IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zakład Płatnerski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Zakład Płatnerski    Pon Lis 28, 2016 5:53 pm

Jeden z nieco lepszych zakładów, zajmujących się tym fachem
Powrót do góry Go down
Orla Snow

avatar


PisanieTemat: Re: Zakład Płatnerski    Pon Lis 28, 2016 7:16 pm

27 marca 266ACC


Orla tak źle czuła się z tym co wydarzyło się felernego ranka w burdelu, że postanowiła wziąć sobie pierwszy raz od kiedy tam pracowała, dwa dni wolnego. Nie poinformowała nawet właściciela przybytku, ponieważ unikała go jak ognia, a zamiast tego po prostu oznajmiła to jednej z dziewcząt i nakazała jej przekazać wiadomość. Ubrała się w dzienną suknię, którą nosiła na co dzień w burdelu, ponieważ jej inne ubrania zaginęły w akcji i panna Snow bardzo nie chciała po nie wracać piętro wyżej.
Postanowiła wykorzystać jedyny wolny dzień na to, aby odwiedzić kuzynów. O tym co porabiał Troy nie miała bladego pojęcia, ponieważ chłopak chwytał się dorywczych prac i zmieniał miejsca jak rękawiczki. Aidan natomiast był zatrudniony już na stałe u jednego z płatnerzy i dziewczyna wiedziała doskonale dokąd musi się udać. Odnalazła zakład płatnerski i weszła do środka, a potem zapytała jednego z pracowników o Aidana. Ten zniknął na moment na zapleczu, każąc jej czekać. Po kilku minutach z drzwi prowadzących do warsztatu znajdującego się z tyłu zakładu wyłonił się jej kuzyn. Orla nie widziała go od dobrych tygodni, toteż bez wahania rzuciła mu się na szyję gdy tylko wyszli z ciasnego budynku i stanęli przed nim. Dziewczyna złapała go za ramiona i przyjrzała mu się z góry do dołu.
- Dobrze wyglądasz, Aidan. Tęskniłam za Tobą strasznie - rzekła, a potem nie omieszkała się wypytać go o szczegóły dotyczące nowej pracy. Jej kuzyn wyglądał na naprawdę szczęśliwego w tym miejscu. Panna Snow pamiętała, że był on bardzo nieszczęśliwy kiedy musieli uciekać z Białego Portu ze względu na dziewczynę, z którą chciał się ożenić. Zapytana o swoją pracę, machnęła tylko ręką i zbyła go dość krótką odpowiedzią mówiąc, że wszystko idzie dobrze.
Powrót do góry Go down
Rosh z Ashford
Mistrz Opowieści, Król Burdeli
avatar


PisanieTemat: Re: Zakład Płatnerski    Pon Lis 28, 2016 7:41 pm

Następne dwa dni praktycznie nie wychodził z gabinetu, bowiem zajął się pisaniem swych wspomnień opisując walki na plażach Volantis. Jakoż, że Rosh nie był pieprzonym kronikarzem szło mu to dość opornie. Często przekreślał te i owe słowa. Tak czy siak na sam koniec planował przepisanie wszystkiego, by było ładne i czytelne. Przecież jak coś robić, to porządnie. Ciuchy Orli oddał do prania, a gdy ta gdzieś wybyła nakazał zanieść je tam gdzie być powinny i ładnie złożyć na łóżku. Dziewczynie nie miał za złe, iż nagle robi sobie wolne. Gdy dokładnie przyjrzał się swojej starej zapracowanej zbroi stwierdził, że najwyższy czas by trochę ją odnowić. Rozmawiał chwilę z jednym ochroniarzem, toteż dowiedział się o pewnym ciekawym płatnerzu. Ubrał rynsztunek, prócz tarczy i hełmu, dziarskim krokiem idąc do jego zakładu. Będąc niemal na miejscu z daleka zauważył pannę Snow obściskującą jakiegoś prostaka. Przez ułamek sekundy miał nawet ochotę tam podejść, wybić zęby cieniasowi i spytać czy się podobało, ale koniec końców się powstrzymał. Mogłaby wtedy pomyśleć sobie nie wiadomo co. Wszystko i tak wydawało się dość dziwne, zaledwie dwa dni wcześniej prawie wylądowała z nim w łóżku i co nagle znalazła sobie nowego? Zaczął iść w ich stronę, a będąc bliżej zrobił ten swój dziwny uśmieszek.
- Co za zbieg okoliczności. Witaj Orla i ty kimkolwiek tam jesteś. - końcówkę wypowiedział tak, by wiadomym było, że tego kolesia zbywa i ma go konkretnie gdzieś - Bierzesz sobie wolne w pracy i chodzisz po zakładach płatniczych? Doprawdy ciekawe. Najwidoczniej jego już kochasz, a teraz wybaczcie ale idę porozmawiać z mistrzem fachu. - Dokończył posyłając im wredny uśmieszek. Minął Orle i jej chłoptasia, po czym wchodząc do zakładu natknął się na kowala. Od razu przeszedł do rzeczy omawiając cóż takiego należy wymienić, ile będzie go to kosztować, przeglądał nawet inne oferty i gawędził z nim o tym i o owym. Mistrz cechu okazał się naprawdę dobrym człowiekiem, a nie jak ten przed drzwiami.
Powrót do góry Go down
Orla Snow

avatar


PisanieTemat: Re: Zakład Płatnerski    Pon Lis 28, 2016 8:16 pm

Jej pogawędkę z kuzynem przerwało pojawienie się Rosha. Dziewczyna była dośc zaskoczona tym, że widzi go akurat tutaj i teraz, a jego słowa tylko wprawiły ją w osłupienie. Nie odezwała się, dlatego też były najemnik nie odczekał się żadnej odpowiedzi. Gdy zniknął w środku, panna Snow dostrzegła pytające spojrzenie Aidana, który nie wyglądał na zadowolonego z całej sytuacji.
- Nie zwracaj na niego uwagi, to tylko mój szef - stwierdziła krótko, drapiąc się po głowie. Jej kuzyn nie wyglądał jednak na usatysfakcjonowanego tą odpowiedzią, toteż dziewczyna była zmuszona zdradzić mu nieco więcej szczegółów. - To długa historia, naprawdę. Co powiesz na to żebyśmy spotkali się jutro w gospodzie gdzie mieszkacie i porozmawiali dłużej? Zabierz też Troya. - Zaproponowała, a gdy kuzyn się zgodził, zamienili jeszcze ze sobą kilka zdań. Po pewnym czasie jednak ktoś ze środka zawołał gniewnym głosem imię jej kuzyna i Aidan musiał wracać do pracy. Dziewczyna pożegnała go krótkim całusem w policzek, a potem poczekała sobie na Rosha. Była niemal pewna, że ten z zazdrości doniósł komuś w zakładzie, że jej kuzyn obija się i zamiast pracować, rozmawia sobie z jakąś dziewczyną przed warsztatem. Po pewnym czasie gdy właściciel burdelu wyłonił się z budynku, Orla czekała na niego oparta o ścianę z nietęgą miną. Nie czekając na żadne jego słowa, odezwała się pierwsza.
- To był mój brat, Rosh - rzekła zrezygnowanym tonem, a potem odbiła się od ściany ramieniem i postanowiła towarzyszyć mu w drodze powrotnej do burdelu. Przecież nie mogła go unikać na zawsze. Dwa dni wystarczyły chyba na przełamanie niezręczności i wreszcie mogła spojrzeć mu w twarz. Od razu było wiadomo, że to jak mężczyzna potraktował Aidana było wyrazem zazdrości, co wprawiło ją w poczucie winy. Nie sądziła, że tamto wydarzenie było w stanie wywołać w nim jakiekolwiek odczucia.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zakład Płatnerski    

Powrót do góry Go down
 
Zakład Płatnerski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kofeina nie daje energii, powoduje stres i zakłóca sen
» Brama wejściowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: