IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Uliczki i zaułki Lys

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Uliczki i zaułki Lys   Pią Cze 12, 2015 6:43 pm

***
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Pią Cze 12, 2015 10:43 pm

28 kwietnia 226 AC

Vea uniosła się zaskoczona. Zmarszczyła brwi i spojrzała na swojego wybawcę. Zanim zdążyła dojść do tego, skąd się tu wziął i dlaczego jej pomógł, była już wolna.
Nie chcąc zmarnować takiej okazji, pobiegła z nieznajomym.
Zanim zdąrzyła się odezwać, mężczyzna kazał jej wyrzucić płaszcz. I tak zrobiła.
- Magistra - odparła, wykrzywiając usta w grymasie.
Na komplement uśmiechnęła się delikatnie.
- Alveaenerle. Gdybym miała przyjaciół, mówili by na mnie Vea.
Zlustrowała mężczyznę wzrokiem.
Musiał być nienormalny. W końcu kto chciałby ją uratować tylko dlatego, że była ładna. Nie żeby narzekała. Nie miała zamiaru wracać na płac i stracić główkę.
- Jestem ci bardzo wdzięczna - powiedziała, uśmiechając się czarująco.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Pią Cze 12, 2015 11:11 pm

Hmmm... magistra... czemu chciała zabić tego starucha? Nie pochodziła z Lys, więc nie wchodziły w grę porachunki mieszkańców. Może naraził się jakiemuś kupcowi z innego miasta? Nie, to też nie pasowało. Stary od dawna nie ruszał się z Lys. Tak czy siak była zapewne zabójczynią. Mógł wskazywać na to strój, dopasowany i nie ograniczający ruchów. Spojrzał na nią i rzekł.. - Musisz być zabójczynią Vae - przeszedł do rzeczy... - Skoro tu jesteś, może byłabyś zainteresowana ofertą pracy - zapytał. Już miał coś dodać, gdy przed zaułkiem przebiegli dwaj strażnicy miasta, a po chwili wrócili i wbiegli do niego.
Praktycznie natychmiast, bez zastanowienia objął dziewczynę i pocałował ją. Nacisnął na dziewczynę, która cofnęła się i oparła plecami o ścianę. Korzystając z okazji nie omieszkał ująć w dłonie jej jędrnych pośladków. Mężczyźni zatrzymali się przy nich i spojrzeli. Rhaenor już układał w głowie plan b, na wypadek gdyby gorący pocałunek nie podziałał. Nie przestawał też jej całować. Długo i namiętnie. Strażnicy po chwili pobiegli dalej, zostawiając ich. Najwyraźniej wzięli parę za tutejszą "damę" i jej klienta. Mimo, że zniknęli już, srebrnowłosy nie przestawał całować dziewczyny. Dopiero po chwili odsunął swoje usta od jej warg.
Teraz Vae wciąż opierała się plecami o ścianę, a Vaelar stał przed nią, spoglądając dziewczynie głęboko w oczy. Opierał się o budynek jedną dłonią na wyprostowanej ręce, a drugą trzymał ją w talii...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Pią Cze 12, 2015 11:25 pm

Ofertą pracy? Czemu nie. Miała tylko jeden warunek i już chciała go przedstawić, gdy nadbiegli strażnicy, a usta mężczyzny skutecznie powstrzymały ją przed mówieniem.
Nie pozostała wierna czułościom i po przęciągłym mruknięciu, jakie wydała, gdy chwycił ją za pośladki, oddała równie namiętnie pocałunek. Oparta plecami o ścianę, przyciągnęła go bliżej tak, że jej piersi dotykały jego torsu.
Gdy w końcu oderwali się od siebie, Vea odetchnęła głęboko. Było jej gorąco. I to bardzo.
- Jeśli będę otrzymywała taką zapłatę to jestem na twoje usługi - Posłała mu zadziorne spojrzenie. - Chętnie bym jeszcze poukrywała się w taki sposób od strażników, ale muszę coś załatwić.
Nie mogła zostawić swojego miecza, pełnej sakiewki i zestawu trucizn tym potworom, którzy ją zamknęli. Może i była większym potworem (mordowała ludzi), ale na pewno nie ukradłaby komuś tak wspaniałego miecza. No dobra... Ukradłaby.
Zagryzła dolną wargę i zastanowiła się. Może zanim uratuje swój skarb to wróci do (po cholerę?) przerwanej czynności. Najlepiej połączyć przyjemne z pożytecznym.
- Pomożesz odzyskać mi moje rzeczy?
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 12:08 am

- Mnie także pasuje taka zapłata. Choć to był dopiero początek tego, co mógłbym zaoferować - odpowiedział posyłając oczko. Jemu także byłoby na rękę takie ukrywanie. Spojrzał raz jeszcze na jej smukłe ciało. Proporcje wręcz idealne, Młoda, wysoka, energiczna - ubrana w podkreślające jej kobiece walory ciuchy przyciągała spojrzenia. Rękom wspartą na jej talii przycisnął dolną część tułowia dziewczyny do ściany i pochylił się...
- Może i pomogę - wyszeptał jej do ucha, a ręką na której przed chwilą podpierał się o budynek, teraz poprawiał kosmyk brązowych włosów Vae. Ponownie pocałował dziewczynę, tym razem soczyście, a rękę z talii przesunął na pośladek. Dołożył drugą i wciąż opierając Vae o ścianę podniósł do góry, tak że była wyższa od niego. Mimo to nie przestawał jej całować, jedynie musiał unieść wyżej głowę...


Ostatnio zmieniony przez Rhaenor Vaelar dnia Nie Cze 14, 2015 1:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 12:30 am

Zarumieniła się, gdy usłyszała szept. Oczy zalśniły, gdy zaczął bawić się jej włosami. Uśmiechnęła się i mruknęła, nie przejmując się tym, że w ogóle się nie znali. Może i by miała opory, gdyby jej wybawca nie był przystojny, zabawny i cholernie pociągający.
Gdy znalazła się wyżej, objęła go nogami. W jej głowie krążyło wiele brudnych myśli, dlatego na chwilę zapomniała, by zakończyć zabawę i ruszyć tyłek po rzeczy. Ale na chwile i, gdy znowu zrobili sobie przerwę na oddech, zsunęła się z Rhaenora i minęła go.
- Idziemy po moje rzeczy - zadeklarowała i obróciła się. Zaczęła iść w przeciwną stronę do placu, na którym prawie zginęła. Zaczęła seksownie machać biodrami, zdając sobie sprawę, gdzie najpewniej znajdował się wzrok mężczyzny.
Odwróciła jeszcze na chwilę głowę i mrugnęła do niego, uśmiechając się.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 1:01 am

Gdy objęła go nogami, mocniej przycisnął ją do ściany. Jednak, gdy oderwał usta od jej ust, aby zaczerpnąć powietrza, dziewczyna zsunęła się i ruszyła. Przez chwilę przyglądał się z przekręconą głową jej krągłością. Potem ruszył za dziewczyną, wciąż nie odrywając wzroku od jej tyłka. Gdy Vae odwróciła się, stał tuż za nią. Złapał ją dłońmi za biodra, aby zatrzymać i rzekł...
- Nie tak szybko. Co to za rzeczy i gdzie one są, chyba nie chcesz chodzić po mieście, gdzie szukając Cię wszyscy strażnicy... - wskazał sugestywnie kładąc brodę na jej ramieniu. Oczywiście nie odrywał rąk od jej bioder...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 1:25 am

Westchnęła zadowolona. Nie powinna dopuszczać kogoś tak blisko siebie, ale nie dość, że tego chciała, bo dawno nie przebywała z nikim tak blisko to jeszcze jej ciało nie współpracowało i od jakiegoś czasu czuła motylki w brzuchu i rumieniła się jak dzieciak.
- Miecz, sztylet, pieniądze i pare trucizn. Są w domu magistra. Bardzo - zaakcentowała - bardzo mi na nich zależy.
Smyrnęła policzkiem policzek Rhaenora i przysunęła się jeszcze bliżej.
- Najchętniej ukryłabym się gdzieś przed światem z dala od strażników, którzy nie mogą się zdecydować czy mnie wykorzystać, czy zabić, ale jak sam mówiłeś, masz dla mnie ofertę i chciałabym dowiedzieć się szczegółów.
Zaczęła się zastanawiać do czego mu była potrzebna, bo najwyraźniej jej kobiece atrybuty bardziej go interesowały niż jej umiejętność zabójcy.
- Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że moją pracą są ciche zabójstwa , a nie...
Przeciągnęła sie, niby przypadkiem ocierając się o jego ciało.
- to w wolnym czasie dla przyjemności.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 1:45 am

Pomyślał jakby można odzyskać te rzeczy... może przekupi jednego z ludzi magistra i każe mu je po prostu wynieść..? Tak to był najlepszy z pomysłów. Nie pozostał obojętny na zabawy dziewczyny. Jedną rękę przesunął pod jej piersi, drugą poniżej pępka i przycisnął Vae do siebie, szepcząc...
- Ja się zajmę Twoimi rzeczami - przygryzł delikatnie jej płatek ucha...- Tak, miałbym ofertę. Narazie nie mogę zdradzić szczegółów, chyba dobrze wiesz że byłoby to nierozsądne - uśmiechnął się... - I dobrze wiem, czym się zajmujesz. Teraz udajmy się do mojego domu. Skoro masz dla mnie pracować, to musisz mieć też gdzie mieszkać... - dokończył wciąż przytulając dziewczynę. Po chwili, w końcu oderwał się od niej ruszył w kierunku posiadłości łapiąc dziewczynę za rękę...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Cze 13, 2015 2:35 am

Zamruczała, zamykając oczy. Gdy poczuła ugryzienie, przeszedł ją dreszcz. Jej czuły punkt!
Kiwnęła głową. Sama też nie miała pewności, bo nigdy jej nie było, czy powinna mu zaufać, ale w końcu uratował ją i całkiem nieźle bawiła się w jego towarzystwie.
Do swojego tymczasowego domu nie miała po co wracać, zawsze wszystko miała przy sobie więc dała się poprowadzić Rhaenorowi.
Nawet nie przeszkadzała jej ta ręka. Normalnie już dawno pozbyłaby ją właściciela, ale można powiedzieć, że zadziałały w niej pierwotne instynkty i ta dłoń mogła być później bardzo przydatna. W każdej chwili mogli pojawić się strażnicy, których trzeba było zmylić, a pieszczoty, jak za poprzednim razem, były do tego idealne!
- Każdym tak..dokładnie się zajmujesz czy jestem specjalnie traktowana? - zaśmiała się.
Rhea wyglądał na takiego, co lubi towarzystwo kobiet, a po jego zachowaniu tylko to się potwierdzało. Vea również lubiła być w centrum zainteresowania mężczyzn wiec taka relacja mająca na celu dogłębne poznanie się, pasowała jej. O ile oczywiście nie pojawiały się osoby trzecie.


zt.> Komnata Rhaenora
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Wto Cze 16, 2015 1:31 am

20 maja 226 AC



Rhae miał nadzieję, że wkrótce wróci Vea i przywiezie dobre wieści. Kociak zdążył już się zadomowić, jednak mężczyzna czuł jakiś niedosyt. Od dobrych kilku dni nie spał z żadną kobietą! Zaczynało mu brakować tej bliskości i namiętności. Kilka razy zaczepiała go pewna białowłosa niewiasta... ta z którą lubił się spotykać.
W końcu uległ jej i odwiedził mieszkanie dziewczyny. Noc, którą spędzili była upojna... lecz coś było nie tak. Czuł się dziwnie. Wspomnienia wracały do... Vea?! Pierwszy raz doznał uczucia, jakby... ją zdradzał!
To było dziwne. Chociaż... dziwniejsze było to, że inne kobiety już go nie pociągały. Owszem, zawsze miło było zawiesić oko na tej czy tamtej krągłości, jednak tylko tyle. Tego dnia nie spotkał się już z żadną niewiastą...
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Pon Lip 06, 2015 11:21 pm

Ucieszyła się, że nie pójdzie tam sama. Lys było duże i prawdopodobnie by się zgubiła. Problemy nadeszły, gdy archont spytał ją o Aegona. Przecież nie mogła mu powiedzieć... o swojej przeszłości.
- Cóż, całkiem niedawno mieszkałam w Volantis. Pewnego razu zawitał tam Aegon... i od słowa do słowa poznaliśmy się.
Miała nadzieję, że mężczyzna uwierzy w ta historyjkę. Która, prawdę mówiąc, utajała tylko jeden fakt.
- Lys to duże miasto... Nie trudno takim zarządzać?
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Pon Lip 06, 2015 11:39 pm

No cóż, obaj pochodzili z Lys, miasta słynącego z wiadomych przyjemności. Cersei była piękną kobietą, toteż jej historia wydawała się być prawdziwa. Zwłaszcza, że Aegon witał w tym mieście nie raz...
- Nie jeśli ma się do dyspozycji dziesięć tysięcy strażników - spojrzał na nią i się uśmiechnął... - Poza tym doradza mi rada magistrów... - zbliżył konia do jej... - chociaż prawdę mówiąc to "doradzają". Całą władzę sprawuję ja, a moim prawdziwym i zaufanym doradcą jest właśnie Twój cel - droga mijała dość szybko, dzień był pogodny...
- Widzę, że braciszek musiał się postarać - zmierzył ją wzrokiem... - Przypłynęłaś aż tu, aby go spotkać, no noo - roześmiał się wesoło... - Co takiego zrobił..? - zapytał wciąż się uśmiechając...


zt.> Koszary Plew Na Wietrze
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Lut 27, 2016 12:01 pm

18 października 226 AC

- Racja, był szalony, ale i utalentowany w walce. Dawno z nikim tak dobrze nie walczyłem. - odpowiedział i skręcił po chwili w kolejną uliczkę. Z tej było już widać szczyt bramy ich twierdzy.
- Widzę braciszku, że tworzysz sobie kawalerię podniebną. - roześmiał się i poklepał go po plecach. - Nic tylko życzyć powodzenia. - uśmiech zagościł na jego twarzy. Spojrzał w bok i dostrzegł pewną niewiastę. Długie białe włosy pokrywały jej ramiona i opadały aż do pasa. Twarz wydawała mu się znajoma. Musiała być znajoma. - Vaenya... Narlarys... tak! pamiętam ją - przeleciał mu przez myśli jej imię. Rzeczywiście kilka miesięcy temu spotkał ją podczas przechadzki po mieści. Pamiętał wspólną, upojna noc. Może by ją tak znowu odwiedzić..? Uśmiechnął się ciepło do dziewczyny i wrócił wzrok przed siebie.
- No dobra. To gdzie jest wiwerna, której mam być właścicielem..? - rozpoznał już strażników stojących pod bramą. Jak dobrze być w domu...
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   Sob Lut 27, 2016 1:25 pm

- Nie jestem pewien czy bliska śmierć wciąż zalicza się do "dobrze", ale skoro żyjesz na pewno było to pouczające doznanie. W końcu... co Cię nie zabije, to Cię wzmocni.
Uśmiechnął się lekko.
- Zawsze kochałem opowieści o Włościach i ich smokach, a skoro nie mogłem mieć jaszczura ziejącego ogniem, postanowiłem nadrobić ich ilością. Wkrótce na niebie Essos ponownie będzie można ujrzeć skrzydlate gady szybujące nad maszerującymi wojskami - powiedział z nutką radości w głosie. - Same smoki jednak... Wróciły. Daeron Blackfyre wykluł smocze jajo. Gdy przybył ze swoim pupilem na nasz ślub - podobnie jak inni zaproszeni wysłannicy sąsiednich miast - moja wiwerna próbowała powiedzmy "nakrzyczeć" na smoka. Jeden ryk bestii sprawił, że zrobiła się dosyć potulna.
Zobaczył jak Rhaenor ogląda się za jakąś dziewczyną.
- Mógłbyś się w końcu ożenić - rzucił spoglądając na białowłosą. - Chłopcy! - odwrócił się do swoich jeźdźców. - Biegnijcie do twierdzy, niech wyprowadzą wiwernę Archonta na dziedziniec.
Młodzieńcy skinęli głowami i ruszyli szybko do zamku.
- Kazałem dać jej najbardziej różnorodną grupę treserów, żeby była bardziej... przyjazna, względem nowych ludzi. I tak na początku będziesz musiał chodzić do niej tylko z nimi, wszystko Ci wyjaśnią.

zt.> Dziedziniec twierdzy
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Uliczki i zaułki Lys   

Powrót do góry Go down
 
Uliczki i zaułki Lys
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wąskie uliczki
» Zaułek
» Uliczki, schody, uliczki.
» Ciemny zaułek obok sklepu.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Essos :: Tereny Trzech Córek :: Lys-
Skocz do: