IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Quellon Greyjoy.
Wygnany Kraken
avatar


PisanieTemat: Port   Sob Mar 21, 2015 5:07 pm

First topic message reminder :

*
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pią Kwi 03, 2015 9:13 pm

Myr zerknęła na Harrasa, który zgodnie z poleceniem wyszedł z kajuty. Zastanawiała się, jak konkretnie podzielić się z Greyjoyem swoją propozycją. Jeśli mężczyzna odmówi, prawdopodobnie będą musieli sobie z nim w jakiś sposób poradzić. Takie informacje nie mogą rozchodzić się po królestwie.
- Przybywam nie z rozkazu króla, a jego brata, a mojego męża, Rhaegara Targaryena - wyjaśniła. Najlepiej będzie, jeśli zagra półprawdą - co prawda Rhae był wtajemniczony w spisek w stopniu minimalnym, niewykluczone jednak, że ważne nazwisko pomoże jej przekonać Quellona.
- Myślę, że nie kochasz króla, lordzie Greyjoy. Co zrobiłbyś za królewskie unieważnienie wygnania? Bo jeśli dopuściłbyś się niecnych czynów, to znam sposób, w jaki mógłbyś odzyskać swój status.
Uniosła jedną brew. Musiała zaciekawić Krakena.


Ostatnio zmieniony przez Myrielle Targaryen dnia Nie Kwi 05, 2015 7:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Quellon Greyjoy.
Wygnany Kraken
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pią Kwi 03, 2015 9:37 pm

Popatrzył Myrielle swoimi zimnymi i gniewnymi oczami prosto w jej oczy. Odsunął od siebie talerz i wychylił kubek ale.
-Rhaegara Targaryena? Ciekawe czego może ode mnie chcieć brat naszego umiłowanego króla, który mnie miłością nie darzy. - Odchylił głowę do tyłu i zamknął oczy. - Za unieważnienie wygnania? Nie wiele, szczerze mówiąc i tak mam małe szanse na zdobycie ziem mego ojca i nawet jak na razie nie mam ambicji by to czynić. Jeśli chcesz mnie do czegoś przekonać to wyśil się bardziej swoimi ofertami. Rozumiem cię, ale nie musisz się obawiać tego, że będę znał tą propozycję, bo kto by uwieżył takiemu złemu i niehonorowemu piratowi jak ja? Jak już mówiłe, nie musisz się niczego obawiać. Mów to co masz powiedzieć, tość szybko. W nocy powinienem zniknąć z tego miejsca...
Powrót do góry Go down
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Kwi 05, 2015 8:03 pm

Myr westchnęła w duchu. Nieczęsto zdarzało się w Westeros, że młodszy brat nie chciał przejąć stanowiska po starszym rodzeństwie lub nie obchodziło go jego dobre imię. Quellon był o tyle nietypowy, że tak naprawdę nie chciał niczego. Poza jednym, oczywiście.
- Mój mąż nie jest taki jak jego brat, tak samo jak twoi bracia nie są podobni do ciebie. Przynajmniej w kwestii zamiłowania do płci pięknej. - Jeśli dobrze wyczuła Greyjoya, zapewne trafiła w czuły punkt. Nie musiała nawet ani trochę pokopać, by dowiedzieć się o sławnym na wyspach romansie z przyrodnią siostrą. Takie wyczyny nie odchodzą prędko w niepamięć.
- Nie przypłynąłeś tu, by zostać zalegalizowanym przez króla jako Lord na Stopniach i otrzymać tytuł Starszego nad Okrętami? Odrzucił twoją propozycję, a jednak nadal możesz otrzymać swój tytuł.
Powrót do góry Go down
Quellon Greyjoy.
Wygnany Kraken
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Kwi 05, 2015 8:37 pm

Nie ruszyła go wyczuwalna, choć ukryta, obelga ze strony kobiety. Przyglądnął się jej i uniósł brwi.
- Czyżby? Mogę? Och.. Dziekuję bardzo za propozycję, ale... Jak żona królewskiego brata mogłaby mi to załatwić? Skończ mówić o tym co mogę zyskać i zacznij mówić o tym co muszę zrobić by to zyskać i jakie nasŧępstwa nastąpią po tym czynie.
Wstał i odwrócił się do przybyszów plecami. Popatrzył na wiszącą, przed nim, na ścianie mape Westeros. Westchnął.
-Jeśli to co chcesz mi zaoferować jest ryzykowne i niebezpieczne, będę zażądał coś jeszcze...
Powrót do góry Go down
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Kwi 05, 2015 8:51 pm

Ten pirat zaczynał już ją powoli irytować. Potrafiła być cierpliwa, gdy zaszła taka potrzeba, ale w tej chwili zaczynała się zastanawiać, czy nie odwołać swojej propozycji i wrócić do Czerwonej Twierdzy. Niech Rhaegar się nim zajmie!
Prawda była jednak taka, że Greyjoy miał pod swoimi skrzydłami ludzi, których dałoby się sensownie wykorzystać, gdyby tylko objawić im nowy, lepszy cel.
- Nie wiesz, jak rozmawiać z kobietami, lordzie - poskarżyła się, a jaj usta zacisnęły się w kreskę. - Skoro jednak na to nalegasz, oto moja propozycja: zgładzenie króla. Musi to stać się tak, by nikt nie podejrzewał o to Rhaegara, podobnie sprawa ma się z jego dziećmi. Może to być jakiś wypadek lub zasadzka, wszystko mi jedno. Myślę, że wiesz, co się wtedy stanie. Dostałbyś tytuł Starszego nad Okrętami... Czego żądasz oprócz tego?
Powrót do góry Go down
Quellon Greyjoy.
Wygnany Kraken
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Kwi 06, 2015 8:49 pm

Hmm... Ciekawe, Myrielle Targaryen chce zabić swego szwagra. Mógłbym na tym wiele zyskać, ale i też wiele stracić. Podszedł do mapy i wskazał palcem wskazującym prawej dłoni na Stopnie.
-Jestem gotowy przystać na twoją propozycję. Ale oprócz tytułu Starszego nad Okrętami, rządam jeszcze oczywiście Stopni. I od razu mówię, to nie z mojej ręki zginie król, nie myśl sobie, że będę aż tak głupi by własnoręcznie go zabić...
Powrót do góry Go down
Myrielle Targaryen
Królowa Pająków
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Kwi 06, 2015 9:19 pm

Myr westchnęła w duchu. Rozumiała obiekcje Quellona, ale to, co mógł zyskać było tysiąc razy większe od tego, co miał do stracenia. Choć pirat całkiem dobrze czuł się widocznie na tych swoich Stopniach, bycie banitą w Westeros równało się najgorszemu.
- Myślę, że możemy zgodzić się na twoje żądanie. A króla atakuj jak chcesz. Proponuję wypłynąć na pełne morze i tam pozostać lub kazać załodze odpłynąć, pozostając w przebraniu w Królewskiej Przystanii, rób co chcesz. Liczymy jednak, że będziesz miał rękę na pulsie.
Kogo obchodziły Stopnie, i tak większość wysp nie należała do królestwa, a przyłączenie ich do Westeros dałoby tylko same profity. Niech sobie Quellon będzie lordem Stopni, jak chce.
Skinęła na sługę i odwróciła się w stronę drzwi.
- Pozostaniemy w kontakcie - oznajmiła, opuszczając ze sługą kajutę.

// zt
Powrót do góry Go down
Cortes Martell

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Czw Kwi 16, 2015 10:29 pm

13 luty 226
Statek Cortesa wypłyną w odpowiednią porę, ale niektórych rzeczy nie da się przewidzieć... Zmęczona sztormem i głodem załoga statku, którym płynął Cortes wypakowywała przedmioty ze statku. Naeet dziedzic Dorne pomógł strudzonym marynażom, rozładowywać wielkie drewniane skrzynie. Po rozpakowaniu udał się do centrum miasta czyli Czerwonej Twierdzy. Pierwszy raz widział stolicę sześciu królestw. Był zachwycony a zarazem przerażony, monstrualnością budowli. Przedstawił się strażnikom, którzy nie chcętnie odnosili się wobec Dornijczyka, po czym czekał na audiencję u króla. Układał sobię powoli w głowie jak powinien się przywitać, wytłumaczyć spóźnienie by nie urazić jej Królewskiej Mości. Cortes bardzo chciał wywrzeć dobre wrażenie na królu Westeros...
Powrót do góry Go down
Pan Światła
R'hllor, Serce Płomieni, Bóg Ognia i Cienia
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Kwi 20, 2015 11:52 pm

20 lutego 226AC


Daeron stał w porcie Królewskiej Przystani podziwiając świeżo ukończony dromon. Potężny statek prezentował się wspaniale, zwłaszcza z dziobem w kształcie głowy ryczącego smoka, wykutej z czarnego żelaza. Kilka dni wcześniej przybyli ludzie i zaopatrzenie od ojca. Dziewięćdziesięciu żołnierzy, pełna załoga bojowa okrętu, a także broń(50) oraz trochę żywności(20). Skrzynie już prawie spakowano, a zbrojni zadomowili się w kajutach. Na statku znajdowało się również kilka skrzyń ze złotem, które miało starczyć na wykonanie planu Daerona. Dzięki jego zwycięstwu na turnieju budżet wyprawy wzrósł, a skarbiec rodu nie ucierpiał ani o smoka. Blackfyre wsiadł na statek w towarzystwie przyjaciół oraz sióstr. Po godzinie okazały dromon wypłynął z portu Królewskiej Przystani i wypłynął na północ.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com
Neil Lannister

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 06, 2015 6:15 am

30 kwietnia 226 AC

Było już niemal południe. Słońce delikatnie muskało jego skórę. Neil oczywiście nie wyruszył sam, przezornie wziął ze sobą dwóch gwardzistów. Choć służyli mu już kilka lat, gdyż osłaniali go jeszcze w Casterly Rock, to i tak w swej przezorności im też nie ufał, choć powodów do zdrady nie było. Przed wyjściem Neil sprawdził jeszcze jak z finansami królestwa, jaki jest stan królewskiego skarbca. Musiał wiedzieć jakimi pieniędzmi król dysponuje. Szukał statku "Wielka Ryba", gdyż już go odnalazł podszedł do kupca, skłonił się lekko i z uśmiechem na ustach rzekł.
-Witam! Cóż za cudowny dzień nieprawdaż? Otrzymałem twoją wiadomość panie?..
- Howard.
- Panie Howard, podobno chce pan sprzedać koronie solone dorsze, focze skóry i inne morskie towary. Ile pan ich posiada obecnie na zbyciu oraz jaką cenę pan proponuje? Zawsze daje wyjść kupcom z inicjatywą.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 06, 2015 12:14 pm

Godzinę przed południem kilka statków handlowych Lorath zawinęło do portu Królewskiej Przystani. Kupiec zamierzał poczekać na przedstawiciela korony do końca dnia i popłynąć do Gulltown. Po południu jednak zjawił się starszy nad monetą... Witaj Panie. Mam te towary i oferuję dobre ceny. Za jedną foczą skórę wezmę pół złotego smoka, za beczkę dorszy całego, za parę kłów morsa 5 smoków, za beczkę mięsa wieloryba 2 smoki, a za dzban wielorybiego oleju 3 smoki. To dobre ceny Panie. Na statkach mam 300 skór, 150 beczek dorszy, 100 par kłów, 60 beczek mięsa i 35 dzbanów oleju... przedstawił ofertę. Miał nadzieję, że mężczyzna okaże się dobry i przyjmie ofertę...
Powrót do góry Go down
Neil Lannister

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 06, 2015 3:04 pm

Neil Lannister podrapał się po głowie i chwilę się zastanawiał. W końcu powiedział.
- Cóż.. Zbliża się koronacja nowego króla, a na tej uroczystości nie powinno zabraknąć przede wszystkim jedzenia. Weźmiemy 100 skór foki, 50 beczek dorszy, 10 beczek mięsa, 5 dzbanów oleju. Uważam, że nieco przecenia pan kły morsa. Mogę panu zapłacić 3 smoki za parę. Jeśli pan się zgodzi wezmę 10 par kłów.
Lannister wiedział, że zakup jakiego teraz dokonuje jest dość duży, ale ma nadzieję, że król to doceni. W końcu większość z tego co teraz zakupi może trafić na ucztę dla gości, których przybędzie zapewne wielu na jego koronację. Po chwili Neil dodał.
- Mam też dla pana propozycję. Jeśli przypływał by pan tu ze swoimi dorszami i innymi morskimi towarami co rok, będzie mógł pan zostać wyłącznym dostawcą korony jeśli chodzi o te sprawy. Oczywiście spisanie takiej umowy kosztowała by pana trochę.. ale na pewno szybko odzyskałbyś te pieniądze. Proszę też kazać swoim osiłkom zanieść zakupione towary do Czerwonej Twierdzy, tam już słudzy zaniosą je w odpowiednie miejsca.


Ostatnio zmieniony przez Neil Lannister dnia Nie Cze 07, 2015 3:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 06, 2015 5:47 pm

Howard ważył coś w myśli przez chwilę... Dobrze, zgadzam się na 3 smoki za parę kłów... odpowiedział. Po usłyszeniu oferty ciągłych dostaw uśmiechnął się szeroko... Tak, będę przypływał co miesiąc. A spisanie umowy czemu będzie kosztować..? To tylko zawarcie umowy na ciągłość dostaw... spróbował wybronić się. Po chwili dodał... Możemy udać się do mojej kajuty i spisać wszystko co potrzebne. W tym czasie moi ludzie wypakują co trzeba ze statków. Niestety nie zaniosą ich do Czerwonej Twierdzy, droga daleka, a my nie mamy czasu, musimy wypływać do następnego portu, sprzedać co mamy i wracać...
Powrót do góry Go down
Neil Lannister

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 06, 2015 5:57 pm

Neil uśmiechnął się.
- Teoretycznie tak, ale wiesz dobrze przyjacielu, że wielu innych kupców chciałoby móc handlować morskimi towarami z koroną. Możesz zostać naszym wyłącznym dostawcą jeśli chodzi o towary typowo morskie, ale w zamian za to gdy po proszę cię kiedyś o przysługę, ty zrobisz to, o co cię poproszę, nie martw się, nie będzie to coś ponad twoje siły.
Następnie Neil zapisał, ile pieniędzy wydał, a także podpisał wszystkie konieczne papiery, że odebrał tą dostawę, ile tam było towaru, jaki to był towar i tego typu sprawy. Jeśli kupiec zgodził się także na jego propozycję spisali umowę, w razie gdyby kupiec próbował się potem wykręcić od przysługi, albo na odwrót, gdyby to Neil chciał się go pozbyć. Gdy już skończyli Neil przespacerował się po porcie szukając przy okazji innych kupców, którzy mogliby chcieć sprzedać jakiś towar koronie.
Powrót do góry Go down
Felix Frey

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Cze 14, 2015 12:03 am

10 maja 226AC

Felix dotarł do tego dziwnego miasta. Jego mali przyjaciele których tylko on znał doradzili mu aby się tu udał. Zaraz za nim szedł przydupas którego posłał za nim tata. Podobno jego towarzysz miał na imię Kurvelus. Wynajęli sobie nocleg w jakiejś karczmie, po czym Frey poszedł do portu aby zabawiać mieszkańców i marynarzy swoim śpiewem. Chciał zarobić trochę pinionszkuf, a przy okazji może ktoś w Czerwonej Twierdzy usłyszy o nim oraz zaprosi go na dwór. Zaczął przygrywać na swej lutni, improwizując nową pieśń.
"Hej, hej dziweczki!
chodźcie słuchać mej pieśni człowieczki
drogie panie, pokażce swe pupeczki
czy są tu jakieś szlachcianeczki?
Mówcie mi Rozkoszny
bard - jedyny słuszny
człek dobroduszny
swym fanom posłuszny.
Był raz smok wielki
chodziły za nim wielbicielki
lecz smok ten problem miał
chociaż się starał - latać nie umiał
lecz w końcu zrozumiał
i latać się naumiał!
Był też jeden Kraken, pirat
założył sobie na Stopniach emirat
a może był to carat?
Słyszeliście o róży pewnej,
na dornijczyków gniewnej?
ród jego zapłakał rzewniej
gdy Leo zmarł dziwniej.
Skończę już może drodzy państwo
to moje śpiewne szaleństwo
bo przez moje nawiązania wpadnę w niebiezpieczeństwo
i zabije mnie jakieś grubiaństwo.
Proszę grzecznie o datki
na rozwój mej kariery składki.

Po czym zagrał epickie solo na lutni i zakończył grę. Zebrał się przed nim spory tłumek, który pogratulował mu oklaskami oraz co poniektórzy rzucili mu trochę monet.
Występ udany, pomyślał. Przyjaciele w jego głowie to potwierdzili.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Cze 15, 2015 8:47 pm

11 maja 226AC

Dziesięć galer pod banderą Lys zawinęło do portu w Królewskiej Przystani. Po zmianie władzy Aegon postanowił odwiedzić najbliższych sąsiadów Lys, w tym tych po drugiej stronie Wąskiego Morza, a koronacja nowego króla Westeros była idealnym momentem na szukanie umów dla miasta. Vaelar rozkazał pełnić warty na statkach po czterdziestu ludzi na jednym, reszta miała wolne w mieście. Oczywiście mieli się zmieniać. Sam zabrał ośmiu najlepszych i ruszył do Czerwonej Twierdzy... a po drodze do najlepszego burdelu w mieście.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Cze 20, 2015 7:37 pm

Ser Daven Prester zrobił wielkie oczy słysząc słowa księżniczki. Rycerz nawet lubił Rhaenys, a także darzył względnym zaufaniem. Przełknął głośno ślinę i przez chwilę zastanawiał co odpowiedzieć. Jeżeli się zgodzi... Zdradzi króla... Złamie przysięgę... Chociaż nie do końca złamie, będzie chronił Rhaenys...
- Dobrze - odpowiedział w końcu. - Gdzie masz zamiar się udać Pani?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Donnor Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Cze 21, 2015 10:06 am

12 maja 226 AC

Donnor przyszedł do portu po raz dziesiąty i usiadł na kamieniu.
- Ech! Co ja tu jeszcze robię?
Zapytał sam siebie. Było mu tu zbyt gorąco, a nie ubrał się w futra. Na ciele był cały opalony, był to skutek tego, że siedział w Królewskiej Przystani już drugi miesiąc. Posiedział na głazie jeszcze chwilę i wstał. W porcie stało kilka statków. Donnor chciał popłynąć z powrotem na Północ. Podszedł do jakiegoś żeglarza. Był on ubrany w futro i na głowie miał włochaty kaptur. Wyglądał jak człowiek z Północy.
- Gdzie płyniesz?
Spytał mężczyzny. Ten dopiero teraz spojrzał na niego. Miał długą brodę zaplataną w warkocze i na głowie to samo. Miał orli nos i krzywe usta, które poruszały się cały czas w górę i w dół. Stał obok dużej kogi handlowej.
Powrót do góry Go down
Donnor Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Cze 21, 2015 3:46 pm

12 maja 226 AC (koniec dnia)

- Ekh, ekh!
Zakaszlał kupiec
- Płynę do Wschodniej Strażnicy, chłopcze
Szczególny nacisk położył właśnie na słowo "chłopcze".
- Drogi kupcze. Nie jestem chłopce, mam 22 lata.
- Heh! Dla mnie jesteś, ja mam 49 lat i zachowujesz się zbyt pewnie siebie. Pewnie ojciec cię za rzadko bił.
- Kupcze pilnuj się do kogo mówisz i co. Jestem Donnor Stark z Winterfell
Kupiec od razu spotulniał.
- To zupełnie zmienia... eee postać... rzeczy
- To ile płacę?
- Panie, to nie są tanie rzeczy nawet zważając na to, że jesteś synem lorda
- Ile?
- 10 smoków.
Donnor wręczył mężczyźnie pieniądze.
- Kiedy wypływacie?
- Dziś o zachodzie słońca
Słońce zniżało się coraz bardziej za horyzont.
- Zachód zbliża się nieubłaganie. Mogę wejść na pokład teraz?
- No dobra!
Donnor wszedł na pokład kogi. Marynarze krzątali się przy żaglach, a pod pokładem słychać było jak wioślarze uwijają się przy wiosłach. Na statek wszedł kapitan.
- No! Stark kajutę masz pod pokładem. Druga po prawej.
Statek odbił od brzegu. Dla Donnora rozpoczęła się podróż. Zszedł pod pokład. Poszedł w przód korytarzem i znalazł drzwi do kajuty. Była nie duża, lecz zawierała to, co powinna czyli koję i stolik. Położył się na posłaniu, wcześniej zamknąwszy drzwi na klucz.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Cze 24, 2015 10:23 pm

16 maja 226 AC

Dyanna w końcu znalazła drogę do portu. Od razu zauważyła statki, o których wspomniał Lyseńczyk. Westchnęła i ruszyła przed siebie.
Mijała wielu różnych ludzi, z Północy, jak i Południa. W końcu zauważyła Aegora i podeszła bliżej.
- Aegonie...
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Cze 24, 2015 10:53 pm

Lyseńczyk po wczorajszej walce włóczył się trochę po mieście oraz zamku. W końcu spotkał się ze swoimi ludźmi, którym zrelacjonował walkę. Skończyło się to na uczczeniu zwycięstwa kapitana w jednej z miejscowych karcz. Rankiem doprowadził sie do porządku, po czym ruszył do portu, gdzie miał spotkać się z Dyanną.
- Witaj śliczna - powiedział, kiedy dziewczyna w końcu się pojawiła.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Cze 24, 2015 10:56 pm

Postanowiła nie owijać tego w bawełnę.
- Ja nie mogę jechać. - rzuciła prosto z mostu. - Nie mogę znowu porzucić rodziny. Tak zachowałoby się tylko wyrodne dziecko. - czyli ja. - Poza tym Pan Światła zesłał mi wizję. Więc wybacz, ale jednak tu zostanę.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Czw Cze 25, 2015 8:46 pm

Aegon przygryzł wargę i skrzyżował ręce na piersi. Był trochę zawiedziony, jednak nie zawsze dostaje się to na co się liczy.
- Jeżeli taka jest wola R'hllora... - rzucił.
Nigdy nie czuł przed Panem Światła takiej bojaźni i podziwu jak wielu wyznawców, których często nazwałby fanatykami. Jego brat był kapłanem Serca Ognia, jednak do maniakalnych dokładaczy do ognia nie należał. Uważał Pana Światła raczej za dobrego wujka, który wspomagał swoje dzieci radą i ochraniał, a w zamian należało go szanować i walczyć o jego dobre imię... No i oczywiście być gotowym do walki z ciemnością, jeżeli ta w końcu powróci. Ten fanatyzm... tylko pogarszał wizerunek R'hllora. Miał nadzieję, że mała sarenka to zrozumie, zanim zagłębi się w szaleństwo w jakie popadło już wielu kapłanów.
- Nic się nie stało moja droga. Natomiast ja nie zdążyłem porozmawiać wczoraj z waszym nowym królem, a to był mój cel. Pozwól, że odprowadzę cię do twierdzy... i tak muszę ją odwiedzić.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Port   

Powrót do góry Go down
 
Port
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Port Masta
» Port Myr

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony :: Królewska Przystań :: Miasto-
Skocz do: