IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala Tronowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Beron Stark
Młot na Dzikich
avatar


PisanieTemat: Sala Tronowa   Czw Kwi 09, 2015 10:45 am

Wielka sala mogąca pomieścić około dwustu gości. Przez całą sale przeplatają się nie małych wielkości szerokie drewniane stoły, przy których umieszczone są ławy. Na samym końcu od wielu lat spoczywa Tron Królów Północy, a po jego lewicy i prawicy na ścianie umieszczone są chorągwie rodu Starków.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pon Maj 04, 2015 2:34 pm

27 marca 226AC

Tuż przed południem do stolicy mroźnej Północy przybył młodszy syn Lorda Hornwooda... a właściwie teraz, to młodszy brat Lorda Hornwooda. Kiedy tylko wjechał do zamku, witający go na dziedzińcu maester powiadomił go o kruku, który właśnie przyleciał i był adresowany do niego. Nic nie znaleźli... Pięknie... Po chwili zarządca zajął się zakwaterowaniem jego ludzi, a młody Hornwood ruszył do sali tronowej, aby poczekać na audiencję u Lorda Starka.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Maj 09, 2015 8:01 pm

W końcu pojawił się Lord Beron Stark. Siwobrody staruszek zajął miejsce na tronie i wysłuchał narzekań młodego Hornwooda. Wiadomość o śmierci jego ojca była niepokojąca... ale te oskarżenia pod adresem Boltonów... i to bez dowodów. Stark nie mógł tolerować takich spekulacji, nawet, jeżeli niechęć tych rodów do siebie była powszechnie znana. Powiedział młodzieńcowi, że za napadem stali pewnie bandyci, dzicy lub dezerterzy z Nocnej Straży oraz że powinni dokładnie przeczesać las, aby upewnić się, że nie ma ich tam więcej. Po czym odprawił dzieciaka do Hornwood.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Lip 26, 2015 4:53 pm

3 czerwca 226AC

Wczorajszego dnia pod wieczór otrzymał wiadomość od Willama Starka. Belthasar nie wiedział, czy Stark powiadomił też Manderly'ego oraz Hornwooda, więc wysłał swoich gońców. Powinni tu być dzień po Boltonie. Dzisiejszego dnia, około południa jego wojska ujrzały potężne i wysokie mury Winterfell. Przekroczył bramy podwójnego muru kurtynowego Winterfell. Towarzyszyło mu dwudziestu dobrych ludzi. Oddał konia stajennym na dziedzińcu. Dowiedział się, że Lord Stark przebywa właśnie w sali tronowej Winterfell. Wkroczył tam otwierając drzwi pchnięciem ramion na całą szerokość. Szedł w stronę tronu, a jego różowy płaszcz usiany kropelkami krwi ciągnął się za nim. Przystanął przed niewiele od niego starszym Lordem zasiadającym na tronie Królów Zimy.
- Lordzie Stark - opadł na prawe kolano. - Ja, Lord Bolton, przysięgam ci wierność moją oraz mych ludzi. Powstał z klęczek na znak Starka. - Wysłałem ludzi po Manderly'ego i Hornwooda, powinni tu być jutro. Dzicy mają jakichś zakładników? Wiemy ilu ich jest?
Powrót do góry Go down
Willam Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Lip 26, 2015 8:11 pm

Siedział w sypialni, myśląc, jak by tu zaatakować dzikich, gdy został powiadomiony o przybycia Lorda Boltona. Szybko zszedł do sali tronowej i usiadł na tronie, by tam go przyjąć.
- Dziękuję ci za powiadomienie ich. Przydadzą nam się ich ludzie. - przerwał na chwilę. - Dzicy mają mojego najstarszego syna Donnora. Reszta prawdopodobnie zginęła. W jego liście nie ma wspomnianej liczby dzikusów, nie może być ich jednak wiele, skoro mój ojciec rozgromił wcześniej ich armię. Nowy Król Zza Muru pragnie zapasów w broni i innych tego typu rzeczach oraz przysięgi, że nie zaatakujemy ich ziem. Nie mogę jednak się na to zgodzić. Mój syn może zginąć. Ale nie możemy pozwolić, by ta banda paradowała sobie wolna za granicami Muru.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Lip 26, 2015 8:27 pm

- Moglibyśmy spróbować podstępu. Przesłać zapasy zgodnie z rozkazem dzikich, ale zamiast zapasów przywieźlibyśmy do Czarnego Zamku wojowników na wozach pod plandekami. Nawet jak przejrzą podstęp, to i tak już się nie pozbierają. Kiedy wyruszamy? Sądzę, że nie powinieneś popełniać błędu ojca. Przed wyruszeniem zbierzmy możliwie jak najwięcej wojska. Siły Dustina oraz Ryswella wędrują obecnie w okolicach Torrhen's Square, trzeba wysłać tam kruka, by zawrócili w stronę Winterfell. Tak samo trzeba wysłać kruka do Deepwood Motte, by wojska Gloverów wyruszyły w stronę Winterfell, a także wysłali posłańca, który zawróci siły Tallaharta. Ponadto powinniśmy nakazać wszystkim lordom Północy rekrutację sześciuset ludzi. W obliczu zagrożenia jest to konieczne. Trzeba też powiadomić Lorda Cerwyna, niech przyśle tysiąc ludzi. Artos mógłby zrobić objazd gór i zebrać klany.
Powrót do góry Go down
Willam Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pon Lip 27, 2015 2:05 pm

Słowa lorda Dreadfort były przemyślane. Miał dobry plan, wręcz bardzo dobry. Jest szansa, że dzięki temu uda się uratować Donnora. Może ci Boltonowie nie są tacy źli? Co do zebrania wszystkich sił północy nie miał zastrzeżeń, sam bowiem to wcześniej planował.
- Twój pomysł jest godny uznania, może nam się powieść. To prawda, musimy zebrać wszystkie siły północy. Jeszcze dzisiaj nasz maester zrobi tak, jak powiedziałeś i napisze do innych twierdz. Rekrutacja też się przyda. Poczekamy na innych tutaj. Tymczasem komnata dla ciebie jest już gotowa, panie.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pon Lip 27, 2015 2:38 pm

- Jest jeszcze kilka rzeczy, które trzeba omówić. Przede wszystkim powinniśmy najpierw zdobyć Wieżę Cieni. W końcu, skoro Lord Beron nie próbował uciekać pod Murem, to Lord Dowódca, Thade Lannister musiał uprzednio zapieczętować przejście. Co prawda nie wiemy, czy nikt nie stał z toporem nad twoim synem. Mogli go zmusić do napisania kłamstwa, Lord Beron wciąż może żyć, mógł uratować się przechodząc pod Murem. Mamy siły wystarczająco liczne by szturmować oba zamki naraz, dlatego powinniśmy to zrobić. Artos poprowadziłby górskie klany na Wieżę Cieni, a główne siły uderzyłyby na Czarny Zamek. Można jeszcze zastosować delikatne zmiany w planie i kazać Gloverowi wytworzyć dziesięć transportowców, a następnie przetransportować jak najwięcej ludzi swoich, Tallharta i Glovera morzem pod Wieżę Cieni. Manderly mógłby też użyczyć swoich transportowców i przetransportować moich ludzi z zatoki u ujścia Ostatniej Rzeki do Wschodniej Strażnicy. Stamtąd udaliby się w stronę Czarnego Zamku jednocześnie sprawdzając każdy zamek po drodze, czy żaden z dzikich nie uczynił go swoim domem. Wysłuchał odpowiedzi swego seniora i kontynuował. - Potrzebuję też wysłać kilka listów. Mógłbym użyczyć tutejszych kruków? Po otrzymaniu zgody udał się do komnaty mu przydzielonej. Napisał kilka listów i wysłał je.
Powrót do góry Go down
Willam Stark

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Lip 28, 2015 12:40 pm

- Co do napisania kłamstwa, wątpię, by tak się stało. Dzicy nie umieją czytać, Donnor mógł więc pisać co, chciał. Przetransportowanie twych ludzi do Wschodniej Strażnicy wydaje się rozsądne. Co do głównego ataku, myślę, że najpierw powinniśmy rozgromić dzikich w Czarnym Zamku, by potem całą potęgą ruszyć na Wieżę Cieni. Z Artosem i jego klanami moglibyśmy się połączyć przy Koronie Królowej. Twój pomysł z ludźmi ukrytymi w wozach... myślę, że to jest idealne rozwiązanie.
Chciał od razu iść wysłać listy, lecz uprzedził go lord Dreadfort.
- Oczywiście Panie, kruki są do twojej dyspozycji.
Po wyjściu Boltona udał się do swoich komnat, by tam napisać listy. Po napisaniu ich poprosił maestra o ich wysłanie, a sam poszedł do brata, Artosa, by poprosić go o zebranie klanów, rozkazał mu także czekanie na główne siły pod Koroną Królowej.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Gru 12, 2015 9:01 pm

4 sierpnia 226AC

Stark i Mormont weszli do sali tronowej i zasiedli na swoich miejscach. Stark na tronie dawnych Królów Zimy, a Mormont po jego prawicy jako gość honorowy. Swoje miejsce otrzymali również ludzie ze świty lorda Mormonta. Do stołu zaraz podano jedzenie. Jako pierwszy na podwyższenie trafiła szynka w sosie borowikowym.
- Lordzie Mormont, rozumiem, że poniosłeś straty w związku z atakiem tych barbarzyńców, żelaznych ludzi, więc nie będę cię prosił o wysłanie surowców do Czarnego Zamku, by pomóc czarnym braciom w odbudowie, ale jest coś, co możesz im przekazać. Zbierz więźniów z Niedźwiedziej Wyspy, a także ochotników i wyślij ich, proszę, do Czarnego Zamku - popił swe słowa winem i ukroił sobie kawałek szynki. - Zima nadchodzi dla jednych szybciej, dla innych wolniej. Z całą pewnością zima nadeszła zbyt szybko dla mojego pana ojca, Berona, oraz dla mojego pierworodnego syna i dziedzica, Donnora. Dlatego wszyscy powinniśmy pomóc tym, dla których przetrwać zimę nie będzie łatwo.
Powrót do góry Go down
Orik Mormont

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Gru 12, 2015 9:15 pm

Orik Mormont wchodząc do sali tronowej czuł się przytłaczająco poprzez wielkość sali
- Na Niedźwiedziej Wyspie nigdy coś takiego nie powstanie. - Pomyślał Orik po czym zajął miejsce wskazane przez seniora. Wysłuchał starannie jego słów po czym przyniesiono strawę, oraz napitek. Po skosztowaniu pierwszego kęsa i popiciu winem odpowiedział:
- Cieszę się, że rozumiesz Naszą teraźniejszą sytuacje na wyspie. Z chęcią dopilnuje, aby Nocna Straż otrzymała jak najwięcej ludzi. Postaram się nawet wysłać co nie co uzbrojenia i podzielić się zapasami w miarę możliwości. Osobiście poprowadzę karawanę do Czarnego Zamku.
Po zakończonym posiłku Lord Orik udał się do komnaty w celu wypoczynku, aby na drugi dzień z samego rano wyruszyć do domu.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sro Gru 23, 2015 5:07 pm

13 sierpnia 226AC

Willam Stark otrzymał list od Hightowerów, rzecz jasna nie mógł zgodzić się na jakieś bzdurne pragnienie dołączenia do buntu. Lord Winterfell uznał również, że w obliczu nadchodzącej zimy osłabiona atakiem dzikich Północ nie może pozwolić sobie na wysłanie armii, dlatego wystarczy jedynie mały korpus, aby okazać wsparcie i lojalność. Oddziały miały ruszyć pod dowództwem Lorda Dustina i zebrać się w Fosie Cailin. Rozpiska wojsk, którą wręczył maesterowi wyglądała następująco.

Wezwanie:
 

Poza tym zlecił również wymarsz pięciuset ludzi z Winterfell pod Fosę Cailin pod dowództwem Martina Cassela. Oddziały miały wyruszyć po przybyciu wszystkich sił. Reszta zmobilizowanych sił - poza tymi w Wieży Cieni - mogła wracać do domów.
Powrót do góry Go down
Ryam Redwyne
Zabójca Olbrzymów
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Sty 12, 2016 2:02 am

26 sierpnia 226AC

Redwyne dotarł w końcu do Winterfell. Spieszył od Dorne, od kiedy wypłynęła razem ze swym bratem. Najpierw musiał jednak zatrzymać się w Królewskiej Przystani i to go spowolniło o kilka dni, ale nie powstrzymało całe szczęście. Niedawno dotarł do Białego Portu, gdzie zostawił swą galerę i większość ludzi. Zabrał ze sobą jedynie czterech rycerzy, którzy zresztą zostali na zewnątrz. Swoją drogą na Północy było straszliwie zimno jak na tę porę roku. I do tego jeszcze śnieg. Śnieg latem! Matko miej łaskę, Ryam miał nadzieję, że nie będzie musiał zbyt długo przebywać w tym mroźnym klimacie. Teraz jednak wchodził do sali tronowej i bardziej od mrozu niepokoiło go zbliżające się cwałem starcie z lordem Starkiem. Ryam obawiał się tej rozmowy i długo myślał co powiedzieć, by nie wyjść na głupca. Ale zwyczajnie był w stanie nic wymyślić. Chyba wyjdzie na głupca tak czy siak. Zastał Starka siedzącego na tronie. Jego głowę przyozdabiał opatrunek. Ryam podszedł do miejsca, w którym zwykle powinien się znajdować człowiek, któremu udziela się audiencji i skłonił się w geście powitania.
- Lordzie Stark, nazywam się Ryam Redwyne. Przybyłem prosić o rękę pańskiej córki, Mirajane - powiedział starannie ćwiczonym wcześniej dziesiątki razy tonem, by nadać swemu głosu powagi w tej chwili głupca.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Sty 12, 2016 2:09 am

Lord Willam Stark siedział na tronie Królów Zimy, a przy jego nogach leżał potężny wilkor Namiestnika Północy. Gdy Redwyne skłonił się, skinął mu delikatnie głową. Prośba tego chłopaka była... śmiała. Trzeba przyznać, że nie brakowało mu odwagi.
- Witaj, Ryamie Redwyne - przemówił. - Przychodzisz do mnie ze śmiałą prośbą, chłopcze. Powiedz mi, dlaczego miałbym oddać rękę mojej córki synowi rodu okrytego ostatnimi czasy hańbą zdrady, zubożałego w wyniku wojny i odległego o setki mil?
Willam wbił swoje oczy w Ryama, od tej odpowiedzi zależało wszystko. Lord Stark docenił odwagę człowieka z Reach. Jeżeli odpowiedź młodzieńca go zadowoli, pozwoli mu udowodnić, że naprawdę chce poślubić jego córkę i co ważniejsze, że na nią zasługuje. Jeżeli natomiast odpowiedź nie będzie zadowalająca... Cóż... Dawno nie gonił nikogo przez śniegi pod Winterfell...
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Sty 16, 2016 12:16 am

Gdy Corren usłyszał, że do Winterfell przybył ktoś z dalekiego południa (aż z Reach!), postanowił dowiedzieć się więcej. Udało mu się zlokalizować przybysza w sali tronowej i choć nie wiedział, kogo ma tam się spodziewać i w jakiej sprawie, gdy otworzył drzwi i wszedł, zatrzymał się i zamrugał. Tego gościa już chyba widział...
Akurat jego ojciec kończył mówić. Dziedzic Starków zamknął za sobą drzwi i stanął gdzieś z boku. Przyjrzał się młodzieńcowi i wreszcie zrozumiał, kogo widzi. Był to ten młodziak, który również brał udział w turnieju w Dorne. Jak mu było?
Czy on w ogóle znał jego imię?
Chyba nie...
Powrót do góry Go down
Ryam Redwyne
Zabójca Olbrzymów
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pią Sty 22, 2016 10:36 pm

Sytuacja, w którą się wpakował wyglądała groźnie, bardzo groźnie. A obok Starka leżał jeszcze wilkor, kto by pomyślał, jednak nie wyginęły. Teraz Ryam musiał jakoś wymyślić jak tu przekonać Starka bez kłamania, i w miarę bez ukrywania prawdy... Z tego całego stresu prawie zapomniał, że już to zrobił. Wystarczyło wszystko odpowiednio powiedzieć.
- Kocham Mirajane, to pierwszy powód. Jeśli zaś chodzi o wsparcie udzielone rebelii, to tę plamę na honorze rodu zmyję wierną służbą królowi na Żelaznym Tronie. Zubożałego? Wasza Lordowska Mość, nie da się zubożyć Arbor. Wyspa ta leży w tak newralgicznym miejscu na szlakach handlowych, iż zawsze będzie opływać w bogactwach. Przez Cieśninę Redwynów przepływają wszystkie statki płynące do Starego Miasta, Lannisportu, Seagardu i Lordsportu, a większość z nich zatrzymuje się na Arbor, gdzie handlują i uzupełniają zapasy wody, żywności i podstawowych narzędzi. W dodatku mamy nasze wino. Arborskie wina są najlepsze w całym Westeros i stanowią jedno z większych dochodów wyspy. Odległość zaś nic nie znaczy, któż by nie chciał mieć za sojusznika potężnego rodu z południa, który w dodatku jest najważniejszy po Tyrellach i przejmie władzę w Reach? Jedynie głupiec.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pią Sty 22, 2016 11:09 pm

Willam słuchał wywodów Redwyne'a i gdy ten skończył, zabrał w końcu głos.
- Słowa warte uznania, zobaczymy, jak będziesz służył królowi. Jestem w stanie również zaakceptować odpowiedź odnośnie zubożenia waszej krainy, może rzeczywiście szybko będziecie w stanie podnieść się po stratach poniesionych na wojnie... Chociaż jeśli chodzi o wasze wina, prawdziwi mężczyźni piją ale.
Słysząc o władzy w Reach, Lord Stark uśmiechnął się zimno.
- Nie wiem jak żyje się ostatnio na południu, ale nie sądzę, żeby król przekazał władzę z rąk jednych rebeliantów w ręce drugich. Poza tym... drugi ród? A co z Hightowerami ze Starego Miasta, czy to nie oni chwalili się taką pozycją w Reach?
Lord Winterfell poruszył rannym barkiem, krzywiąc się lekko z bólu.
- W takim razie chłopcze postawię przed tobą jedno wyzwanie, abyś udowodnił mi, że jesteś godzien ręki mojej córki i rzeczywiście ją kochasz. Wyruszysz za Mur i przywieziesz mi łeb jednego z żyjących tam gigantów. Tylko wracając postaraj się, aby nasz w Winterfell nie dostrzegł głowy. Mógłby to źle znieść. Moi ludzie posłużą Ci za obstawę w drodze do Czarnego Zamku i zaczekają tam na twój powrót. Pamiętaj jednak, że nie będziemy czekać wiecznie...
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Sty 23, 2016 9:07 pm

Corren stał oparty o ścianę i słuchał z zaciekawieniem wymiany zdań. Zakochany w Mirajane? Słodko. Chłopak, jako romantyk, popierał ślub z miłości. A Ryam wydawał się dość przyjemnym człowiekiem.
- Panie ojcze, czy to nie jest zbyt trudne zadanie? Mało który wojownik poradziłby sobie z olbrzymem w pojedynkę. Przypomnę, że Mirajane chciała ślub właśnie z Redwynem. Poza tym, znalezienie giganta po ostatnim ataku dzikich może być dość czasochłonne.
Natomiast w głowie Starka pojawił się już pewien drobny pomysł, jak mógłby pomóc Redwyne'owi. Swoją drogą, Corren byłby pozytywnie zaskoczony, gdyby zobaczył Ryama wracającego do zamku po wykonaniu zadania.
Powrót do góry Go down
Ryam Redwyne
Zabójca Olbrzymów
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Lut 16, 2016 9:01 pm

Uwagę o ale przemilczał i pozwolił Starkowi kontynuować. Słyszał już o alkoholowych upodobaniach ludzi z Północy.
- Nie wydaje mi się, żebym był rebeliantem. To samo mój ojciec. Ostatecznie w przeciwieństwie do Hightowerów z Wysokiej Wieży Redwyne'owie z Arbor zostali przyjęci w obręb królewskiego pokoju. Zgadza się, dalej trzymają z rebelią. W dodatku są na niej coraz bardziej stratni. Słyszałem, że wuj króla, Izaak Hightower, zmarł po długim pobycie w lochach, kiedy nierozgarnięci strażnicy przypadkiem... - zaakcentował to ostatnie słowo. Kiedy był na krótko w Czerwonej Twierdzy zdążył usłyszeć opowieści o tym zdarzeniu. Wszystkie były różne, ale wszystkie zgadzały się ze sobą w jednym - Izaak Hightower nie żyje i został zamordowany przez Victora Lothstona. - Przypadkiem umieścili w jego celi krwiożerczego ludojada z Harrenhal, Victora Lothstona. Ponoć sam namiestnik zesłał dziedzica Wysokiej Wieży na Mur.
Zakończył swój monolog. Czekając na werdykt Ryam zauważył, że lord Stark ma chyba coś nie tak z barkiem, ponieważ krzywi się kiedy nim porusza. Kiedy usłyszał jaką misję ma dla niego Stark sam prawie się skrzywił, ale na szczęście tego nie okazał.
- Tak jest, wasza lordowska mość. Proszę się spodziewać mojego rychłego powrotu z głową olbrzyma. - Już miał opuścić to miejsce, gdy odezwał się ktoś, kto lorda Starka nazywał ojcem i wyglądał uderzająco podobnie do tego brata Miry, który zabrał ją z Dorne, Corren jeśli dobrze pamiętał.
- Och, to raczej nie będzie zbyt trudne dla kogoś kto ma łuk i wie jak z niego korzystać, nieprawdaż? - posłał przyjacielski uśmiech do młodego Starka.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sro Lut 17, 2016 9:28 pm

- Wiem, że Hightowerowie są buntownikami - rzucił surowo Lord Stark, karcąc Ryama wzrokiem. - Jednak jak powiedziałem, to oni szczycili się pozycją drugiego rodu w regionie, nie Redywne. Natomiast co do was... Poparliście Tyrellów, oni też po kapitulacji wrócą w obręb królewskiego pokoju. Hańba zdrady jednakże pozostaje...
Lord Willam zmrużył oczy, zwracając wzrok na Correna.
- Zadecydowałem, Correnie. Poza tym nie musi jechać w pojedynkę, jeżeli znajdzie kogoś do pomocy, może go zabrać. Natomiast giganci na pewno nie zdążyli jeszcze uciec daleko na północ, w południowych partiach Nawiedzonego Lasu jest więcej zwierzyny, zwłaszcza gdy konkurencji do polowań po pogromie dzikich brak.
Willam skinął głową na Redwyne'a.
- Będziemy oczekiwać twojego powrotu.
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Lut 28, 2016 3:17 pm

- Rozumiem, ojcze. W takim razie nie mogę się doczekać, gdy zobaczę tego młodzieńca z trofeum. A teraz pozwolisz, że wyjdę.
Skłonił głowę ojcu, skinął nią też w kierunku Ryama i wyszedł z sali tronowej, po czym szybko udał się-... Gdzieś. A potem do siebie. Poprosił przy okazji służbę, by go powiadomiono, gdy Ryam Redwyne będzie wyruszał z Winterfell.
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 05, 2016 4:33 pm

27 sierpnia 226 AC


Minęło już sporo czasu odkąd Corren wyjechał z Królewskiej Przystani, a nie dostał jeszcze ani jednego listu od swojej przyjaciółki. Miał małe pojęcie o tym, co dzieje się w stolicy i prawdę mówiąc martwił się trochę o bezpieczeństwo królowej (no i króla). Słyszał, że rebelia dobiega końca, jednak ekspedycja Północy maszerująca na wsparcie królowi i tak wyruszyła, wysłana przez ojca. I choć wymarsz nastąpił już jakiś czas temu, młody Stark wiedział, że zbiórka ma miejsce w Fosie Cailin, a nie wszyscy zdążyli jeszcze przybyć. Postanowił poprosić ojca o zgodę na dołączenie do wyprawy i dowodzenie nad nią. Nie był może najlepszym wojownikiem, jednak uważał, że umiejętności dowódcze powinien szkolić jak najbardziej - i najlepiej u boku najlepszych. Namiestnik wydawał się dobrym materiałem na wzór do naśladowania, jako młody człowiek tak wysoko postawiony, dowodzący całymi armiami Zachodu.
Wszedł do sali tronowej, gdzie przebywał jego ojciec, i gdy Willam zapytał go, co od niego chce, Corren (po powitaniu ojca) odrzekł:
- Ojcze, chciałbym dołączyć do ekspedycji pomocniczej dla Targaryenów. Proszę, pozwól mi ruszyć i dołączyć do lorda Dustina. Chciałbym też otrzymać dowodzenie nad tym korpusem.
Skończył i zaczekał na odpowiedź ojca. Jak się nie zgodzi, trudno. Wymyśli sobie inne zajęcia. Pewna sprawa nie dawała mu spokoju i jeśli będzie musiał zostać w Winterfell, zapyta o to maestra.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 05, 2016 7:40 pm

Lord Stark wysłuchał co syn miał mu do powiedzenia. Mówił z sensem, a ostatnio udowodnił swoją przydatność pozbywając się dzikich z Wilczego Lasu. Mógłby nabrać też trochę wprawy w dowodzeniu, nie chciałby, aby Corren miał w późniejszym czasie pomysły podobne do starego Lorda Berona. Ślepa szarża na dzikich kosztowała życie wielu ludzi z Północy...
- Zgoda - odpowiedział po chwili namysłu. - Możesz wyruszyć jako dowódca korpusu, jednak mam nadzieję, że będziesz słuchał rad Lorda Dustina. Gdy będziesz wyjeżdżał maester przekaże ci list do niego, w którym potwierdzę objęcie przez Ciebie dowodzenia synu. Mam nadzieję, że przysporzysz mi powodów do dumy.
Lord Winterfell potarł brodę w zamyśleniu.
- Może zabrałbyś tego olbrzyma? Mógłby okazać się prawdziwym atutem w starciu z paniczykami z południa.
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 05, 2016 8:14 pm

Skinął Willamowi głową.
- Nie zawiodę Cię, ojcze. Olbrzym nie umie jeszcze naszego języka, więc musiałbym wziąć także ze sobą Val jako tłumacza. Przemyślę to jeszcze, jeśli pozwolisz. Wyruszę jutro z samego rana.
Pożegnał ojca i wyszedł z sali. Udał się na dziedziniec, by odszukać Val.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 19, 2016 1:42 pm

6 września 226AC

Lord Stark otrzymał list z Królewskiej Przystani. Informował on o zdradzie Lorda Freya i wzywał go do pomocy królowi na południu. Na szczęście Wilk z Winterfell już przygotował wyprawę na buntowników. Lord Willam wezwał do siebie dowódcę zbrojnych i rozkazał wysłać kilku jeźdźców do Correna, aby poinformować go o nowym zadaniu. Oblężeniu Bliźniaków.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala Tronowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala Tronowa
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Północ :: Winterfell-
Skocz do: