IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zielarnia Robetta Stanfisk

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rhaegal Targaryen

avatar


PisanieTemat: Zielarnia Robetta Stanfisk   Pon Lip 13, 2015 1:19 pm

Sklep z truciznami, antidotami (i innymi pysznościami). Prowadzi go wędrowny zielarz i niesławny truciciel - Robett Stanfisk, rycerz bez zamku i ziem. Własnie tutaj sprzedawane jest najlepsze antidotum na większość znanych i potencjalnie śmiertelnych trucizn - bezoar.


Ostatnio zmieniony przez Rhaegal Targaryen dnia Wto Lip 14, 2015 8:04 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Rhaegal Targaryen

avatar


PisanieTemat: Re: Zielarnia Robetta Stanfisk   Pon Lip 13, 2015 6:59 pm

Zawołał do siebie swoich strażników, wiedział, że zielarze są heretykami i wolał nie być zabity przez takiego. Mimo, że kupował tu zawsze bezoary, a także trucizny nie sprawiła, by polubił Stanfiska bardziej niż trzeba do owocnego targowania (kilku strażników i wysokie urodzenie pozwala na zniżki). Wszedł do zawalonego kolorowymi butelkami i roślinami kramu.
Po sklepie krzątała się właśnie młoda żona zielarza. Przywitali ją tak, jak przystało siedmiu mocarnym mężom i Małemu Księciu.
- Witaj czcigodna niewiasto. - przemówiła jednogłośnie straż przyboczna Rhae.
- Czy lord Robett przebywa w domu? - spytał dziewki.
Kobieta przytaknęła i Rhaegal wszedł dalej. Przy ladzie stał niski mężczyzna o ziemistej cerze i szczurzej twarzy. To był lord Robett Stanfisk.
Podszedł do niego i wtedy książę przemówił do mężczyzny.
- Czy sprzedasz mi ser Stanfisku dobrą truciznę, najlepiej niewykrywalną i tanią, to znaczy poniżej 50 smoków może trochę więcej?
Właściciel sklepu zamyślił się i ruszył między rzędami zawalonych różnym dziadostwem półek, przeglądając ich zawartość. Rhae tylko czekał na butelkę silnej i potencjalnie śmiertelnej trucizny.
Lord Hugh zapłaci gorzko za śmierć mojego ojca - pomyślał i czekał na butelkę. W końcu zielarz przyszedł z małym flakonikiem płynu. Był on wypełniony przezroczystym płynem.
- To łzy lyseńskie, ile kosztują? - spytał mężczyzny.
- To nie łzy Lys, a jedynie ich tania podróbka. Ma te same objawy, lecz działa na zupełnie innej zasadzie. Zamiast atakować mózg, blokuje pracę serca i płuc.- stwierdził zielarz.
Niezły jest, ja bym tego nie wiedział - pomyślał Rhae.
- Ile to kosztuje?
- Ponieważ to tylko podróbka - równe 50 ZS.
Rhae rzycił mu kasę i wyszedł z kramu.
Powrót do góry Go down
 
Zielarnia Robetta Stanfisk
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zielarnia anioła stróża (+ ambulatorium)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Ziemie Korony :: Królewska Przystań :: Miasto-
Skocz do: