IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Koszary Złotych Płaszczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Koszary Złotych Płaszczy   Pią Kwi 24, 2015 10:36 pm

First topic message reminder :

To jeden z największych budynków w Królewskiej Przystani. Mieszczą się tutaj kwatery dowódcze straży, jadalnie i zbrojownie.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Sro Cze 24, 2015 3:24 pm

- Dobrze, dobrze powiem prawdę... - zaczął odsuwając się od trupa kolegi...
- To my go zabiliśmy. Znaleźliśmy przy nim mieszek złota i chcieliśmy z nim uciec, ale ten co uciekł na nas wpadł. Zaczęliśmy się szarpać i mieszek gdzieś upadł. Potem przybiegły straże - skłamał. Był już pewien, że cało nie wyjdzie z tego pokoju...
Powrót do góry Go down
Ganorill

avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Sro Cze 24, 2015 3:31 pm

Roześmiał się lekko. - A może ty wcale nie wiesz co tam się stało, tylko ja Cię próbuję zagonić do logicznego myślenia i wymyślenia czegoś sensownego. Tego się już nie dowiemy - Dokończył po czym podszedł do oskarżonego ze sztyletem w ręce i zaczął go dźgać w brzuch, później w klatkę, a na koniec kiedy jeszcze był świadomy poderżnął mu gardło. Po zakończeniu brudnej roboty zwrócił się do strażników. - Posprzątajcie ten burdel, ostatnio to widziałem tyle krwi na Północy jak Łosie się napierdalały. - Uśmiechnął się, wytarł sztylet w łachmany trupa i wyszedł chowając broń z powrotem do pochwy.
Powrót do góry Go down
Rhaegal Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Pon Lip 13, 2015 9:35 am

29 maja 226 AC

Poszedł ze zmasakrowanym manekinem do koszar Złotych Płaszczy. Musiał oddać im pożyczoną kukłę. Wkroczył dumnie (przynajmniej na tyle dumnie, na ile pozwalał mu wzrost, co wyglądało dosyć komicznie) i postawił manekina w miejscu do tego przeznaczonym. Kilku strażników miejskich, którzy znajdowali się w koszarach oniemiało i z otwartymi ustami wpatrywali się w Małego Księcia. Po tym Rhae uśmiechnął się przebiegle:
Do widzenia o Straży Miejska!.
Po czym wyszedł w ten sam sposób, co wszedł. Strażnicy zobaczyli dopiero teraz zdekapitowanego i wybebeszonego manekina.
Powrót do góry Go down
Franciz (Ramuel Heddle)

avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Sob Gru 12, 2015 8:55 pm

29 lipca 226 AC

W samym zamku może niekoniecznie było to widoczne, jednak w mieście zwiększyła się liczba morderstw. Ta informacja doszła też do Ramuela, tak samo jak i wskazówka gdzie mogą zgłaszać się chętni pieniędzy i/lub sprawiedliwości. Heddle ruszył więc czym prędzej do koszar Złotych Płaszczy, by wesprzeć dzielną straż miejską miasta.
No i wzbogacić kieszeń.
No i żeby wreszcie mieć coś do roboty.
Wkroczył do budynku i od razu zwrócił się do pierwszego lepszego strażnika.
- Heddle. Słyszałem, że macie problem z morderstwami. Chcę pomóc, gdzie dostanę informacje?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Sob Gru 12, 2015 9:11 pm

Zaskoczony strażnik stanął jak wryty w miejscu.
- Morderstwo? Musisz znaleźć jakiegoś oficera, oni wiedzą więcej.
Kiedy Ramuel znalazł w końcu oficera, ten rozpoczął swój monolog.
- Każdego dnia znajdujemy na ulicach coraz więcej trupów. Wierzę, że jesteś w stanie temu zaradzić, ser. Ostatnie morderstwo miało miejsce w gołębim zaułku, to w Pchlim Zadku. Bardzo nieprzyjemna dzielnica. Jeśli mogę ci coś poradzić ser, trzymaj miecz poluzowany w pochwie, bo w każdej chwili może być potrzebny. Na miejscu morderstwa jeden złoty płaszcz pilnuje już zwłok.
Powrót do góry Go down
Franciz (Ramuel Heddle)

avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Sob Gru 12, 2015 9:14 pm

Ramuel skinął głową.
- Rozumiem. Jeśli to wszystko, czego potrzebuję, to ruszam niezwłocznie.
I ruszył niezwłocznie - upewnił się jeszcze tylko, czy nie będzie miał problemu z wyciągnięciem miecza.
Powrót do góry Go down
Darman Crabb

avatar


PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   Pią Lut 05, 2016 12:25 am

28 sierpnia 226AC


Darman po przyjeździe do Królewskiej Przystani wybrał się do karczmy, a kiedy nieco odpoczął, udał się w okolice koszar, bowiem zbliżała się pora kolacji, a chciał się spotkać z jednym ze znajomych. Po kilku minutach uważnego, lecz nie nazbyt natarczywego rozglądania się ujrzał znajomą, ogorzałą twarz. A niech mnie, toż to Szejn we własnej osobie! Skurczybyk wygląda tak samo, jak dziesięć lat temu.- pomyślał Dar i zagwizdał cicho, lecz przeciągle. Podszedł do znajomego żołdaka, klepnął go w ramie i przywitał tak, jak to mieli w zwyczaju, czyli uściskiem rąk na wysokości łokcia i mocnymi klepnięciami po plecach. - Jak się trzymasz staruszku? Widzę, że podczas mojej nieobecności w mieście, nie próżnowałeś. Interes musi się kręcić. - zagadał Dar i wskazał na wypukłą kieszeń, w której mężczyzna zwykł trzymać wyroby naturalne. - Nie miał byś może czegoś do sprzedania swojemu koledze? Wracam z odległej krainy i chcę trochę odsapnąć, jeśli wiesz co mam na myśli. W rozsądnej cenie oczywiście. - zakończył i dał się odciągnąć koledze w boczny zaułek, gdzie otrzymał średniej wielkości woreczek z ziołami i sporo cienkich papierków. Całość schował do kieszonki przy pasie, a w zamian wypłacił Szejnowi kilka jeleni. Ciężko uwierzyć, że ludzie płacą za ten sam towar dziesiątki smoków tylko dlatego, że kupują u bardziej "rzetelnego" i lepiej ubranego pośrednika- pomyślał Dar, pożegnał się ze znajomym i ruszył w swoim kierunku, bowiem zaczynali już wzbudzać zainteresowanie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Koszary Złotych Płaszczy   

Powrót do góry Go down
 
Koszary Złotych Płaszczy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Koszary

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony :: Królewska Przystań :: Miasto-
Skocz do: