IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Port

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Quellon Greyjoy.
Wygnany Kraken
avatar


PisanieTemat: Port   Sob Mar 21, 2015 5:07 pm

First topic message reminder :

*
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Czw Cze 25, 2015 8:56 pm

Dobrze, że Aegon jej nie namawiał. To tylko pogorszyłoby sprawę.
- Chętnie. - odpowiedziała Lyseńczykowi i ruszyła z nim w stronę Czerwonej Twierdzy.
Ludzie schodzili im z drogi. Słońce grzało niemiłosiernie, oświetlając stragany i różnobarwnie ubranych ludzi.
- Wcześniej wspominałeś, że trudno żyć tu pośród wyznawców fałszywych bogów. Sądzę jednak, że nie każdy tu jest fałszywie wierzący. Znasz może kogoś stąd, kto również wierzy w Pana Światła?
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Czw Cze 25, 2015 9:23 pm

- Jest jeden, którego znam. Izaak Hightower jest sługą Pana Światła... Mam nadzieję, że R'hllor wspomoże go w nadchodzącym procesie.
W końcu stanęli pod bramą Czerwonej Twierdzy.
- No... jesteśmy na miejscu. Wybacz słodka, ale muszę znaleźć waszego monarchę... Mam nadzieję, że znajdziesz Izaaka i znajdziecie wspólny język.
Powrót do góry Go down
Izaak Hightower
Rojalista
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Wto Cze 30, 2015 9:45 pm

25 maja 226AC
Izaak po otrzymaniu listu od ojca przeraził się niezmiernie. Tata nigdy nie napisał by nic takiego, gdyby sytuacja nie była poważna. Postanowił zaufać ojcu, jego plany nie były tak ważne jak rozkazy lorda Hightowera. Zabrał ze sobą swoją siostrę, czyli królową-matkę. Zgodziła się na wyjazd, tak właściwie to planowała odwiedzić dom już po koronacji. Leyton kazał synowi zabrać ze sobą też Aeriona - brata króla. Izaak wiedział, że Targaryen nie zgodzi się, dlatego podstępnie zaprosił go do portu.
Statek był już wynajęty, Alysanne już czekała.
W końcu Aerion się pojawił. Na szczęście przyszedł sam. Izaak zbliżył się do niego, a w tym czasie gwardziści Hightowerów zaszli go od tyłu i ogłuszyli.
-Wybacz siostrzeńcze, musiałem.
Zabrali nieprzytomnego Aeriona na łódź i ruszyli ku Staremu Miastu
Powrót do góry Go down
Stan Crabb
Pierdolony
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Lip 01, 2015 1:29 pm

Stan leżał oparty o skrzynię i obserwował ludzi w porcie. Był ubrany w brązowe, lniane spodnie, białą koszulę i brązową kamizelkę. Idealny skurwiały żeglarz. Jakby tego było mało, to na głowie miał czerwoną chustę i skórzaną, brązową przepaskę na lewym oku. Był Szkarłatnym Pasem, musiał mieć oko na to co się dzieje w Królewskiej Przystani, dzisiaj wypadło na port. Akurat był świadkiem ciekawego wydarzenia. Izaak Hightower i Aerion Targaryen, z tym, że ten drugi został ogłuszony przez jakiś zbrojnych, gwardziści zanieśli nieprzytomnego młodego Smoka na jeden z statków. Izaak podążył ich śladem. Stan podniósł się z ziemi. U pasa miał długi nóż, a swój miecz oraz mieszek z kilkunastoma srebrnymi jeleniami miał schowany pod spodniami. Warto wspomnieć, że na nogach miał skarpety i sandały. W ostatniej chwili udało mu się wejść na statek, gdyż już mieli odbijać od brzegu. Jeden z marynarzy zaczął wyklinać go, na co Stan chętnie odpowiedział.
-Opiłem się kurwa! Jak jestem opity to jestem agresywny, kurwa!
Wszedł pod pokład i przyłączył się do grających tam w kości marynarzy.
-Hej, jestem Robb, jestem nowym marynarzem tutaj, piję od 5 roku życia. - przedstawił się.
-Hej Robb. - odpowiedzieli chórkiem inni żeglarze.
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Czw Lip 02, 2015 1:10 am

21 maja 226AC - późny wieczór


Robb przeszedł się z kilkunastoma zbrojnymi Szkarłatnych Pasów do portu i wyprosił z niego uprzejmie jednego z myryjskich handlarzy, wypłacając mu za kłopot dwadzieścia smoków rekompensaty. Po prostu potrzebował wymówki... Jeden z jego ludzi w tym czasie pobiegł po młodego Lannistera i z rozkazu Namiestnika kazał mu się natychmiast stawić w porcie, jeżeli chce zachować stanowisko. Neil miał nie mieć czasu na zabranie więcej niż swoich dwóch ludzi. Z resztą... i tak nigdy nie brał ich więcej, a teraz miał z nim być jeszcze rycerz ze Szkarłatnych. I na szczęście nie odmówił.
Jaka szkoda, że prowadził ich przez wcześniej sprawdzony zaułek, gdzie w skrzyniach po obu stronach kryli się kusznicy, a także na dachach magazynów. Łącznie było ich dwudziestu. Za drzwiami w budynkach kryli się natomiast zbrojni z pałkami. Pasy wcześniej dokładnie przeszukały okolicę, upewniając się, że nie ma tam niepożądanych oczu.W końcu pojawił się Neil ze swoimi strażnikami... Niestety kusznicy popełnili błąd, kiedy jeden z nich strącił dachówkę z magazynu, ale nie zmieniło to ich celności. Dwaj gwardziści padli naszpikowani bełtami, a dziesięciu ludzi wypadło i obezwładniło Lannistera, po czym zapakowało do skrzyni i ruszyło z wozem do Królewskiego Lasu. Pasy wyniosły z magazynu również człowieka w zbroi jednostki, również naszpikowanego strzałami. Robb kazał wysłannikowi nosić hełm, aby nikt nie rozpoznał, że trup jest podstawiony.
Oficjalnie Namiestnik negocjował z ważnym kupcem i wezwał Starszego nad Monetą. Ten jednak nie przybywał, dlatego zirytowany kupiec odbił od brzegu, a Robb wracając wpadł na zwłoki. Pasy natychmiast rozpoczęły przeszukanie okolicy, zawiadomiono Straż Miejską, której dowódcą był przez przypadek człowiek Reyne'a, a kilku jego ludzi robiło również za oficerów. Niestety... nic nie znaleziono. Król Viserys musiał zostać powiadomiony o tej stracie. W końcu... Robb nie powiedział o swoim planie.
Powrót do góry Go down
Arienne Hightower
Wędrowniczek
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pią Lip 03, 2015 6:24 pm

24 maja 226AC

Był to wczesny ranek. Arienne postanowiła wyjechać z miasta. Nie wie w sumie, co skłoniło ją do tej nagłej decyzji, jednak postanowiła wyruszyć w podróż. Ubrała się w swój strój podróżnika, na ramionach miała długi do kostek, szary płaszcz, którego zapięła przypinką w kształcie wieży Hightowerów, do pasa przypięte były jej dwa pirackie miecze, a do pasa przy łydce był przyczepiony jej ulubieniec. Rozejrzała się dookoła czy nikt jej nie śledzi i po chwili udała się w stronę dornijskiego statku. Weszła na pokład i poszukała kapitana.
- Potrzebuję statku do Dorne - powiedziała, kiedy znalazła już kapitana.
- A co sprowadza taką kobietę, jak ty, do Dorne? - zapytał wysoki, szczupły mężczyzna i podrapał się po brodzie.
- Zapłacę. - mruknęła Arienne i rzuciła mu mały mieszek z pieniędzmi. Kapitanowi aż zaświeciły oczy, kiedy potrząsnął sakiewką przy swoim uchu.
- Witamy na pokładzie - oznajmił wesołym głosem - Ciesz się pani, że zdążyłaś, bo za chwilę wypływamy. Ed! Chodź no tu i zaprowadź tą panią do jej własnej kajuty. - podszedł do nich jakiś dwudziestoparoletni marynarz i przemierzył ją wzrokiem. Kapitan to zauważył i zwrócił się do całej załogi - jeżeli którykolwiek będzie próbował dobrać się do naszego gościa to mu własnoręcznie nogi z dupy powyrywam. - krzyknął, a gdy usłyszał reakcję załogi, odwrócił się z powrotem w stronę Arienne i ukłonił się przed nią.
- Dziękuję - powiedziała, a niedługo potem marynarz zaprowadził ją do jej kajuty, która była ku jej zaskoczeniu schludna. Ledwo usiadła na swoim łóżku, usłyszała krzyk kapitana, a chwilę później poczuła jak statek wybił się z portu.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pią Lip 31, 2015 7:00 pm

18 czerwca 226AC

W okolicy południa dźwięk rogów ogłosił powrót Królewskiej Floty. Lord Velaryon dowiedział się o rebeli zatrzymując się na chwilę w Stonedance i natychmiast wyruszył do stolicy, aby wesprzeć króla ze swoimi ludźmi. Oddziały Starszego nad Okrętami wyszły na brzeg się w porcie, po czym Velaryon odesłał statki na Driftmark i Smoczą Skałę, aby nie wpadły w ręce wroga. Chyba, że były jeszcze do czegoś potrzebne królowi.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Paź 21, 2015 6:41 pm

17 lipca 226AC

Do portu wpłynęła galera pod chorągwiami rodu Baratheonów z Końca Burzy. Na pokładzie było kilku rycerzy oraz zbrojni, którzy transportowali Rose Tyrell do stolicy na rozkaz swego seniora. Okręt zacumował w porcie, po czym żołnierze z czarnym jeleniem na piersi zeszli na pokład. Między nimi szła młoda dziewczyna, z niezbyt radosną miną, a za nimi podążało kilku ludzi z bagażem panny.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Paź 24, 2015 3:27 pm

18 lipca 226AC

Do portu wpłynął okręt noszący barwy rodu Targaryenów, niosący na swoim pokładzie Lady Myrielle oraz jej dzieci. Statek szybko zacumował, a przebywająca na Smoczej Skale w czasie wojny część rodziny królewskiej mogła w końcu wrócić do domu.
Powrót do góry Go down
Kiray Costayne

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Lis 29, 2015 8:26 pm

22 lipca 226 AC

Po zapisaniu się na turniej, Kiray postanowił zmienić kolejne plany.
Zawrócił do miasta i skierował swe kroki w stronę portu - Odkąd dowiedział się, że Hightower'owie są odpowiedzialni za wymordowanie jego rodziny, odtąd nie myślał praktycznie o niczym innym. Mimo tylu lat rozłąki, mimo faktu iż prawie całkowicie zapomniał rodziny, to wciąż pozostawał Costayne'm!!! Lata spędzone na arenach mogą okazać się pomocne - aby zacząć powoli realizować jeden z planów na życie.
Po kilku minutach dotarł do celu. O tej porze dnia port jak zawsze tętnił życiem. Coraz to nowe statki przybijały do brzegów, aby po chwili rośli, umięśnieni marynarze poczęli znosić z ich pokładów skrzynki czy też beczki pełne różnorodnych towarów na sprzedaż. Gdzieś w oddali można było usłyszeć dwóch kapitanów galer kupieckich wymieniających się - niekiedy dosadnymi słowami -  propozycjami handlowymi. Pewna starsza kobieta pchająca przed sobą wózek pełen ryb i owoców morza, usilnie namawiała jakiegoś młodzieńca na kupno kilku jej towarów. Zapewniała go przy tym, że jej mąż wyławia najlepsze owe przysmaki w mieście. Była przekonana, że nigdzie nie znajdzie lepszych.
Nadbrzeżna karczma "Obleśny Marynarz" jak co wieczór pękała w szwach. Wielu marynarzy, przyjezdnych czy też kupców z całego świata odwiedzało ten właśnie przybytek. Poza pysznym jedzeniem i jeszcze lepszymi trunkami, można było także doznać uciechy fizycznej. Także Kiray postanowił tu właśnie zacząć. Otworzył drzwi i pewnym krokiem wszedł do środka. Przy ladzie zamówił ulubione pszenne piwo i podszedł do stolika otoczonego krzyczącymi mężczyznami. Przy nim dwóch mężczyzn siłowało się na rękę, reszta obstawiała wygraną.
- Dwa jelenie na Karla!!! - krzyknął wysoki marynarz z długą, czarną brodą, żwawo gestykulując rękoma.
- Trzy na Czarnoskórego - odparł mu młody Costayne pokazując leżące monety na dłoni. Brodacz przyjrzał mu się uważnie i dopił swoje piwo...
- Zgoda! - odpowiedział wycierając usta wierzchem dłoni i klepnął go po ramieniu. Obaj "zawodnicy" ciężko pracowali, aby zyskać przewagę nad drugim. Pojedynek trwał dłuższą chwilę, by zakończyć się wygraną Letniaka.
- Skąd wiedziałeś, że on wygra?!?!?! Przecież Karl jest wioślarzem. Siłę ma wypisaną w sylwetce! - oburzył się brodacz i niechętnie wręczył mu dwa srebrne jelenie.
- Szczęście i tyle. Chodź postawię Ci kolejne - odpowiedział wskazują głową pusty kufel.
Mężczyzna zgodził się i ruszył do pustego stolika. Costayne w tym czasie zamówił dwa piwa i dosiadł się do towarzysza. - Kiray Costayne - przedstawiając się i podając mu kufel ze świeżym piwem.
- Allard - odpowiedział kupiec - Owy mężczyzna nie był przypadkowym rozmówcą. Już od jakiegoś czasu Kiray rozpytywał się i dowiadywał wszystkiego o tutejszych kupcach. Dowiedział się między innymi, że na krótko przed rebelią Stare Miasto zablokowało ekonomicznie stolicę, na czym wielu handlarzy straciło i co mógł skrzętnie wykorzystać - po czym przechylił kufel i wypił połowę jego zawartości.
- Powiadają, że straciłeś wiele na blokadzie nałożonej przez Stare Miasto... Podobno nie tylko Ty... Co powiesz na alternatywę handlu z zachodnim wybrzeżem Reach..? - zapytał bez ogródek i upił łyk...
Powrót do góry Go down
https://komorkomat.pl
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Lis 30, 2015 6:14 pm

Kupiec zamieszał mętnym płynem w kuflu, po czym pociągnął łyk słuchając nieznajomego.
- Masz rację, straty wywołane postępowaniem Hightowerów były spore, a odczułem to ja oraz wielu innych kupców - odpowiedział Allard, uważnie mierząc chłopaka wzrokiem. - Jestem gotów wysłuchać twojej propozycji, chociaż zachodnie wybrzeże kontynentu ma tylko dwa znaczące porty - Stare Miasto oraz Lannisport, a ten drugi znacząco różni się w swojej specjalizacji i należy do Lwów Zachodu. Tak więc w Reach zostają Hightowerowie. Ciekaw jestem co taki młodzik może mi zaproponować w sprawie handlu...
Mężczyzna rozsiadł się, gotów wysłuchać co Kiray miał do powiedzenia. Był niezwykle uzdolnionym i przebiegłym kupcem, chociaż jego majątek ostatnio utrzymywał się na raczej średnim poziomie. Mimo tego nadal pozostawał wpływową personą wśród kupców Królewskiej Przystani.
Powrót do góry Go down
Kiray Costayne

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pon Lis 30, 2015 10:35 pm

Wysłuchał go uważnie, co jakiś czas popijając trunek. Informacje, jakie mu dał były bardzo dobre... dla niego. Postanowił zacząć działać. - Spokój. Opanowanie. Działanie - pomyślał.
- Być może wiesz lub nie, jestem dziedzicem Trzech Wież i ostatnim z rodu Costayne'ów - po co wspominać o siostrze, która jest gdzieś na Stopniach..? - Hightower'owie są odpowiedzialni za śmierć mojej rodziny i nie zamierzam siedzieć z założonymi rękoma. Owszem ma dwa porty... jak na razie. Mój dom leży u wylotu zatoki Starego Miasta, co czyni nas dobrym miejscem na port handlowy. Jestem zdeterminowany zniszczyć Hightower'ów tak jak oni zniszczyli moją rodzinę. Zwracam się do Was, tych którzy zostali dotknięci postępowaniem Wysokiej Wieży. Jesteście gotowi odpłacić im tym samym..? Pomożesz mi..? - dopił piwo po wszystkim i zamówił jeszcze dwa...
Powrót do góry Go down
https://komorkomat.pl
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Wto Gru 01, 2015 8:41 pm

Allard napił się piwa i uśmiechnął lekko.
- Chłopcze, czy ja wyglądam ci na rycerza lub inne paniątko, który unosi się honorem i rusza mścić krzywdy? Mam interes do utrzymania, a także rodzinę, której brzuchy trzeba napełnić. Nie ryzykuję dla zemsty... Ta sytuacja nam zaszkodziła i źle nam z tym, jednak to nie pierwszy taki raz oraz zapewne nie ostatni. Jesteśmy kupcami, dla nas nie liczy się zemsta... Mściwość zazwyczaj nie zwraca się w błyszczących jeleniach, za to chętnie je pochłania. Liczy się zysk.
Kupiec rozsiadł się wygodnie na krześle.
- Jeżeli chcesz mojej pomocy, a zapewniam cię, że trafiłeś na jednego z najbardziej wpływowych ludzi w tym mieście, to przekonaj mnie chłopcze. Mówisz, że twoje ziemie leżą u wylotu zatoki, to rzeczywiście dobre miejsce, ponieważ płynąc od południa statki zahaczą o nie przed Starym Miastem. Jednak to miasto ma reputację, doskonale przygotowany port, jest miłe dla oka i nosa odwiedzającego, a przede wszystkim żyje w nim mnóstwo ludzi, którzy gotowi są na miejskich rynkach kupować nasze towary. Jaki port znajduje się pod Trzema Wieżami? Jakie rynki i ilu ludzi gotowych kupić nasze dobra? Powiedz mi jak masz zamiar zapewnić kupcom o czego potrzebują, a może ci pomogę...
Powrót do góry Go down
Kiray Costayne

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Pią Gru 04, 2015 8:26 pm

Skoro nie chce pomóc tak...
- Jak dobrze wiesz, zaopatrujecie przez port w Starym Mieście całe zachodnie Reach. Skoro zamknęło przed Wami swój port, to o jakim mówisz zysku..? Przyznam, że nie jestem jeszcze w stanie zaoferować takiego portu, jak Hightowerowie, ale mogę zagwarantować dla Was zyski. Wielu ludzi z Trzech Wież, jak i okolicznych zamków czy wsi udawało się do Starego Miasta, aby kupować wasze towary. Jeśli dowiedzą się, że mogą je ponownie zakupić w moim porcie, jak myślisz gdzie skierują swoje wozy..? - mówił spokojnie, co jakiś czas popijając z kufla. - To tylko kwestia czasu, kiedy to zrobią. Oczywiście nie zamierzam pozostawać bierny. Jak najbardziej rozbuduję port, miasto, rynki. Czy wystarczy moja odpowiedź..? - zapytał na koniec. Miał nadzieję, że tak...
Powrót do góry Go down
https://komorkomat.pl
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Gru 05, 2015 12:34 am

Allard przyjrzał się Kirayowi mrużąc oczy.
- Stare Miasto nie zamknęło przed nami portu chłopcze... Nie wiem skąd masz takie wyssane z palca informacje. Lord Leyton Hightower postanowił podnieść cła na nasze towary, ale handel wciąż był możliwy - handlarz pokręcił głową. - Posłuchaj... Dobrze ci z oczu patrzy i widzę, że masz ambicje. Możemy się wstępnie dogadać. Nie wstrzymam handlu ze Starym Miastem, inni kupcy również tego nie zrobią. Jednak część naszych statków pływać będzie zamiast do Hightowerów do Trzech Wież, a część będzie również zahaczać o twoje ziemie po drodze. Zobaczymy jak będą tam szły interesy, jeżeli rzeczywiście zapewnisz nam dobry rynek zbytu i przyzwoity port... Wówczas sądzę, że możemy zarzucić Stare Miasto.
Powrót do góry Go down
Kiray Costayne

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Nie Gru 13, 2015 1:52 pm

Ups, mały błąd. Jakoś musi się z niego wykręcić...
- Zgadzam się, nie zamknął oficjalnie. Ale czyż podniesienie cen nie było swoistym znakiem dla wielu biedniejszych kupców - "nie chcemy was w naszym porcie"..? Dla tych, którzy nie mieli wystarczająco dużo pieniędzy - port był niedostępny... - miał nadzieję, że mu się udało wywinąć.
- Znakomicie. - uśmiechnął się na kolejne słowa kupca. Lepsze to niż nic. - Niezmiernie cieszę się ze wstępnych planów. Port w Trzech Wieżach już jest rozbudowywany. - - albo zaraz będzie... - - Dziękuję za wszystko i proszę o powiadomienie o tym jak największej ilości kupców w Królewskiej Przystani - odpowiedział i wstał od stołu, dopijając swoje piwo. Pożegnał mężczyznę i wyszedł...
Powrót do góry Go down
https://komorkomat.pl
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sro Gru 16, 2015 11:51 am

26 lipca 226AC

Do portu wpłynęło dwadzieścia pięć dromonów z żołnierzami rodu Braxów. Dowódca zawiadomił Czerwoną Twierdzę o sprowadzeniu okrętów skonfiskowanym zdrajcom z pozdrowieniami od Lordów Zachodu. Żołnierze Lwów rozbili obóz na jeden dzień pod murami, po czym wyruszyli dołączyć do swoich sił pod Gorzkim Mostem.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Port   Wto Sty 26, 2016 11:33 pm

29 sierpnia 226AC

Wreszcie wpływali do portu. Nim jednak zobaczyli go na horyzoncie, najpierw go poczuli. Nie widzieli brzegów Północy od siedmiu dni, ale z powodu tego smrodu niezbyt im się uśmiechało schodzenie na ląd. Jego córka, Ramsy, marszczyła nosek. Najwyraźniej jej również przeszkadzał zapach Królewskiej Przystani. Bywały takie dni, że uczył jej anatomii na więźniach w lochach i czasem się któryś zanieczyścił, ale smród miasta był nieporównywalny. Kiedy w końcu dobili do brzegu i przycumowali statek, nakazał swym ludziom wypakować skrzynie z ich rzeczami na nabrzeże. Kapitanowi zapłacił należność już w Białym Porcie, ale teraz dał mu jeszcze dziesiętną część zapłaty jako napiwek. Dobry człowiek z tego kapitana, nie ma co. Mógłby nawet uronić łezkę, gdyby kiedyś przyszło poderżnąć mu gardło. Wysłał część ludzi po konie i wozy, a po chwili niewielki orszak ludzi z Północy ruszył w górę wzgórza Aegona.
Powrót do góry Go down
Edward Thatch

avatar


PisanieTemat: Re: Port   Sob Lut 06, 2016 6:30 pm

1 września 226 AC

Czarny dromon powoli wpłynął do portu, jakby spodziewając się jakiegoś nagłego ataku. Na maszcie najwyższego z trzech żagli powiewała biała flaga. No dobra, prawie biała, ponieważ w prawym, dolnym rogu widniała duża, czerwona plama(prawdopodobnie czyjaś krew). Gdy statek w końcu zacumował, Edward podniósł się z beczki na której siedział i oparł się o drewnianą balustradę. Zawoła do siebie jednego ze swoich marynarzy.
- Dick - Zwrócił się do pirata, obracając stalowy sygnet znajdujący się na serdecznym palcu lewej dłoni.- idź do twierdzy i powiedz królowi, że Twój kapitan prosi o spotkanie. Jeśli nie będzie króla to powiedz to jakiemuś innemu ważniakowi. Zrozumiałeś?-
Pirat pokiwał głową, zasalutował Edwardowi i zeskoczył ze statku, po czym pobiegł w stronę twierdzy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Port   

Powrót do góry Go down
 
Port
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Port Masta
» Port Myr

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony :: Królewska Przystań :: Miasto-
Skocz do: