IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Czw Maj 07, 2015 10:08 pm

25 luty 226 AC

Viserys jadąc obok Aurory słuchał jej opisu Orlego Gniazda. Zdawała się bardzo lubić swój dom. Książę nigdy nie doceniał swojego, ale to być może dlatego, iż ojciec często zabraniał mu długich wypraw i wyjazdów, przez co Vis miał czasem po prostu dosyć stolicy. Pomyślał sobie, że kiedyś odwiedzi Dolinę. Nie wiedział tylko czy dla pięknych widoków czy może dla Aurory.
Przeszli w galop i skierowali się żwirową drogą na zachód. Cały czas mieli po swojej lewej błyszczącą taflę Czarnego Nurtu. Po prawej zaś, mijali równiny i pola uprawne, na których rolnicy pracowali na wyżywienie miasta. Słońce zeszło już z zenitu i powoli zaczęło spadać na zachód. Na niebie było kilka niedużych chmur. Vis miał nadzieję, że nie zrobi się z nich kolejna ulewa tak jak wczoraj.
Jazda do celu zajęła im niecałe dwa kwadranse. Na horyzoncie pojawił się kamienny budynek, do którego Viserys czasem przyjeżdżał w przeszłości. Była to już ruina, jednak jej mury ciągle pewnie stały na fundamentach.
Zwolnili i podjechali bliżej. Viserys w tym czasie opowiedział co nieco o historii tego miejsca.
- Ten młyn był kiedyś częścią niedużej wioski, która stała nad rzeką. Cała została spalona w jakiejś dawnej wojnie za czasów Maegora Okrutnego. Został tylko ten kamienny gmach, w którym podobno skryły się wtedy kobiety i dzieci.
Viserys zatrzymał konia jakieś piętnaście kroków przed wejściem do budowli. Drzwi były stare i przegniłe. Szare kamienie, z których zbudowany był młyn, były popękane i porośnięte mchem. Dach z dachówki był dziurawy w kilku miejscach.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Pią Maj 08, 2015 9:38 pm

Historia jaką opowiedział dziewczynie Viserys, zaciekawił ją. Naprawdę mocno. Przystanęła obok towarzysza. Po czym zeskoczyła z Nocy, nie spuszczając oczu z budynku. Podeszła do niego i przejechała delikatnie ręką po ścianie, jakby miała jedno dotknięcie mogłoby spowodować zawalenie. Nie brzydziła się mchem. Był przyjemny w dotyku. Uśmiechnęła się.
- Niesamowite jak jedna rzecz może mieścić w sobie taką historię. - Aurora uwielbiała takie miejsca. Jak widać nie wielu odwiedzało ten myłn i nie wielu znało jego wartość. - Co się z nimi stało? Kobietami... Dziećmi... - powoli zbliżała się do drzwi, ale teraz już miara zamiar poczekać na Viserysa.
W tej chwili była pełna podziwu. Bardziej, niż kiedy na oczy ujrzała Królewską Przystań. W oczach Aurory widać było błysk. Odwróciła głowę, by spojrzeć na Visa. Od samego początku wydawał się być bardzo interesujący, ale teraz wkroczył poza skalę. Czuła, że dobrze zrobiła całując go wczoraj. A gdyby miał spytać o ten dzień, powie prawdę. Była dość prosta, gdyż na razie tylko na taką ją było stać. Powróciła wzrokiem do drzwi. Bardzo chciała tam wejść.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Pią Maj 08, 2015 10:23 pm

- Tak... niesamowite... - Odparł zbliżając się do drzwi. - Co się z nimi stało? - Viserys zrobił pauzę. - Wszyscy zginęli... wycięci jak bydło... podobno czasami słychać w środku płacz dzieci... identyczny jak w chwili, gdy były zabierane matkom. - Powiedział spoglądając na Aurorę, po czym przysunął się do starych drzwi.
Położył rękę na zardzewiałej klamce i pchnął. Nic. Drzwi nie chciały się otworzyć. Viserys spróbował jeszcze raz nieco mocniej. Nic. Jakby zamurowane. W końcu ustawił się odpowiednio i uderzył w nie barkiem. W powietrzu rozległo się metaliczne pęknięcie i odgłos łamanego drewna. Drzwi runęły do środka i uderzając o kamienną posadzkę, rozpadły się wzdłuż na dwie części.
- Ups... - Viserys nie był tu dobre dwa lata. Nie spodziewał się że wszystko tak bardzo się zestarzeje. Ciekawe czy w środku jest tak samo.
Odszedł od drzwi o krok i powiedział uprzejmie:
- Damy przodem.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Pią Maj 08, 2015 11:25 pm

Pełno na świecie takich historii. Niezmiernie ciekawe i niezmiernie bolesne. Zapewne będzie ich o wiele więcej. Z czym pozostało się tylko pogodzić.
Spoglądała na Viserysa, kiedy to próbował otworzyć drzwi. Musiał się naprawdę namęczyć. Pewnie to miejsce mimo wszystko nie było dawno odwiedzane. Większość ludzi o nich zapomina. W końcu drzwi zostały przypadkowo wyważone. Przynajmniej dla jakiegoś wędrowca może okazać się to kiedyś schronieniem.
Aurora weszła powoli do środka. Zaczęła rozglądać sie dookoła. Tutaj również widać było, jak stare jest to miejsce. Niedziwne, że drzwi poszły.
- Dziękuję, że mnie tu przyprowadziłeś - odwróciła się w stronę towarzysza.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Sob Maj 09, 2015 12:29 am

Wszedł za Aurorą do środka.
- Nie ma za co. To czysta przyjemność. - Mówił całkowicie szczerze. Kiedyś uwielbiał tu przyjeżdżać. Zawsze starał się przybywać tu w samotności, za co często dostawało mu się od ojca. Na zamku panowała kiedyś zasada - jeśli książę jest nieobecny od dłuższego czasu, znaczy że trzeba szukać w starym młynie.
Wnętrze było niemal puste. Większość mebli i sprzętu została już dawno rozkradziona. Po podłodze walało się tylko kilka niesprawnych krzeseł a przy jednej ze ścian stał duży regał, który zawdzięczał swoje przetrwanie temu, iż był za duży by zmieścić się w drzwiach.
Cała izba była spora. Strop był podtrzymywany czterema kamiennymi kolumnami. Na południowej ścianie widać było pozostałości po mechanizmie młyna. W środku było dosyć ciemno. Światło wpadało tu tylko przez niewielkie okienka, w większości powybijane i zniszczone.
W zachodniej części pomieszczenia były schody. Jedne prowadzące na górę i jedne wiodące w dół.
Jeden ze strażników chciał wejść do środka, ale Viserys powstrzymał go ruchem ręki.
Przeszedł dwa kroki i zrównał się z Aurorą.
- Pierwszy raz przyjechałem tu jak miałem 11 lat... byłem wtedy strasznie rozpieszczonym bachorem i obraziłem się na ojca nie pamiętam już dlaczego. Uciekłem z zamku udając pomywacza. - Mówił z wyraźnym uśmiechem i zadowoleniem w oczach, ciągle wodząc oczami po pomieszczeniu. - Wziąłem pierwszego lepszego konia i przyjechałem tutaj. Potem przez pół dnia siedziałem tu i z kijem ćwiczyłem Wodny Taniec. Strasznie lubiłem swojego nauczyciela, zwał się Oirys Lerof, a ja chciałem wtedy choć raz go pokonać.
Spojrzał na Aurorę.
- A ty? Masz jakieś ciekawe wspomnienia z Doliny? - To było dziwne pytanie. Viserys nigdy nie interesował się takimi rzeczami, po prostu go to nie obchodziło. W tym przypadku... było inaczej. Nie potrafił wyjaśnić swej własnej ciekawości.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Sob Maj 09, 2015 8:49 pm

Viserys postanowił zdradzić kolejną opowieść Aurorze. Tym razem bardziej osobistą, w którą również się wsłuchała. Podczas, gdy mężczyzna mówił, próbowała sobie wyobrazić go w tym wieku. Okazało się to nie tak łatwe. Jedno było pewne - musiał być naprawdę uroczym dzieckiem. Nazwał się rozpieszczonym bachorem, na to niebieskooka zaśmiała się pod nosem. Poza tym urocze wydawały się stara 11-latka w pokonaniu swojego nauczyciela. Wodny Taniec... Teraz pewnie wyglądała to bardzo imponująco.
- Nie pomyślę - przetarła opuszkami placów po brodzie. Starała się przypomnieć sobie te najciekawsze. - Jako dziecko miała wiele szczęścia w nieszczęściu. Zazwyczaj przy ludziach byłam ułożona, ale często potrafiłam nagle powiedzieć coś głupiego. Choć może nie o tym... - nagle zmieniła zdanie. - W wieku ośmiu lat wyszłam poza zamek i zauważyłam jakiegoś kupca z jabłkami. Usiadłam na wozie, po czym po dwóch zjedzonych zasnęłam. Kupiec tego nie zauważył i po prostu odjechał ze mną. Obudziłam się w momencie, kiedy wóz podskoczył i wylądowałam poza nim. Krzyczałam, ale mężczyzna nie zawrócił. Zostałam sama. Nie wiedziałam, że jestem stosunkowo blisko domu. Schroniłam się na drzewie - zaśmiała się na to wspomnienie - z którego potem nie mogłam zejść. Spędziłam tam trzy dni. Ojciec myślał, że mnie już porwano. Jakimś cudem odnaleźli mnie jego ludzie. Byłam praktycznie ledwo żywa, ale za tydzień znów tryskałam życiem. Nie wyciągnęłam żadnych wniosków i nadal trafiłam w podobne tarapaty. No, może trochę mniejsze.
Miała nadzieję, że nie rozgadała się za bardzo. No i choć trochę było to dla Viserysa ciekawe. Chyba, że pokazała się ze złej strony. Przygryzła wargę, jak zwykle powiedziała za dużo.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Sob Maj 09, 2015 10:51 pm

Viserys oparł się ramieniem o kolumnę, skrzyżował ręce na piersi i zaczął słuchać Aurory patrząc to na jej oczy, to na jej usta, to na jej włosy. Gdy wspomniała o drzewie, zaśmiał się razem z nią, choć wyraźnie ciszej.
- Tak... każdy ma coś nietypowego w swojej historii. - Powiedział z uśmiechem. - Choć, wejdziemy na górę. Jest tam całkiem niezły widok na okolicę.
Złapał ją za rękę i skierował w stronę schodów. Kamiennych stopni było mniej niż tuzin, toteż szybko pokonali tą odległość.
Piętro miało podłogę wyłożoną grubymi deskami. Po spojrzeniu w górę można było zobaczyć dwuspadzisty dach z masywnych bel sosnowego drewna, poprzecinanych mniejszymi łatami, na których poukładane były czerwone dachówki. Było tu wyraźnie jaśniej, a to przez liczne ubytki w dachu. Powodowało to również charakterystyczny szum wywoływany przez wiatr, wślizgujący się otworami i szczelinami.
Viserys podszedł do okna, które tutaj było nieco większe od tych na dole. Deski skrzypiały mu pod stopami. Przetarł zaparowaną szybę i spojrzał na rzekę. Wiatr świszczał coraz głośniej. Wspomnienia zaczęły powracać.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Sob Maj 09, 2015 11:09 pm

Zdziwiła się, kiedy Vis ot tak złapał ją za rękę. Jednakże nie protestowała, tylko dała się zaprowadzić na górę. Kiedy już tam byli Aurora zaczęła rozglądać się po pomieszczeniu. Nie wyglądało zbyt stabilnie. Dlatego wolała stąpać teraz bardziej ostrożnie. Natomiast jej towarzysz postępował przeciwnie.
Nie minęło wiele czasu, aż w końcu musiało się na nim odbić. Nagle jedna z dachówek oberwała się i gdyby nie to, że Aurora w ostatniej chwili popchnęła Viserysa, to właśnie mógłby leżeć na ziemi nieprzytomny. W sumie i tak zakosztował "wygodnych" desek. Niebieskooka sama wylądowała na nim.
- Jesteśmy kwita - powiedziała i uśmiechnęła się. Niestety dopiero po jakiejś chwili zrozumiała w jakiej znajdują się sytuacji. Oczywiście poczerwieniała.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Nie Maj 10, 2015 12:02 am

Usłyszał nagle jakiś dźwięk nad sobą. Nim spojrzał w górę, aby zobaczyć z czym na do czynienia, został pchnięty i przewrócony na deski przez Aurorę. Sekundę później usłyszał spadającą dachówkę.
Spojrzał dziewczynie w oczy z uśmiechem. Po swoich słowach wyraźnie poczerwieniała.
- Nie do końca... - Powiedział półszeptem, po czym uniósł głowę i pocałował ją. Trwało to o wiele dłużej niż wczorajszego wieczoru. Odgarnął jej włosy ręką, dotknął jej karku, delikatnie przesuwając dłoń w stronę ramienia i całował dalej. Dziewczyna nie wydawała się protestować. W końcu opamiętał się, choć z niemałym trudem. Położył głowę z powrotem na deskach i powiedział. - Teraz jesteśmy kwita.
Aurora po chwili obróciła się i położyła po jego prawej. Oboje leżeli tak chwilę w ciszy i wpatrywali się w dziurawy dach. Po jakimś czasie Viserys przerwał niezręczną ciszę.
- Wybacz... nie mogłem się oprzeć.
Na jego twarzy zagościł mały uśmieszek. Obrócił głowę i spojrzał na Aurorę. Ta dziewczyna była inna od wszystkich goszczących dotychczas w Czerwonej Twierdzy. Miała w sobie więcej "normalności", aniżeli dworskiego, politycznego zepsucia.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   Nie Maj 10, 2015 9:21 pm

Stało się coś zupełnie niespodziewanego. Aurora już miała zejść ze swojego towarzysza, kiedy to on nagle ją pocałował. Przed tym usłyszała dziwne zdanie, którego nie skojarzyła z dniem wczorajszym. Mimo wszystko jakoś nie mogła zaprotestować. Dobrze, nie chciała z całą pewnością. To było takie dziwne. Znali się tak krótko. Jednakże nie sposób było opisać tego, jak Viserys całuje. Podała się mu całkowicie. Zdecydowanie teraz byli kwita.
- Mogłabym to samo powiedzieć wczoraj. - Poczuła na sobie wzrok mężczyzny. Nie jeszcze się odwracać. Nie za bardzo doszła do siebie po tej niespodziance. W końcu spojrzała w jego oczy. Musiała przyznać, że bardzo podobał się dziewczynie ich kolor. Tak w ogóle co mogła uznać u niego za nieatrakcyjne? Tak czy siak nie chodziło o jego wygląd. Widziała mnóstwo mężczyzn, których mogła uznać za przystojnych. Nawet na nich nie zwracała uwagi.
Wstała. Zdecydowanie przyszedł czas na to, by wracać. Kiedy i Viserys wstał sama złapała go za rękę, ciągnąć z powrotem na dół. Chciała jeszcze przez chwilę czuć jego dotyk. Zbliżyli się do drzwi, a ona wypuściła go z uścisku. Odwracając się i uśmiechając się.
- Czas wracać - powiedziała i skierowała się do Nocy. Po czym weszła jak zwykle na nią bez problemu. Co jak co, ale jeśli chodzi o sprawność atletyczną dziewczyny - można ją nazwać nawet perfekcyjną. Łatwiej jest uciekać i strzelać z łuku.
Żałowała, że nie mogli zostać dłużej. Wiedziała, że Viserys ma swoje obowiązki. Ona natomiast miała w planach spędzić czas w łóżku na czytaniu. Wkrótce dotarli do Czerwonej Twierdzy, a potem dzień dobiegł końca.


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem   

Powrót do góry Go down
 
Stary młyn wodny nad Czarnym Nurtem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stary cmentarz
» Stary korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony-
Skocz do: