IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Złoty Trakt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 12:13 am

18 maja 226AC

Następnego dnia po Próbie Siedmiu Robb sprawdził jak miewa się Ser Regis, który kurował się z ran, po czym zebrał osiemdziesięciu ludzi gwardii oraz swojego giermka i wyjechał na spotkanie narzeczonej. Po trzech dniach na Złotym Trakcie w końcu dostrzegli powiewające na horyzoncie chorągwie ze złotym lwem Lannisterów. Reyne widząc to popędził konia i zostawiając swoich żołnierzy w tyle pospieszył w stronę kolumny. Z przodu w towarzystwie zbrojnych jechała Alayne Lannister, dokładnie taka jak zapamiętał ją z Casterly Rock. Czerwony Lew podjechał do dziewczyny i skłonił się lekko.
- Pani, mam nadzieję, że mnie pamiętasz. Jeżeli nie, to pozwól, że się przedstawię. Robb Reyne - powiedział z uśmiechem. - Wyjechałem na spotkanie narzeczonej. Ufam, że właśnie ją znalazłem.


Ostatnio zmieniony przez Robb Reyne dnia Sro Cze 24, 2015 3:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 1:10 am

Uśmiechną się szeroko słysząc odpowiedź, a nastrój poprawił mu się jeszcze bardziej, kiedy poczuł unoszący się wokół dziewczyny zapach brzoskwiń. Uwielbiał brzoskwinie, były jednymi z jego ulubionych owoców, a ich woń zawsze umiała go rozweselić. Jedynie zapach świeżo wyciskanych cytryn był lepszy...
- Dziękuję Pani, ciesze się, że mój występ ci się podobał. A na węch rzeczywiście nie narzekam. - Robb ustawił swojego konia obok rumaka dziewczyny i powoli ruszyli traktem. Zbrojni Reyne'a wkrótce powinni złączyć się z kolumną Lannisterów. - Co sądzisz o naszych zaręczynach Pani? Mam nadzieję, że jestem kandydatem, który spełnia twoje oczekiwania.
Lew spojrzał pytająco na Alayne, uśmiechając się nieśmiało.
- Czy mógłbym ci mówić po imieniu?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 1:46 am

Słysząc odpowiedź dziewczyny uśmiechnął się tylko.
- W żadnym razie - odpowiedział, pomagając jej przesiąść się na swojego konia. Jedną ręka dalej trzymał wodze konia, drugą natomiast objął narzeczoną w tali. W końcu nie chciał żeby spadła i coś sobie zrobiła.
- Mam nadzieję, że nie pozwalam sobie na zbyt wiele - rzucił. - W stolicy jak to w stolicy. Lekkie gniazdo żmij, ale wkrótce powinien zrobić się porządek. Zanim wyjechałem polało się trochę krwi, Lord Arryn głupkowato zażądał Próby Siedmiu przeciwko dwóm innych szlachcicom, nie mając przekonujących dowodów ich winy. Teraz reszta sprawy powinna kończyć się procesem, więc kiedy będziemy na miejscu powinien być juz spokój.


Ostatnio zmieniony przez Robb Reyne dnia Wto Cze 23, 2015 3:03 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 3:11 am

Uśmiechnął się lekko, kiedy Alayne oparła się o niego i przytulił policzkiem do jej złotowłosej główki. Jeżeli Lwica zaczynała okazywać uczucia, to nie mógł pozostać dłużny.
- Cóż, rzeczywiście jest tego sporo. Mogę ci jednak obiecać, że zrobię co w mojej mocy, aby oszczędzić ci tych wszystkich kłopotów.
Nagle dziewczyna ściągnęła z głowy kwiecisty wianek i założyła mu na głowę. Robb zaśmiał się, po czym wyprostował i uniósł lekko głowę, aby zapozorować narzeczonej z nowym nakryciem głowy.
- Na pewno wyglądam fenomenalnie. Hmm... Powinienem wjechać tak do miasta, może inni szlachcice wezmą przykład z Namiestnika i nagle wszyscy zaczną nosić wianki?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 8:27 pm

Robb zmarszczył brwi. Baelor Błogosławiony nie należał do lubianych przez niego monarchów.
- Może i nie wyglądał źle... Za to z rządzeniem było u niego już gorzej. Mam nadzieję, że Viserysowi nie odbije kiedy założymy mu wianek na głowę, drugi król-septon byłby tragedią. - Lew zachichotał, wyobrażając sobie Visia w wianuszku z kwiatów na głowie. Nie miał pojęcia jak skończył się proces, ale gdy tylko zauważy tę koronowaną głowę na placu treningowym, zamierzał spuścić mu manto. - Alayne... Ciesze się, że zgodziłaś się na prośbę dziadka i przyjechałaś wcześniej. Mam nadzieję... Mam nadzieję, że uda nam się wyciągnąć z tego politycznego małżeństwa coś więcej.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 9:26 pm

Uśmiechnął się słysząc odpowiedź Al i patrząc w jej śliczne oczy. Kiedy dziewczyna pocałowała go ostrożnie w policzek przytulił ją mocniej i z zaskoczenia odwzajemnił całusa.
- Uroczo wyglądasz, kiedy się tak czerwienisz.
Nagle na koniu pary usiadł motyl. Reyne delikatnie wystawił palec i uniósł owada, po czym zbliżył do narzeczonej, aby mogła mu się lepiej przyjrzeć.
- Zabawne... zazwyczaj nie podlatują tak blisko. Ślicznota z niego. Chociaż nie taka jak z ciebie moja miła.
Po chwili podjechał do nich jeden z gwardzistów i powiedział, że pora rozbić obóz. Podróż do Królewskiej Przystani będą kontynuować następnego dnia. Zatrzymali się akurat przy przeprawie przez Czarny Nurt. Robb pomógł zsiąść Alayne z konia i oddał go Antonowi, przy okazji szepcząc mu coś do ucha. Młody Marbrand tylko skinął głową i oddalił się z rumakiem.
- Masz ochotę przejść się nad rzekę, kiedy zajmują się rozłożeniem obozu?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 10:01 pm

Reyne na początku chciał tylko podać narzeczonej rękę, jednak w ostatniej chwili objął ja jedną ręką w tali przytulając i w ten sposób poprowadził nad wody Czarnego Nurtu. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, kiedy spacerowali brzegiem rzeki.
- Mam nadzieję, że Wieża Namiestnika w Królewskiej Przystani przypadnie ci do gustu. Stolica nie może równać się majestatowi Skały, jednak będzie naszym domem, przynajmniej przez pewien czas. Jeżeli będziesz chciała cokolwiek zmienić w wieży tylko szepnij słówko.
Chwilę później nadbiegł Anton z sporym koszem, który trzymał w obu rekach. Robb natychmiast uwolnił giermka od ciężaru i poklepał po plecach.
- Dobra robota kuzynku... Masz wolne na dzisiaj, tylko nie wpakuj się w kłopoty i idź spać o przyzwoitej porze. Jutro rano wyruszamy dalej.
Z uśmiechem na ustach odwrócił się do Alayne i otworzył kosz, po czym wyciągnął z niego koc i rozłożył.
- Mała niespodzianka. Kolacja nad rzeką chyba będzie milsza niż w środku obozu.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Wto Cze 23, 2015 11:33 pm

Reyne usiadł na kocu obok Lannisterówny i zaczął grzebać w koszyku.
- Cóż... Jeżeli stolica naprawdę nie będzie ci się podobać i takie będzie twoje życzenie, to możemy wrócić razem do Casterly Rock. - Przerwał na chwilę poszukiwania i zerknął na Alayne. - Cokolwiek moja słodka Lwica sobie zażyczy.
Po chwili wyciągnął dwa kielichy, z których jeden wręczył dziewczynie. Znalazł jeszcze spora misę z owocami, chleb, miód oraz dwa bukłaki. Otworzył je i powąchał, aby zbadać zawartość.
- Wino, czy... mleko? - zapytał narzeczonej.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Sro Cze 24, 2015 12:39 am

- Będziemy odwiedzać Skałę tak często, jak będziesz chciała - odpowiedział, napełniając winem kielich Alayne, a później swój. - Znowu się czerwienisz kocie. Wyglądasz naprawdę uroczo, kiedy to robisz.
Robb upił łyk wina, po czym odstawił kielich i oderwał jedno z winogron z kiści, aby nakarmić swoją wybrankę. Miał nadzieję, że kicia nie pokaże pazurków i nie odgryzie mu palców.
- Masz jakieś specjalne życzenia odnośnie ślubu i wesela?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Sro Cze 24, 2015 1:12 am

Uśmiechnął się, kiedy oparła głowę na jego kolanach i sięgnął po kolejne winogrono. Alayne najwyraźniej się podobało, co niezwykle cieszyło Robba.
- Nie wiem, czy to dziwne... Wbrew pozorom nie spędziłem z Lannisterami wiele czasu. Spotkałem kilkukrotnie twojego dziadka, który jest miłym człowiekiem, a chociaż wymaga, wymaga w granicach rozsądku. Natomiast co do ciebie Alayne. Wymagaj jeśli chcesz, a postaram się spełnić twoje życzenia.
Reyne podał narzeczonej kolejne winogrono uśmiechając się, po czym pociągnął łyk z kielicha.
- Ślicznie się śmiejesz.
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Sro Cze 24, 2015 1:49 am

Alayne nic nie mówiła, jednak wyglądała na zadowoloną i zjadła kolejne winogrono, więc chyba udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi na jej pytanie. Nagle Al położyła mu dłoń na policzku. Robb otarł się o nią jak kot, który ociera się o głaszczącą go rękę i mruknął na pokaz, po czym roześmiał się. Jednocześnie jedną ręką zaczął gładzić Lannisterównę po złotych włoskach.
- Wygląda na to, że dogadujemy się jak na razie całkiem nieźle moja droga - powiedział, wciąż głaszcząc Alayne. - Jednak jeśli mamy być dobrym małżeństwem chyba powinniśmy wiedzieć o sobie coś więcej. Powiedz, czym lubisz się zajmować Alayne? Tylko typowo damskie sprawy jak śpiew i haftowanie, czy może lubisz czasem zapolować z sokołem lub psami i postrzelać z łuku?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Czw Cze 25, 2015 7:36 pm

Uśmiechnął się po kolejnym pocałunku. Nie spodziewał się, że trafi mu się taka słodka narzeczona.
- Nawet bardzo dobrze - odpowiedział i zaśmiał się widząc to porozumiewawcze mrugnięcie. - Cóż, skoro wyrażasz chęć to rzeczywiście możemy to zmienić. Jestem pewien, że polowania przypadną ci do gustu, są o wiele ciekawsze niż siedzenie w komnacie i wyszywanie. Moja siostra też je uwielbia. Mam nadzieję, że się polubicie.
Słońce zakończyło w końcu swoją wędrówkę, chowając się całkowicie za horyzontem. Reyne zaśmiał się patrząc na Alayne i cmoknął ją w nosek.
- Chcesz już wracać, czy wolisz jeszcze poleżeć i popatrzeć na gwiazdy?
Powrót do góry Go down
The author of this message was banned from the forum - See the message
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   Czw Cze 25, 2015 8:23 pm

Lew przytulił narzeczoną i zaśmiał się.
- Wojna na pocałunki? W takiej jeszcze nie brałem udziału - odpowiedział i ponownie pocałował Alayne w nosek - Lubisz patrzeć w gwiazdy kocie?
Po uzyskaniu odpowiedzi lekko zmienił pozycję, kładąc się obok narzeczonej i obejmując ją, tak żeby mogła oprzeć głowę na jego ramieniu.
- Kiedy wspinałem się po górach otaczających Castamere, zawsze lubiłem wieczorami położyć się na jakimś szczycie i patrzeć na gwiazdy. W zamku niekoniecznie byli szczęśliwi z moich późnych powrotów, jednak po jakimś czasie się przyzwyczaili.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złoty Trakt   

Powrót do góry Go down
 
Złoty Trakt
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony-
Skocz do: