IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gotfryd Arryn <popełnił samobójstwo>

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gotfryd Arryn

avatar


PisanieTemat: Gotfryd Arryn <popełnił samobójstwo>   Nie Lis 13, 2016 10:16 pm

Arryn Godność: Arryn


Gotfryd

Ród:

Arryn

Wiek:

22 dni imienia

Miejsce urodzenia:

Orle Gniazdo


Miejsce i data śmierci:


Summerhall; 27 marca 266AC


Stanowisko/Zawód:


dziedzic Orlego Gniazda


Wygląd:


Gotfryd jest wysokim chudym mężczyzną. Nie jest jednak cherlawy, wręcz przeciwnie. Jest umięśniony, ale bez przesady. Jego skóra jest biała, można wręcz powiedzieć, że chorobliwie biała. Z oczu patrzy mu śmierć, śmierć koloru stalowego. Włosy falowane, koloru jasny blond.
Gotfryd stara się zachowywać swoje ciało w czystości. Paznokcie ma zawsze równo obcięte i wypolerowane, na twarzy nigdy nie zobaczysz żadnej krostki.
Skoro już o twarzy mowa, to tę Gotfryd ma piękną. Jest symetryczna, bez żadnych niedoskonałości. Nos jest równy i prosty. Usta małe i koralowe.




Osobowość:


Gotfryd był kiedyś szczęśliwym człowiekiem. Kochał się bawić, tańczyć, jeździć konno, pojedynkować się. Zakochał się w pięknej kobiecie, Alys Waynwood, która urodziła mu syna, Patricka. Nawet wtedy był jednak dumny i nieugięty. Jego pedantyczna czystość była wręcz sławna w Dolinie. Codziennie się kąpał, a jeśli w pokoju było brudno, to lepiej dla służących nie być w pobliżu. Arryn jest okrutny dla wrogów i wspaniałomyślny dla przyjaciół. Z siostrami nie łączy go zbyt wiele, ale za braci byłby wstanie walczyć z każdym rodem.
Po śmierci żony bardzo się zmienił. Stał się samotnikiem. Zamykał się na długie godziny w pokoju, nie wiadomo co robił. Od tego czasu nawet nie spojrzał na inną kobietę, nie mówiąc nawet o współżyciu. Jedno jest pewne. Odkąd zmarła Alys w Dolinie regularnie zgłaszano zaginięcia prostytutek.
Sprawa pogorszyła się po śmierci brata. Gotfryd był zdeterminowany by odnaleźć sprawcę i ukarać go, kimkolwiek by nie był.


Historia:


Gotfryd przyszedł na świat jako najstarszy syn lorda Arryna. Oznaczało to staranne wychowanie i wyksztalcenie. Codziennie młody Gotfryd miał zajęcia z maestrem, szermierzem oraz ojcem. W wieku 7 lat Gotfryd już doskonale orientował się w dyplomacji i historii. Valyriańskim posługiwał się biegle w 8 dniu imienia. Uwielbiał jeździć konno i pojedynkować się z przyjaciółmi, ale nie można powiedzieć, aby był mistrzem w tych dziedzinach.

Był giermkiem Williama Tarly'ego, trzeciego syna lorda Tarly. W swojej służbie sprawiał się  dobrze, jego pan nigdy na niego nie narzekał. Nie miał w tym czasie żadnych przygód, poza może rozbiciem oddziału bandytów pustoszących Reach. Jego pan, on oraz dziesięciu żołnierzy dostali informacje, że banda Nelsa Krwawego spaliła jedną ze wsi na granicy z Dorne. Z doniesień wynikało, że Nels dowodził trzydziestoma bandytami. William uznał, że bez problemu ich zmiażdży, jeśli weźmie dziesięciu dobrych ludzi. No troszeczkę się przeliczył. Okazało się, że bandytów było czterdziestu sześciu, a do tego byli dobrze uzbrojeni. Potyczka rozegrała się na zgliszczach wioski. Trwała półgodziny, w ciągu dwudziestu minut bandyci ze stratą dwudziestu dwóch ludzi zabili żołnierzy Tarly'ego. On sam i jego giermek bronili się ostatkiem sił w jakiejś chacie, która się ostała. Gotfryd w myślach przeklinał ojca, że wybrał mu na pana Williama a nie, na przykład, Lannistera czy Tyrella. Rycerz i jego giermek uszli z życiem tylko dzięki pomocy mieszkańców wioski, którzy chowali się w lesie. Na widok potyczki i możliwej przegranej żołnierzy lorda postanowili im pomóc. Przygoda skończyła się rzezią bandytów oraz złym nastrojem Williama.

W wieku czternastu lat wraz ze swoim panem udali się na turniej w Wysogrodzie. Tam też od bardzo dawna zobaczył swoją rodzinę. Długo rozmawiał z rodzicami i braćmi. Od sióstr stronił. Spotkanie z rodziną przypomniało mu, że za dwa lata sam miał zostać rycerzem i powrócić do Orlego Gniazda.


Jednak Gotfryd musiał się bardzo zaskoczyć. Już rok po turnieju został pasowany na rycerza w Orlim Gnieździe razem z piątką swoich przyjaciół z dzieciństwa: bliźniaków Jacob'a i Tommy'ego Clordwaterów, Stanley'a Melcolm, Teda Corbray'a i Petera Waxley'a. Ten dzień był dla nich wszystkich wspaniały. Tyle pięknych panien, dzielnych rycerzy, dumnych lordów, jedzenia i kolorów Gotfryd widział tylko na turnieju w Wysogrodzie. Widział dumę na twarzy ojca, więc i Gotfryd był dumny. Od teraz jego pierworodny jest dorosłym. To ważny dzień w życiu całej rodziny. Młody Arryn nawet nie pamiętał jak ten dzień się zakończył. Był to pierwszy i ostatni przypadek, gdy wyzbył się swojej stoickiej filozofii i opanowania.

Razem z wyżej wymienioną piątką przyjaciół i rówieśników założyli Związek Sześciu, czyli tak na prawdę nadali nazwę swojej "paczce", która istniała od momentu, kiedy się poznali, czyli w wieku około 5 dni imienia. Na nazwę sarkał Tedy Corbray argumentując, ze stan ich grupy może się zmienić a nazwa pozostanie. Większość jednak uznała nazwę za dobry pomysł.
Zobowiązali się pomagać sobie nawzajem oraz nigdy się nie opuścić. To oznaczało jedno. Wszyscy mieli w pewnym momencie zacząć przebywać tam, gdzie Gotfryd, ponieważ tylko on był pierworodnym i kiedyś miał zająć stanowisko lorda. Pozostali byli drugimi i trzecimi synami, więc nie wzywał ich obowiązek.

W 259 ACC Gotfryd ożenił się z przepiękną Alys Waynwood. Nie było to małżeństwo polityczne. Gotfryd wizytując chorążych swojego ojca trafił do Żelaznego Dębu. Tam podczas uczty zauważył Alys, która była najpiękniejszą panną jaką widział. Nie namyślając się długo poprosił lorda Waynwood o jej ręką, stawiając go w trudnej sytuacji. Nie chciał odmawiać synowi lorda, ale uważał, że małżeństwo z zauroczenia może nie przetrwać. Ostatecznie się jednak zgodził i ślub odbył się następnego miesiąca. Było to małe, rodzinne wydarzenie na życzenie pana młodego. W tym samym roku Alys zaszła w ciążę. Gotfryd był bardzo szczęśliwy, że jego pierwsze dziecko to syn. Imię Patrick wybrała mu matka, której to imię się bardzo podobało.

Niestety szczęście rodziny nie trwało długo. Już w 260 AC matka zmarła na dziwną chorobę, której nie dało się zidentyfikować. Gotfryd się załamał, zamknął się w pokoju i nie wychodził z niego przez długi czas. Dostarczano mu jedzenie i balię z wodą, ale sam nie wychodził. Jedynie pan ojciec i jego przyjaciele mieli prawo wstępu do pokoju, służący wszystko zostawiali na progu. Ten stan trwał rok. Z czasem zaczął opuszczać swoją komnatę. Spacerował po okolicach twierdzy i bardzo rzadko się bawił. Na początku 266 AC doszedł całkowicie do siebie, ale na oznakę żałoby nosił czarny płaszcz oraz spinkę w kształcie złamanego koła wozu - herbu żony.

To załamanie doprowadziło do radykalnej zmiany w światopoglądzie tego aniołka. Zainteresował się wiarą w Siedmiu. Podziwiał Wiarę Wojującą i miał żal do króla, męża siostry dziadka, że zlikwidował urząd Wielkiego Septona. Z drugiej strony przywódca Wiary nie powinien opowiadać się po stronie rebeliantów, którzy wystąpili przeciwko porządkowi ustalonemu przez Siódemkę. Uznał więc, że król Viserys jest prawdziwym avatarem, którego wyznaczono do przywrócenia starego ładu. To jednak nie przeszkodziło mu do cichego kibicowania Wierze Wojującej. Wraz ze swoimi wiernymi przyjaciółmi odszukali założyli koło wyznawców, sektę właściwie poświęconą Nieznajomemu. Siedzibę ustanowili w jaskini u podnóża góry koło Orlego Gniazda. Była długa z wieloma rozgałęzieniami i całkowicie pusta. Wprowadzili w niej trochę usprawnień takich jak kraty i drzwi, aby nikt niepowołany dalej nie wszedł, nawet jeśli jakimś cudem odnalazł jaskinię. Poza tymi czysto technicznymi usprawnieniami wprowadzili trochę kultury do środka. Postawili posążek Nieznajomego, wyrzeźbiony przez jednego z nich, kamienny stół rytualny, krzesła, stoliki i składzik wina i piwa. Klucz do wszystkich drzwi posiadał  przywódca sekty, czyli Gotfryd. Znaleźli gdzieś tęczowy sztandar i płaszcz. Pieczołowicie przechowywano go w tej prowizorycznej kapliczce. Wspomniano wcześniej, że od czasu śmierci żony młodego Arryna zaczęto regularnie zgłaszać zaginięcia prostytutek z całej Doliny. Tak, to ich sprawka. Wykonywali na nich rytualne mordy ku czci Nieznajomego. Krew zlewano do specjalnego pojemnika leżącego w skrzyni z darami dla Siedmiu, resztę zaś kremowano i również chowano. Z czasem sekta powiększyła się. Oprócz pierwotnej szóstki rycerzy dołączyło 23 krewnych małych rodów. Żaden nieszlachcic nie miał wstępu. Postanowiono, że nie będą używali tęczowych płaszczy, bo są one domeną całej Wiary Wojującej, niemniej nadal ją szanowano i płaszcz i sztandar przechowywano. Strojem sekty został czarny szeroki płaszcz z kapturem z białą gwiazdą siedmioramienną na plecach oraz białą czaszką na lewym ramieniu. Zamówiono również srebrny nóż rytualny ze zdobieniami w czaszki i gwiazdy siedmioramienne. Gotfryd zaczął również pisać książkę na temat swojej sekty i jej założeń.

Wieść o śmierci brata bardzo nim wstrząsnęła. Od razu znienawidził tego, kto dopełnił się tej zbrodni, kimkolwiek by był. Postanowił sobie, że odnajdzie mordercę i złoży go w ofierze Nieznajomemu.




Umiejętności:


wrodzony refleks
niezwykła inteligencja
Dar przekonywania
----------------
kultura i historia I
spostrzegawczość III
walka mieczem krótkim II
precyzyjne trafienie
dworskie wychowanie
parowanie
używanie zbroi lekkiej


Wyposażenie:


krótki miecz zdobiony
czarny płaszcz żałobny
spinka herbowa żony
fajka i ziele (niehalucynogenne)
notatnik i pióro
luneta
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Gotfryd Arryn <popełnił samobójstwo>   Sro Lis 16, 2016 8:10 pm

Akcept (+2pkt.)
Spłoniesz w piekle heretyku...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
 
Gotfryd Arryn <popełnił samobójstwo>
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Alyssa Arryn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Karty Postaci-
Skocz do: