IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mała Gildia Kupiecka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Mała Gildia Kupiecka   Sro Lis 30, 2016 2:31 pm

Niewielka Gildia Kupiecka znajduje się w zachodniej części miasta i zrzesza nieco ponad dwa tuziny kupców. Trzypiętrowy budynek góruje nad okolicą, będąc usytuowanym w dość zamożnej dzielnicy. Masywne, kamienne fundamenty utrzymują drewniano - murowaną zabudowę. Na parterze znajduje się mały bank rady kupieckiej wraz z salami do przyjmowania interesantów, zaś daw kolejne piętra przeznaczone są dla stałych bywalców gildii.
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Sro Lis 30, 2016 2:47 pm

8 marca 266 AC, południe


Po spotkaniu z Nadią i Hankiem na placu, udał się prosto do kolejnego przyjaciela w tym mieście, Godwina. Starszy mężczyzna był przewodniczącym tutejszej, niewielkiej gildii kupieckiej i przyszedł czas poruszyć kilka znajomości. Przez ostatnie dni w głowie Hary'ego układał się klarowny plan na biznes. Nie miał jak na razie zbyt wielu funduszy, toteż właśnie dlatego stanął teraz przed okazałym budynkiem. - Mają rozmach skurwysyny. - pomyślał, przyglądając się bogatym zdobieniom na fasadzie.
Wszedł do środka i skierował się do dużej sali, gdzie przyjmowano zainteresowanych.
- Dzień dobry. - powitał najwyraźniej recepcjonistkę. - Proszę zaprowadzić mnie do Pana Godwina. Nazywam się Hary Flowers i znam osobiście przewodniczącego. Mam do niego ważną sprawę. Czy byłaby pani tak miła..? - uśmiechnął się ciepło, co nie współgrało z widokiem rękojeści mieczy wystających zza jego barków.
- Ahh proszę się nie martwić, nie zamierzam ich użyć. - zapewnił kobietę i ponownie się uśmiechnął...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Czw Gru 01, 2016 6:06 pm

Kobieta zajmująca się przyjmowaniem interesantów była już w dość późnym wieku średnim, a kwaśna mina sugerowała, że praca nie sprawia jej wielkiej radości. Miecze na plecach Hary'ego nie zrobiły na niej wrażenia, jakby nigdy wcześniej nie widziała broni, doprawdy... Nie zmieniało to jednak faktu, że była to siedziba gildii kupieckiej i był tu również niewielki bank, tak więc po krótkim "Dzień dobry" wezwała dwóch strażników stojących w pobliżu.
- Will przechowa pańskie miecze na czas pobytu w gmachu, do odebrania przy wyjściu - oznajmiła oschle. - Gareth zaprowadzi pana na miejsce, gdy już zrzuci pan balast broni.
Kobitka spojrzała na oczekujących wyjaśnienia strażników.
- Interesant do pana Godwina - wyjaśniła znudzonym głosem.
Kiedy Hary zdał oręż na przechowanie, Gareth poprowadził go do gabinetu przewodniczącego gildii. Strażnik w sumie był trochę zdezorientowany, nie wiedział czy Godwin kogoś oczekuje, czy też nie, ale wolał nie sprzeczać się z kobietą siedzącą przy wejściu. W końcu doprowadził Flowersa do sporych drzwi położonych na końcu korytarza nie piętrze, zapukał i otworzył.
- Interesant do pana, panie Godwin - poinformował.
Siedzący za biurkiem mężczyzna uniósł głowę zaintrygowany.
- No, no, no... - powiedział, spoglądając na Hary'ego. Wiedziałem, że kiedyś się pojawisz. Gareth, możesz wrócić na swój posterunek - Godwin wskazał Flowersowi krzesło naprzeciw biurka. - Wina?
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Czw Gru 01, 2016 8:13 pm

- Witaj Godwin. - zajął wskazane miejsce, rozglądając się nieco po gabinecie. Skonkludował, że przyjacielowi nie wiodło się najgorzej... A może to tylko wystrój sprawiał takie wrażenie..?
- To było nieuniknione. Przychodzę do Ciebie z prośbą i ofertą. Pozwól, że wyjaśnię. Otóż prośba dotyczy długoterminowej, darmowej pożyczki. Nie jestem teraz w stanie określi kwoty, ponieważ zająłbyś się tym Ty. Oferta zaś jest ściśle powiązana z pożyczką. Otóż nieco na południe stąd, przy ulicy Żelaznej stoi całkiem ładna, stara, opuszczona kuźnia, która najwyraźniej nie ma właściciela. Za pieniądze pożyczone od Ciebie i niewielki wkład własny, jaki posiadam, zamiaruję otworzyć tam warsztat. Kowala i dostawcę surowców załatwię we własnym zakresie. Jako wschodzący kupiec, chciałbym sprzedawać wyroby z ramienia Twojej gildii. Na początek tylko w mieście. Oczywiście procent od każdego sprzedanego towaru wędruje na Twoje konto. Chciałbym, abyś zajął się wyceną kupna i niezbędnego remontu. Do tego dolicz kilka monet na pierwszą partię surowca i wynagrodzenie kowala. Mój wkład to pięćdziesiąt smoków. Obiecuję, oddam z nawiązkom. - po wygłoszeniu monologu wyciągnął z sakiewki dziesięć smoków i położył na biurku przed sobą. - A to na... Wsparcie zarządu gildii. - uśmiechnął się porozumiewawczo. Miał nadzieję, że mężczyzna mu nie odmówi, wszak był mu winien przysługę. Kiedyś pomógł mu odzyskać od nieuczciwych kupców pieniądze, których nie chcieli zapłacić. Dość duże pieniądze...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Pią Gru 02, 2016 11:51 pm

Hary usiadł. Godwin uznał to za znak, że mężczyzna chce wina, skoro nie raczył odpowiedzieć, i nalał mu pełny kielich. Wino pochodziło z Dorne, było trochę cierpkie, ale całkiem smaczne. Oferta Hary'ego brzmiała całkiem sensownie, w końcu był mu winny przysługę, a gildia na takiej pożyczce koniec końców nic nie straci. W sumie poprzez tymczasowe wypożyczenie kapitału zyska nowego członka, który prędzej czy później wszystko spłaci, a chociaż nie z nawiązką, to zapewni im nowe źródło dochodu. I jeszcze miał już na oku budynek... Jedyna rzecz jakiej Godwin nie rozumiał to te dziesięć smoków? Hary chciał pożyczyć od nich co najmniej sto, czy naprawdę myślał, że taka łapówka zrobi na przewodniczącym wrażenie? Poza tym czemu w ogóle już na początku założył, że to będzie potrzebne. Kupiec odsunął monety w stronę Flowersa i postanowił odpowiedzieć.
- Oferta brzmi rozsądnie - oznajmił. - Przyjdź za dwa dni, do tego czasu powinniśmy załatwić wszystkie formalności i powiedzieć ci ile dołożyliśmy do twoich pięćdziesięciu smoków. Jeżeli masz je przy sobie, od razu możesz je zostawić. Poza remontem chciałbyś też pewnie znaleźć kogoś, kto mógłby dla ciebie pracować, prawda?
Po odpowiedzi na to ważne pytanie Godwin zabrał się do pracy, oczywiście jeżeli Hary nie miał więcej spraw. Miecze zostały mu oddane bez problemu przy wyjściu.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Nie Gru 04, 2016 9:42 am

Kiedy kupiec wspomniał o wkładzie Hary'ego, ten wyciągnął drugą sakiewkę i rzucił ją na stół. Liczne monety zabrzęczały dźwięcznie w woreczku, obijając się o siebie.
- Mam na oku pewną osobę. Sprawdzę, czy będzie chętny dla mnie pracować. Jeśli nie, będę polegał na Tobie. Ale o tym za dwa dni. Do zobaczenia przyjacielu. I raz jeszcze wielkie dzięki. - pożegnał się wyszedł, zabierając swoje dziesięć smoków. Skoro nie chciał pomocy dla zarządu, to nie. Nie będzie się narzucał.
Odebrał swoje miecze i ruszył poszukać Samuela, znajomego kowala...
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Czw Lut 02, 2017 12:20 am

7 kwietnia 266 AC


Do stolicy wrócił dzień wcześniej. Pozałatwiał wszelkie sprawy związane z wyjazdem, powypłacał wszelkie zaległe należności i powrócił do Finty. Zmęczony legł na łóżko, lecz długo nie mógł zasnąć. Wciąż dręczyło go wyznanie Nadii podczas ostatniego postoju przed przybyciem do Królewskiej Przystani. Wówczas przekonana była, iż jest w ciąży. Oczywiście postanowili nic nie mówić jej ojcu... Przynajmniej jeszcze. Hary całe swoje nadzieje pokładał w niedawno otwartej kuźni, jako źródle stałego i pewnego zarobku. Mógłby wtedy pokazać ojcu dziewczyny, że jest w stanie utrzymać rodzinę. Tak to był dobry pomysł, jego zaczął się trzymać.
Następnego dnia wstał wcześnie rano i tuż po zajęciach wybrał się do swego przyjaciela Godwina, który to miał zająć się otwarciem kuźni. Musiał dowiedzieć się jak wszystko poszło. Po wszystkich formalnościach związanych z przybyciem, w końcu zaprowadzono go do przewodniczącego gildii.
- Witaj Godwinie. - rzekł przekraczając próg. - Jak się masz..? - zapytał i wysłuchał odpowiedzi. - Ja właśnie wczoraj wróciłem z turnieju i ciekaw jestem jak tam się mają sprawy z kuźnią. Czy już Sam zaczął pracę..? Czy były może jakieś niespodziewane problemy..? - dopytywał, chcąc wiedzieć jak najwięcej. W końcu od tego wiele zależało...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Czw Lut 02, 2017 11:22 am

- Wszystko, zostało załatwione przyjacielu - oznajmił Hary'emu jego znajomy. - Twój kowal już tłucze tam swoim młotem o rozgrzaną stal i znajduje się trochę klientów. W czasie odiwedzin widziałem prostaczków i mieszczan zlatujących się w sprawach jakichś drobnych narzędzi i innym potrzebnych przedmiotów, a także kilku najemników czy pomniejszych rycerzy w sprawie swojego rynsztunku. Możnych niestety tam nie znajdziesz, bogacze szukają kowali na Ulicy Stali bliżej szczytu Wzgórza Viseny, gdzie znajdują się najlepsze i tym samym najdroższe warsztaty. Interes jednak się kręci... więc nie ma co narzekać.
Godwin wyciągnął związany szarą wstęgą zwój i wręczył Flowersowi.
- Akt własności budynku - poinformował. - Co do należności gildii, jesteś nam winien czterdzieści złotych smoków za zakup, remont i inne sprawy związane z ustawieniem wszystkiego jakie pozostały.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Czw Lut 02, 2017 5:13 pm

Słuchał przyjaciela z niekłamanym uśmiechem. Wieści były doskonałe! Kuźnia powoli zaczynała przynosić zyski, aczkolwiek nie był z nich zbytnio zadowolony. Co prawda interes się kręcił, ale potrzebowali stałego kontraktu. Stałego przypływu złotych monet. Kiedy już to załatwią, wtedy będzie można pomyśleć o wytwarzaniu pancerzy i broni dla bogaczy. Miał już nawet w myślach kogoś, komu jako pierwszemu mógłby zaoferować wyrób. Najpierw jednak pewny kontrakt. Na to także miał już pomysł. Musiał tylko załatwić sobie audiencję u króla.
- Dziękuję Ci za wszystko przyjacielu. Jestem bardzo wdzięczny. Pożyczkę postaram się spłacić jak najszybciej. Postaram się część dochodu miesięcznie przekazać na spłatę tegoż długu. - zrobił krótką przerwę. - Miałbym jeszcze jedną sprawę do Ciebie. Czy może w przeciągu najbliższego tygodnia wyrusza od Was jakiś kupiec do Tyrosh czy Qohoru..? Najlepiej w oba te miejsca. Jeżeli nie to czy wiesz może, czy któryś z kupców tego zacnego miasta nie będzie odbywał takiej podróży..? Chodzi o dwa listy, które mam do przekazania dwóm osobom w tychże miastach. To sprawa ważna i niezbyt cierpiąca zwłokę. - zapytał uśmiechając się. W obydwu miastach miał przyjaciół, którzy parali się tym czy owym, a jemu bardzo przydatnym...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Pią Lut 03, 2017 3:08 pm

Niestety przyjaciel Hary'ego nie miał dla niego dobrych wieści. Żaden z ich kupców nie wyruszał w najbliższym czasie ani do Tyrosh, ani do Qohoru. Ostatnio wysyłali okręty głównie do Braavos, aczkolwiek w najbliższym czasie któryś z ich ludzi miał udać się do  Norvos korzystając po drodze z portu w Pentos. Godwin nie wiedział czy taka informacja w jakikolwiek sposób będzie pomocna, jednak postanowił się nią podzielić. W końcu z Norvos do Qohoru jest ledwie rzut kamieniem i posłańca jako tako dało się wynająć do dalszej drogi w mieście. W kwestii Tyrosh miał już związane ręce.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Nie Lut 05, 2017 3:46 pm

Pech chciał, że nie wysyłali nikogo do tych miast. Co prawda miał jeszcze czas, mógł odwiedzić kilka innych gildii kupieckich w mieście, ale chciał mieć już teraz wszystko dobrze zaplanowane i przygotowane. Interes musiał się rozwijać. Kuźnia była sporawa, toteż mógł mieć więcej, niż jednego kowala.
Kiedy Godwin wspomniał o transporcie do Norvos, zamyślił się na chwilę. Tak, mógłby wysłać gońca z tegoż miasta do Qohoru - wszak było to blisko - i byłoby dobrze. Co prawda wiązało się to z dodatkowymi kosztami, ale był na nie gotowy.Tak to mogłoby się udać. Uśmiechnął się i poinformował przyjaciela, że w ciągu kilku dni wróci z wiadomością do przekazania i wszelkimi informacjami, jak znaleźć mężczyznę, któremu przekazana ma zostać wiadomość. Kazał także zapewnić osobę przekazującą, iż zostanie wynagrodzona za tę fatygę. Pozdrowił przyjaciela i opuścił gildię.
Stojąc przed jej wejściem zastanawiał się przez uderzenie serca co dalej. Przez myśl przebiegł mu turniej, w którym brał udział w podziemiach karczmy i uśmiechnął się. Przecież on także mógł takowy organizować w kuźni! Miał tajemne przejście, a ukryte pomieszczenia jak już zdążył się przekonać były dość obszerne. Co prawda część zamierzał wykorzystać jako tajny schowek i magazyn... No ale pozostawała jeszcze najobszerniejsza komnata. Musiałby rozstawić kilka stolików, jakieś beczki z piwem... To mogłoby się udać. Znał nawet kogoś, kto mógłby roznieść plotkę wśród konkretnych ludzi. Uśmiechnął się przebiegle.
Z tym postanowieniem ruszył do Morskiej Piany, aby spotkać się z Tesmesem. Na miejscu wytłumaczył mu cały zamysł i poprosił, aby na dobry początek przekazał wieści kilku ludziom, którzy zainteresują się turniejem. Następnie pożegnał przyjaciela i udał się do Czerwonej Twierdzy. Miał nadzieję spotkać się ze Starszym nad Monetą...
Powrót do góry Go down
Hary Flowers
Śmieszna Noga
avatar


PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   Pon Lut 27, 2017 8:32 pm

10 kwietnia 266 AC

Tak jak obiecywał, przyszedł kilka dni później, aby przekazać wiadomość dla dobrego znajomego w Qohorze. Mężczyzna był kowalem i przydałby się Hary'emu w kuźni.
Skierował się do gabinetu Godwina i powitał go stając w progu. Wręczył zwitek papieru, sakiewkę monet i wyjaśnił wszystko. Kupiec podróżujący do Norvos dostać miał sto pięćdziesiąt srebrnych jeleni za zabranie wiadomości. Na miejscu znaleźć kogoś, kto wyrusza do Qohoru i wręczyć mu list wraz z setką srebrnych jeleni jako wynagrodzenie. Kowala znaleźć powinien w Kuźni pod Stalowym Kozłem.
Podziękował raz jeszcze przyjacielowi i pożegnał go.

list:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała Gildia Kupiecka   

Powrót do góry Go down
 
Mała Gildia Kupiecka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja II :: Królewska Przystań-
Skocz do: