IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnaty Gościnne III

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gotfryd Arryn




PisanieTemat: Komnaty Gościnne III   Sro Lis 16, 2016 8:55 pm

***
Powrót do góry Go down
Gotfryd Arryn




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Sro Lis 16, 2016 9:07 pm

11 marca 266 AC


Wieść o śmierci brata bardzo nim strząsnęła i wściekła. Ktoś zabił syna lorda Doliny! Upokorzeniem by było, gdyby nie przyłożono wszelkich starań, aby sprawiedliwość dosięgnęła tego potwora. Niestety jakoś nie wyglądało na to, że coś się dzieje w tym kierunku. Postanowił więc przeprowadzić śledztwo na własną rękę. Ponieważ nigdzie się nie rusza bez swoich pięciu braci i tym razem nie był sam. Wszyscy razem spali w jednym pokoju. Gotfryd wziął ze sobą bliźniaków aby mu towarzyszyli dzisiejszego dnia. Niestety ciało brata zostało już wysłane do Orlego Gniazda i raczej już się nic z niego nie odczyta. Dlatego w pierwszej kolejności postanowił udać się do jego pokoju.
Powrót do góry Go down
Edmure Tully




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Sob Gru 10, 2016 8:42 pm

8 Marca 266 AC


Edmure wstał wcześnie rano od razu robiąc poranne ćwiczenia. Trzeba trenować heh. Jednym z nich były pompki które podglądnął na statku jak wracali ze Szczypcowej Wyspy. Na samym początku rozciągnął do ćwiczenia ręce i ramiona, by nie było jakiejś niespodzianki podczas pompek. Dobra starczy, do pompek! Skoczył na ziemię, następnie przyjął odpowiednią pozycję i ruszył! Jeden...dwa..trzy, eee panie, proste to..pięć. Doszedł tak do dwudziestu dwóch robiąc sobie na chwilkę przerwę. Usiadł na moment nabierając powoli powietrza. Dobra, co ja? Potrafię zrobić trzy razy tyle! Znów z pełnym entuzjazmem wrócił do pozycji robienia pompek. Raz, dwa, trzy. Zrobił już ponad pełną czterdziestkę. - Nie mogę przestać...ech..ech- Wydyszał z siebie.- Muszę trenować dalej.- Pomimo że odczuwał zmęczenie w ramionach, próbował robić kolejne. Teraz jego wynik to było pięćdziesiąt dziewięć. Położył się powoli na brzuchu i przewrócił na plecy. Nosz, było prawie sześćdziesiąt. Jutro zrobię dwa razy tyle za karę hah! Poleżał tak dwie minuty i wrócił dalej do robienia pompek. Jednak teraz zrobił tylko trzy serie po trzydzieści. Wstał wtedy zachwycony swoim nowym ćwiczeniem, które może wykonywać nawet w komnatach. Dobra trzeba lecieć do Sir Elmo. Rzucił tak w myśli i poleciał się przebrać.
Kiedy chłopak się przebrał, zakluczył za sobą drzwi i ruszył wesołym krokiem na śniadanie, oczywiście tam gdzie spożywał je Sir Elmo. Od razu gdy spotkał rycerza, pokłonił mu się. Jeśli był trzeba lub mu kazano, to obsługiwał swego rycerza przy stole. Jak nie, to chłopak pochwycił za talerz z jedzeniem i usiadł naprzeciwko rycerza. Jadł tak w ciszy, myśląc czy powinien coś powiedzieć a w sumie to było o czym. Mam nadzieję że nie wie o moich spacerkach z księżniczką.
-Udało mi się wczoraj pokonać giermka Sir Donnela Waynwooda w sparingu.- Przerwał wtedy na chwilę jedzenie, by nie mówić z pełnymi ustami. Spojrzał jeszcze tak na rycerza, próbując jakoś wyczytać jego humor. Jeśli rycerz odpowiedział bądź nie, giermek posiedział w ciszy i dalej zajadał.
Po znacznie dłuższym momencie jeszcze raz zagadał do rycerza.- Dzisiaj rewanż.- Młody po tych słowach uniósł swój wzrok na rycerza z nadzieję że przyjdzie chociaż popatrzeć. 
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Bóg Ognia i Cienia, Serce Płomieni



PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Sob Gru 10, 2016 11:05 pm

Sir Elmo nie potrzebował, aby mu usługiwano. Jedynie od czasu do czasu powiedział Edmure'owi, aby ten podał mu coś co znajdowało się w zasięgu rąk giermka, a poza jego własnymi. O spacerach z księżniczką Baelish nic nie wiedział, zajęty był swoimi znajomościami oraz szykowaniem się do wielkiego turnieju. Kiedy Tully poinformował go o swoim sukcesie, Elmo nieznacznie uniósł na niego wzrok znad talerza.
- Brawo - powiedział.
Mężczyzna praktycznie już kończył, dopił resztkę ale i miał brać się za leżące na talerzu ostatnie kąski, kiedy Edmure poinformował go o rewanżu. Chyba chciał żeby przyszedł pooglądać. Rycerz westchnął.
- Przyjdę popatrzeć...
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Edmure Tully




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Nie Gru 11, 2016 11:32 am

Przed wyjazdem-9 Marca 266 AC


Dziś dzień wyjazdu na turniej, Edmure musiał się jakoś przygotować. Chłopak podszedł do lustra i się przyjrzał sobie. Ale ja mam długie kudły, masakra. Sięgały mu prawie ramion, nie mówiąc już nic o tyle głowy. Trzeba je ściąć. Wyszedł on na chwilę z pokoju i zawołał jakąś służkę. Uśmiechnięty powiedział.- Muszę ściąć włosy, mogła by panienka pomóc?- Służka zgodziła się po czym udała po nożyce oraz miskę. Giermek ustawił sobie taboret przed lustrem, czekając na powrót służki.Kiedy wróciła, młodzieniec wytłumaczyć dokładnie jak chce by go ścięto. Jego fryzjerka tylko przytaknęła, następnie zaczęła ścinać jego kasztanowe kudły.
Wynik końcowy zadowolił chłopaka. Nie miał już swojego bujnego tyłu z kitką, był bardzo krótko ścięty. Natomiast góra i boki nie tak bujne jak wcześniej, ale nadal trochę długie, tylko że odpowiednio przystopniowane. Chłopak zadowolony podziękował i dał jednego jelenia za ścięcie.
-Za fatygę, proszę.- Po czym podał go do dłoni kobiety. Służka tylko nisko się ukłoniła, ucieszona że zarobiła. Edmure jeszcze raz przyjrzał się w lustrze. Cholera, urosłem nawet. No i ta fryzura heh. Było widać że młody urósł o prawie cal w górę, to może tłumaczyło ten ostatni ból pleców. Dobra trzeba przygotować konie. Tully wybiegł z pokoju, ubrany standardowo tak jak zawsze, tylko że bez herbu swego rodu na kurcie a na dodatek nosił zielony szal sięgający mu brody. Więc Elmo będzie miał szanse z kimś go pomylić, tak samo goście na turnieju.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Nie Sty 29, 2017 4:08 pm

7 kwietnia 266AC


Dzisiaj ciotka Eraela wraz z lordem Robertem przybyli do Królewskiej Przystani w drodze powrotnej do Runestone. Aenys postanowił poczekać z wizyta kilka godzin, aż krewniacy zdążą odpocząć po podróży i odprężyć się, a kiedy uznał, że minęło już wystarczająco wiele czasu złożył im krótką wizytę.
- Lady Eraelo - powitał ciotkę, całując ją w dłoń jeżeli raczyła ją wystawić. - Lordzie Royce - skinął wujowi głową. - Mam nadzieję, że podróż do Summerhall oraz droga powrotna nie dają wam się zbytnio we znaki, a także liczę na to, że dobrze bawiliście się na weselu i turnieju.
Krótka, grzeczna rozmowa na dobry początek...
- Przychodzę do was z propozycją od mojego dobrego ojca, lorda Ronnela Arryna. Namiestnik Wschodu przeżywa wciąż żałobę po śmierci swoich dwóch synów, toteż uznałem za stosowne pomóc mu jak tylko będę mógł - oświadczył. - Lord Arryn chciałby zaproponować rękę swojej córki dla waszego najstarszego syna, z tego co mi wiadomo kuzyn Waymar wciąż nie jest żonaty, ani też zaręczony. Jestem pewien, że dostrzegacie jak to małżeństwo przysłużyłoby się stabilności Doliny oraz królestwa, a ja ponadto cieszyłbym się, gdyby to właśnie mój drogi kuzyn poślubił siostrę mojej żony.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci



PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Nie Sty 29, 2017 9:21 pm

Lord wraz z małżonką odpoczywali w swoich komnatach popijając wino i ciesząc się ładnym widokiem za oknem kiedy Aenys postanowił złożyć im wizytę. Royce natychmiast nakazał go wpuścić, a gdy wszedł do pomieszczenia, pierwsza odezwała się lady Eraela.
- Mój drogi bratanek Aenys - rzekła wystawiając rękę, chociaż Aenys wcale nie był jej taki drogi. Lady Eraela nie widywała go zbyt często, podobnie jak pozostałych, a do tego słyszała, że chłopak jest dość wyobcowany i lubi spędzać czas samotnie. Mimo to jako najstarsza z rodzeństwa królewskich dzieci, lubiła wszystkie dzieci swych braci i sióstr. Poza tym wesele sprzed kilku dni bardzo jej się podobało. Oboje zgodnie uznali, że ślub i wesele bardzo im się podobało i jeszcze raz pogratulowali młodemu Targaryenowi. Słysząc jego kolejne słowa na temat prośby lorda Ronnela, małżeństwo wymieniło krótkie spojrzenia i wtedy odezwał się lord Royce. Propozycja mariażu z córką lorda Doliny brzmiała bardzo kusząco, toteż nie potrzeba było zbędnego przekonywania.
- To bardzo uczynne z Twojej strony występować w imieniu Twojego dobrego ojca, szczególnie w tym ciężkim dla niego czasie. Mariaż z córką pana Doliny będzie dla nas zaszczytem. Przekaż mu proszę że ma moją zgodę - odparł mu bez zbędnych ceregieli. Owszem, młodsza córka lorda Arryna nie słynęła ze swojej urody, jednakże nie wszystko w życiu rozchodziło się o piękno, a lord Royce dobrze o tym wiedział. Miał nadzieję, że jego syn również.
Powrót do góry Go down
Aenys Targaryen




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Czw Lut 02, 2017 6:37 pm

- Jestem pewien, że Wasza decyzja i to co ze sobą przyniesie osłodzi lordowi Ronnelowi choć trochę gorzkie ostatnimi czasy dni - powiedział książę, kiedy lord Royce wyraził zgodę na mariaż swego dziedzica z siostrą Alyssy. - Czy pasowałoby wam, gdyby zaślubiny odbyły się dwudziestego maja w zamkowym sepcie Orlego Gniazda? To chyba wystarczająco czasu, aby powrócić do Doliny i przygotować się odpowiednio, a nie ma chyba lepszego miejsca niż najpiękniejszy zamek Siedmiu Królestw.
Ludzie z Reach od dawna upierali się, że na tytuł najpiękniejszego zamku Westeros zasługuje tylko i wyłącznie Wysogród, jednak mieszkańcy Doliny mieli odmienne zdanie. Uważali cudowną twierdzę z białego kamienia wzniesioną wysoko w górach za najmocniejszego pretendenta do tytułu. Aenys nie miał zamiaru dyskutować z nimi na ten temat... Zresztą pewnie przyznałby im rację. W końcu co było w Wysogrodzie? Kwiaty i krzaki, nic nadzwyczajnego.
Jeżeli data pasowała jego wujostwu, Aenys podziękował lordowi i lady Royce za czas jaki mu poświęcili, po czym opuścił komnatę. Po drodze do siebie powiadomił jeszcze lorda Ronnela o wynikach rozmów.

_________________
Umiejętności:
 
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci



PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   Czw Lut 02, 2017 10:20 pm

Dwudziesty maja był bardzo rozsądną datą, idealnie oddaloną w czasie na tyle, aby dobrze przygotować się do ślubu oraz pozytywnie nastawić syna do nowej małżonki, która nie słynęła ze szczególnej urody w Dolinie. Lord Royce pokiwał głową z entuzjazmem, zgadzając się na propozycję Aenysa.
- Brzmi rozsądnie, zarówno data jak i miejsce. Przekaż proszę lordowi Ronnelowi naszą zgodę oraz jeszcze raz najszczersze wyrazy współczucia z powodu śmierci syna - odparł lord Royce, a potem zarówno on jak i Eraela pożegnali się z bratankiem i patrzyli jak opuszcza komnatę aby udać się z dobrymi nowinami do swojego dobrego ojca, lorda Ronnela Arryna.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne III   

Powrót do góry Go down
 
Komnaty Gościnne III
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Komnaty Rhaegara Targaryena(R.I.P.) i Myrielle Targaryen
» Komnaty Lorda Kosiarza Pyke

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: