IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnaty Gościnne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Komnaty Gościnne   Sob Maj 09, 2015 6:53 pm

Znajdujące się we wnętrzu wzgórza wygodne i przytulne komnaty oddawane na użytek gości Lorda Reyne'a. Pokoje niespecjalnie różnią się rozmiarami i są do siebie całkiem podobne, a wszystkie umeblowane z wyraźną myślą o komforcie odwiedzających.
Powrót do góry Go down
Rosh Tarth
Fuck the King, Rzeźnik z Ashford, Mistrz Czatowych Opowieści
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pon Maj 11, 2015 6:37 pm

10 kwietnia, 226 AC noc.

Po całym dniu ruszył ku komnacie, którą mu wyznaczono. Wszedł zamykając drzwi. Nawet nie wołał Martina, zrzucił wszystko. Woda przygotowana, odpowiednia nagrzana do kąpieli tylko czekała. Zamoczył ciało ,rozkoszując się chwilą. Szkoda, że w zamkach nie budują burdeli, pochędożyłbym. Wtedy przypomniał sobie, iż wypadałoby napisać list rodzinie. Lada moment ocierał ciało z wody oraz zakładał koszule nocną. Siadł przy stoliku, chwycił pergamin oraz pióro odpowiednio namoczone w atramencie. List brzmiał następująco Wybaczcie, że nie wróciłem do domu zaraz po powrocie z Dorne, jednak mój stary przyjaciel Robb Reyne zaprosił mnie na ślub swego brata. Gdybym wrócił prawdopodobnie spóźniłbym się na uroczystość. Wrócę prawdopodobnie za kilka dni. Nie martwcie się, jestem cały. Wtem otworzył drzwi, aby sprawdzić, czy Martin się nie szlaja w okolicy. Akurat szedł pijąc wino. Zobaczywszy lorda zesztywniał.
- Spokojnie, pij, ile chcesz tylko, żebyś miał jutro siły. Zanieś ten list do maestra, aby go wysłał, a potem jesteś wolny. - Podał list następnie zamykając drzwi.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 17, 2015 2:10 pm

15 kwietnia 226AC


Kiedy wszyscy goście skupili się na uczcie, Alys zgodnie z zaleceniami przemknęła się do komnat gościnnych i zostawiła igłę z jadem w komnacie księżniczki Daenerys. Na szczęście w pokoju młodej księżniczki nikt jej nie przyłapał. Jednak... kilku strażników widziało jak wałęsa się w czasie uczty w okolicy komnat gościnnych. W końcu kiedy uczta się zakończyła w komnacie zjawiła się młoda księżniczka i postanowiła położyć się spać. Niestety... miała to być ostatnia decyzja w jej życiu.

16 kwietnia 226AC


Rankiem służka znalazła martwą Daenerys w łożu. Straże natychmiat odprowadziły ją przed oblicze Lorda, który już po kilku minutach razem z maesterem był w komnacie.
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pią Maj 29, 2015 11:06 pm

Po chwili w komnacie znalazł się też Robb, który przybył na wezwanie brata. Skrzywił się lekko patrząc na zwłoki. Ktoś zostawił nam piękny prezent ślubny... Niestety sprawca wybrał złe miejsce...
- Jaka jest przyczyna zgonu? - zapytał podchodząc do Reynalda.
- Maester mówi, że najprawdopodobniej jad. Sparaliżował ją i zabił dosyć bezboleśnie... - Rey wydawał się niepocieszony. - Nie wiem kto to zrobił, ale popełnił błąd wybierając nasz dom... Znajdziemy go i zabijemy. Powoli...
- Jad musi dostać się do krwi... To nie jest trucizna, którą wypijesz. Przeszukać pokój, dokładnie i uważajcie żeby się nie skaleczyć. Ktoś mógł ją lekko dźgnąć kiedy spała lub podłożyć coś, co nadal tu jest. - Robb spojrzał na kapitana gwardii. - Przesłuchać strażników, którzy pełnili tu wczoraj służbę, chcę wiedzieć kto dokładnie kręcił się w okolicy pokoju po tym jak księżniczka udała się na ucztę. Wszyscy ci ludzie mają być zatrzymani i doprowadzeni do samotni. Zamknąć zamek oraz obozowisko pod nim... Nikt nie może odjechać. - Kiedy skończył wydawać rozkazy zerknął na Reynalda, brat tylko skinął głową i razem czekali na wyniki poszukiwań.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pią Maj 29, 2015 11:19 pm

Po chwili przeszukujący komnatę gwardziści znaleźli przyczynę zgonu... Niewielką igłę ukrytą w pościeli. Na szczęście żaden się nie ukuł. Maester zabrał delikatnie igłę i z obstawą dwóch ludzi ruszył do swojej pracowni dokładniej ją zbadać. Tymczasem gwardziści przesłuchali strażników i sprowadzili podejrzanych... których było całkiem sporo. Wśród nich była służka matki Reyne'ów - Alys, którą gwardziści widzieli w tej części komnat gościnnych w czasie uczty.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pią Maj 29, 2015 11:55 pm

Viserys w towarzystwie Ser Blackwooda szedł korytarzami Castamere. Jego krok był szybki, stanowczy, wręcz nerwowy. Po tym jak się dowiedział że jego siostra nie żyje... nie uwierzył. Nie uwierzę dopóki nie zobaczę... - powtarzał sobie w myślach. Nie uwierzę dopóki nie zobaczę...
- Z drogi - powiedział do strażnika, który najwyraźniej pilnował, aby nikt postronny nie dostał się do środka.
Pchnął drzwi zdecydowanym ruchem, zobaczył... i uwierzył. Jego siostra leżała w bezruchu na łożu. Viserys zatrzymał się i patrzył na Daenerys, siostrę, którą kochał najbardziej z całego rodzeństwa. Nie myślał o niczym. Jego umysł był w letargu. Patrzył tak w ciszy przez dłuższą chwilę, po czym usiadł na krześle obok łoża, chwycił Dany za rękę i patrząc na siostrę zapytał Reynarta i Robba głosem cichym i bez krztyny uczuć:
- Jak to się stało? Kto jest za to odpowiedzialny?
Jego wzrok był pusty a umysł zapełnił się tysiącem myśli. Wspominał ostatnie chwile z Dany, zastanawiał się co zrobi sprawcy, myślał o reakcji ojca... tak... musi mu powiedzieć... ale nie teraz, powie jak wróci.
Ścisnął rękę siostry mocniej. Z jego oczu poleciała łza, ale szybko ją otarł. W głowie miał jednocześnie wściekłość i rozpacz. Przeczesał włosy dłońmi, schował w nich twarz i westchnął głęboko.
- Dlaczego Dany...? - Powiedział cicho do siebie gapiąc się w ścianę.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Sob Maj 30, 2015 12:02 am

Po chwili pojawił się Viserys w towarzystwie Białego Miecza. Bracia spojrzeli tylko po sobie obserwując księcia.
- Ktoś podłożył jej pokrytą jadem igłę w łożu. Kiedy się ukuła i trucizna dostała się do krwi spowodowała paraliż ciała, a po nim wolną, lecz bezbolesną śmierć. Tak wstępnie stwierdził maester, przed chwilą wyszedł z igłą poddać ją dokładniejszym badaniom - Robb spojrzał na brata i dowódcę gwardii. - Rey, wczoraj brałeś ślub. Ja zajmę się przesłuchaniem podejrzanych. Ty i kapitan zawiadomcie Milczące Siostry, ktoś musi zająć się ciałem. Kapitanie dopilnuj żeby nikt nie opuścił zamku i obozu, wyślij też patrole wszystkimi traktami oraz kilka w dzicz. Mają dogonić i sprowadzić z powrotem wszystkich, którzy opuścili Castamere w ciągu kilku ostatnich dni.
Robb podszedł do Viserysa i położył mu rękę na ramieniu.
- Znajdziemy odpowiedzialnych... I zapłacą za to co zrobili - powiedział, po czym udał się do samotni.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Sob Maj 30, 2015 10:11 pm

Wstał późno jak na swoje standardy, ale wciąż przed południem. Opróżnił kiszki, wciągnął na siebie spodnie, założył koszulę, przywdział różowy wams oraz zarzucił na siebie płaszcz wiadomego pochodzenia. Opuścił przydzieloną mu komnatę i pierwsze co rzuciło mu się w oczy to mnogość strażników przebywających w korytarzu, bardzo go to zaniepokoiło.
- Co się stało? - zapytał się najbliżej stojącego strażnika.
- Zamordowano księżniczkę - odpowiedział grobowym głosem strażnik. Belthasar wiedział, że od prostych ludzi nie wyniesie więcej informacji niż zwykłe domniemania i plotki. Wrócił do komnaty, naskrobał dwa listy, zalakował je, przytroczył nóż myśliwski do pasa i poszedł do kruczarni wysłać oba listy.
Powrót do góry Go down
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 31, 2015 12:00 am

20 kwietnia 226A

Prawie cały dzień Aurora spędziła w komnacie i też nie miała zamiaru z niej wychodzić. Nawet nie przebrała ubrania nocnego. Myślała tylko o tym, jak może się teraz czuć Viserys. Sama nie potrafiła sobie nawet wyobrazić straty swoich bliskich, a co dopiero wielkiego bólu, którego doznawał jej ukochany. Postanowiła, że nie będzie go szukać. Na pewno teraz potrzebował czasu. Gdyby dziewczyna była teraz mu potrzebna, na pewno by przyszedł. Przynajmniej taką miała nadzieję.
Źle leżało się Aurorze, więc podniosła się na łóżku w pozycji siedzącej i podwinęła kolana pod brodę. Jaki sam stosunek dziewczyna miała do tej tragedii? Cóż... Nigdy nie zamieniła praktycznie, ani słowa z Deanerys. A tamta nigdy się też do niej nie uśmiechnęła. Nie miały żadnych cieplejszych stosunków. Aurorze szkoda było Dany, kiedy to została pobita przez ojca. Trzeba przyznać, że zastanawiała się nadal czy te przypuszczenia, które to spowodowały, były prawdziwe. Tak samo żal dla niej było tak młodej dziewczyny. Tak jak z resztą byłoby żal innych, nieznajomych, którzy zmarli tak młodo. Może jakby Dany była małym dzieckiem, to poczułaby jakiś smutek. A tak to najbardziej przejmowała się Viserysem. Nie zamierzała mu tego mówić, to byłoby najgorsze posunięcie.
Chwile mijały, a dla Aurory w tym czasie przyniesiono jedzenie i coś do picia. Trochę podłubała w talerzu. Nie była głodna. Tylko sok wypiła. Potem służąca zabrała tacę. Jak to w ogóle mogło się stać?
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 31, 2015 9:15 pm

Viserys wziął się w garść i wydał kilka rozkazów odnośnie przygotowań do wyjazdu. Gwardziści powoli zaczynali się pakować i przygotowywać do drogi. Wszystko po to, aby jutrzejszego ranka wyjechać o świcie bez opóźnień.
Książę postanowił odwiedzić jeszcze Aurorę. Przez ostatnie dni prawie w ogóle się z nią nie widywał, a to przez swoje "odcięcie od świata". Teraz już z tym skończył i starał się zapomnieć o smutku.
Po krótkim spacerze odnalazł wreszcie drzwi do komnaty swojej narzeczonej. Zapukał trzy razy, poczekał na wezwanie i uchylił drzwi. Wszedł bez słowa i po kilku krokach przysiadł na łóżku.
- Dostałem list z Królewskiej Przystani - rzekł patrząc pustym wzrokiem w ścianę. - Mój ojciec nie żyje. - Westchnął głęboko i siedział tak chwilę w ciszy. - Jutro o świcie wyjeżdżamy - powiedział spokojnie, choć ciągle z nutą smutku w głosie - Nie mogą na mnie czekać w stolicy.
Oparł łokcie na kolanach i wsparł głowę na rękach. Wypuścił powietrze z ust. Był zmęczony ostatnimi dniami.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 31, 2015 10:06 pm

Do komnaty Aurory wszedł Viserys. Nie odezwał się, ani słowem, więc i ona tak uczyniła. Mimo wszystko cieszyła się z tego, że go widzi, gdyż tak bardzo się o niego martwiła. Kiedy przysiadł na łożu, ona przysunęła się, by siedzieć obok niego.  Wtedy właśnie dowiedziała się o kolejnej strasznej informacji. Król nie żył. Nie mogła uwierzyć, jeszcze niedawno z nim rozmawiała. Jednak po zbolałej minie Viserysa widać, że była to prawda.  Otworzyła usta, żeby coś powiedzieć. A potem zdecydowała się, że tego nie zrobi. Nie było dobrych słów pocieszenia. Chwilę później dowiedziała, że Vis jutro wjeżdża. Czyli ona też musiała wracać prosto do domu. Coś ją tknęło i przyklękła obok siedzącego narzyczonego, po czym przytuliła go nic nie mówiąc. To chyba było najlepszym rozwiązaniem. Po czym uświadomiła sobie, że nie może go tak zostawić. Zachowałaby się źle, więc zamierzała się dla niego poświęcić. Mimo, że bardzo tęskniła za domem.
- Viserysie... - zaczęła półszeptem - nie wracam do domu. Napiszę list do ojca o zaistniałej sytuacji jutro z samego rana i wyślę.  Wiem, że nie będziesz mieć czasu, ale znajdę sobie jakieś zajęcie. Chcę wiedzieć cały czas w jakim jesteś stanie.
Nastąpił już wieczór. Aurora była zupełnie zdecydowana. Wiedziała, że podjęła bardzo dobrą decyzję. Odsunęła się od Visa, by nie czuł się przytłoczony. Gdyż mogło tak być.
- Jeśli chcesz, możesz zostać tu na noc. - Teraz nie obchodziło ją czy ktoś może źle to zinterpretować. W ogóle jacy okropni ludzie musieliby sobie tak pomyśleć. Najważniejszy był stan jej narzeczonego. - Oczywiście, jeśli nadal chcesz być sam, zrozumiem. - Też istniała taka opcja. Miał wolny wybór.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 31, 2015 10:34 pm

Gdy Aurora się do niego przytuliła, poczuł lekką ulgę. Zdał sobie sprawę że potrzebował jej towarzystwa przez te ostatnie dni.
- Nie musisz jechać ze mną... na pewno chcesz zobaczyć się z ojcem i braćmi... - sam nie wiedział czy mówi to szczerze czy tylko z grzeczności. - Nie musisz się mną przejmować, dam sobie radę.
Siedział jeszcze chwilę i wysłuchał Aurory do końca. Potem odchylił się do tyłu i opadł na łóżko. Leżąc złapał dziewczynę za rękę i powiedział patrząc na nią z boku:
- Sam nie wiem... samotność to chyba ostatnie czego teraz potrzebuję... - spojrzał w sufit i westchnął głęboko
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Nie Maj 31, 2015 11:47 pm

Nie zdziwiła się, że Viserys chciał odwieść ją od tego pomysłu. Niestety dziewczyna potrafiła być czasami naprawdę uparta i nie miała zamiaru się go posłuchać. Dom musiał poczekać. Dobrą wiadomością było, że jej narzeczony jednak zostanie. Aurora położyła się obok niego i lekko ścisnęła ręką, którą ją trzymał. Potem postanowiła kontynuować rozmowę, a raczej bardziej oznajmić.
- Podjęłam już decyzję - musnęła ręką jego policzek. - Jadę z Tobą.
Dziewczyna była już zmęczona, dlatego tylko czekała, aż w końcu położą się spać. Zamartwiała się dzisiaj cały dzień. W sumie nawet trwało to kilka dni. Wiedziała też, że jej narzeczony musi być też zmęczony tą całą sytuacją. Zasłużył sobie na odpoczynek. Tak, więc namówiła go do tego, by poszli już spać. Aurora ułożyła się wygodnie pod kołdrą i przytuliła się do Viserysa.
- Musisz wypocząć, więc postaraj się zasnąć - pocałowała go jeszcze w czoło i wtuliła się tak, żeby zasypiać słuchając, jak mu serce bije.
Powrót do góry Go down
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pon Cze 01, 2015 2:27 am

W głębi duszy ucieszył się z decyzji Aurory. Tak naprawdę nie chciał się z nią rozstawać.
Również był już wyczerpany i bez problemu dał się namówić na odpoczynek. Położył się po prawej stronie łoża, a gdy Aurora ucałowała go w czoło, uśmiechnął się i odwdzięczył pocałunkiem w policzek. Pierwszy raz tego dnia na jego twarzy zagościł uśmiech. Gdy dziewczyna wtuliła się i położyła mu głowę na piersi, on przez chwilę gładził jej miękkie, brązowe włosy. Czuł bijące od niej, przyjemne ciepło. Tak, zdecydowanie tego mu było trzeba. Niepotrzebnie przez ostatnie dni odcinał się od wszystkich, a szczególnie od Aurory. Przypomniał sobie jej delikatny zapach i miły dotyk skóry.
W końcu zatrzymał rękę na ramieniu, obejmując narzeczoną i zasnął szybko.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Aurora Arryn
Królowa Królików i Pierwszych Ludzi, Władczyni Doliny, Tridentu oraz Zatoki Czarnego Nurtu
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pon Cze 01, 2015 10:16 pm

21 kwietnia 226A

Świadomość, że ma Viserysa obok siebie sprawiła, że sen był błogi. Także wstała bardzo rano, nie budząc narzeczonego. Dla niego było za wcześnie. Dodatkowo będzie mogła się swobodnie ubrać. Po czym napisała list do swojego ojca. Opisała dokładnie wszystko. Następnie ubrała się. Była trochę zawiedziona, gdyż jej strój do jazdy był brudny. Dlatego teraz na sobie miała suknię. Zaniosła list do kruczarnii i go wysłała. Kiedy wróciła zaczęła się pakować. Niedługo potem ujrzała, że Viserys już nie śpi. Przywitała go pocałunkiem, a on potem poszedł również się zebrać. W końcu razem udali się na Przedpole.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   

Powrót do góry Go down
 
Komnaty Gościnne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Komnaty Rhaegara Targaryena(R.I.P.) i Myrielle Targaryen
» Komnaty Lorda Kosiarza Pyke

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Zachód :: Castamere-
Skocz do: