IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala Tronowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Otto Frey

avatar


PisanieTemat: Sala Tronowa   Wto Cze 16, 2015 2:33 pm

******
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Lut 28, 2016 9:06 pm

27 sierpnia 226AC

Po uroczystości zaślubin wszyscy goście przeszli do sali tronowej, gdzie czekała na nich wystawna uczta. Kuglarze zaczęli zabawiać gości, a muzycy na balkonach umilali czas muzyką. Lord Frey nalał sobie kielich wina i upił łyk, patrząc jak wszyscy siadają zajęci rozmową. Przeszedł się do rozmawiającego z jednym z goszczących na uczcie rycerzy syna i zamienił z nim wesoło kila słów, po czym poklepał po plecach. Lord Bliźniaków uderzył kilkukrotnie kielichem w stół obok którego stał, uciszając zebranych.
- Zapewne część z was zauważyła, że młodzi nie otrzymali ode mnie prezentu po wyjściu z septu jak od reszty z was. Jest on bowiem specjalny i miałem zamiar darować go w większym stylu - oznajmił z uśmiechem podchodząc do wrót, syn z lekkim uśmiechem na twarzy towarzyszył ojcu. - Drogi zięciu, córko. Teraz czas na prezent ślubny!
Drzwi do sali tronowej stanęły otworem... Goście ze strony Arrynów (20%) zamarli, gdy dojrzeli wchodzących do sali zbrojnych (35%). Szok doskonale wykorzystali goście (40%) Lorda Freya, wyciągając spomiędzy szat sztylety i atakując siedzących obok ludzi z Doliny. Wśród muzyków ukryci również byli kusznicy (125%), którzy zasypywali salę bełtami, celnie trafiając kolejnych towarzyszy Sokołów. Lord Arryn postanowił się nie dać i wyciągając sztylet zaatakował napastników, zabijając (110%) jednego z gości Freya celnym ciosem w gardło i rozbijając drugiemu głowę kuflem. Ośmiu zbrojnych dołączyło do rzezi ludzi z Doliny, a po dwóch ruszyło z wyciągniętymi mieczami w stronę Cedrika i Hugh. Otto w towarzystwie dwóch ludzi stał w drzwiach, przyglądając się masakrze, jego syn natomiast zniknął. Kobiety rzuciły się pod stoły krzycząc w przerażeniu, ludzie z Doliny padali zaszlachtowani na stoły i podłogę, obryzgując krwią - a czasem i wnętrznościami - weselne dania, w powietrzu świstały bełty. Istna masakra.
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Mar 01, 2016 8:52 pm

Cedrik wstał wraz z żoną, by okazać szacunek mówcy, oraz swemu dobremu ojcowi. Słuchał z uwagą też bardziej z szacunku, niż z ciekawości. W sumie to miał ochotę się upić, albo iść do łóżka- nie dlatego, że chciało mu się spać, po prostu nie miał ochoty dłużej siedzieć wśród w większości obcych sobie ludzi.

Przez chwilę stał wryty w ziemię. Nie wierzył własnym oczom. Dopiero kiedy jeden z ludzi z Doliny upadł martwy na posadzkę otrząsnął się. trzeba było coś zrobić. I to szybko.
Niemal od razu po wejściu do sali, dwóch ludzi Frey'a ruszyło w stronę pary młodej. A właściwie to w moją stronę.- uzmysłowił sobie oczywisty fakt- pora porzucać trochę sztyletami.
Najpierw chwycił za ostrze, którym jeszcze przed chwilą pomagał sobie w jedzeniu, i rzucił w jednego z agresorów. po chwili namysłu, zabrał sztylet używany przez Anyę i rzucił w drugiego przeciwnika.
W tej chwili zorientował się, że z galerii strzelają kusznicy.  Dlatego przewrócił stół, przy którym siedzieli, po czym kucnął, chwytając Anyę za rękę. Wolną dłonią wyszarpnął pierwszy z ukrytych sztyletów,  trzymany w cholewie, po czym przystawił go swojej Pani Żonie do gardła:
-Nie zamierzam Cię skrzywdzić, ale chcę przeżyć- powiedział jej szybko do ucha- będę jednak wdzięczny, jeśli będziesz współpracować. Spróbujemy dotrzeć do Twojego ojca, jeśli Cie kocha, to trochę się opanuje.- Cedrik mówił szybko, w zasadzie bez wcześniejszego pomyślenia. Mimo to, przebicie się do Ottona wydawało się jedynym sensownym rozwiązaniem. Mam tylko nadzieję, że rodzicom nic się nie stanie. Siedmiu, miejcie ich w opiece.- planował i modlił się jednocześnie. Tyle się działo, że ciężko się było skoncentrować... ale musiał to zrobić, jeśli chciał przeżyć.
Trzymając lewą rękę ze sztyletem na gardle Anyi, wyszarpnął pierwszą z broni ukrytych przy pasie, dziękując Siedmiu za wzięcie ich ze sobą.
Pora było ruszać. Ced wyjrzał zza stołu, szukając "dobrego" ojca. Zauważył, że pozostał przy wrotach do sali, razem ze dwójką swoich żołnierzy. Sprawdził też, czy rzucone wcześniej sztylety były celne, oraz ile wrogów kieruje się teraz w jego stronę. W zależności od tego, jak daleko znajdowali się tacy przeciwnicy, młody Arryn zaczął rzucać w nich sztyletami (celując w nieosłonięte części ciała), lub przygotował się do walki wręcz... chyba że szykowała się walka z więcej niż jednym siepaczem Frey'a, wtedy, członek jakże honorowej rodziny zamierzał schować honor do kieszeni i ponownie przyłożyć Anyi sztylet do gardła.

Jeśli chwilowo nikt się Cedrikiem nie interesował, ten przemieścił się do krawędzi stołu, pchając przed sobą Anyę. Następnie ruszyli wzdłuż ściany, w stronę lorda Frey'a...
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sro Mar 02, 2016 6:11 pm

Kusznicy (35%) na balkonie nie przejęli się obalonym przez Cedrika stołem, ich rozkazy nie zakładały strzelania do Arrynów, jedynie do ich ludzi. Strzelcy zwolnili już z szybkością oddawania strzałów i nie byli tak zabójczo celni, ale nadal ludzie Sokołów padali ranni od bełtów co jakiś czas. Zbrojni (40%)* dobrze radzili sobie razem z pozostałymi ludźmi z Bliźniaków (50%) z zabijaniem gości od strony Arrynów (20%), którzy po początkowym zaskoczeniu i masakrze byli nieliczni, a dobicie resztek pozostawało kwestią czasu. I to raczej dość krótkiego. Żona Lorda Arryna wciąż chowała się pod stołem, na razie ignorowana. Sam Hugh (90%) wciąż walczył za pomocą sztyletu i kufla. Wycofując się zabił jednego ze zbrojnych. Pierwszy i drugi sztylet rzucony przez Cedrika nie zrobił nic, ale zbrojni szli wolno, pozwalając mu rzucić jeszcze kilka noży. Jeden z nich ranił pierwszego ze zbrojnych Freya, wbijając się w jego nogę, drugi przebił jego gardło. Trzeci nóż, który Cedrik zdążył rzucić ranił drugiego ze zbrojnych w ramię. Żołnierz wyrwał ostrze z grymasem bólu na twarzy i ruszył w stronę Arryna z mieczem. Resztki gości weselnych władców Doliny dogorywały już na sali. Gdzieś jeden z rannych rycerzy próbował odczołgać się pod stół, ale zbrojni Freya podnieśli go i cięli przez brzuch, pozwalając wnętrznościom wylać się na podłogę, rozbawiając lekko Lorda Otto. W kącie inny człowiek z Doliny siłował się z napastnikiem próbując odepchnąć sztylet od swojego gardła, jednak nie zauważył drugiego ostrza. Jeszcze inny podnosił się powoli z podłogi, tylko po to, aby bełt z balkonu posłał go na nią z powrotem.
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pią Mar 04, 2016 7:40 pm

Lata zabaw w karczmie w rzucanie sztyletem do celu przyniosły skutek. Co prawda po pięciu rzutach zabił tylko jednego przeciwnika. Dobył kolejnego sztyletu. W rezerwie został mu jeszcze tylko jeden, schowany w prawym rękawie. Zawsze mogę rzucić tym, który trzymam przy Anyi... ale niech to będzie ostateczność. Dobrze by też było zdobyć więcej sztyletów.- kombinował nad szczegółami, ale cel był niezmienny: dotrzeć do Frey'a. Ced upewnił się, że idzie w jego kierunku tylko jeden żołnierz i skoncentrował swój wzrok i noże na nim. Starał się nie rozglądać po sali, domyślał się, jaka jest sytuacja, ale wolał tego nie widzieć.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Pią Mar 04, 2016 11:40 pm

Pierwszy rzucony sztylet nic nie zdziałał, jednakże drugi powalił zbrojnego na kolana, a wypluwana przez niego krew ubrudziła rękojeść, wystającej z gardła broni. Padł martwy na ziemię. Kiedy Cedrik bawił się nożami, sytuacja na sali zdążyła się praktycznie uspokoić. Ludzie z Doliny leżeli zarżnięci na podłodze i stołach, ich wnętrzności oraz krew przyozdobiły zarówno weselne dania, jak i dekoracje sali tronowej. Czterech kuszników stojących na balkonie - gdzie wcześniej grali muzycy - celowało w Cedrika i Hugh, który to cofał się przed nadchodzącym wrogiem, jednak był ewidentnie otoczony. W sali nadal było dziewięciu zbrojnych oraz kilkunastu uzbrojonych gości Freya. Jeden z żołnierzy wyciągnął kryjącą się pod stołem Lady Arryn, przystawiając jej miecz do gardła. Inne kobiety z Doliny nie miały tyle szczęścia, dołączyły do mężczyzn wśród trupów. Kilku ludzi Otto zainteresowało się również Cedrikiem. Powoli w jego stronę zbliżało się dwóch zbrojnych i kilku "gości".
- Bądźcie mądrzy choć raz w życiu i rzućcie broń, nie macie szans. Jesteście otoczeni, a wasi cenni rycerze padają na przedpolach, gdzie umieściliście ich między moimi ludźmi a najemnikami. Niczym między młotem a kowadłem...
Hugh wycelował sztylet w stronę najbliższego napastnika.
- Nigdy! Poddaj się teraz Frey, a może król okaże się łaskawy dla twojej rodziny, bo Tobie łaski okazać już nie można...
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 05, 2016 10:21 pm

Został mu tylko jeden sztylet, przyłożony do gardła Anyi. Parsknął głupio śmiechem. To koniec- uświadomił sobie. Równie dobrze możemy się poddać.. Widział swoje życie jako nudne zarządzanie zamkiem, u boku dobranej żony ze względów politycznych. Widział swoją śmierć w wieku sześćdziesięciu-siedemdziesięciu lat, jak Siedmiu da to z jakiejś bezbolesnej choroby. Nie spodziewał się śmierci na własnym weselu, co gorsza, jeszcze przed pokładzinami. Ponownie się zaśmiał. Jakie to jest śmieszne....
Cedrik Arryn przestał się kryć za stołem, choć nie przestawał się kryć za zakładniczką. Postanowił coś powiedzieć:
-Dobry ojcze, dziękujemy Ci za tak... efektowny podarunek weselny. Doprawdy, nie musiałeś zadawać sobie tyle trudu.
Owszem, popełniliśmy mnóstwo niemądrych decyzji. Na przykład moja chęć uczynienia Cię lordem Dorzecza, albo decyzja o wżenieniu się Twoją rodzinkę.
- Cedrik popchnął Anyę w stronę najbliższego stołu stojącego pod boczną ścianą:
- Nie wiem jak u Was, ale w Dolinie jest taki zwyczaj jak prawo gościnności. W Bliźniakach, jak widzę to zapomniana tradycja...
Owszem, jesteśmy otoczeni. No i co z tego? Zabijesz nas? Myślisz, że król i Dolina się nie dowiedzą? A może myślisz, że zapomną? Doprawdy, nie rozumiem Cię Frey, Ty żałosny cieciu kładki na strumyku.
- w tym momencie zwrócił się po cichu do Anyi:
-Obróć się w moją stronę i wejdź na krzesło, cały czas bądź przodem do mnie. Potem podobnie wejdziesz na stół. Ja będę cały czas trzymał ten sztylet przy Tobie, pamiętaj, że nie zamierzam Cię skrzywdzić.

Kiedy już oboje znaleźli się na stole, zaczęli iść w stronę Frey'a, Ced zaś kontynuował swój wywód:
- Proponuję Ci taki układ: puścisz moich rodziców wolno, udasz się do stolicy i położysz głowę na szafocie. Twój najstarszy syn, który jakimś cudem zniknął stąd tuż przed tym Twoim pieprzonym prezentem, przywdzieje czerń. Ja zaś nie zabiję Twojej córki( choć to Cię pewnie nie obchodzi), ani prawowitego władcy Dorzecza, którego nosi pod sercem. Pozwolimy też Twojej rodzinie zatrzymać Bliźniaki oraz podlegające im ziemie. Od siebie dorzucam też cztery kosze ryb. - Cedrik pchał przed sobą żonę, kopniakami zrzucając ze stołu wszystko, co nawinęło mu się pod nogę. Dostał gorączki, ciężko mu było logicznie myśleć. Za to bardzo chciało mu się śmiać.
-Otto, co tak milczysz, skurwysynu? Życie władcy Dorzecza za życie władcy Doliny. Pasuje?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob Mar 05, 2016 10:57 pm

Przerażona Anya po wejściu na stół postanowiła cofnąć się pośpiesznie, aby uciec przed oszalałym Cedrikiem. Niestety nie była wystarczająco szybka i Arryn zdążył dźgnąć ją w nogę, przez co przewróciła się na stół. Widząc to Lord Otto nie dał sygnału kusznikom, jednak wrzasnął na zbrojnych, którzy rzucili się na Cedrika i Hugh. Lord Doliny ogłuszył jednego z napastników kuflem, jednak był już otoczony ze wszystkich stron. Zbrojni i pozostali ludzie Freya chwycili go za ręce i obalili na ziemię. Udało mu się jeszcze dźgnąć jednego z weselników, może nawet śmiertelnie...
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Mar 06, 2016 8:30 pm

Anya chciała uciec, więc Ced był zmuszony złamać swoje postanienie. Uklęknął przy swojej żonie:
-Nie dałaś mi innego wyboru.- powiedział do niej cicho.
Cedrik zauważył, że w jego stronę biegną przeciwnicy. Samą ucieczką im nie umknę, muszę ich jakoś opóźnić- niewiele myśląc, wziął Anyę na ręce, a potem podniósł ponad głowę:
-Jestem zmuszony oddać Anyę jej rodzinie. Żono, niniejszym odprawiam Cię!- to rzekłszy, rzucił swoją żoną w kierunku nadbiegających oponentów, starając się, na tyle na ile to możliwe, by leciała w nich plecami do przodu.
Nie sprawdzając nawet, jakie to odniosło skutki, puścił się szaleńczym pędęm po stole w kierunku Ottona. Wciąż trwał w szaleńczej gorączce, gdyby teraz coś go uderzył, możliwe, że nawet nie poczuł bólu.
Planował wybić się z krawędzi stołu, pokonując jak najwięcej dystansu w powietrzu, lądując z przewrotem, następnie wciąż pędzić na Freja, wrażając swój ostatni sztylet w pierwszego żołnierza, jaki stanie pomiędzy nim a Ottonem. Samego lorda zamierzał zranić sztyletem w dłoń trzymającą miecz, lub obezwładnić przeciwnika pięściami. Generalnie w swym szaleństwie dążył do wzięcia Frey'a jako kolejnego zakładnika, bez względu na wszystkich, bez względu na wszystko.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie Mar 06, 2016 9:06 pm

Anya poleciała przez salę, wpadając na część ludzi Otta i przewracając ich. Niestety w czasie uderzenia i upadku nabiła się na jeden z mieczy należących do gwardzistów, śmierć świeżej Lady Arryn i młodego dziedzica Riverrun była natychmiastowa. Goście (10%) Lorda Freya ruszyli do ataku. Nie byli jednak zbyt zachwycający, a sam Lord Otto dał sygnał kusznikom. Cedrik (55%) zostaje po zeskoczeniu ze stołu złapany za ramię przez jednego z ludzi Freya, jednak cios ostrza posyła nachalnego weselnika na ziemię. Niestety w tym czasie słychać brzęk kusz. Dwa bełty pudłują, z czego jeden tak fatalnie, że rani jednego z nadbiegających zbrojnych (20%), którego Arryn może z łatwością zabić. Dwa inne jednak trafiają w bark oraz udo. Cedrik dociera do strażników, za których wycofał się Lord Frey, jednak przebicie się zajmie chwilę, a za plecami słychać już kroki reszty ludzi Otta.
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Mar 08, 2016 5:09 pm

Cedrik w tym momencie nie myślał. W głowie tylko jedno: dorwać Freja. Wesele, Bliźniaki, rodzice, Anya, nic w tej chwili nie istniało. Był zwierzęciem, które puszcza się w pościg za zwierzyną, sokołem, który pikuje z szaleńczą prędkością prosto w ofiarę.
Nawet bełty nie wyrwały go z tego opętania. Owszem, zachwiały nim nieco, ale nie poczuł bólu. Poczuł jedynie więcej gniewu, czemu dało wyraz ciche (niesłyszalne przez najbliższych ludzi) warczenie.
Natomiast otrzeźwiło go (lecz nie uspokoiło) dwóch siepaczy Frey'a. Ced nie zatrzymał się, jednak w ciągu ułamka sekundy przez jego głowę: Odskoczę na bok, przetnę gardło temu żołnierzowi z lewej, a potem doskoczę do Ottona i przyłożę mu sztylet do gardła. Jestem już tak daleko, musi się udać .
Jak pomyślał, tak zrobił. Krzyknął tylko w międzyczasie: "Z drogi, chamy!", następnie nagle skręcił w lewo i zamachnął się szeroko sztyletem, próbując sięgnąć gardła najbliższego oponenta. Niezależnie od wyniku tego działania, skoczył do Ottona, przykładając mu sztylet do gardła lub (gdyby już broni nie miał), atakując go pięściami.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Mar 08, 2016 5:34 pm

Zbrojni Lorda Freya mają przewagę w postaci mieczy, przez co stojący z prawej żołnierz celnie tnie w Arryna, który zmuszony jest lekko się uchylić, aby uniknąć ciosu. Stojący z lewej zbrojny o włos unika śmierci, cofając się przed ciosem sztyletu, którego czubek zostawia nieznaczną rankę na jego gardle. Cofający się zbrojny przewraca się. Lord Frey natomiast nie czeka biernie widząc całą tę sytuację, a przesuwa się tak, by dalej kryć się za swoim gwardzistą. Stojący strażnik Freya atakuje Arryna, ale cofa się szybko przed panem młodym. Niestety cała zgraja gości weselnych i zbrojnych nie była daleko za nim, zwłaszcza ci, na których nie wpadła Anya. Także leżący strażnik już się podniósł. Cedrika otaczało siedmiu zbrojnych z mieczami, jego nieprzytomny ojciec wynoszony był z komnaty, a matka miała nóż przy gardle. Nie wspominając już o kusznikach. Lord Frey rozkazał wziąć go żywcem i zamknąć w celi we wschodniej wieży, jeżeli stawiał opór, ręka z nożem nie była mu potrzebna...
Powrót do góry Go down
Cedrik Arryn

avatar


PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Wto Mar 08, 2016 10:25 pm

Cedrik opanował się. Drastyczny obraz, jaki przedstawiała sala jadalna zrobił na nim piorunujące wrażenie. Uznał, że dalszy opór jest bezcelowy, dlatego upuścił sztylet na ziemię i poddał się siepaczom Frey'a.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   

Powrót do góry Go down
 
Sala Tronowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala Tronowa
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Dorzecze :: Bliźniaki-
Skocz do: