IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala Balowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Sala Balowa   Wto Maj 12, 2015 11:32 pm

First topic message reminder :

Wielka, bogato zdobiona sala wyrzeźbiona w pozostałościach dawnych szybów kopalni. Ściany pokrywają chorągwie oraz przepiękne arrasy. Sklepienie podtrzymują kamienne kolumny ozdobione płaskorzeźbami lwów, a oświetlenie zapewniają wielkie, złote żyrandole zwisające spod sufitu. Ustawione jest tu sześć rzędów dębowych stołów oraz ustawiony do nich prostopadle stół dla Lorda oraz najznamienitszych gości, który stoi na podwyższeniu u szczytu sali. Poza tym pozostaje jeszcze sporo pustego miejsca na parkiet taneczny pomiędzy pierwszymi stołami, a wejściem. Nad podwyższeniem umieszczony jest spory balkon dla muzyków, na który prowadzą drzwi na tyłach sali. Rozmiar sali sprawia, że goście odwiedzający ją kiedy świeci pustkami nie mają problemu z usłyszeniem echa swojego głosu.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Viserys Targaryen
Smok Czerwony
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Balowa   Sro Maj 27, 2015 11:37 pm

Viserys i Aurora poszli się przebrać w coś suchego i wrócili na salę balową. Niektórzy goście mogli zauważyć zmienione stroje i sobie coś pomyśleć... ale Visa to kompletnie nie obchodziło. Wkroczył ze swoją narzeczoną do komnaty i nie zwracając uwagi na nikogo, dotarł do stołu na podwyższeniu. Na szczęście nie był tak pijany żeby nie dotrzeć do celu i kluczyć po parkiecie.
Przysiadł na swoim miejscu i patrzył na tańczące pary. Wziął jeszcze na widelec kawałek jabłka w miodzie i schrupał je ze smakiem. Zastanawiał się czy nie zostawić kropelki miodu na nosie. Zrezygnował w końcu z tego pomysłu, bo mogłoby to dziwnie wyglądać. Książę musiał dobrze się prezentować, a twarz umazana miodem w tym raczej nie pomaga... chociaż ciągle go kusiło.
Spoglądał co jakiś czas na Aurorę. Był strasznie szczęśliwy z perspektywy ślubu. Mimo że nie wygrał turnieju, był zadowolony z dzisiejszego dnia.
Powrót do góry Go down
http://plio.forumpolish.com/t334-komnata-viserysa#4562
Roslin Reyne
Czerwona Kotka
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Balowa   Pią Maj 29, 2015 7:37 pm

Uśmiech na twarzy Ros poszerzył się.
- Myślę, że książę oddał jej już całe swe serce. Nawiasem, trzeba zwrócić na nią większą uwagę. Nie to, żeby cała służba nie wiedziała już, co się święci, ale... Zawsze lepiej byłoby mieć królową sprzyjającą naszemu rodowi. Może spróbuję z nią pomówić po weselu.
Roslin pozwoliła bratu prowadzić się po parkiecie. Głowę zaprzątało jej co innego.
- Może powinnam owinąć sobie wokół palca syna Thade'a Lannistera? Sojusz ze złotymi Lwami byłby dobrym rozwiązaniem, skoro do rodziny królewskiej nie powinnam się już pchać - zażartowała, kręcąc się po parkiecie.
Przechyliła głowę, patrząc na brata z iskierkami zadowolenia w brązowych oczach. Czekała, by zobaczyć jego reakcję. Co jej poradzi? Ros nie zamierzała siedzieć w Castamere, chciała gdzieś wyjechać. Mimo to nadal zamierzała wysyłać najstarszemu bratu użyteczne informacje. Robb tyle już w świecie widział, że jego rady były dla niej niezwykle cenne.
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Balowa   Pią Maj 29, 2015 9:04 pm

- W płaszczu złotym lub czerwonym, Lew wciąż ma pazury siostrzyczko. Nie wiem, czy potrzebna nam kolejna para. Lannisterowie nas nie skrzywdzą, nie knujemy przeciwko nim, a w razie ich bezpodstawnego ataku Marbrandowie, a teraz też Sarsfieldowie staną po naszej stronie. Pozostali... czemu mieliby sobie brudzić ręce i tracić ludzi w wojnie, którą rozpoczął zwykły kaprys? Tak więc... Jeżeli chcesz tego Lwa siostro to go bierz, nasza rodzina ma na tyle dobrą sytuację, że możemy pozwolić sobie, żebyś wybrała męża nie z powodów politycznych. - Obrócił siostrę w tańcu. - Myślałem żeby pojechać z Viserysem do Królewskiej Przystani. Możesz jechać ze mną jeśli zechcesz. No chyba... No chyba, że wolisz jechać do Skały upolować sobie złote futro.
Ledwo Roslin zdążyła odpowiedzieć, kiedy z miejsca podniósł się ich stryj - Roger i uderzył kielichem w stół. Muzycy zaprzestali gry, a w sali zapanowała cisza. Starszy Reyne poczekał aż echo odbijające się od ścian sali zniknie i przemówił:
- Drodzy goście! Uczta ciągnie się jak na mój gust wystarczająco długo, chyba nadszedł czas na pokładziny! - krzyknął, czym wzbudził aplauz zgromadzonych. - Drogie Panie! Weźcie się za mojego bratanka, my zajmiemy się jego małżonką!
Po chwili Reynalda i Jeyne otoczył prowadzony przez stryja Rogera tłum gości, który wyniósł młodą parę w stronę komnaty Lorda Castamere, po drodze ściągając z nich ubrania. Robb nie przyłączył się do nich, a tylko życzył Roslin dobrej nocy i uznając ucztę za skończoną oddalił się w stronę swojej komnaty.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Balowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala Balowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala balowa
» Sala tortur.
» Sala #69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Zachód :: Castamere-
Skocz do: