IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Burdel "Pod Rozwartą Różą"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Nie Sie 02, 2015 8:46 pm

***
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Nie Sie 02, 2015 9:15 pm

15 lipca 226AC

Aegon poprowadził Dyannę ulicami miasta do pierwszego z trzech głównych domów uciech. "Pod Rozwartą Różą" głosił napis na szyldzie.
- Podobno nazwa była kiedyś inna, ale jeden z właścicieli zmienił ją, kiedy jego najlepszą kurtyzaną została córka Lorda Tyrella z Wysogrodu. Panna wolała ponoć takie życie, niż nudnego męża wybranego przez ojca - opowiadał po drodze, a kiedy stanęli pod budynkiem otworzył drzwi i zaprosił Baratheonównę do środka, a sam był tuż za nią.
Wnętrze było urządzone gustownie, z odpowiednim dla Lys przepychem, a w powietrzu unosił się zapach kadzideł, licznie rozstawionych kwiatów i wina. Nie minęła nawet minuta, kiedy wyszła im na spotkanie urocza dziewczyna z Wysp Letnich, jak łatwo się domyślić w niezbyt obfitym stroju.
- W czym mogę pomóc Pani? - zapytała, a dostrzegając Lyseńczyka uśmiechnęła się szerzej i tym razem szczerze. - Aegon Vaelar, miła niespodzianka. Przygotować wam pokój i posłać po dziewczęta? - Letniaczka zerknęła na Dyannę, po czyn niepewnie na Aegona i zmrużyła oczy. - Chłopców?
Srebrnowłosy uśmiechnął się szeroko.
- Nie żartuj sobie Kaia... Dwa pokoje i przygotujcie w nich najpierw balie z wodą, przydałaby się nam kąpiel po podróży. Sothoryos i statki nie należą do czystych.
- Znowu na krańcu świata?
- A jakże... Czyli dwa pokoje i balie - powiedział, po czym podszedł do Dyanny i objął ją delikatnie od tyłu. - Chyba, że wolisz jeden pokój słodka.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Nie Sie 02, 2015 10:07 pm

Aegon prowadził ją uliczkami Lys dosyć szybko, i choć mimo że Dyanna próbowała uchwycić w pamięci piękno budynków, które mijali, po dojściu na miejsce nie pamiętała nic. Zatrzymali się przed przybytkiem „Pod Rozwarta Różą”, którego nazwa dziwnym trafem kojarzyła  jej się z Rose, szczególnie, po wysłuchaniu krótkiej historyjki o domniemanej córce Tyrella. W środku było ładnie i przyjemnie, w powietrzu unosiły się rozmaite wonie, których dziewczyna nie umiała rozpoznać. Przed nimi od razu zmaterializowała się czarnoskóra kobieta, prawdopodobnie pochodząca z wysp letnich. Wyglądała dobrze i zdrowo, do tego skąpy strój dodawał jej uroku. Gdy Aegon rozmawiał z nią, Dyanna rozejrzała się po pomieszczeniu. Było duże, wszędzie można było zauważyć drzwi prowadzące do rozmaitych pomieszczeń. Na środku ulokowane były również szerokie, misternie zdobione schody. Nie widziała żadnego burdelu od... roku? Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że nie minęło wcale dużo czasu. Jej „dom” w Volantis wyglądał podobnie, chodź tam było żywiej, wszędzie królowała pozytywna atmosfera. Ten ma aurę tajemniczości, ale ta tajemniczość dodaje mu piękna.
Nim zdążyła się obejrzeć, Aegon, skończywszy rozmowę z czarnoskórą, podszedł do niej od tyłu. Jeden pokój? Dyanna wiedziała oczywiście, co to może oznaczać. Położyła swoje dłonie na dłoniach dowódcy, odwróciła głowę i spojrzała mu w oczy.
- Sądzę, że jeden nam wystarczy. - odpowiedziała uśmiechając się promiennie.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Nie Sie 02, 2015 11:04 pm

- W takim razie jeden pokój... i duża balia - zwrócił się do Kai, która odeszła z uśmiechem, aby po chwili powrócić w towarzystwie innej dziewczyny. Jej towarzyszka jeżeli Aegon dobrze oceniał pochodziła z Myr.
- Gwen zaprowadzi was do pokoju, służba już pobiegła przygotować wszystko.
Vaelar wziął Dyannę pod rękę i poszli za dziewczyną. Kiedy dotarli do pokoju służba właśnie kończyła napełniać balię. Gwen wskazała na drzwi znajdujące się na prawo od wejścia do komnaty.
- Sypialnia jest tam, jeśli życzycie sobie towarzystwa po kąpieli wystarczy pociągnąć za wiszący przy łożu sznur. Kaia zjawi się z dziewczętami - rzuciła okiem na Dyannę i uśmiechnęła się - lub chłopcami. Jeżeli wolelibyście kogoś już teraz, wystarczy powiedzieć.
Aegon rzucił okiem na towarzyszkę.
- Chyba na razie podziękujemy? Czy chcesz już kogoś zawołać?
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Nie Sie 02, 2015 11:33 pm

Poczekali chwilę, aż Kia przyprowadziła inną dziewczyną, lecz również piękną. Przedstawiła ją jako Gwen. Ta miała ich zaprowadzić do ich pokoju. Poszli więc za nią, przygotowane dla nich pomieszczenie nie znajdowało się daleko. Gdy doszli w końcu na miejsce służący kończyli napełniać balię. Było tu ładnie i wykwitnie, podobnie jak w głównym holu. Tu również dało się czuć tą przyjemną woń, ta jednak była aromatyczniejsza. Przez ciemne zasłony wpadało tu niewiele światła słonecznego, mrok jednak rozganiały płomienie świec rozstawionych dziesiątkami. Drzwi do sypialni były wykonane z ciemnego drewna, zdobione najróżniejszymi wzorami.
- Nie, na razie nie. - odpowiedziała Dyanna, uśmiechając się do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 12:17 am

- Tak jak Pani powiedziała - rzucił do Gwen, która skinęła głową i wyszła z komnaty, zamykając za sobą drzwi.
Lyseńczyk uśmiechnął się do dziewczyny, po czym podszedł do krzesła i zawiesił na nim pas z mieczem. Po chwili dołączył do niego napierśnik i koszula, a buty zostały rzucone obok. Zbliżył się do bali i włożył rękę do wody, była gorąca. Akurat do kąpieli po wyprawie w tak niegościnne rejony jak dżungle Sothoryos. Aegon kochał podróże i nie mógłby bez nich żyć, jednak w głębi serca czuł, że nigdzie nie jest tak dobrze jak w rodzinnym Lys. Chlapnął wodą na Dyannę i uśmiechnął się szeroko.
- Idealna do kąpieli słodka - powiedział, podchodząc do niej i całując długo, i namiętnie.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 12:36 am

Nie wiedziała, co robić, gdy Aegon zaczął się rozbierać, stała więc w miejscu przypatrując mu się z uwagą. Był szczupły, z rozbudowaną tkanką mięśniową na klatce piersiowej i brzuchu. Zagryzła wargę i uśmiechnęła się do niego. Rzeczywiście, woda, którą pochlapał ją dowódca była ciepła, idealna do kąpieli. Zaskoczyła się, gdy ten podszedł do niej i pocałował ją, nie zamierzała jednak tego zepsuć i sama dała coś od siebie. Spojrzała mu w oczy, uśmiechnęła się i pchnęła dosyć mocno, tak, że Lyseńczyk wpadł do wanny z pluskiem. Zachichotała i w jednej chwili pozbyła się górnego odzienia i butów, zostając jedynie w wąskich spodniach. Sama wskoczyła do wanny i złapała twarz Aegona w obie dłonie. Tym razem to do niej należała inicjatywa siarczystego pocałunku, którym obdarzyła Lyseńczyka
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 2:01 pm

W jednej chwili całował Dyannę, a w drugiej leciał do balii, w której z resztą znalazł się z pluskiem w ułamku sekundy. Kiedy wynurzył się na powierzchnię i odgarnął mokre włosy z twarzy, dziewczyna już bez górnej części garderoby wskakiwała do wody. Uśmiechnął się szeroko. Zaskoczyła go, było to jednak miłe zaskoczenie. Odwzajemnił pocałunek, wciąż zanurzony w wodzie, po czym wstał nie odrywając od dziewczyny swoich ust i przesuwając rękoma po jej skórze. Położył dłonie na piersiach Dyanny, masując je delikatnie, a po chwili zaczął rozwiązywać sznurówki jej spodni.
- Kąpiele raczej bierze się bez ubrań - wyszeptał między pocałunkami.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 4:32 pm

Bez przerwy wymieniała pocałunki z Aegonem, w przerwie między nimi pozwalając sobie na uśmiechy. Zadrżała lekko, gdy dotknął jej piersi, lecz nie ukrywała, że sprawiało jej to przyjemność. Dłońmi przeczesała jego srebrzyste włosy. Zawsze zachwycała ją uroda Valyrian. Marzyła o dużych, liliowych oczach oraz jasnych włosach, lśniących w świetle słońca.
- Jak sobie życzysz. - odpowiedziała tylko.
Nie protestowała, gdy Lyseńczyk zaczął rozwiązywać sznurówki jej spodni, uśmiechnęła się tylko i dalej oddawała się pocałunkom. Kilka chwil później była już całkiem naga, przyszła więc pora na jej towarzysza. Zanurzyła ręce w wodzie i powędrowała nimi w poszukiwaniu sznurówek spodni Aegona. Po dotarciu na miejsce zaczęła je powoli rozwiązywać. Cały czas odwzajemniała pocałunki, a jej wesołe, zielone oczy, w których tańczyły złote iskierki wciąż wpatrywały się w jego twarz.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 4:54 pm

Mruknął cicho, kiedy Dyanna zaczęła rozwiązywać sznurówki jego spodni, jednak nie przerywał pocałunków, z którymi zszedł na szyję dziewczyny. Kiedy dolna część jego odzienia opuściła wannę, przewrócił się do tyłu, wpadając z pluskiem do wody i pociągając partnerkę za sobą, tak, żeby upadła na niego. Zaśmiał się cicho, odgarniając włosy z twarzy, po czym wziął leżącą obok balii szmatkę i delikatnie zaczął obmywać ciało Dyanny, całując ją co jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 5:50 pm

Ze spodniami towarzysza uporała się szybko, więc gdy zaczął całować ją po szyi, ta skierowała głowę ku górze i zamknęła oczy. Poczuła nagle, że leci, otworzyła więc je szybko i spostrzegła, że leży na Aegonie, opierając się dłońmi o jego tors. Uśmiechnęła się znów zagryzając wargę i położyła głowę na jego klatce piersiowej. Kątem oka zauważyła, jak dowódca bierze szmatkę, potem poczuła dotyk mokrego materiału na plecach. Podniosła się więc lekko i jedną dłonią zaczęła rozplątywać kosmyki włosów Lyseńczyka. Bawiła się nimi w wodzie, nawilżając je i myjąc z brudów, które nagromadziły się na nich podczas pobytu w dziczy, co chwila pochylając się, by pocałować Aegona.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 9:32 pm

Kiedy Dyanna zaczęła bawić się jego włosami, uśmiechnął się i zanurzył na chwilę głowę całkowicie w wodzie. Po wynurzeniu pocałował dziewczynę i kontynuował obmywanie jej, aby po chwili również zanurzyć palce w jej gęstych, czarnych włosach. Po kilkunastu minutach wzajemnego mycia, poczuł jednak, że woda powoli stygnie, a oni byli już raczej wyszorowani.
- Zostajemy w wannie? - zapytał, całując Dyannę. - Czy przenosimy się do sypialni?
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 9:45 pm

Siedzieli jeszcze chwilę w balii, myjąc się nawzajem. Woda zrobiła się lekko mętna, lecz nie dziwiło to dziewczyny, w końcu musieli być brudni po tylu dniach w Sothoryos. Po kilku minutach Dyanna stwierdziła, że od miesiąca nie była aż tak czysta. Spodobała jej się propozycja Aegona, i tak robiło się zimno. Pocałowała go więc na ostatek w policzek i wstała. Woda już prawie całkowicie ściekła z niej, gdy dziewczyna sięgnęła po ręcznik, by chodź po części przykryć nagie ciało.
- Przenieśmy się. - powiedziała cicho, spoglądając na niego z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 9:54 pm

Po całusie w policzek został jeszcze przez chwilę w wodzie, kiedy jego wzrok błądził za pośladkami Dyanny. Kiedy dziewczyna złapała jednak ręcznik, sam też wyskoczył z balii i zaczął się wycierać. Po chwili już w miarę suchy pchnął drzwi do sypialni, po czym podszedł do partnerki i całując wziął ją na ręce, aby zanieść na szerokie łoże z baldachimem. Kolumienki łóżka zdobiły płaskorzeźby przedstawiające dość nieprzyzwoite sceny, jednak tego się można było spodziewać w takim miejscu. Delikatnie ułożył Dyannę na materacu, po czym podszedł do dyndającego obok sznura.
- Życzysz sobie jeszcze jakiegoś towarzystwa?
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 10:10 pm

Gdy się już wytarła, odsunęła się na bok i przyglądała Aegonowi. Pochłaniała wzrokiem każdy skrawek jego ciała, aż w końcu on sam do niej podszedł i znów zaczął całować. Nim Dyanna zdążyła się zorientować była już w rękach Lyseńczyka. Zaśmiała się cicho, gdy przechodzili przez duże drzwi prowadzące do sypialni. W tym pokoju również pachniało, było tu też ciepło i przytulnie. Położona na łożu przeciągnęła się i podparła głowę na łokciu, spoglądając na wzory wyryte na kolumnach. Czy potrzebni im jacyś towarzysze? Uśmiechnęła się do Lyseńczyka.
- Mnie twoje w zupełności wystarcza.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Pon Sie 03, 2015 11:38 pm

Uśmiechnął się do partnerki, delektując się widokiem jej nagiego ciała.
- Jak sobie życzysz słodka... - powiedział odchodząc od sznura i wchodząc na łóżko.
Położył się obok dziewczyny i przejechał palcami po jej boku od biodra do twarzy, z której odgarnął włosy, aby pocałować ją soczyście. Położył ją na plecach, nie przerywając pocałunku. Jedną ręką podpierał się na łokciu, aby nie przygniatać dziewczyny, a drugą wędrował po jej ciele. Po chwili przerwał pocałunki i spojrzał Dyannie głęboko w oczy.
- Na co masz ochotę słodziutka? - zapytał uśmiechnięty, a czekając na odpowiedź zaczął całować szyję i obojczyki dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Wto Sie 04, 2015 12:35 am

Uśmiechnęła się, gdy Aegon zaczął do niej podchodzić. Nabrała lekkich dreszczy,  kiedy przesuwał dłonią po jej ciele, jednak nie protestowała. Cały czas patrzyła w jego oczy, w których mogła utonąć. Nie skończyło się też wymienianie pocałunków. Nagle znalazła się niemalże pod Aegonem. Leżała na miękkim materacu, rozkoszując się smakiem jego ust, podczas gdy ręka Vaelara wędrowała po jej ciele.
- Skoro tutaj każdy zna się na tej sztuce, zaprezentuj mi swoje umiejętności, Lyseńczyku. - odpowiedziała z uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Wto Sie 04, 2015 6:32 pm

Zaśmiał się słysząc Dyannę i spojrzał jej w oczy. Chwilę napawał się ich widokiem, po czym uśmiechnął się i zaczął "prezentację" od długiego i namiętnego pocałunku w usta. Kiedy ich wargi rozłączyły się, zszedł z pocałunkami na szyję i barki dziewczyny, a po chwili doszedł do piersi. W tym momencie do zabawy dołączyły również ręce. Poświęcił im dłuższą chwilę, całując je i masując, a co jakiś czas wracał również do ust Dyanny. Przypomniał sobie pierwszy raz kiedy zobaczył ją w Volantis. Z Ullerem odwiedzili miasto tylko dlatego, że plotki o jej urodzie rozchodziły się daleko poza mury Pierwszej Córki Valyrii. Na początku był trochę zaskoczony, ponieważ spodziewał się srebrnowłosej dziewczyny o fiołkowych oczach, jednak odmienna uroda wcale nie działała na niekorzyść Dyanny, która wówczas przedstawiła mu się jako Fiona. Wręcz przeciwnie... Było w niej coś, co przyciągało Lyseńczyka. Wyjeżdżając wtedy z Volantis nie spodziewał się, że jeszcze ją spotka. W końcu przesunął się niżej, całując brzuch i biodra dziewczyny, a kończąc między jej nogami.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Wto Sie 04, 2015 8:03 pm

Zamknęła oczy i rozkoszowała się pocałunkami Aegona, z którymi schodził coraz niżej. Co chwila powracał do jej ust, by potem znów posuwać się w dół. W końcu doszedł do pasa, gdzie westchnienia dziewczyny stał się głośniejsze. Zamknęła oczy i zacisnęła dłonie na poduszce. Po kilku minutach przyjemności zsunęła się, by być twarzą w twarz z Aegonem. Pocałowała go namiętnie.
- Wypadałoby podziękować za podróż, nie sądzisz? - mruknęła do niego i powoli zeszła niżej, tak, że jej głowa była przy pasie Lyseńczyka. Rzuciła mu przelotny uśmiech, po czym wzięła do ust jego męskość. Wolno, ale z precyzja poruszała głową w przód i w tył, wykorzystując też wszystkie umiejętności, jakie poznała podczas nauki Sztuki Siedmiu Westchnień.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Wto Sie 04, 2015 9:31 pm

Z uśmiechem słuchał westchnień Dyanny, jednak nie przerywał pieszczot. W końcu dziewczyna sama zakończyła zabawę, zsuwając się na wysokość jego twarzy i całując.
- Jeśli ci się podobała - odpowiedział z uśmiechem.
Widząc co planuje Dyanna, odwzajemnił jej uśmiech i położył na poduszce. Jedną rękę założył za głowę, a drugą zapuścił w gęste, czarne włosy Baratheonówny. Po oddaniu się w jej ręce rzeczywiście westchnął... I to więcej niż tylko siedem razy. Kiedy minęło kilka minut podniósł się do pozycji siedzącej, złapał Dyannę za ramiona i przyciągnął bliżej, sadzając na sobie. Pocałował ją soczyście i długo, po czym zszedł z pocałunkami na obojczyki, a następnie piersi, które jego dłonie masowały od pewnego czasu. W końcu ułożył ją na plecach i nie przerywając pocałunków wszedł w dziewczynę. Podpierając się na łokciu jednej ręki całował Sarenkę, a drugą pieścił jej smukłe ciało, wciąż poruszając dynamicznie biodrami.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Wto Sie 04, 2015 11:03 pm

Zabawiała Aegona już dobre parę minut, mając szczerą nadzieję, że jest zadowolony, gdy nagle poczuła, jak jego ręce ją unoszą. Siedząc na Aegonie wtuliła się w niego, kiedy ten znów zaczął obdarzać ją tysiącami pocałunków. Ponownie zamknęła oczy, a gdy je już otworzyła była na dole. Uśmiechnęła się do Lyseńczyka, nie tracąc uwagi jego fiołkowych oczu. Poczuła go w sobie z lekkim bólem, do którego i tak była przyzwyczajona. Z jej ust ponownie raz po raz wyrywały się ciche westchnienia. Zagryzła wargi bawiąc się srebrnymi włosami Aegona, podczas gdy on znów wędrował dłońmi po jej ciele.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Sro Sie 05, 2015 1:15 am

Chwilę zabawiali się w takiej pozycji, wymieniając się pocałunkami. Aegon zaśmiał się, gdy Dya zaczęła bawić się jego włosami. Nie mogli jednak tak leżeć wiecznie... W końcu założył ręce Dyanny na swoją szyję i podniósł się na kolana, trzymając ją za uda. Oparł Sarenkę o ścianę, do której przysunięte było łóżko i pocałował siarczyście, wznawiając energiczne ruchy bioder. Z pocałunkami poświęcił teraz większą uwagę szyi dziewczyny, leciutko ją podgryzając. Uniósł lekko głowę i ugryzł Baratheonównę delikatnie w ucho, po czym spojrzał jej w oczy, zbliżając ich twarze.
- Jak na razie przebiega prezentacja? - zapytał, pomimo przyśpieszonego już oddechu.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Sro Sie 05, 2015 1:27 am

Uśmiechnęła się gdy, Aegon postanowił zmienić pozycję. Dawała mu się całować bez końca, nie stawiając oporów. Zaśmiała się cicho, czując lekkie ugryzienie. Gdy ich twarze znalazły się na tej samej wysokości dziewczyna zbliżyła swoje usta do ust Lyseńczyka, delektując się ich smakiem.
- Idealnie, tygrysku. - odpowiedziała z uśmiechem.
Następnie oparła się dłońmi o jego klatkę piersiową i pchnęła go na plecy, lecąc tuż za nim. Nim zdążył cokolwiek zrobić swoje dłonie położyła na jego dłoniach, nie dając mu możliwości ruchu. Siedząc na nim zaczęła poruszać biodrami, od czasu do czasu pochylając się, by dać Aegonowi całusa.
Powrót do góry Go down
Aegon Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Sro Sie 05, 2015 1:52 am

Odpowiedział uśmiechem na opinię partnerki, po czym praktycznie natychmiast wylądował na plecach. Chyba był lekko rozkojarzony, skoro tak łatwo dał się przewrócić, ale z drugiej strony kto by nie był, tonąc w tych pięknych oczach? Dłonie miał unieruchomione i niezbyt wiele mógł zrobić, jednak nie narzekał, oddając się całkowicie w ręce Dyanny. Uśmiechał się tylko, wyczekując kiedy dziewczyna ponownie nachyli się, aby go pocałować. Po dłuuuższej chwili udało mu się jednak wyswobodzić rączki i ponownie przerzucić Sarenkę na plecy. Ich usta ponownie złączyły się w pocałunku. Noc była jeszcze młoda, więc nie był to zapewne ostatni raz, kiedy jedno z nich rzucało drugie na plecy lub przypierało do ściany.
- Jesteś pewna, że pochodzisz z Westeros słodka? - zapytał Dyannę, którą przytulał, chwilę po tym jak skończyli igraszki. - Bo kochasz się jak rodowita Lysenka, a właściwie nawet lepiej.
Powrót do góry Go down
Dyanna Vaelar

avatar


PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   Sro Sie 05, 2015 11:16 am

Nim się obejrzała znów była na dole. Zaśmiała się cicho, ponownie całując Aegona. Wtuliła się w niego, oddychając ciężko.
- Nigdy nie ma pewności. - odpowiedziała tajemniczym tonem. Była jednak pewna, że Lyseńczyk wie, gdzie zdobyła takie umiejętności.
Korzystając z dezorientacji towarzysza znów przewróciła go na plecy. Leżąc na nim wymieniła z nim kilka pocałunków, po czym wtuliła się w jego tors.
- Dziękuję, że wziąłeś mnie na tą wyprawę. - powiedziała po chwili namysłu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Burdel "Pod Rozwartą Różą"   

Powrót do góry Go down
 
Burdel "Pod Rozwartą Różą"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Burdel "Pod Rozwartą Różą"
» Burdel
» Burdel "Małpi Gaj" [NEW]
» Burdel "Pod Kiecką"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Essos :: Tereny Trzech Córek :: Lys-
Skocz do: