IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zachodnia Strażnica nad Mostem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Czw Kwi 09, 2015 1:15 pm

To zrujnowany, stary zamek, który został opuszczony przez Nocną Straż. Znajduje się na zachód od Wieży Cieni i był dawniej najbardziej wysuniętą strażnicą Nocnej Straży na zachód.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Czw Kwi 09, 2015 1:36 pm

1 Luty 226 AC

Po kilku dniach wędrówki wzdłuż brzegu Mlecznej Wody, oddział prowadzony przez Styra dotarł w pobliże Muru. Na długo przed dojściem do niego przeszli na zachodni brzeg rzeki i skręcili na zachód, jedną milę w góry, aby ominąć Wieżę Cieni niepostrzeżenie. Okazało się to być skutecznym rozwiązaniem. Minęli strażnicę Czarnych Braci niezauważeni i doszli do Zachodniej Strażnicy. Powoli zaczęli okopywać się w ruinach. Tworzyli prowizoryczne schronienia, nie zapominając też o wystawieniu wart wypatrujących nadejścia wron. Styr nie omieszkał też wysłać posłańca do Raymuna z wieścią o powodzeniu akcji.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Nie Maj 03, 2015 7:12 pm

29 marca 226AC


Nocna Straż dowodzona przez zbrojmistrza Arnolfa zebrała się w liczbie tysiąca braci wokół Zachodniej Strażnicy. Ponad jedna trzecia sił Straży została zaangażowana do tego przedsięwzięcia, dawno nie widziano takiego skupiska czarnych braci w jednym miejscu. Dowodzący strażnikami zbrojmistrz postanowił spróbować wziąć dzikich z zaskoczenia. Nocą bracia powoli ruszyli w stronę opuszczonych przed laty wież i zabudowań. Niestety dzicy zalegli w twierdzy prawie miesiąc temu i od tego czasu umacniali warownię wznosząc wały ziemne między budynkami oraz wzmacniając je drewnianymi palami, tworząc prowizoryczne mury. Nocna Straż powoli zbliżała się do zamku, kiedy nagle usłyszeli dźwięk rogu... zostali zauważeni... Zdając sobie sprawę z klęski fortelu Arnolf kazał dąć w ród i czarni bracia ruszyli z okrzykiem do ataku! Dzicy pod wodzą Styra wbiegają na wały szykując się do odparcia ataku, część z nich natomiast wbiega na wieże i budynki rozpoczynając ostrzał czarnych braci. Bracia nacierają na umocnienia dzikich ze wszystkich stron, kilku nawet udaje przebić się do środka, jednak ostrzał z wież i dzicy wojownicy napierający na nich w ciasnych przejściach między budynkami zmuszają ich do wycofania się. Dowodzący dzikimi Styr radzi sobie znacznie gorzej niż jego wojownicy i prawie pada od miecza jednego z braci, w ostatniej chwili ratuje go jeden z jego ludzi. O niebo lepiej od swoich podopiecznych radzi sobie za to Arnolf, który kładzie dzikich jednego po drugim, jednak widząc wycofujących się braci podąża za nimi, aby nie zginąć pośród tłumu wrogów.
Ginie:
- 73 dzikich
- 94 braci
Czarni Bracia nie mają jednak zamiaru dać za wygraną, robią szybki nawrót i ponownie szarżują. na dzikich. Tym razem łucznicy na wieżach mają problem z trafieniem w pędzące wrony, a nawet z pomocą wałów i pali wolni ludzie nie są w stanie odeprzeć szarży. Styr stara się opanować swoich wojowników, jednak ledwo udaje mu się uciec na dziedziniec. Kolejny raz popis swoich umiejętności daje Arnolf, który pierwszy przeskakuje nad umocnieniami i siekąc dzikich na prawo i lewo przebija się na plac.
Ginie:
- 16 braci
- 198 dzikich
Walki przeniosły się na dziedziniec Zachodniej Strażnicy, jednak tutaj bracia po raz kolejny dają się zaskoczyć dzikim, którzy wybiegają z otaczających plac budynków, a z wież i dachów zrzucają kamienie i ostrzeliwują braci. Nawet Styr bierze się w końcu w garść i posyła kilka wron do ich południowych bogów. Jedynym czarnym bratem, który nie traci głowy jest zbrojmistrz, który tak jak wcześniej zażarcie wybija dzikich.
Ginie:
- 29 braci
- 18 dzikich
Po chwili bracia odzyskują panowanie nad sytuacją i starają się wykonać misję, pomimo oporu dzikich, który powoli słabnie. Styr po raz kolejny nie umie dorównać czarnym braciom, a nawet własnym ludziom i ledwo uchodzi z życiem. Szczęście nie uśmiecha się jednak do Arnolfa, który chociaż tak dzielnie bił dzikich tego wieczora zostaje zrzucony z konia przez zeskakującego z dachu stajni dzikusa. Zbrojmistrz zabija przeciwnika, jednak wtedy włócznia przebija od tyłu jego lewy bark. Z gardła strażnika ucieka krótki krzyk, jednak nie bacząc na ranę odwraca się i przebija mieczem nowego napastnika, a następnie dwóch kolejnych dzikich, którzy byli na tyle bezczelni żeby go zaatakować. Nagle czarny brat słyszy świst... i widzi dwie strzały sterczące ze swojej klatki piersiowej. Arnolf opada na jedno kolano, z ust zaczyna lecieć cienka strużka krwi. Jakis dziki wojownik biegnie na niego z uniesionym toporem... W ostatniej chwili zbrojmstrz podnosi się na nogi i paruje cios, a następnie sztyletem wypruwa dzikiemu flaki opierając się ciężko na wytrąconym z równowagi przeciwniku. Kolejny świst... i trzecia strzała trafia w pierś. Arnolf opada na kolana, jego nieobecne oczy wpatrują się w dal. Zanim czwarta strzała przebiła jego gardło zdążył tylko wyszeptać:
- Będę żył i umrę na posterunku...
Ginie:
- 48 braci; Arnolf
- 131 dzikich
Bracia załamują się lekko, kiedy znika ich dowódca, jednak nie pozwalają dzikim uzyskać przewagi. Styr próbuje zwołać swoich wojowników, jednak z mizernymi rezultatami.
Ginie
- 25 braci
- 57 dzikich
Walki na placu dalej nie przynoszą rozstrzygnięcia, chociaż bracia wykazują niewielką przewagę nad dzikimi. Rehabilituje się za to Styr, który rozpoczyna na dziedzińcu szaleńczy taniec i przy pomocy swojego topora posyła na tamten świat kilkanaście wron.
Ginie
- 32 braci
- 61 dzikich
Nocna Straż nie daje się wyprzeć z placu i dalej dociska dzikich, starając się zmusić ich do ucieczki lub wybić. Styrowi przychodzi zapłacić za swoje wyczyny, kiedy jeden z braci rani wodza dzikich.
Ginie
- 41 braci
- 82 dzikich
Walki pomiędzy dzikimi i strażnikami trwają jeszcze chwilę. Wojownicy wolnych ludzi w końcu nie wytrzymują i mimo starającego się utrzymać porządek Styra rzucają się do ucieczki.
Ginie
- 35 braci
- 91 dzikich
Dzicy rzucaja się do panicznej ucieczki w stronę Mostu Czaszek i dalej na północ, aby schronić się w bezpiecznej Pieści Pierwszych Ludzi wśród swoich współbraci. Strażnicy nie mają jednak zamiaru dać im uciec i ruszają w pościg. Bracia skutecznie wycinają uciekających dzikich i nawet biegnący szybciej od reszty Styr nie jeste w stanie im uciec.
Ginie
- 3 braci
- 201 dzikich, Styr zostaje wzięty do niewoli
Łącznie:
912 dzikich i 323 braci
Powrót do góry Go down
Raymun Rudobrody
Złodziej Dusz
avatar


PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Nie Maj 10, 2015 4:03 pm

15 kwietnia 226AC


Dzicy po zwycięstwie przeprawili się przez Most Czaszek i rozbili obóz w Zachodniej Strażnicy. Uzbrojenie wron oraz poległych zostało zebrane i wśród wolnych więcej teraz było wojowników dzierżących broń ze stali, co niezwykle cieszyło Rudobrodego. Kazał też swoim ludziom uczyć się jeździć na tych koniach, które mają. W swoich wyprawach za Mur dotarł aż do krainy zwanej Dorzeczem, gdzie wiele strumieni spływało do potężnego Tridentu i wiedział, że jego ludzie nie będą mogli stawić oporu wrogom z południa biegając w futrach i bijąc przeciwników kamiennymi toporkami. Strażnicy nie zniszczyli wałów stworzonych przez Styra, a teraz z pomocą gigantów powstawały nowe. Zielarze natomiast zajmowali się rannymi, w tym wodzem Thennów i jego dziewką. Sam Rudobrody też leżał oparty o skóry przy ogniu i pozwalał starej wiedźmie obejrzeć swój bok.
- Wyruszamy jutro o brzasku na Wieżę Cieni... Tutaj zostaną Thennowie, tysiąc naszych ludzi oraz dwudziestu gigantów oraz ci, którzy nie walczą. Niech ufortyfikują obóz, wzniosą wysokie wały z ziemi oraz drewna i wykopią wilcze doły przed nimi. Zostawicie dwa wejścia do obozu i sklecicie jakieś barykady, aby zablokować je w razie potrzeby... Kiedy zdobędziemy sprawną twierdzę wron będziemy mieli więcej dobrego uzbrojenia oraz koni, a także dobrze zachowane zabudowania. Przekażcie rozkazy dalej...
Wodzowie oraz synowie Rudobrodego skinęli głowami, po czym wyszli z namiotu.
Powrót do góry Go down
Shiro Biała Wilczyca

avatar


PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Nie Maj 10, 2015 4:18 pm

Shiro krążyła w błogiej nieświadomości i ciemności swojego umysłu przez cały dzień, ale w końcu nastąpił moment, gdy zaczęła się przebudzać.
Najpierw poczuła ból. Cholernie mocny ból, który przeszkadzał jej jasno myśleć (normalnie też miała problemy z myśleniem, ale ból jeszcze bardziej jej przeszkadzał). Nie otwierała oczu - nie była przyzwyczajona po tylu godzinach 'w ciemności', by je otwierać.
Próbowała sobie przypomnieć, co działo się wcześniej. Pamiętała walkę, jakiegoś wysokiego mężczyznę, piekielny ból i ranę Torkunda. Nie miała pojęcia, gdzie się znajduje, dlatego, gdy usłyszała, jak ktoś do niej podchodzi, zerwała się z miejsca i przyłożyła temu komuś w twarz... chyba to była twarz.
Szybko tego pożałowała, bo zawroty głowy sprowadziły ja na ziemie. Dopiero wtedy otworzyła oczy, które od razu powędrowały do źródła bólu, na lewą rękę. Zamarła, a następnie zaczęła się drzeć.
Powrót do góry Go down
Torkund Wilczy Kieł

avatar


PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   Nie Maj 10, 2015 7:43 pm

Torkunda obudził jakiś krzyk. Otworzył zamglone oczy, nic nie widział. Zaczął wodzić rękami przed sobą, gdy uniósł lewą ogromny ból przeszył jego bok. natychmiast ją opuścił. Spowrotem zamknął oczy, gorączka trawiła jego ciało. Na czoło wystąpił pot... Wody... szepnął z trudem. Nie mógł porządnie odetchnąć. Przy każdym głębszym wdechu czuł, jakby ktoś rozcinał mu bok. Znowu usłyszał krzyk. Ponownie otworzył oczy, tym razem nad nim majaczył jakiś kontur. To jego brat podawał mu trochę wody. Upił mały łyczek i opadł ciężko na skóry. Gdy usłyszał ponownie krzyk z wielkim trudem wsparł się na łokciach. Spojrzał w stronę hałasu... widział kogoś leżącego... Opadł na skóry i stracił przytomność...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zachodnia Strażnica nad Mostem   

Powrót do góry Go down
 
Zachodnia Strażnica nad Mostem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Absurdy Towarzystwa Strażnica
» Strażnik Edenu
» Straż Boża

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Mur :: Dar Brandona-
Skocz do: