IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnata Rhaenora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Komnata Rhaenora   Sob Cze 13, 2015 2:10 am

First topic message reminder :

To obszerna komnata na piętrze, podzielona na kilka mniejszych drewnianymi parawanami. Na środku wisi ogromny żyrandol, na którym ustawiono trzydzieści sporych świec. Od zachodu oświetla ją spore okno, pod którym ustawiono szeroką kanapę. Na przeciw ogromnego łożą stojącego przy północnej ścianie znajduje się kominek, w którym zawsze wesoło buzuje ogień. Obok mebla nocnego stoi mały stolik. Przy wschodniej ścianie ulokowano duże dębowe biurko z kilkoma obitymi poduszkami krzesłami, a tuż obok znajduje się wejście na mały balkonik. Niedaleko łoża znajdują się drzwi prowadzące do mniejszego pomieszczenia, gdzie Rhaenor trzyma swoje ubrania i inne podobne rzeczy. Znajduje się tutaj kilka skrzyni, kufer i dwie duże komody.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 4:26 pm

Znakiem do dalszej wędrówki było mruknięcie dziewczyny. Raz jeszcze cmoknął okolice jej brzucha i zszedł niżej, rozchylając lekko nogi Vae. Najpierw spojrzał na jej tatuaż. Z bliska wyglądał fantastycznie. Jednak nie nim miał się zająć, prawda?
Złapał ją za biodra, przesunął odrobinę wyżej i zaczął pieścić, pomagając dłonią. Drugą ujął jej pierś, a po chwili opuszkami palców tańczył po smukłym ciele dziewczyny.
Po dłuższym momencie przyjemności, jakiej zaznała Vae powrócił do jej ust, w międzyczasie zaczął ściągać spodnie. Przeczesał jej długie włosy i spoglądając w oczy rzekł... - Mówiłem, że to w zaułku to dopiero początek kociaku - uśmiechając się, cmoknął w nosek i pocałował w usta...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 4:53 pm

Vea zamknęła oczy i oddała się przyjemności, co chwilę pomrukując. Otworzyła je dopiero podczas pocałunku żeby spojrzeć mu w oczy.
Widziała w nich czułość i pożądanie. Pragnęła zobaczyć w nich jeszcze jedno uczucie, bo oprócz namiętności chciała czegoś więcej.
Raczej nigdy nie zastanawiała się nad znalezieniem drugiej połówki i nad spokojnym życiem jak jakaś dama z Westeros. Było to nie do zrealizowania przez jej zacne zajęcie. Lubiła wzbudzać pozytywna uczucia, ale i tak kończyło się na przerażeniu, bo czymże jest ładna buźka, gdy jej ciało gotowe jest cię zabić przy najbliżej okazji?
Teraz jednak nie chciała wzbudzać strachu i zaczęła nawet myśleć, że uczucie, które było wręcz niedopuszczalne w jej zawodzie mogłoby zostać w jej sercu. Zdecydowanie miękła.
- Mogłam wcześniej dać się złapać - zaśmiała się choć w środku nadal przeżywała porażkę. Była zbyt lekkomyślna. Mogła wszystko lepiej zaplanować. Mogła wcześniej wyjechać z miasta. Mogła... mmm pocałunek był czuły i odgonił jej myśli od porażki. Jednak dobrze się stało.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 5:23 pm

Gdy uporał się ze spodniami, przyszedł czas na jeszcze lepsze i o wiele przyjemniejsze igraszki. Szybko musnął dłonią jej ciało i po chwili znalazł się nad nią, wspierając na wyprostowanych ramionach. Powoli zaczął poruszać biodrami, jednocześnie pochylając się i całując ukochaną, nie kochankę. A może... Czuł do niej pożądanie i pociąg. Najbardziej upodobał sobie jej oczy.
Jednak te odczucia nie były takie jak do kobiet, z którymi spędzał kilka nocy i zapominał o nich. O niee, Vae pociągała go na inny sposób. Nie potrafił go określić, jednak było to coś nowego, coś ekscytującego. Musiał dotrzeć do tego, co to.
Wciąż nie przestając zadowalać dziewczyny swoimi już szybszymi ruchami, zaczął pieścić jej piersi, jednocześnie całując raz jej usta, raz okolice szyi i barków. Po dłuższym czasie przytulił się do niej i przekręcił na plecy, tym samym ustawiając Vae na sobie. Podpierając przeszedł do pozycji siedzącej i objął dziewczynę...
- Jesteś wspaniała, pokaż co potrafisz - mruknął jedną ręką łapiąc za pośladki, drogą obejmując górną część pleców. Pomagając jej zwinnie się ruszać, równocześnie nie przestawał całować...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 6:39 pm

Na początku poczuła ból, ale później przyszło coś o wiele przyjemniejszego.
Odchyliła głowę do tyłu, by Rhae miał łatwiejszy dostęp do jej szyi. Rękoma objęła mężczyznę i położyła je na jego plecach. Zaraz po tym objęła go nogami, przyciągając bliżej.
Nie mogła powstrzymać co raz to głośniejszych jęków i paznokciami przejechała po całej długości pleców, zostawiając czerwone ślady.
Słysząc, słowa Rhaenora uśmiechnęła się i zamruczała prosto do jego ucha, a następnie ugryzła je delikatnie.
Zaczęła rytmicznie poruszać biodrami, a ręce oparła o klatkę mężczyzny. Jej jęki roznosiły się po całej komnacie.
- Rhae
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 7:06 pm

Taak kociak, to określenie zdecydowanie pasowało do dziewczyny. Rhaenor po chwili położył się na plecach i dał ponieść fantazjom Vae. Jej dotyk dłoni był miły, a dźwięki wydobywające się z jej ust rozkoszne dla ucha. Nie wspominając już o przyjemności jaką dawały mu jej ruchliwe biodra. Jedyne co mógł zrobić to złapać ją za krągłe pośladki.
W końcu raz jeszcze zmienił pozycję i znów był na górze. Po kilkunastu minutach igraszek, przytulania i całowania było po wszystkim. Zmęczeni, ale i szczęśliwi legli wtulenie w siebie. Vaelar pocałował gorąco dziewczynę na dobranoc i wtulił się w nią mocniej. Niebawem zasnęli.

zt.> Sala konferencyjna
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 7:20 pm

4 maja 226 AC

Wracając ze spotkania z magistrami, rozkazał służbie przynieść do swojej komnaty śniadanie dla dwóch osób i herbatę miesięczną. Wszedł do pomieszczenia i podszedł do łoża, w którym spała jeszcze Vae. Położył się obok i objął ją. Zbudził dziewczynę gorącym buziakiem...
- Pora wstawać kociaku. Zaraz przyniosą śniadanie - rzekł, przyciągnął ją do siebie i przytulił mocniej.
- Jak noc..? Wyspałaś się - zapytał uśmiechając i patrząc jej w oczy...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 7:33 pm

Vea została drastycznie zbudzona. Może i nie aż tak drastycznie, bo pocałunek był całkiem przyjemny, ale to już drugi raz tego dnia.
Tak dobrze spała, że za pierwszym razem, gdy Rhae wstał, mruknęła tylko coś cicho i położyła się znowu spać.
Tym razem jednak otworzyła oczy i uśmiechnęła się leniwie.
- Było wspaniale - powiedziała, a jej uśmiech poszerzył się. - A jak z magistrami?
Jej myśli nie skupiały się jednak wokół magistrów tylko na nocy. Zarumieniła się.
Już go tak szybko nie wypuści.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 8:04 pm

Słuchając Vae zaczął bawić się jej palcami. Małe, zgrabne i śliczne.
- O dziwo wszyscy się zgodzili i od teraz jestem Archontem Lys. Już z bratem poczyniliśmy pewne kroki - uśmiechnął się. Po chwili rozległo się pukanie i trzy służki wniosły śniadanie. Mężczyzna odebrał je od nich i wrócił do Vae. Z powrotem wcisnął się w jej ramiona i na kolanach położył naczynia. Podał dziewczynie kubek z naparem i rzekł...
- Wypij to, zapobiegnie niepożądanym efektom naszej wspaniałej nocy - uśmiechnął się i pocałował ją.
- Mam też pierwsze zadanie dla Ciebie kociaku - dodał. Nalał trochę wina i zaczął jeść...


Ostatnio zmieniony przez Rhaenor Vaelar dnia Nie Cze 14, 2015 8:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 8:29 pm

- Gratuluję - mruknęła i cmoknęła go delikatnie.
Gdy weszły służki, zasłoniła się, bo jeszcze się nie ubrała, ale gdy wyszły już nie miała takich oporów.
Vea wzięła kubek i wypiła napar.
Zadanie zaciekawiło ją więc zamiast wziąć się za jedzenie, odstawiła kubek i i z wyczekiwaniem wpatrywała się w Rhaenora.
- Co mam zrobić?
Jej twarz pozostawała bez wyrazu choć w środku była pełna ekscytacji. Jeśli chodziło o pracę, to taka właśnie była: poważna, bez emocji, perfekcyjna i zabójczo skuteczna. Odechciewało jej się żartów.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 8:47 pm

Nie mógł jeść, kiedy się tak na niego patrzyła. Spojrzał jej w oczy.
- Nie będzie ono za bardzo wymagające. Chcę abyś wykorzystała swoje kontakty w Braavos. Potrzebujemy sprowadzić stamtąd kilkunastu najlepszych szkutników do budowy portu wojskowego i floty. Napiszesz wiadomość do swoich starych znajomych, którą wyślemy z gońcem i złotem do miasta - przedstawił jej zadanie. Ujął do ręki małą brzoskwinię i ugryzł ją.
- Wysłałbym Ciebie, ale możesz okazać się bardziej przydatna tutaj - uśmiechnął się czarująco, wciąż przytulając dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 8:56 pm

Zmarszczyła brwi. To nie było zadanie, jakiego się spodziewała.
Gdzie śledzenie kogoś całymi dniami? Gdzie uciekanie przed strażą? Gdzie krew? Gdzie trucizny? Gdzie zabawa? Po czymś takim nie będzie usatysfakcjonowana.
- Moimi znajomymi z Braavos jest banda złodziei. Rodzina mnie zostawiła i nie utrzymuję z nimi kontaktu. Jesteś pewien, że moje "kontakty" będą pomocne? - wzięła do ręki jabłko i ugryzła je. - Chyba, że chcesz ich porwać i zaciągnąć tu siłą. Musiałbyś tylko dobrze zapłacić.
Vea uśmiechnęła się i zbliżyła twarz do Rhae. Pocałowała go namiętnie i przygryzła delikatnie dolną wargę.
- Nie mogę tam popłynąć?
To był czas na minę popisową nr 5. Zamrugała oczami. Jej uśmiech był słodki, policzki zarumienione, a w oczach tańczyły iskry.
- Chciałabym tam popłynąć jeśli nie masz nic ciekawszego dla mnie - powiedziała równie uroczo, co się uśmiechała.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 9:46 pm

- Ależ kociaku - polubił tak się do niej zwracać... - Złodzieje to najlepsi ludzie do wykonania tego zadania. Nie dość, że znają wspaniale całe miasto, to jeszcze dobrze znają jego mieszkańców - odpowiedział i dokończył brzoskwinię. Popił winem i ciągnął dalej...
- Nie miałem na myśli porwania. Raczej skuteczne namówienie ich na przeniesienie się tutaj. Niech nie martwią się o pieniądze. Dostanę za wykonanie zadania osiem tysięcy. Sądzę, że w życiu nie zarobili tak łatwo tak dużej sumy - wskazał.
Dziewczyna potrafiła skutecznie namówić kogoś do zmiany zdania. Jej słodki uśmiech, zarumienione policzki i oczy. Te piękne, niesamowite oczęta, w których potrafił się zagubić. objął ją i gorąco pocałował... - W sumie możesz popłynąć. Dam Ci dwie galery, stu siedemdziesięciu ludzi i dwadzieścia trzy tysięcy sztuk złota. Dla Twoich przyjaciół osiem tysięcy. Ściągnij mi tu piętnastu najlepszych szkutników Braavos wraz z rodzinami. Każdemu dasz po tysiąc sztuk złota dla zachęty i obiecasz po przypłynięciu do Lys kolejny tysiąc na zadomowienie plus wysoką miesięczną pensję.  - dał jej zadanie, na którym wiele ryzykował. Mogła okazać się zwykłym złodziejem, ladacznicą z ulicy i po prostu zniknąć ze złotem i statkami. Oj byłby to jej największy błąd w życiu, jaki zrobiła. Jednak postanowił zaryzykować.
Nie poskąpiłby pieniędzy dla najlepszych zabójców świata, aby ją znaleźli i przyprowadzili do niego. Obojętnie martwą, czy żywą.
Spojrzał na Vae i pocałował ją. Wstał i poszedł do mniejszego pomieszczenia, z którego zaraz wrócił trzymając w ręku mieszek. Usiadł obok dziewczyny i wręczył go jej, całując w policzek...
- To dla Ciebie na wydatki własne. - mogła znaleźć w nim pięćset sztuk złota. Ponownie oparł się o Vae wtulając i powrócił do śniadania...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 14, 2015 9:58 pm

- Mhm... bardzo dobrze. Na pewno ich już kiedyś okradli.
Gdy usłyszała zgodę, uśmiechnęła się i czule pocałowała Rhae.
Taka podróż byłaby o wiele ciekawsza niż napisanie listu.
Kradzież statków i pieniędzy wpadła jej do głowy, ale szybko przeanalizowała wszystkie za i przeciw i stwierdziła, że byłoby to nieopłacalne nawet mimo tej całej sumy pieniędzy. Tu miała wszystko co chciała i bezpieczeństwo. Była pewna, że kradzież nie uszłaby jej na sucho nawet z takim wyglądem.
Widząc mieszek, jej oczy zaświeciły się. Dziewczyny lubiły złoto i Vea nie była wyjątkiem. Niby po co zostawała zabójcą i złodziejką jeśli nie właśnie dla niego.
Już sobie wyobraziła podróż i powrót do domu. Nie była tam ani razu odkąd została zaciągnięta do "nauki". Ciekawe czy coś się zmieniło...

zt.> Port Miasta
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Sro Cze 17, 2015 2:22 am

24 maja 226 AC

Od czasu spotkania z białowłosą pięknością i tych dziwnych odczuć, nie pociągała już go żadna kobieta. Tego dnia od rana trenował. Po tym wykąpał się i po południu wybrał na miasto, aby spojrzeć jak idą prace. Po dwóch godzinach wrócił do posiadłości. Do swojej komnaty rozkazał przynieść kolację i sam się do niej wybrał. Zdjął całą górną garderobę i położył się na łóżku. Ze stolika zgarnął puchar z winem i książkę. Powoli sącząc trunek rozpoczął wędrówkę po dawnych dziejach Westeros...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 21, 2015 1:35 pm

Od razu po powrocie do miasta udała się do komnaty Rhaenora. Służące powiedziały, że tam go znajdzie.
Otworzyła drzwi i oparła się bokiem o framugę.
Uśmiechnęła się delikatnie i spojrzała na mężczyznę.
Myślała o nim przez całą podróż. Pierwszy raz odczuwała taką tęsknotę. Najchętniej rzuciłaby mu się od razu w ramiona, ale... no właśnie. Nie była pewna, czy on za nią tęsknił. Ograniczyła się do pozostania w miejscu.
- Bardziej interesuje cię książka niż mój powrót? - zapytała, śmiejąc się. - Ona nie załatwiła ci aż siedemnastu szkutników.
Czekała na zdziwienie na jego twarzy. Pewnie myślał, że nie wróci, albo nie wykona dobrze zadania, a ona nie dość, że wróciła, choć ucieczka była kusząca, to jeszcze zrobiła więcej niż miała.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 21, 2015 4:31 pm

Kiedy Rhae się zaczyta, nic nie jest w stanie go oderwać... no prawie nic. Wyjątek stanowi delikatny głos Vea, która się właśnie pojawiła. Praktycznie natychmiast oderwał wzrok od książki i spojrzał na dziewczynę. Była równie piękna, jaką zapamiętał. Odwzajemnił jej uśmiech, a słysząc dobrą nowinę poszerzył go, ukazując białe zęby...
- W końcu kociaku jesteś. Już myślałem, że nie wrócisz. Twoja wiadomość jest wspaniała, wynagrodzę Ci to... - odpowiedział podchodząc do dziewczyny z czarującym uśmiechem na twarzy. Oparł ją plecami o ścianę, zamykając drzwi i pocałował w usta. Soczyście, długo i namiętnie. Przytulił ja, a dłonie mężczyzny najpierw zatracały się w gęstych, ciemnych włosach Vea, aby następnie powędrować wzdłuż jej ciała do pośladków. Ujął je i zacisnął palce, podnosząc dziewczynę lekko do góry.
Gdy w końcu oderwał się od jej warg, spojrzał w oczy podnosząc głowę i szepnął...
- Tego mi brakowało. Ciebie mi brakowało - choć sam nie rozumiał dlaczego. Tak było i tego nie zmieni.
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 21, 2015 7:34 pm

- Ja miałabym nie wrócić? Najuczciwsza osoba w całym Essos?
Pomińmy to, że byla złodziejką i morderczynią.
- Jak?
Na nagrodę długo nie musiała czekać, bo już po chwili otrzymała bardzo namiętny pocałunek. Może i nie był tak dobry jak góra złota, które Vea kochała (w końcu to dla niego zabijała), ale sprawił jej ogromną przyjemność.
Gdy do niej dotarło, co powiedział Rhae, zmarszczyła brwi i odgarnęła mu włosy z twarzy.
Po chwili jednak uśmiechnęła się zadziornie i mruknęła:
- Jak bardzo?
Oczywiście ona także tęskniła za mężczyzną, ale wolała najpierw upewnić się, że to co mówił, było szczere, zanim sama otworzy się na niego.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Nie Cze 21, 2015 8:19 pm

Opuścił kochankę na ziemię, lecz wciąż obejmował rękoma jej pośladki.
Pochylił się i ugryzł lekko płatek jej ucha, po czym szepnął...
- Bez Ciebie ta komnata jest pusta. Kiedy popłynęłaś, dni stały się puste i nudne - zapewnił Vea i pocałował. Były to krótkie, gorące cmoki.
Ręce mężczyzny zakręciły się wokół bioder dziewczyny i przeszły do koszuli, którą powoli zaczęły rozpinać.
Z ust Vea przeszedł do szyi, którą obrzucił pocałunkami.
Kiedy już koszula dziewczyny była w całości rozpięta, eksponując jej ciało, powrócił do jej soczystych ust. Ręce zaś położył na jej delikatnej, ciepłej skórze i pociągnął po brzuchu ku górze. Doszedł do piersi i zabawił się nimi przez chwilę.
Gdy pocałunkom nie było końca, jedną dłonią rozwiązał sznurówki jej spodni i objął nią dziewczynę, drugą zaś muskając delikatnie opuszkami palców skórę kochanki, schodził niżej i niżej. Aż dotarł do spodni i zagłębił się w nich.
Gdy palce zręcznie pieściły i zagłębiały się między udami Vea, Rhae szepnął jej do ucha...
- Kociaku czekałem na Ciebie z utęsknieniem - mruknął jeszcze i zaczął ponownie całować jej szyję...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 9:29 pm

- A ja nie mogłam się doczekać powrotu.
Vea dzisiaj nie zamierzała się bawić. Zanim całkiem udało jej się stracić świadomość przez namiętne pocałunki, chwyciła Rhae za rękę i pociągnęła go na łóżko. Wręcz rzuciła go na nie, a sama, po wcześniejszym zerwaniu z siebie i z niego, przy okazji, dolnej części garderoby, usiadła na nim okrakiem i pocałowała namiętnie.
Następnie jej usta spoczęły na jego szyi. Został mu czerwony ślad po ugryzieniu (ot by zaznaczyć, że jest jej).
Wydała z siebie głośny jęk, gdy poczuła go w sobie. Zaczęła rytmicznie ruszać biodrami, a pazurkami delikatnie jeździła po jego ciele.
Odchyliła głowę delikatnie do tyłu, zamknęła oczy i swoim głosem dawała do zrozumienia, jak jej było przyjemnie.
Na koniec wydała z siebie głośny pomruk, który miał być jego imieniem, ale wyszło jedynie "Rhaemmm"
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 10:01 pm

poczuł lekkie ugryzienie w szyję, jednak się tym nie przejął. Miał na głowie inne, przyjemniejsze rzeczy, ot taką Vea.
Złapał ją za biodra i dał ponieść się chwili. Po dłuższym czasie, w końcu przyciągnął ją do siebie i gorąco pocałował. Szybko przerzucił dziewczynę na plecy. Teraz on był tą stroną aktywną.
Nie dawał Vea chwili wytchnienia. Na przemian całował jej usta i szyję, pieszcząc rękoma piersi.
Wieczór był długi, lecz w końcu szczęśliwi i mocno zmęczeni legli na łóżku.
Rhae przytulił się do dziewczyny i położył głowę na jej piersi. Nie chciał się od niej oderwać. Jej dotyk uspokajał go. Po dłuższej chwili odchylił się i pocałował ją w usta, po czym dodał... - Dobranoc kociaku - i ponownie się w nią wtulił.
Niebawem zasnął...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 10:14 pm

25 maja 226 AC

Tym razem Vea obudziła się pierwsza.
Otworzyła oczy i chwilę musiała jeszcze poleżeć, by zebrać się w sobie i się podnieść do pozycji siedzącej.
Odgarnęła włosy z twarzy i spojrzała na Rhae. Uśmiechnęła się delikatnie.
Już chciała obudzić mężczyznę pocałunkiem, ale w ostatniej chwili zrezygnowała. Wstała tak by go nie obudzić i zarzuciła na siebie koszulę.
Rozejrzała się po komnacie.
Od razu zauważyła wazon z kwiatami więc podeszła do niego, wyjęła kwiaty i chwyciła wazon po czym wróciła do łóżka.
Uśmiechnęła się, tym razem okrutnie i szybkim ruchem chlusnęła wodą w śpiącego Rhae.
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 10:32 pm

Spało mu się dobrze. Śnił nawet o czymś pięknym, jednak ktoś brutalnie to przerwał. Wstał do pozycji siedzącej, jakby rażony piorunem. Zimna woda dosłownie zmroziła mu krew w żyłach.
Przez chwilę nie wiedział co się dzieje. Jednak widząc stojącą Vea i wazon w jej dłoniach szybko się domyślił. Zmrużył oczy patrząc na nią...
- A miała być niespodzianka dla kociaka... - zasugerował wstając i podchodząc do biurka. Stała na nim szklanka do połowy pełna wodą.
Szybkim ruchem obrócił się i chlusnął nią w dziewczynę. Była to symboliczna zemsta, acz koszula którą na siebie założyła była praktycznie cała mokra z przodu.
- I nie, to nie miała być ta niespodzianka - dodał uśmiechając się szeroko. Był z siebie zadowolony.
Wrócił do łóżka i spojrzał na nie. Trzeba było zmienić mokrą pościel. Służki z pewnością będą miały zagwostkę co to się stało.
Jednakoż... był i plus tego. Nie musiał robić porannej kąpieli!
Rhae udał się do mniejszego pomieszczenia założyć coś na siebie...
- Byłabyś zachwycona z niej - dobiegło z pokoju...
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 10:41 pm

Zaśmiała się. Szok był dla niej największą nagrodą.
Słysząc o niespodziance zmarszczyła brwi. Ma dla niej prezent? Vea kocha prezenty!
Zanim zdążyła zacząć piszczeć i przytulać się do Rhae, żeby dał jej to, co przygotował, została pokonana własną bronią. Pisnęła.
Po chwili oparła ręce na biodrach i zrobiła obrażoną minę mimo, że nie była obrażona.
Gdy Rhae udał się do innego pomieszczenia, rozejrzała się jeszcze raz po komnacie, ale zanim wymyśliła do czego może jej się przydać to wszystko, co się w nim znajdowało, usłyszała jego głos.
Czyli nie będzie niespodzianki?
- Rhae - mruknęła smutna. Szybko podreptała do drugiego pomieszczenia i oparła się o ścianę w kuszącej pozie. - No to nie będzie bardzo namiętnego podziękowania. A byłbyś zachwycony...
Powrót do góry Go down
Rhaenor Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 10:58 pm

Spojrzał na nią i oparł się o komodę. Jak zwykle potrafiła go kusić samym ustawieniem swojego ciała...
- Nie powiedziałem, że jej nie będzie - odpowiedział naciągając na siebie spodnie. Jednak koszuli nie założył.
Na jego piersi widniały jeszcze oznaki przyjemnej minionej nocy. Podszedł do Vea i odkręcił ją plecami do ściany. Przesunął ręką wzdłuż jej mokrej koszuli i ciepłego ciała do biodra. Zbliżył swoją twarz do twarzy dziewczyny. Wydawało się, że zaraz ją pocałuje, jednak zatrzymał się o cal od jej ust i szepnął...
- To jak będzie z tym podziękowaniem..? Pokazałbym tą niespodziankę... -
Powrót do góry Go down
Alveaenerle

avatar


PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   Pon Cze 22, 2015 11:11 pm

Vea zauważyła ślady na ciele, jednak bardziej zainteresowała ją malinka. Wyszła całkiem całkiem...
Zachichotała, gdy do niej podszedł i uśmiechnęła się zwycięsko.
Dziewczyna zamknęła oczy, czekając na pocałunek. Przeliczyła się jednak i TYM RAZEM O DZIWO to Rhae sobie z nią pogrywał zamiast ona z nim.
Zrobiła zamyśloną minę, położyła dłonie na jego policzkach i parę razy delikatnie zadrapała prawy.
Pocałowała go bardzo delikatnie. Ledwo musnęła jego usta, a już sunęła nimi coraz niżej.
Zatrzymała się na pępku. Wtedy rozpięła jego spodnie.
Zagryzła na chwile usta, po czym, w przypływie śmiałości, ustami zajęła się męskością Rhaenora.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata Rhaenora   

Powrót do góry Go down
 
Komnata Rhaenora
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Mała Komnata
» Komnata Daeny
» Komnata Królewska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Essos :: Tereny Trzech Córek :: Lys :: Posiadłość Vaelarów-
Skocz do: