IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet Królowej Aurory Arryn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Sob Lis 12, 2016 9:21 pm

***
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Sob Lis 12, 2016 9:25 pm

Południe, 4 Marca, 266AC
I… skończył. Szczerze mówiąc, księciu powoli nudziło się czytanie tej samej książki, ale była ona jedną z niewielu, które łączyły na swoich kartach dwie rzeczy: wiedzę i kompletność. Po rządach Jego Miłości Baelora Błogosławionego nie zostało w Westeros wiele ksiąg, które w zadowalającym stopniu opisywałyby tradycje Starej Valyrii, a co dopiero ich wierzenia, czy osiągnięcia intelektualne. To, co trzymał w ręku jedną z niewielu istniejących kopii „Traktatu o roli religii i wierzeń w państwie na przykładzie Włości”-dzieła, którego autor zniknął z historii wiele przepisywań temu.

Książę przetarł oczy i rozejrzał się po Smoczej Jamie. Niby wciąż znajdował się obok Vezos, ale coś, od kiedy ostatnio się rozglądał, zmieniło się w jego otoczeniu. Tylko co? Księciu nie zajęło zbyt długo zidentyfikowanie tajemniczego czynnika, bo wszelkie wątpliwości rozwiało spojrzenie w okno. Słońce wstało. Jaehaerys nie chciał nawet myśleć o tym, ile godzin spędził w jamie.

Szczerze mówiąc, takie zachowanie zdarzało mu się coraz częściej. Od śmierci ojca książę Smoczej Skały wpadł w nawyk „chowania się” w jamie z dobrą książką (przeważnie traktowały one o teorii władzy, czy Starej Valyrii- a najlepiej o obu). Jaehaerys naprawdę chciałby wierzyć w to, że robił to, by jak najlepiej przygotować się do roli króla, ale jakiekolwiek próby zawsze kończyły się na manowcach. Nie mógł bowiem ukryć prawdy- Jaehaerys Targaryen, książę Smoczej Skały i dziedzic Siedmiu Królestw się bał. Przerażała go odpowiedzialność, jaka na niego nagle spadła. Przerażało go to, dla jak wielu ludzi -w tym jego krewniaków- stał się celem, przeszkodą w drodze do korony.

Cholera. Książę dopiero przypomniał sobie, o spotkaniu na jakie był umówiony z królową.
-Sir, wstawaj, musimy wracać do twierdzy!- Wykrzyknął Targaryen budząc pilnującego go członka Gwardii Królewskiej. Następnie, książę szybko ogarnął się starając się okiełznać swoje włosy i oczyścić ubranie, a kiedy to już zostało osiągnięte w zadowalającym stopniu, wybiegł z jamy. Później jednak zdał sobie z czegoś sprawę- nie ma jak wrócić. Kiedy przybył do Jamy, odesłał karetę wiedząc, że zostanie tam dłużej niż rozsądnym byłoby zatrzymywać prowadzących. Cóż, nie miał czasu czekać na to, aż zostanie po niego wysłana nowa kareta, więc nie pozostawało mu zrobić więcej, jak zatrzymać następny patrol Złotych Płaszczy i udać się z nimi, oraz wcześniej już obecnym gwardzistą, do Czerwonej Twierdzy.

Zanim Jaehaerys udał się do gabinetu swej babki, zaszedł na chwilę do swojej komnaty. Tam szybko zmienił koszulę, a także przemył twarz mając nadzieję, że królowa nie zauważy tego, że jej wnuk właściwie w ogóle dzisiaj nie spał.

-Babciu!- Młodzian przywitał Aurorę wchodząc do pomieszczenia.-Mam nadzieję, że wybaczysz mi spóźnienie, zasiedziałem się i całkowicie straciłem poczucie czasu.- Jaehaerys nawet nie próbował udawać dworskiego uśmiechu- o ile trenował go właściwie od urodzenia i wychodził mu on całkiem dobrze, to doświadczenie władczyni na dworze oraz to, że zna księcia przez całe jego życie oznaczało, że zapewne błyskawiczne przejrzałaby go.
Powrót do góry Go down
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Nie Lis 13, 2016 4:53 pm

Aurora właśnie siedziała przy biurku, starając się nie myśleć o wszystkim, co stało się w ostatnim czasie. Jednakże, było to niezwykle trudne. Najpierw jej Aegon postanowił ożenić się z przyrzeczoną jednemu z Reyne-Lannisterow kobietą i do tego skonsumować związek. Wnuk nierzadko podejmował nierozważne decyzje, ale ta miała większy wymiar niż wszystkie jego dotychczasowe przewinienia. Ale czego mogłaby się po nim spodziewać, kiedy spotkał urodziwą dziewczynę? To proste, że wpadłby w jej ramiona i zrobiłby dla niej wszystko. Kimkolwiek ta by nie była, Marion... Elżbieta, Gertruda. Pewnie byłoby podobnie. Westchnęła. Nie dość, że młody wiek na niego wpływa, to jeszcze podwójna głupota, stwierdziła w myślach. Jeszcze zapewne wierzył w piękną, pierwszą miłość. Może nawet od pierwszego wejrzenia. Aegon z pewnością nie rozpoznałby zwykłego zauroczenia. Polegał zbytnio na swoich uczuciach, za mało na umyśle. Niestety, nie dało się już niczego odwrócić. Miała nadzieję, że Aegon wróci o Królewskiej Przystani i będzie mogła coś na to poradzić. Kara byłaby nieunikniona, ale może udałoby się znaleźć jakieś dobre rozwiązanie. Muszę nad tym pomyśleć.
A co mogła zrobić wobec śmierci młodego Arryna? Nic. Jedynie pomóc jakoś w śledztwie. Jednakże, świadków nie było i nikt nie domyślał się, kto jest sprawcą...
Nagle ktoś wszedł do pomieszczenia. Skoro bez pukania został wpuszczony przez strażnika, to oznaczało, iż był to członek rodziny. Wyprostowała się, ukryła swe strapienie i spojrzała na Jaehaerysa z uśmiechem.
- Witaj, wnuczku - rzekła. - Nic się nie stało i tak miałam trochę rzeczy na głowie, więc dałeś mi jedynie więcej czasu, aby popracować. Widzę, że nie jesteś w najlepszym humorze - westchnęła. - Cóż, nie dziwię się. Ostatnio brakuje tu szczęścia - wolała zejść jednak z tego tematu. - Jak spędziłeś dzisiejszy dzień?

_________________
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Pon Lis 14, 2016 5:06 am

-Nic specjalnego… czytałem książkę o roli religii we Włościach. Wiedziałaś, że w Valyrii panowała całkowita tolerancja dla przeróżnych wierzeń? Niektórzy maesterowie uważają, że było tak, ponieważ wierzyli w to, że wszystkie religie są fałszywe, z kolei inni myślą że było to zagrywką polityczną mającą na celu podzielenie ludu.- W miarę, jak książę o tym mówił, jego oczy szerzej się otwierały, a ton stawał się głośniejszy i szybszy.-Ciekawe, czy takie coś przeszłoby w Westeros- w końcu jeżeli taka tolerancja była obecna w największym imperium w historii to raczej nikomu by nie zaszkodziła…- Jaehaerys przerwał dopiero teraz zauważając strapienie na twarzy babki.
-Babciu, dobrze się czujesz? Może mogę Ci jakoś pomóc? Wiem, że od… od…- Cały czas miał problem z powiedzeniem tego.-Odkąd ojciec odszedł wszystkim było trudno… wyobrażam sobie zresztą, że dla Ciebie i dziadka to musiało być jeszcze gorsze niż dla mnie i mojego rodzeństwa… Więc jeżeli mogę Ci jakoś pomóc, albo Cię chociaż trochę odciążyć- wystarczy, że mi powiesz.- Książę Smoczej Skały wymusił na sobie lekki uśmiech. Mówił szczerze i prosto z serca- śmierć Maekara (a także te które nastąpiły zaraz po niej) były tragiczne nie tylko pod względem politycznym, ale też pamięć o krewniakach, którzy odeszli na skutek pomyłki, trucizny, czy katowskiego miecza ciążyła na wszystkich Targaryenach- a przynajmniej na Jaehaerysie. Dlatego też dziedzic postanowił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by uchronić dynastię od kolejnych, bezsensownych ofiar.
Powrót do góry Go down
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Sob Lis 19, 2016 12:24 am

Valyria. Jaehaerys od zawsze miał na jej punkcie bzika, tak samo jak Naerys. Natomiast Aurora bardziej interesowała się historią ziem, na których zamieszkiwała. Jednakże, cieszyła się z tego, iż w ogóle mają jakieś zainteresowania.
- Tak, słyszałam o tym. Akurat w Czerwonej Twierdzy znajdziesz mnóstwo ludzi, którzy mają podobne zainteresowania i z chęcią Ci o nich opowiedzą - uśmiechnęła się. W końcu wnuk zauważył strapienie kobiety, więc przestał kontynuować swoje wywody. Zmartwił się. Aurora cieszyła się, że mimo problemów, znajdą się bliscy, którzy będą chcą Cię pocieszyć.
- Ostatnio nadeszły dla nas trudne czasy. Prawie wszyscy nie możemy pozbierać się, ale musimy iść dalej - rzekła, spoglądając na Jaehaerysa. - Poradzę sobie. Myślę, że wystarczy mi rozmowa z Tobą, wnuczku - posłała mu już żywszy, ciepły uśmiech. - W końcu, kiedyś to Ty będziesz musiał zajmować się takimi problemami, jak Twój dziadek. Uczysz się i tak, więc nie chcę Cię nadmiernie przeciążać.

_________________
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Pią Lis 25, 2016 3:22 am

Może to przez jakiś wrodzony upór, a może po prostu troskę zdrowie królowej, Jaehaerys nie chciał ustąpić. Nie chciał, ale musiał. Wiedział w końcu, że gdyby jego babka chciała pomocy, zapytałaby go o nią. A z drugiej strony, książę na pewno nie chciał teraz wdawać się w kłótnie z Aurorą.
-Cóż, jeżeli zmienisz zdanie to wiedz, że na mnie zawsze możesz liczyć.- Książę odwzajemnił uśmiech babki. Młodzian musiał przyznać, że to właśnie w takich momentach doceniał rolę rodziny w jego życiu. W końcu jeżeli istnieli ludzie, którzy godni byli zaufania to powinni to być ci, z którymi łączyły go więzy krwi. A skoro o krewnych już mowa… -Wiadomo coś o Aegonie?- Dziedzic usłyszał swój głos. Szczerze mówiąc, nie wiedział na co liczył. Z jednej strony, chciał spotkać się z bratem, ale z drugiej wiedział, że odnalezienie chłopaka wiązałoby się z ukaraniem go. A w tej chwili Jaehaerys nie chciał nawet myśleć o tym, czym ona może być.
Usłyszawszy odpowiedź Targaryen pokiwał głową wyraźnie zajęty myśleniem o przyszłości jego rodzeństwa- ostatecznie doszedł do wniosku, że nie chce drążyć tematu nieposłusznego smoka.
-W każdym razie, chciałem się z Tobą spotkać, żeby powiedzieć Ci, że…- chyba nadeszła pora bym się ożenił.-  Planowo, chciał powiedzieć, że jest gotowy na ożenek, ale z powodu jakiejś nieznanej mu wewnętrznej siły te słowa nie wyszły poza jego myśli.-Myślałem nad jedną z sióstr lorda Hightowera- wydaje mi się, że po śmierci ciotki Rhaenys odnowienie sojuszu nie zaszkodzi.- Szczerze mówiąc, Jaehaerys zdecydował się zadeklarować chęć ożenku tylko po to, by pokazać królewskiej parze, że nie jest już dzieckiem, ale ma zamiar dołączyć do grona politycznych graczy. Nieważne, czy osobiście czuł się gotowy. Oczywiście jego rozumowanie na temat potencjalnej narzeczonej było szczere i prawdziwie uważał, że lady Hightower byłaby dobrą kandydatką, nie zależało mu jednak zbytnio na tym, by to ona została jego żoną. Szczerze mówiąc, podał ją tylko po to, by wykazać swoje zainteresowanie oraz przygotowanie.
Powrót do góry Go down
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Nie Lis 27, 2016 7:53 pm

Jaehaerys... Zawsze troszczył się o rodzinę. Jednakże, w tej chwili jego pomoc była zbędna. Prace, które Aurora wykonywała i zamierzała wykonać, nie były pod jej siły.
- Tak, jeśli tak się stanie, od razu poproszę Cię o pomoc - rzekła, przenosząc wzrok na papier. Tak starej babce przyda się teraz mały odpoczynek, pomyślała. Wtedy właśnie wnuczek wspomniał o Aegonie. Królowa sposępniała, nie chciała mówić mu całej prawdy. Jeszcze na to za wcześnie, stwierdziła w myślach. Jednakże, nie miała wątpliwości, że Jaehaerys pozna prawdę o bezmyślnych poczynaniach swego brata już niedługo. - Odkąd król wyjechał, nie było od niego żadnej wiadomości. Oby sprowadził Twego brata z powrotem.
Temat Aegon zakończył się tak szybko, jak przyszedł. A kiedy wnuczek zaczął następny, na twarzy Aurory pojawiło się zdziwienie. Nie spodziewała się, że Jaehaerys pierwszy wyjdzie z inicjatywą ożenku z jedną z sióstr lorda Hightowera.
- Naprawdę dorosłeś, Jaehaerysie - stwierdziła. Szkoda, że nie można tego powiedzieć o Aegonie, westchnęła. - Z tym akurat nie powinieneś iść do mnie, lecz do swojego dziadka. Choć jak mniemam, jak tylko wróci, sam mu o tym powiesz. - Znała bardzo dobrze swego wnuka, więc wiedziała też, że nie będzie to dla niego takie łatwe. Mimo wszystko, podziwiła go. Jako młoda kobieta, nigdy nie zadeklarowałaby ojcu, że jest gotowa. Jedynie czekałaby na to, co nieuchronne... Czego nie doczekała. - A teraz powiedz mi szczerze. Jakie są Twoje odczucia, co do tego mariażu?

_________________
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Jaehaerys Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Sro Gru 07, 2016 1:47 pm

Jeżeli jest jedna rzecz, która w stolicy przychodziła bez właściwie żadnych starań były to plotki. Szczególnie łatwe było słyszenie ich, kiedy dotyczyły one Twojej rodziny, a ta była rządzącą dynastią. I tak, Jaehaerys słyszał już chyba wszystko. Od Aegona, który został bandytą i zabił Namiestnika Południa (nieważne było to, że Hightower zginął jeszcze przed tajemniczym zaginięciem najmłodszego z braci Jaehaerysa) do zamiany księcia w smoka i odlecenie w stronę słońca z lady Tully na grzbiecie. Szczerze mówiąc, gdyby książę Smoczej Skały miał zgadywać, Aegon prawdopodobnie odpłynął do Wolnych Miast, gdzie będzie przebywał do czasu, kiedy emocje ucichną i wróci do stolicy. A przynajmniej na to Jaehaerys liczył.
Później temat rozmowy przeszedł na zaproponowany przez niego mariaż. Co naprawdę myślał o małżeństwie? Bał się go. Nie wiedział, czy jest gotowy na przyjęcie odpowiedzialności za życie swojej żony, nie mówiąc już o możliwych dzieciach. Jednak to nie było wszystko. Z drugiej strony, Jaehaerys stał naprzeciwko tego, co prześladowało jego krewnych od czasu koronacji Aegona Smoka w Gwieździstym Sepcie. Obowiązek. Mający niewiele ponad dwie dekady młodzian doskonale rozumiał jak istotnym dla dobra królestwa i zachowania królewskiego pokoju jest jego małżeństwo- w końcu niewielu byłoby w stanie odmówić wizji ich krewniaczki w koronie.
Chociaż dla niego te rozmyślania trwały wieczność- jednak i tak było to według księcia za krótko- w rzeczywistości nie minęło 15 uderzeń serca, zanim usłyszał swój głos.
-Wszystko dla dobra królestwa.- Połączenie wymuszonej stanowczości i braku faktycznej pewności siebie sprawiło, że jego ton nie wydawał jego zdenerwowania, ale także nie było w nim „tego czegoś”, co sprawia że żołnierze słuchają się swego dowódcy, a ludzie są wierni swoim władcom. Ale cóż, słowo się rzekło, a coś podpowiadało Jaehaerysowi, że jego odpowiedź była tą, która pasuje do jego statusu i przyszłej roli, jako suwerena.-Chyba, jeżeli chodzi o stabilność Żelaznego Tronu, trudno znaleźć lepszą kandydatkę niż um… lady Hightower?- Jaehaerys zdał sobie sprawę z tego, że był w stanie wymienić wszystkich lordów Starego Miasta w kolejności chronologicznej, jednak nie znał imienia przyszłej żony. Nie wiązało się to jednak ze wstydem- książę Smoczej Skały dobrze wiedział, że powinien skupić się bardziej na teraźniejszości niż na starożytnych historiach… co jednak miał zrobić, kiedy ta pierwsza była pozbawiona epickiego charakteru przeszłości?
-Oczywiście, jeżeli Ty, babciu, lub król uznacie, że wiecie o lepszej partii to ja przyjmę Waszą decyzję.- Szczerze mówiąc, nie wiedział dlaczego to dodał. Z jakiegoś powodu myślał, że babka może docenić zapewnienie o tym, że książę pozostaje lojalny wobec tronu, oraz że pomimo decyzji o dołączeniu do dużej gry nie ma zamiaru odłączać się od mądrości tych, którzy grają już od dekad.
Powrót do góry Go down
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   Sob Gru 10, 2016 8:41 pm

"Wszystko dla dobra królestwa", powtórzyła w myślach Aurora i westchnęła. Wnuk, nawet wobec swojej babki, był powściągliwy w słowach. Starał się sprostać oczekiwaniom, będąc dziedzicem. Jednakże, teraz wydawało się kobiecie, że robi to z jakiegoś wewnętrznego przymusu.
- Drogi wnuku... - zaczęła, spoglądając na niego z czułością. - Cieszę się, że aż tak bardzo dbasz o królestwo, którym w przyszłości będziesz władał. Wiem, że jest to dla Ciebie ciężka decyzja. Nie chcemy, abyś był nieszczęśliwy i... Jeśli chodzi o mnie, powinieneś mówić to, co teraz naprawdę myślisz. Nie ukażę Cię za żadne wątpliwości czy strach. To coś, co każdy człowiek odczuwa. A rodzina jest właśnie po to, aby Cię wysłuchać. A co do lady Hightower... Podobno ma piękną urodę i jest mądra. Jednakże... - wstała i zbliżyła się do wnuka. Musiała już wychodzić. - Nie mam bladego pojęcia, jak ta dziewucha się nazywa - szepnęła do ucha wnuka. Oddaliła się do drzwi. - Chodź, przyda się w końcu coś zjeść - rzekła i wyszła przez drzwi.
Aurora razem z wnukiem skierowała się do sali jadalnej.

_________________
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Królowej Aurory Arryn   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Królowej Aurory Arryn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Reptylianie - ludzie gady.
» Walka z bałwochwalstwem i kultem królowej niebios.
» Czy 300 rocznica koronacji obrazu "Królowej Polski" w 2017 roku spodoba się Bogu?
» Alyssa Arryn
» Gabinet Banshee

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: