IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnaty Gościnne IV

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Renly Baratheon
Najszybsza Ręka Czatów
avatar


PisanieTemat: Komnaty Gościnne IV   Nie Lut 05, 2017 12:26 am

***
Powrót do góry Go down
Renly Baratheon
Najszybsza Ręka Czatów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne IV   Nie Lut 05, 2017 12:34 am

14 kwietnia 266 AC


Od wesela w Summerhall, w czasie którego został namiestnikiem królewskim  minęło już trochę czasu i Renly starał się szybko wdrożyć w swe nowe obowiązki. Jednak tego dnia służący przyniósł skierowany do niego list,  który dostarczył ze sobą kruk od lorda Rosby’ego. Nie było to coś, czego Baratheon mógłby się spodziewać, więc rozwinął zwitek papieru z niejakim zainteresowaniem. Po chwili jednak przez jego czoło przemknął gniewny grymas. Najwyraźniej jego ludzie jeździli po krainach obcych lordów i nakłaniali miejscowych prostaczków do przesiedlenia się. Wyjaśnienia… cóż, nie wydał takiego rozkazu. Ale dobrze wiedział, któż mógł to zrobić. Powstrzymał się od trzaśnięcia pięścią w stół, gdyż i tak nic by to nie zmieniło. Westchnął jedynie ciężko i podniósł się z krzesła. Trzeba będzie odpisać na te listy i porozmawiać z Viserysem, gdyż i do niego mogły dotrzeć jakieś pogłoski. Ale na razie czas zająć się pilniejszą sprawą. Przeszedł korytarzem w kierunku komnaty, którą zamieszkiwała jego córka – Sophia. Pozdrowił stojącego przed wejściem Ethana, po czym zapukał do drzwi. Gdy usłyszał głos córki, wszedł do środka i zwrócił się do niej poważnym tonem  - Soph, jest mi potrzebna twoja pomoc. Jak wiesz, pod moją nieobecność oddałem twemu bratu władzę nad Końcem Burzy. I wygląda na to, że popełniłem błąd. – podał jej do przeczytania list i poczekał, aż się z nim zapozna, aby kontynuować. – To prawda, rozmawiałem z nim w Summerhall o kolonistach. Miał rozważyć jak najlepiej zagospodarować nowe tereny i spróbować się tym zająć, ale wygląda na to, że zastąpił rozsądek entuzjazmem. Proszę cię o to, abyś wracała do Końca Burzy najkrótszą drogą i rozpoznała na miejscu rozmiary katastrofy. Nie mam nawet pojęcia, komu jeszcze, poza lordem Rosbym zaszedł za skórę. Dowiedz się tego i w miarę możliwości ratuj sytuację. Daj mu też to zrozumienia, że nie jestem zadowolony z tego co teraz zrobił. A, jeszcze jedno. Wysyłam cię tam jako jego doradczynię, ale jeżeli sytuacja wymknęła się spod kontroli to przejmiesz nieoficjalną władzę w Końcu Burzy. To duża odpowiedzialność, ale darzę cię też dużym zaufaniem i nie wątpię, że mnie nie zawiedziesz - uśmiechnął się łagodnie do Soph i dodał - Zrób co konieczne, żeby w domu wszystko było w porządku, dobrze? -
Powrót do góry Go down
Sophia Storm

avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne IV   Czw Lut 23, 2017 12:25 am

Sophia przebywała właśnie w komnacie. Zastanawiała się, jak szybko potrafi człowiek przyzwyczaić się do nowego miejsca. W Królewskiej Przystani odnajdywała bardzo wiele różnic. Wszystko miało swoje plusy i minusy, ale nie sądziła, że sprawy przybiorą właśnie taki obrót. Dawni rebelianci zbliżą się do królewskiego rodu. Cóż, król Viserys Targaryen wybrał kiedyś Hightowerów na namiestników Reach. Może nie powinno to dziwić. Przynajmniej dawało to dobrą pozycję, przydatną. Zresztą, Sophii nigdy nic bezpośrednio nie dotyczyło i nic nie było jej własnym interesem. Cele przejmowała po ojcu, jak i pragnienia. Oczywiście, nie te osobiste. Wybór panny Tully za żonę miał wątpliwe korzyści. Szczególnie, kiedy ich reputacja podupadła. Storm nie potrafiła spojrzeć na to w inny sposób, ale kierowała się dobrem ojca. I tak główne decyzje podejmował on. Soph była tylko narzędziem, ale nie czuła się z tym źle. Nieswoje pragnienia i tak nimi pozostawały.
Rozmyślania przerwało pukanie do drzwi, więc pozwoliła na wejście. Gościem okazał się ojciec. Po wyrazie twarzy domyśliła się, że nie przychodzi tu, aby zawołać dziewczynę na obiad. Chwilę później dowiedziała się, że sprawa dotyczy Durana i nie brzmiało to dobrze. Sophia pochwyciła do rąk list podany przez ojca. To, co tam przeczytała, oznaczało jedynie kłopoty.
Renly Baratheon zaczął wyjaśnienia, a potem Sophia dostała pierwszą od dawna misję.
- Rozumiem, ojcze - rzekła, jednocześnie zastanawiając się czy wyjechać jeszcze tego dnia, czy też następnego. Długo nie zabawiła w Królewskiej Przystani. Poznawanie jej mrocznej strony zostało odwołane. Czy żałowała? Raczej nie, sprawa z Duranem całościowo miała pochłonąć jej zainteresowanie. Był to porządny zamiennik, chociaż niechciany. - Ostatnimi czasy często wykazuje zbytni entuzjazm i po raz kolejny nie kończy się to dobrze. Brakuje mu pokory, chociaż nie przypuszczałam, iż będę potrzebna aż tak bardzo. W Końcu Burzy pozostały osoby, których mógłby się poradzić lub go te dałyby radę go powstrzymać, chociaż wuj mógł równie dobrze nie zdążyć. Duran też potrafi być impulsywny.

_________________
Umiejętności i inne:
 
Powrót do góry Go down
Renly Baratheon
Najszybsza Ręka Czatów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne IV   Pią Lut 24, 2017 12:33 am

Choć Soph potwierdziła tylko, że rozumie, to Renly zdawał sobie sprawę co kryje się za tymi słowami. Wiedział, że córka zrobi wszystko co możliwe, aby sytuacja wyszła na prostą. W następnych zdaniach bardzo trafnie opisała dziedzica Końca Burzy. Baratheon zmarszczył czoło i kciukiem oraz palcem wskazującym rozmasował brwi. Widać było, że w tej chwili jak rzadko czuje zmęczenie i dla postronnego obserwatora mógł nawet nietypowo wyglądać na starszego niż był w rzeczywistości. - Masz rację, Soph, brakuje mu pokory. Nie wiem czemu wcześniej tego nie zauważyłem. Może przez tę podróż, a może po prostu jestem kiepskim ojcem - uśmiechnął się smutno. W końcu dobry rodzic powinien zauważyć lekkomyślne decyzje syna i korygować je taktownie zanim doprowadzą do większych szkód. Tymczasem w kwestii najstarszego syna Jeleń czuł, że doprowadził do wychowawczej porażki. Westchnął ciężko i przygarbił się mimowolnie. - Na szczęście ty nigdy nie wykazywałaś głupiej impulsywności. Całe szczęście, mam nadzieję, że twoje zdolności rozwiążą problemy, które napotkasz. Zaraz wypiszę kilka słów upoważnienia, dzięki któremu i Duran i ewentualnie Robert będą wiedzieć, że działasz z mojego polecenia i twoje słowa są moimi. - skreślił na kartce to co jej wcześniej przekazał, po czym przypieczętował list swym sygnetem, a później podał go córce. - Powodzenia córeczko. Cokolwiek się stanie, to wiedz, że kocham was wszystkich - uśmiechnął się do niej trochę czując się uspokojony tym, że bieg wydarzeń w Końcu Burzy trafi pod jej kontrolę.
Powrót do góry Go down
Sophia Storm

avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne IV   Pon Lut 27, 2017 12:26 pm

Ojciec potwierdził zdanie Sophii na temat brata. Chwilę później zaczął obwiniać się za to, co się stało. To nie dziwiło. Na ojcowskich barkach spoczywa wychowanie syna.
- Ojcze... Pamiętaj, że ludzie popełniają błędy. Może Twoją uwagę odwróciła Elyana i sprawy Tullych. Zakochanie wiąże się z takimi konsekwencjami. Poświęciłeś jej sporą uwagę. Mimo że może to przejściowy okres, i tak mógł wyrządzić szkody - stwierdziła beznamiętnie, ale szczerze. Uważała, iż powinna to powiedzieć dla dobra Renly'ego. - Sama też nie jestem bez winy. Zbytnio przyzwyczaiłam się do życia, w którym nic się nie działo i nie przygotowałam się na taką ewentualność. Jednakże, to nie jest czas, aby myśleć o tym, co zrobiło się źle, a wyciągnąć wnioski z tych błędów.
Po słowach ojca wiedziała, że pokłada w niej wielkie nadzieje. Sophia była odpowiedzialną osobą, więc nie dziwiła się temu, chociaż i to nie gwarantowało zupełnego powodzenia.
- Postaram się sprostać temu zadaniu - rzekła, zastanawiając się co odpowiedzieć, na drugą część wypowiedzi. Nie trwało to długo. - Dziękuję, reszta rodzeństwa pewnie też to wie.
Razem z listem dziewczyna otworzyła drzwi swojego pokoju.
- Ethan, wracamy do Końca Burzy. Przygotuj się do drogi, ponieważ wyjeżdżamy jeszcze dzisiaj w południe - po tych słowach, zamknęła drzwi i trafiła, na wychodzącego Baratheona. - Do widzenia, ojcze.

_________________
Umiejętności i inne:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne IV   

Powrót do góry Go down
 
Komnaty Gościnne IV
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Komnaty Rhaegara Targaryena(R.I.P.) i Myrielle Targaryen
» Komnaty Lorda Kosiarza Pyke

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Królewska Przystań :: Czerwona Twierdza-
Skocz do: