nadal biegał z wielkim zapałem i wykonywał jego polecenia oraz obowiązki giermka. Dbał szczególnie o konia Sir Elmo. Gdy przebywali w karczmach, chłopak prosił o jakieś jabłka karczmarza, by móc bardziej zaprzyjaźnić z koniem rycerza, oczywiście wcześniej za nie płacąc. Kiedy miał już przekąski dla wierzchowca, wyciągał rękę z jabłkiem ku koniowi i go karmił, głaskał go wtedy po głowie dla lepszego efektu. Lubię zajmować się zwierzętami. Zwłaszcza końmi, potrafią dla człowieka podczas bitwy uratować życie. Giermek wyjął swoja szczotkę do czesania końskiej sierści, następnie zaczął czesać konia Sir Elmo. Na końcu pogłaskał go po grzywie jeszcze raz i ruszył do swego konia. O tobie też nie zapomniałem heh. Także go pogłaskał i nakarmił jabłkami. Przypomniał że swego konia też trzeba wyszczotkować, po czym robił swoje. Chłopak stara się pokazać że pracowity i pełen energii do pracy. Jechali oni drogami do Maidenpool, żeby mieć odpowiednią drogę morską na wyspę.

Rankami jeśli rycerz wyrażał wcześniej zgodę, Edmure udawał się pociachać parę drewnianych drągów, czy co tam miał odpowiedniego w zasięgu wzroku, by mógł poćwiczyć siłę ramion i walkę mieczem. Ciachał najzwyklej go od góry do dołu cięciami i ciosami znad głowy. Po paru minutach zaprzestał i się zamyślił. Słyszałem kiedyś o takim oddziałach najemnych którzy walczą mieczami dwuręcznymi i potrafią jednym cięciem podczas szarży najczęściej skończyć walkę. Wtedy chłopak uśmiechną się, wyobraził wtedy siebie stojącego dumnie z takim mieczem dwuręcznym opartym o ramię. Heh, zanim ja takim będę mógł walczyć to trochę minie. Otrząsnął się już i dalej kontynuował treningi przez czas podróży do portu.
Od 27 do 30 Lutego 266AC

Kiedy Edmure wraz z rycerzem wsiedli na statek, chłopak zaprowadził konie na odpowiednie miejsca i spytał rycerza czy będzie mu potrzebny teraz, jeśli nie to chłopak dziękuje i biegnie na pokład by móc pooglądać morze. To był pierwszy chyba raz w życiu, kiedy będzie płynąć statkiem. Oglądał każdą falę z ciekawością w oczach, chciał się także przyjrzeć pracy marynarzom jak ona dokładnie wygląda. Słyszałem że marynarze mnóstwo śpiewają podczas pracy na statkach! Może to prawda. Wyczekiwał właśnie takiego momentu, by móc pośpiewać z załogą. Słyszał on także że marynarze uwielbiają śpiewać o miłości do swych żon, ale to się jeszcze okaże. Ogólnie pierwszego dnia chłopak nie odczuwał na sobie żadnej choroby morskiej, to dobrze świadczyło. Drugiego natomiast był lekko pobladły on nocnego bujania się na wodzie, ale wytrzymał tą mękę. Kiedy ujrzał już ląd, pobiegł zawiadomić o tym rycerza i udał przygotować konie, na wyjście na ląd z rycerzem.


Ostatnio zmieniony przez Edmure Tully dnia Pon Paź 31, 2016 11:45 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Nie Paź 30, 2016 4:14 pm

Od 23-Do 27 Lutego 266AC


Dla koni jabłko, a nawet kilka, zawsze się znalazło, więc Edmure mógł nawet zachomikować kilka na drogę. W końcu nie zawsze dane im było nocować pod dachem karczmy czy choćby chłopskiego domostwa.
Jeżeli chodzi o ćwiczenia, to Sir Elmo pod żadnym pozorem nie zgadzał się na okładanie mieczem drzew czy innych wystających z ziemi kijów lub drągów. W końcu w ten sposób tylko tępiło się i niszczyło swój miecz, a takie ćwiczenia niewiele dawały. Zamiast tego rycerz z Doliny sam instruował giermka co i jak.


30 lutego 266AC


Na okręcie Edmure rzeczywiście miał szansę usłyszeć jak marynarze śpiewają, kiedy nocą pijąc na umór wychwalali w mocnych słowach wdzięki grzejących łoża strudzonych żeglarzy kurtyzan, które można było spotkać w portach Westeros i Essos. Chyba nie tego giermek się spodziewał, ale zawsze mógł dołączyć jeżeli chciał.
W końcu statek dotarł do Szczypcowej Wyspy, gdzie Sir Elmo i Edmure zeszli na ląd w małej przystani na północnym wybrzeżu. Pozostało udać się teraz do zamku i poprosić o spotkanie z lordem Celtigarem.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Nie Paź 30, 2016 8:53 pm

Noc-30 Lutego 266AC

Edmure akurat często leżał wtedy w łóżku kiedy marynarze śpiewali. Więc często przysłuchiwał się śpiewom pijanych marynarzy z uśmiechem na twarzy. Co prawda zastanawiał się on wtedy nad połową słów i ich znaczeniem. Większość to były ,,ciekawe" określenia miejsc u kobiet, gdzie plecy tracą już swoją cnotliwą nazwę, bądź jak to lubią je ,,szarpać?". Giermek wtedy marszczył brwi, po czym powoli zasypiał ze zmęczenia przy tych piosenkach. Przewracał się na bok i po prostu zasypiał.

 Prawie Południe-30 Lutego 266AC

Kiedy statek dopłyną już do przystani, giermek był przygotowany do drogi czekając jedynie, aż jego rycerz się obudzi, jeśli trzeba to próbuje go obudzić zawiadamiając o tym, że już dopłynęli na miejsce. - Pójdę zając się końmi Sir - Przerzucił on plecak z przedmiotami i szybkim krokiem udał się on do miejsca koni. Muszę szybko je przygotować do drogi.- O! Jak tam czują nasze konie? - Pogłaskał on obydwa konie i sprawdził ich stan, jeśli wszytko było dobrze, szybko je usiodłał i wyprowadził je na pokład. W tym momencie pewnie kiedy wychodził z ładowni, rycerz czekał na niego, a kładka bodajże tak się zwało, czekała jedynie na przejście na ląd. Edmure odwrócił się do kapitana i podziękował za dobry rejs. -Niech was siedmiu błogosławi panie kapitanie! Życzę szczęścia w następnym rejsie!- Pożegnał kapitanem wesołym wyrazem twarzy.
- Konie są gotowe do drogi Sir Elmo.- Kiwną głową z szacunkiem w stronę rycerza i przeprowadził konie po kolei przez kładkę. Po czym poczekał na swego rycerza i chłopak zaczął rozglądać się po wyspie. Był tutaj pierwszy raz, więc wrażenia były nie małe. - Piękna wyspa.- Rzucił luźno chłopak i przyglądał się dalej wyspie. Giermek jednak szybko się otrząsną i spojrzał na rycerza szukając porady. -Planujecie Sir, gdzie zacząć szukanie narzeczonej Sir Humfreya? Udamy się zapewne wpierw do Lorda Celtigara?- Kiwną posłusznie głową i wskoczył na konia jeśli musieli jechać teraz konno. Chłopaka dopiero teraz ugryzł fakt co powiedzieć narzeczonej Sir Humfreya. Zginą od 2 bandytów...nie brzmiało to dumnie, o radę chciał się spytać rycerza, ale zamierzał o to spytać podczas drogi.
- Sir mam pytanie które mnie gryzie....- Spojrzał w stronę rycerza pogubionym wzrokiem. - Według honoru człowiek nie powinien kłamać to prawda, ale czy mógłby on skłamać w dobrej intencji? Chodzi tu o przekazanie sygnetu dla narzeczonej Sir Humfreya. Zginą on z ręki 2 bandytów, kiedy ja walczyłem z trzecim...ratowaliśmy wtedy młodą dziewczynę przed....gwałtem.- Ledwo powiedział ostatnie słowo. - Jej wujek leżał obok martwy, a my kiedy to zobaczyliśmy ruszyliśmy na nich bez wachania. Ja tak jak wcześniej mówiłem wziąłem jednego na siebie, rycerz dwóch. Rzucili go wtedy z konia w dwójkę...i zostałem dosłownie sam- Tutaj Edmure szczegółowo zaczął opowiadać, jak przebiegała walka z tą trójką i o dogonieniu ostatniego z nich oraz dobiciu.- Wtedy najszybciej jak mogłem pobiegłem, by jakoś pomóc Sir Humfreyowi, byłem bezradny Sir. Była pod nim ogromna kałuża krwi, a jego ostatnią prośbą właśnie było przekazanie tego jego narzeczonej.- Tutaj chłopak przerwał na chwilę zastanawiając się.- Powinienem powiedzieć to że zabiła go dwójka bandytów? A jego własny giermek zabił całą trójkę w odwecie? Czuję się dziwnie z tym, Sir...- Edmure szukał wsparcia oczyma u rycerza.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Sro Lis 02, 2016 10:05 pm

Sir Elmo cierpliwie czekał aż statek zacumuje, po czym przejmując swojego konia opuścił pokład. Niestety znowu skazany był na nieustanne towarzystwo Edmure'a, który jak można się było spodziewać zaczął paplać. Rycerz przez moment miał zamiar trzepnąć chłopaka przez łeb. Oczywiście, że zaczną szukać córki lorda Celtigara w jego zamku, a nie sprawdzając szopy z sianem na wyspie. Później chłopak rozgadał się o tym co ma powiedzieć dziewczynie... Wyglądało na to, że chce streścić historię z zachowaniem wszystkich szczegółów.
- Powiedz, że zginął walcząc w obronie słabszych, jak rycerz powinien - odparł, nawet nie patrząc na Tully'ego. - Nie ma w tym hańby, wiele rzeczy zdarza się niespodziewanie.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Sob Lis 12, 2016 11:33 pm

Późne Południe 2 Marca 266 AC

Edmure i Sir Elmo pożegnali lorda Celtigara dziękując za gościnę. Przed wyjazdem chłopak spytał się o stan narzeczonej Humfreya. Chciał wiedzieć jak bardzo dziewczyna musiała przeżywać śmierć ukochanego. Po tym jak lord mu odpowiedział, życzył im szczęścia i przyrzekł modlitwę do siedmiu w intencji córki lorda. Chłopak po tym biegiem udał się do stajni, przygotować wierzchowce do drogi. Szybko popoprawiał im grzywy i założył siodła.- Jedziemy do Summerhall na turniej koniki. Będziesz mógł się wykazać wierzchowcu Elmo.- Pogłaskał oba konie po głowach, zaczynając je prowadzić do dziedziniec. Dobra, wszystko jest...konie są, zbroja...mam na sobie...miecz! Gdzie jest miecz? A tutaj! Wszystko załatwione. Czekał on tylko na rycerza, kiedy już przybył napawał swój wzrok jego dokładnie wyczyszczoną zbroją oraz pięknie naostrzonym mieczem przez giermka. Był dumny że swojej pracy, włożył w nią sporo uwagi i pracy. Więc nic dziwnego, że niektórzy giermkowie się załamują, gdy ich rycerze ubrudzą zbroję.
Na polecenie rycerza wskoczył na swego konia i poczekał na moment wyjazdu,  który zaraz nastąpił. Jechali oni spowrotem do miejsca cumowań statków. Gdy tak jechali chłopak ziewną i spojrzał na rycerza. - Wygraliście kiedyś jakąś konkurencję na turnieju Sir?- Jedziemy akurat na turniej, więc pytanie dość na miejscu. Dodatkowo bym wiedział z czego mu kibicować.Poczekał na odpowiedz rycerza i skinął głową. Dojeżdzali oni już ku miejscu gdzie powinny być statki. Giermek zsiadł z konia i podszedł zająć się końmi, kiedy to rycerz będzie zajmował się zajęciem jakiegoś statku.
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Pon Lis 14, 2016 4:37 pm

Edmure nie czekał na Ser Elma, to Ser Elmo czekał ze swoją jak zawsze ponurą miną na Edmure'a. Kiedy chłopak przyprowadził konia rycerza, ten przyjął lejce i wsiadł na wierzchowca, kierując się w stronę najbliższej przystani na wyspie. Ruszali do Królewskiej Przystani, gdzie spróbują przenocować w Czerwonej Twierdzy, a następnie ruszą dalej ku Summerhall. Na pytanie Tully'ego, Elmo skinął głową, po czym lekko pogonił konia, aby wysunąć się półtora metra przed giermka. Może wtedy przestanie gadać...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Edmure Tully

avatar


PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   Pon Lis 14, 2016 11:35 pm

Zadał dla rycerza pytanie, odpowiedział mu skieniem głowy. Miał to uznać za potwierdzenie? Sir Elmo dla chłopaka był jakiś podejrzany, mało mówił, wogle nie trenował, a minę ma jakby ktoś zapomniał mu dać uśmiech podczas dzieciństwa. Może gnębili Elmo jak był młodszy przez to ta twarz. W dodatku Edmure przestał tak zagadywać rycerza. Jedno pytanie na dzień, a ten już ucieka od giermka. Edmure tylko dziwnie się spojrzał w tył, może to coś jechało za nimi że tak przyśpieszył, jednak nie. Chłopak wruszył ramionami i podjechał bliżej rycerza zostawiając go w ciszy. Królewska Przystań czeka na nas, ciekawe co w niej zobaczymy tym razem. Wtedy kiedy już dojechali, rycerz załatwił statek w kierunku Królewskiej Przystani.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybrzeża Szczypcowej Wyspy   

Powrót do góry Go down
 
Wybrzeża Szczypcowej Wyspy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wybrzeża Skagos

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Szczypcowa Wyspa-
Skocz do: