IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Punkt zbiorczy Nakum

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 8:08 pm

Budynek znajdujący się w średnio zamożnej dzielnicy miasta. Na parterze znajduje się bar, gdzie odpowiedni ludzie mogą znaleźć darmowe picie, jedzenie, nocleg i co najważniejsze.. bezpieczeństwo. Jest to też po części skrzynka kontaktowa. Dodatkowo znajduje się tu spora stajnia, a na piętrze pierwszym i drugim są pokoje. Trzecie to gabinety, lecz nie jest ogólnodostępne.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 8:13 pm

18 Marca 266 AC

Wóz przyjechał do punktu zbornego, gdzie zastał otwarte drzwi do stajni. Szybko za nimi zamknięto, a wszyscy zabrali się do roboty. Alberta zaniesiono na piętro do pokoju, Neda, Willa i czwórkę ludzi pozostawiono samych sobie gwarantując wszelkie wygody na koszt firmy, a woźnica wraz ze swym pomocnikiem i ze schowanymi papierami ruszyli w dalszą drogę. Tym razem każdy jechał już na pojedynczym rumaku. Nie było na co czekać. Przekazali tylko Lowowi, że ma się specjalnie nie wychylać i pilnować Znachora do ich powrotu.
Powrót do góry Go down
Znachor Albert
Pierwszy Grasant Westeros
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 9:13 pm

19 marzec, 266 AC

-Otworzone! Krzyknął i się zerwał. Leżał w łóżku. Chwila.. Robiłem napad. Pomyślał. I nagle go coś ukłuło w oczach. Chciał przetrzeć oczy i jak szybko się zerwał, tak szybko zatoczył się z bólu, krzycząc przeraźliwie.
-Aaaaa kurwa, moje oczy! Miotał się po łóżku z piekielnego bólu, jednak po paru sekundach wszystko ustało. Zdjął w końcu ręce z twarzy. Wydawał się być otumaniony, jednak tak naprawdę obraz mu się zamazał przez łzy. W następnej chwili, wszystko było w jak najlepszym stanie. Tyle że.. Nie wiedział gdzie się w zasadzie znajduje. Usiadł na łóżku i się rozejrzał. Na stoliku nocnym stał kubek z wodą. Chwycił za niego i się napił. Resztę wody wylał na twarz. Otarł ją o koszulę i wstał żeby rozprostować kości. Teraz był tylko ciekaw co się stało, czy napad był snem?
Powrót do góry Go down
Ned "Herold" Low
Sprzedawczyk
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 10:00 pm

Przybyli do jakiejś karczmy. Woźnica zostawił ich i pojechał dalej z dokumentami. Na odchodnym kazał się nie wychylać i pilnować Alberta. Mógł to zrobić, nie wymagało to jakiegoś wielkiego talentu. Przynajmniej kiedy ten był nieprzytomny. Po odniesieniu nieprzytomnego na górę, Ned wrócił do baru i wziął kufel piwa. Usiadł na dole i uśmiechnął się pod nosem, wycięli niezły numer. Te bandanki na twarzach chyba ochroniły ich tożsamość. Do głowy wpadła mu myśl że włosy Alberta upodabniają go trochę do jakiegoś Targaryena. Przypomniał sobie że niedawno widział ogłoszenie o zaginięciu jakiegoś księcia. Nie mogą nawet dzieci upilnować.- pomyślał. I wtedy wpadł na pomysł. A gdyby tak powiedzieć że ten cały książę napadł na jubilera? To by było ciekawe. I mogłoby posłużyć jako odwrócenie uwagi. Ale nie tutaj, to może się źle skończyć. W końcu znudził się siedzeniem na dole i poszedł na górę spać. Przypomniał sobie też o kwestii łupu, trzeba go jakoś podzielić. Najlepiej na 3 równe części, dla niego, Alberta i Willa. Swoim ludziom odda po 50 jeleni. Dla siebie zachowa resztę swojej doli. Po rozważeniu tego problemu poszedł spać. Rano obudził się i zszedł na dół, zjadł śniadanie. Po czym wrócił na górę i sprawdził co u Alberta. Bez zmian, spał jak niemowlę. Ned wrócił na dół i zamówił kufel piwa, jak było za darmo to szkoda nie korzystać. Po paru godzinach znudził się jednak siedzeniem na dole. Wszedł na górę i zastał Alberta przytomnego i mokrego. Wylał na siebie wodę? Ciekawe po co?
-Widzę że królewicz wstał.- przywitał się. -Słyszałeś że książę napadł wczoraj na jubilera? A teraz bez żartów, co się tam cholera wydarzyło? Byłem w gabinecie, a chwilę potem znalazłem cię na podłodze. Musieliśmy cię nieść. I..... co się stało z twoimi oczami?- zakończył pytaniem. Dałby sobie rękę uciąć że wczoraj Znachor miał bardziej niebieskie oczy. Dziwne....
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 10:10 pm

Kiedy Albert krzyknął o swoich oczach, gdzieś z ulicy odbyło się przenikliwe - Kurwa, moja rzepa! - i odgłos uderzenia. Wraz z Nedem do pokoju wszedł także Will.
- Kurde, chłopy, nieźle! Zrobiliśmy ich jak chcieliśmy! Pełna kontrola! No, prawie..
Trochę koloryzował sytuację, ale przecież nikt nie powie, że było inaczej.
- Gdybyście mi dali kilka minut, tamte piękności byłyby moje. Pamiętacie tą gorącą szatynkę po prawej? Niby tak się kuliła w tym pokoiku, a jestem pewien, że chciałaby, bym był po tej samej stronie drzwi, co ona. - chciał wyciągnąć dłoń i rozczochrać włosy Neda, ale cofnął rękę.
- Wiesz, zrobiłem co mogłem, ale może lepiej, gdyby Al się tym zajął. Oo, księżniczka ma nowe oczka? Różowe oczka.. to teraz sobie jeszcze zmień fryzurę, żeby pasowała, heh. Tylko potem nie narzekaj, jak ktoś Cię będzie przez pomyłkę klepał po tyłku, he he.
Powrót do góry Go down
Znachor Albert
Pierwszy Grasant Westeros
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Nie Lis 27, 2016 10:31 pm

Do pokoju wszedł Will z Nedem. Czyli chyba napad nie był snem, ale co się stało? Nie mógł sobie przypomnieć.
-Ano, wstała. Ziewnął. Książe? Nah, mój drogi. Jestem królem! Królem Wróżek! Powiedział podniośle i wyszczerzył zęby. Nie wiedział o co dokładnie chodziło Nedowi, ale już pominął dopytywanie się.
-To prawda, było zajebiście! Jak kiedyś! Widzieliście te moje rzuty?! Dawno Anabelle nie leciała tak jak wczoraj. Podekscytowany, prawie skakał w miejscu. Jednak jego mina się zmieniła, kiedy odrazu po sobie został poinformowany o oczach.
-O co wam chodzi? Jakie różowe oczy? Podszedł do miski stojącej na biurku i nie mógł uwierzyć co zobaczył w tafli wody. Miał fioletowe oczy! Do tego jego prawie białe włosy. Ahh o to chyba chodziło Nedowi.
-To jest fiolet, daltonisto. Podszedł do Neda i Willa. Jednoczesnie obu rozczochrał włosy.
-W zasadzie to nie pamiętam co się wydarzyło. Mam nadzieję że mnie troche oświecicie.. A i mówcie co się stało potem? Dopytywał ciekawsko.
Powrót do góry Go down
Ned "Herold" Low
Sprzedawczyk
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Pon Lis 28, 2016 4:28 pm

Uśmiechnął się słysząc słowa obu towarzyszy.
-Nie wątpię Will. Tylko na to czekała...- powiedział, i popatrzył na Alberta. Powstrzymał rękę Ala zmierzającą ku jego włosom. Albert miał chyba wyjątkowo upośledzony narząd wzroku, może to miało coś wspólnego z tą zmianą kolorku. Trzeba go poprosić go o opatrzenie głowy, ale najpierw chyba trzeba zaspokoić jego ciekawość.
-Weszliśmy do tego pomieszczenia, wzięliśmy dokumenty i uciekliśmy. Na horyzoncie majaczył patrol płaszczy więc czas uciekał. To pomieszczenie było pełne jakichś skrytek, gdybyśmy mieli więcej czasu chętnie bym tam zajrzał. Swoją drogą mógłbyś spojrzeć na moją głowę? Znasz się na tym.- powiedział do Alberta.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Pon Lis 28, 2016 6:31 pm

- Nie rzucasz nią, to i nie lata. Cóż się dziwić? Nie chcę wiedzieć co z nią w nocy robisz, że jesteś taki przywiązany. - Ned w sumie streścił to dość dobrze - Właśnie, lepiej na to spójrz. Zrobiłem co mogłem, ale lepiej się znasz. - Podszedł do okna, skąd niedawno dobiegł jakiś krzyk i zobaczył na ulicy starszego mężczyznę, który pochylał się nad jakimś warzywem, które rozkwasiło się na twardym bruku. Wyglądało jak rzepa. Mężczyzna zaś zdjął kaptur i w niemej furii zaczął okładać kijem jakiegoś rycerza, krzycząc, że to on go popchnął i teraz cały dorobek życia starca poszedł się jebać. Było też coś o powrocie do dawnego zawodu. Will popchnął okno i usiadł na parapecie plecami do chłodu dworu.
- Jeśli tak się podobało, to może to powtórzymy? Jedna krótka akcja, a sporo kasy. Gdyby dobrać się do tych skrytek, pewnie bylibyśmy ustawieni do końca życia. Pytanie tylko: jak się pozbyć straży miejskiej? - mówiąc to, huśtał nogami, jak dziecko planujące w co zagrać ze znajomymi. Berek, czy ciuciubabka?
Powrót do góry Go down
Znachor Albert
Pierwszy Grasant Westeros
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Pon Lis 28, 2016 6:45 pm

Albertowa ręka została zatrzymana, a druga unikneła celu. No co oni? Albert bardzo lubił tak robić. Spojrzał teraz na ranę i pociągał za niewidzialną brodę.
-To wygląda na klasyczne rozcięcie. Przyjrzał się jednak uważniej. -Żółte plamki. Skóra ci obumiera. Will, załatw mi na zaraz białe robaki. Ned usiądź. Zaprowadził przyjaciela na łóżko i zaczął go pacać.
-Boli? Zapytał, smyrając rankę. To nie było nic groźnego, ale czemu by go nie postraszyć.
-Przynieś mi alkohol, igłę, nić i bandaże. Te ostatnie znajdziesz w mojej torbie. Machnął w stronę wcześniej wypatrzonej torby.
-A można, jak najbardziej. Jeszcze jak! Odpowiedział Willowi, cytując pewnego sławnego septona.
Powrót do góry Go down
Ned "Herold" Low
Sprzedawczyk
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Pon Lis 28, 2016 7:37 pm

Ned dał się badać siedząc spokojnie. Nie było najmniejszego sensu się wyrywać. Ufał Albertowi i miał nadzieję że ten go nie otruje. Na propozycję powrotu na miejsce zdarzenie prychnął. Będzie się tam roiło od strażników. Chyba że dadzą im coś lub kogoś innego do szukania. Ciekawe czy pomysł z księciem cokolwiek by pomógł? Chyba nie. Powrót tam wymagałby dużo większej ilości przygotowań, niż tym razem. Oczywiście pod warunkiem że właściciele nie przenieśli zawartości tych skrytek gdzie indziej.
-Najpierw trzeba sprawdzić jak to wygląda. A potem opracować nieco dokładniejszy plan niż tym razem. Wszystko da się zrobić.- powiedział patrząc na towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Wto Lis 29, 2016 8:12 pm

Will zastosował się do instrukcji Alberta i zejęli się Nedem, a dzionek jakoś powoli sobie mijał. Uśmiechnięty wcisnął mu w garść trzy monety, twierdząc, że to cały łup i trzeba go podzielić między ludzi, co też zostawia Alowi, bo to dzięki niemu w ogóle mogli się podjąć zadania. Kiedy już się ściemniło, a panowie najpewniej siedzieli na parterze, do karczmy wszedł opatulony w płaszcz jegomość w wysokich butach i z kapturem na głowie oraz mało widoczną wypukłością w okolicach pasa. Stawiając ciężkie kroki podszedł do stolika panów i przysiadł się bez słowa, a barman już niósł mu piwo. Nieznajomy po chwili odgarnął kaptur i ukazała się twarz niedawnego woźnicy.
- Macie pochwałę z samej góry. Robota wykonana szybko, cel dotarł do właściwych rąk i nikt nie ma podejrzeń, kto mógł być sprawcą. - wyjął zza pazuchy sporej wielkości mieszek i postawił go na stole.
- Oto wasza dola. Mamy nadzieję, że nie obraziliśmy nikogo zbyt niskim wynagrodzeniem, lecz nie podlega ono dyskusji. - przystawił kufel do ust, a po chwili połowa zawartości zniknęła już w jego ustach, by po chwili kontynuował - Wszystko jest załatwione i możecie czuć się względnie bezpieczni. Jeśli nikt nie wpadnie na pomysł chwalenia się na ulicy niedawnymi wyczynami to może nawet nigdy nie wynikną z tego konsekwencje. Pamiętajcie, że dyskrecję się ceni, a dyskretni ludzie śpią w nocy spokojni. Możecie właściwie udać się gdzie macie ochotę, byle nie zbyt daleko od miasta. Do tygodnia ktoś was znajdzie i przekaże co dalej. - dokończył piwo, a do kufla wrzucił złotego smoka, który znalazł się w jego dłoni nie wiadomo skąd. - Cieszcie się życiem. - rzekł, po czym wstał, kiwnął barmanowi i odszedł w ciemną noc, by ruszyć w dalszą drogę.
Powrót do góry Go down
Znachor Albert
Pierwszy Grasant Westeros
avatar


PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   Wto Lis 29, 2016 8:28 pm

Will przyniósł Albertowi robaki. Wrzucił je na ranę, ostrzegając że może czuć się dziwnie. Robaczki zjadły martwy naskórek i można było łatać. Ztrząchnął insekty i polał Nedowi głowę alkoholem. Niezbyt rozważnie, ale Znachor postanowił się nie pierdzielić. Potem zszył uważnie ranę i obandażował.
-Będzie blizna, a włosy Ci nigdy tam nie urosną. Oznajmił spokojnie. Potem Will wręczył mu jego wynagrodzenie. Trzy złote smoki, toż to tyle szmalu! Schował do kieszeni, nie zapominając o nagrodzie Kamila. Zostawił na jego łóżku smoka i zszedli na dół. Napić się piwa. Po paru godzinach do oberży wszedł jakiś zakapturzony gość. Który ostatecznie się do nich dosiadł. Wkrótce wyjaśniło się, kim on był.
-Po naszej trójce, nie możesz się spodziewać czego innego. Szturchnął Neda, na poparcie. Żałujcie, że nie ma tu jeszcze dwóch kumpli z paczki. Oznajmił, troche było to smutne. Ciekawe co oni teraz robili. Z zamyślenia, wyparł Ala brzdęk monet w mieszku. Wziął go do ręki i wysypał zawartość.
-Obiecuję że nie będę się niczym chwalił. Zapewnił przyjaciół i woźnicę. Teraz i Albert dopił piwo z kufla, wstał od stołu i powiedział że idzie się pakować. Kiedy skończył, zaczekał na kumpli i najpewniej razem ruszyli do Willa.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Punkt zbiorczy Nakum   

Powrót do góry Go down
 
Punkt zbiorczy Nakum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Punkt Krawiecki
» Rozwód - wszystko na ten temat

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: