IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Garth Hightower

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Garth Hightower
Dyplomatyczny Cudotwórca
avatar

Przydomek : Złotousty

PisanieTemat: Garth Hightower   Sob Lis 05, 2016 2:51 am

Godność:
Garth Hightower

Ród:
Hightower ze Starego Miasta

Wiek:
19

Miejsce urodzenia:
Stare Miasto

Stanowisko/Zawód:
Lord Starego Miasta, Namiestnik Reach

Wygląd:
Garth liczy sobie nieco ponad sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu. Budowę posiada raczej przeciętną, jednak nie można go nazwać chucherkiem. Ciemnobrązowe włosy nosi przystrzyżone do ramion, zazwyczaj nosi je lekko zaczesane do tyłu, jedynie w wymagających tego sytuacjach spina je z tyłu głowy. Krótko przycięty zarost w kolorze równie ciemnym co jego włosy, przyozdabia jego twarz. Uchodzi raczej za przystojnego, jednakże nie wyróżnia się jakoś szczególnie urodą. Sam lubi określać siebie jako przeciętnego. Ubiera się adekwatnie do swojego statusu, na co dzień lubi ubierać się w proste spodnie, koszule i wams. Gdy sytuacja wymaga od niego bardziej wyszukanego stroju, zakłada na siebie odzienia uszyte przez zamkowego krawca z najwyższej jakości materiałów, dobrze skrojone specjalnie na jego miarę.

Osobowość:
Garth już jako dziecko był opanowany i spokojny. Nie sprawiał nigdy problemów wychowawczych, a jego wybryki bynajmniej nie spędzały snu z powiek jego ojcu. Jak na swój młody wiek był nad wyraz rozsądny i inteligentny, a czas spędzony w komnacie maestera nie był dla niego przykrym obowiązkiem. Swoje młodzieńcze lata rozłożył równomiernie pomiędzy czas spędzony na placu ćwiczebnym, towarzyszenie ojcu w mniej lub bardziej ważnych audiencjach, a także przebywanie w bibliotece. Ten zrównoważony rozwój przyczynił się do tego, że Garth wyrósł na rozsądnego i rozważnego mężczyznę. Za sprawą bycia urodzonym na dworze, wiedział dobrze jak zachować się w danej sytuacji aby nie palnąć czegoś nie na miejscu lub nietaktownego. Zawsze otaczał się ludźmi, zazwyczaj ze swojego stanu ale nie stronił też od ludzi prostych zamieszkujących Stare Miasto. Szczególnie ważne były dla niego relacje z rodziną, szczególnie rodzicami i rodzeństwem. Za członków swojej rodziny nadstawiłby karku bez wahania, ponieważ są oni wszyscy dla niego bardzo ważni. Nagła śmierć ojca była dla niego ciosem, który raz na zawsze sprawił, że jakaś cząstka jego zmieniła się bezpowrotnie.

Historia:
Garth narodził się w samym środku mroźnej, srogiej, trwającej siedem rocznych cykli zimy. Pomimo niefortunnej pory roku, jaką jego kochani rodzice wybrali na spłodzenie dziedzica, urodził się zdrowy i silny. Maester Kenneth opowiadał mu na starość, że jego szlachetny ojciec Lord Wysokiej Wieży z pewnością urządziłby z tej okazji turniej albo chociaż jarmark, ale niestety nie mógł sobie na taką ekstrawagancję pozwolić. Dorastał w szczęściu i dostatku, od najmłodszych lat jego przyjaciółmi były dzieci z innych rodów takich jak Beesbury, Cuy, Bulwer oraz Greenhill. Zawieranie przyjaźni szło mu tak łatwo, że wbrew zaleceniom matki bawił się z dziećmi służby, kucharzy, stajennych itd. Wykształcenie jakie przyszło mu odebrać było bez wątpienia najwyższej jakości. Wszystko dzięki bliskości Cytadeli, a także niezwykłemu związkowi jaki łączył ród Hightower z tym miejscem. Walki mieczem, łukiem i posługiwania się kopią uczył go dowódca zbrojnych Wysokiej Wieży, którego Lord GeroldHightower darzył wielkim szacunkiem.

Gdy dorósł na tyle, by zrozumieć czym jest dyplomacja, a także jakie nastroje panują w Reach, ojciec zaczął zabierać go w podróże po swej domenie oraz na wycieczki do innych krain. Któregoś razu gościli w bardzo im nieprzychylnym Wysogrodzie. Garth najlepiej dogadywał się z najbliższym mu wiekiem Tyrellem, Theodorem. Co prawda od Lucasa również dzielił go tylko rok różnicy, ale poza kilkoma rozmowami pełnych prostych uprzejmości, na jakie stać dziecko, nie znaleźli wspólnego języka. Od najmłodszego zaś Arthura otrzymał jedynie wrogie spojrzenia. Musiał przyznać, że całokształt nie prezentował się obiecująco, ale Lord Tyrell był ich chorążym i należało utrzymać z nim przyjazne stosunki dla dobra całego Reach. W ciągu roku odwiedzili wszystkich podległych jego ojcu lordów. U większości zaznali dobrej gościny, ale uśmiechy i różnorakie uprzejmości bywały nieco chłodne. Garth nadrabiał to zaprzyjaźniając się z ich dziećmi. W późniejszych czasach wiele razy przypominał ojcu, by wysyłał im podarki na dzień imienia. Co innego spotkało ich u Blackbarów, Oakheartów i Crane’ów. Chłód był wyczuwalny w każdej rozmowie Lorda Gerolda z głowami tych rodów. Ponownie inna sprawa miała się z ich potomstwem, które chętnie zaprzyjaźniło się z Garthem.

Kolejny rok później, gdy Garth miał na karku już dwanaście dni imienia, ojciec zabrał go na dwór w Czerwonej Twierdzy. Zobaczył jak wygląda typowa audiencja, a także jak Król Viserys III wykonuje swoje obowiązki. Był pod wrażeniem smoczych czaszek wiszących w Sali tronowej, które pustymi oczodołami zdawały się bacznie obserwować otoczenie, wypatrywać złoczyńców w tłumie petentów. Jeszcze bardziej pod wrażeniem był, gdy ujrzał żywe bestie w Smoczej Jamie.

Nie minęło dużo czasu od momentu powrotu, gdy ojciec oddał go na giermka dla Lorda Greenhilla, starego przyjaciela Lorda Gerolda. Nauczył go wszystkiego, co powinien wiedzieć na temat walki. Nauczył się też czyścić jego zbroję, oporządzać jego konia i gotować, co było niezaprzeczalnie najbardziej przydatną umiejętnością w warunkach polowych. Towarzyszył mu sześć lat, w trakcie których bywali na turniejach, walczyli z bandytami skrywającymi się po lasach, a także pilnowali by na ziemiach Lorda Greenhilla panowała sprawiedliwość. Nie raz i nie dwa z tego powodu musieli wysyłać przestępców na Mur, lub karać ich w przewidziany przez królewskie prawo sposób. Został pasowany po sześciu latach, gdy Lord Greenhill uznał go za gotowego sprostania nowej roli – bycia rycerzem, który poprzysiągł bronić słabych i być sprawiedliwym.

Od momentu powrotu do Starego Miasta większość czasu towarzyszył ojcu, służąc mu radą we wszystkich sprawach i będąc podporą, na której mógł polegać. Sporo się w tym czasie nauczył odnośnie swoich przyszłych obowiązków. Również zaczął spędzać więcej czasu ze swoją babcią, Rhaenys Targaryen. Rok upłynął i nastał styczeń, a z nim ogłoszenie o nadchodzący turnieju na przedpolach Lannisportu. Był to dla niego okres próby, Lord Gerold zostawił w jego rękach Wysoką Wieżę, Stare Miasto i wszystkie obowiązki lorda, a sam wraz z córkami, synem, Lordem Greenhillem i średnich rozmiarów obstawą udał się w podróż do Lannisportu. Szło mu to nadzwyczaj wyśmienicie. Nie miał z nowym zadaniem żadnych problemów. Problemy pojawiły się dopiero na początku lutego, gdy Lord Gerold wracał do domu traktem oceanicznym. Wieść przyniósł mu przyjaciel ojca, Lord Greenhill. Wsparł go w tak trudnych chwilach i zgodził się pomóc w rządzeniu Starym Miastem, gdy go o to poprosił. Kolejnym ciosem dla Gartha było zamordowanie babki przez Króla Viserysa III. Ponoć stary król uwierzył w tak głupie plotki jak ta, że jego kochana babcia miałaby otruć dziedzica Korony.


Umiejętności:
Geniusz
Szczególna charyzma
Wrodzony refleks
Dyplomacja IV
Dowodzenie II
Kultura i historia I
Jazda konna I
Walka mieczem długim II
Walka jedną bronią I
Zwinność
Używanie Zbroi - Średnia
Elokwencja
Dworskie Wychowanie
Parowanie

Ulubieniec Dworu
Emisariusz


Wyposażenie:
Koń
Zbroja
Miecz rodu Hightower
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Garth Hightower   Sob Lis 05, 2016 8:02 pm

Akcept (+5pkt.)
Pan z Tobą!
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Garth Hightower
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: