IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ziemie Północy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Ziemie Północy   Sob Wrz 19, 2015 12:14 am

First topic message reminder :

30 czerwca 226AC

Corren Stark wraz ze swoimi strażnikami był w drodze do Białego Portu. Kiedy wyjechali zza zakrętu mogli dostrzec stojącą na drodze kawałek dalej, niską, zabrudzoną kobietę, która trzymała w rękach jakieś zawiniątko. Mała wiedźma o czerwonych oczach i siwych, brudnych włosach dostrzegła jeźdźców, uśmiechnęła się do nich, szczerząc zęby i ruszyła chyłkiem na pobliskie wzgórze, które porastały drzewa. Jednak nie byle jakie drzewa, ponieważ nad koronami dębów, na samym szczycie, dostrzec można było czerwone liście czardrzewa.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Paź 04, 2015 8:41 pm

Jechali w spokoju, a młody Stark rozmyślał nad wszystkim, co niedawno się wydarzyło. Pomyślał, że może teraz dopytać tę kobietę, więc podjechał do Allerii i zagadał.
- Pani, a właściwie co tam się działo? Co ci szaleńcy zamierzali tak dokładnie? No i... skąd, pani, jesteś?
A że Beowulf był blisko, wplątał też jego w rozmowę.
- Beowulfie, jak to się stało, że podążyłeś za Allerią ją ratować?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Wto Paź 06, 2015 10:28 pm

Alleria obrzuciła Correna wzrokiem i odwróciła się, zadzierając dumnie głowę. Zrobiło to na dodatek w taki sposób, aby dało się to odczuć, ale aby jednocześnie wyglądało naturalnie i nie rzucało się w oczy.
- Jestem Alleria Maegyr z Volantis - powiedziała z nutą wyższości, po czym zaszczyciła Starka spojrzeniem, jakim obdarza się niezbyt rozgarnięte dziecko. - Wydaje mi się, że to całe gadanie o złożeniu mnie w ofierze było dość jednoznaczne, prawda? Zapewne uważali, że krew Starej Valyrii użyta podczas ich rytuału da lepsze efekty...
Dziewczyna rzuciła okiem na Beowulfa.
- Beowulf jest herosem i moim zaprzysiężonym obrońcą.
- Pip!
- Obo również - dodała, wręczając wiewiórowi kawałek chleba.
- Tak! Poprzysiągłem chronić Panią Allerię podczas jej podróży przed wszelkim złem. Miałem dług u jej ojca, uratował me życie... Dlatego każdy kto podniesie na nią rękę zakosztuje pięści sprawiedliwości!
- Pip!
- Ha! A Obo zanurzy swoje ostre ząbki w jego zadku!
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Lis 29, 2015 11:54 pm

26 lipca 226 AC

Oddziały prowadzone przez Belthasara Boltona do Dreadfort dzielnie podążały w wybranym kierunku. Dom był już tak blisko. W pewnym momencie zwiadowcy powiadomili swojego lorda o znajdującej się na drodze ich marszu małej wiosce, która została spalona.
Powrót do góry Go down
Belthasar Bolton
Twórca Płaszczy; Detektyw Bolton
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Pon Lis 30, 2015 12:03 am

Kiedy wędrowali na granicy ziem podległych Dreafort oraz Winterfell, doszła go wieść o spalonej wiosce. Niby nie wiedział czyja to jest wioska, ale jeśli to jest jego, to nie daruje skurwysynom. A jak Starka to w sumie mógłby mieć wywalone, ale potem Stark jeszcze miałby pretensje, że był na miejscu i nic nie zrobił, a Belthasar chciał grać lojalnego lorda.
- Bardanie, weź stu pięćdziesięciu zbrojnych oraz pięćdziesięciu kuszników i zajmij się tym problemem. Sprawców nie karz, tylko wyślij do lochów Dreadfort. Zajmę się nimi osobiście jak tylko wrócę z południa.
Lord Bolton miał ważniejsze sprawy niż uganianie się za jakimiś banitami, toteż zwalił odpowiedzialność za całą sprawę na dowódcę zbrojnych. Mianował go niedawno, a to była świetna okazja, by przekonać się jakim typem człowieka jest. Kolumna ludzi wiernych Boltonom z Dreadfort już uszczuplona o dwustu ludzi ruszyła w dalszą drogę do domu.
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 9:18 pm

- Rozkaz, lordzie Bolton
Szybkim ruchem ręki przywołał odpowiednich ludzi, ustawił ich w ciasną kolumnę i przygotował do wymarszu. Wiedziałem, że zadanie to nie jest szczególnie ważne dla mojego lorda, ale rozkaz to rozkaz, a te trzeba zawsze wykonywać sumiennie. Sprawdził pas i wspiął się na konia.
- Wrócę niezwłocznie po wykonaniu zadania, lordzie Bolton
Wypowiedział te słowa i nakazał wymarsz kolumny zbrojnych i kuszników, prowadząc ich prosto do owej spalonej wioski.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:52 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 9:48 pm

Wioska wydawała się być opuszczoną. Ostały się jedynie trzy chaty. W zgliszczach mogli znaleźć kilka spalonych ciał, które pozbawione były głów. Było też ciało ubranego w futra mężczyzny. Z całą pewnością musiał być to dziki. W letnim śniegu rysowały się ślady grupy ludzi, zdążającej na północ w stronę Długiego Jeziora. Jednak słońce z każdą chwilą grzało coraz mocniej i wkrótce ślady przepadną na zawsze.
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 9:57 pm

Wzniósł wysoko zaciśniętą pięść. Na ten znak wojsko zatrzymało się i utworzyło luźny szyk za plecami Bardana. Obrócił się i szybko wydał rozkazy.
- Pięć osób niech sprawdzi te chaty, dwóch z was niech przyniesie bliżej ciało tego dzikiego. Chcę zobaczyć jakie ma rany i czy zginął od mieszkańców wioski, czy własnych towarzyszy. Byle szybko!! Odpowiedni żołnierze pobiegli wykonać powierzone im czynności, a reszta za moim przyzwoleniem po ustawieniu straży spoczęła, by odpocząć przynajmniej kilka minut przed rozpoczęciem dalszego marszu. Pozostało tylko czekać na oględziny zwłok i raport o wnętrzu ocalałych chat.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 10:31 pm

Chwilę po wydaniu rozkazów, dwóch zbrojnych przyniosło przed Bardana zwłoki dzikiego. Jego ciało było wręcz zmasakrowane. Zadano mu ciosy tępym narzędziem...
W tym samym czasie pięciu zbrojnych weszło do środka pierwszej chaty... która okazała się być pusta. Kilka przydatnych rzeczy martwego już jej mieszkańca, nic poza tym. W drugiej natrafili na zbezczeszczone zwłoki kobiety... pozbawione głowy. Krew pokrywająca dużą powierzchnię ubitej gleby zdążyła już częściowo zakrzepnąć. Dolna część garderoby kobiety była rozdarta, co mogło świadczyć o brutalności napastników. W końcu przyszła kolej na ostatnią chatę. Dwóch zbrojnych weszło do jej wnętrza i ich oczom ukazał się przerażający obraz. Dwóch dzikich klęczało na środku lepianki i... jadło małe dziecko! Trzeci z oprawców klęczał przy płaczącej kobiecie i zmuszał ją do przyglądania się tym dramatycznym wydarzeniom, jednocześnie gwałcąc dziewczynę. W rogu budynku leżała odcięta głowa jakiejś kobiety...
Obaj zbrojni (65%) natychmiast wyciągnęli miecze i przebili obu kanibali klęczących nad martwym niemowlakiem. Trzeci (10%) podniósł głowę i w mgnieniu oka dostrzegł swoją zgubę. Jednak nim zdążył coś zrobić, bełt jednego (65%) z trzech kuszników wbił mu się między oczy. Dziewczyna natychmiast złapała swoje porwane, leżące obok ubranie i przykryła się nim, wciskając się w kąt budynku. Jeden ze zbrojnych schował miecz i zasłaniając twarz, podszedł do niej i postawił na nogi. Okrył swoim płaszczem i wyprowadził na zewnątrz. Drugi ze zbrojnych nie był już taki hardy. Zobaczywszy zjedzone do połowy ciało niemowlaka, wybiegł na zewnątrz i zwymiotował obok chaty. Dziewczyna została zaprowadzona przed Bardana...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 10:52 pm

Para wojaków szybko przyniosła zwłoki pod buty swojego dowódcy. Ten to już raczej nie powalczy. Pomyślał i cicho zachichotał. Pewnie chciał zabrać się za tę dziewkę jako pierwszy, a reszcie nie spodobał się ten pomysł i masz tu babo placek. Cały oddział przeżył szok dowiadując się o zaistniałym incydencie, ale nie widząc masakry na własne oczy wytrzymali i pozostali z pełnymi żołądkami.
- Wykopać groby dla tych ludzi, za 15 minut wyruszamy dalej Rzucił do najbliższych mu ludzi i spojrzał na kobietę zbliżającą się w eskorcie żołnierzy. Kiedy stanęła przed nim, spokojnie i ciepło powiedział:
- Przykro mi z powodu ciebie i twego dziecka, lecz wiedz, że twoja wiedza może okazać się kluczowa w odnalezieniu bandy, która zaatakowała twoją wioskę. Jeśli więc możesz powiedzieć mi coś wartego uwagi, przykładowo: w jakiej sile przybyli lub czy jedynym po co się tu zatrzymali był mord i gwałt, lepiej powiedz to teraz, a może zapewnimy ci miejsce w którejś z pobliskich wiosek
Bacznie patrzył na kobietę bystrym wzrokiem zielonych oczu, oczekując odpowiedzi.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:54 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 11:18 pm

Zapłakana kobieta spoglądała po żołnierzach a na koniec wlepiła swoje czerwone, przepełnione bólem oczęta w Bardana, słuchając jego słów. Kiedy skończył, spoglądała wciąż na niego, aż wybuchnęła płaczem, otwierając szeroko usta. Dowódca zbrojnych mógł dostrzec brak języka. Dzicy w swym geniuszu postanowili obciąć go, aby nie słuchać jej krzyków.
Zaczęła jednak żwawo gestykulować rękoma.
Wskazała niebo i zrobiła gest podobny do snu. Następnie coś, co mogło przypominać atakowanie.
Pokazała na palcach liczbę co najmniej dziesięć i wskazała na martwego dzikiego.
Czterokrotnie pokazała palcami liczbę pięć, zamknęła pięść i otworzyła ją, następnie zrobiła ruch przypominający odcinanie głowy.
Wystawiła siedem palców, wskazała na siebie, po czym złączyła dłonie w nadgarstkach i wskazała kierunek północny. Przez cały czas po policzkach ciekły jej łzy.
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 05, 2015 11:42 pm

W nocy. Kiedy wszyscy spali. Atak podczas snu... genialny w swojej prostocie i niemożliwy do przewidzenia. Pomimo małej liczby nie mieli problemu z opanowaniem całej wioski. Jedyne co nam pozostało to ścigać ich i przyprowadzić przed oblicze lorda Boltona. On zajmie się nimi najlepiej.

Pozostawię tę kobietę w najbliższej wsi, chyba, że postanowi tu zostać i sama pochować dziecko, tak czy inaczej na nas już czas Nie marnując czasu posadził kobietę na klaczy(lub nie jeśli postanowi zostać) a sam wsiadł na ogiera. Ludzie widząc, że wsiada na konia, sami ustawili się w szyku czekając na rozkaz wymarszu na północ, który po chwili nastąpił.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:51 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 06, 2015 10:38 pm

Po drodze natrafili na zmasakrowane ciało kobiety, pozbawione głowy. Jednak nic więcej, ślady powoli nikły w roztapiającym się śniegu. Po mniej więcej dwóch godzinach drogi natrafili na kolejną wioskę. W miarę, jak się do niej zbliżali - mogli usłyszeć krzyk kobiety.
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 06, 2015 11:30 pm

Kiedy Bardan usłyszał krzyk, nakazał wstrzymanie marszu, zsiadł z konia i zaczął wydawać rozkazy.
- Panowie! Sprawy mają się tak, że wszystko trzeba zrobić szybko i skutecznie. Miejmy nadzieję, że nie postawili straży i uporamy się z tym przeklętym problemem dość szybko, by ocalić tyle osób ile się da. Każdy kusznik dobiera sobie jednego zbrojnego i okrążają wioskę, reszta dzieli się na dwie grupy. Jedna atakuje od wschodu, druga razem ze mną od zachodu. Pamiętajcie o synchronizacji. Atakujemy, kiedy zadmę w róg. Wszystko powinno pójść gładko. Starajcie się złapać ich żywcem dla lorda Boltona, ale pamiętajcie, że wasze życie jest najważniejsze.
Po tych słowach dołączył do 50 zbrojnych i zaczął okrążać wioskę od zachodu najszybciej jak to było możliwe, nie robiąc jednak przy tym zbytnio hałasu.
Ciekawe ilu z nich uda się nam ująć żywcem Pomyślał wesoło.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:54 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Wto Gru 08, 2015 11:55 pm

Taktyka wymyślona przez Bardana wkrótce weszła w życie. W powietrzu zagrzmiał róg wojenny i trzy grupy otaczające wioskę zalały ją swoimi szeregami. Kolejni żołnierze wkraczali do chat i sprawdzali je.
Po kilkunastu minutach było już po wszystkim. Znaleziono sześć ciał kobiet i dwoje dzieci, oczywiście wszystkie były pozbawione głów.
Jednak jest też dobra wiadomość. Co najmniej czworo mieszkańców przeżyło! Kobieta i troje dzieci - dwóch chłopców i dziewczynka. No i wisienka na torcie.
Przed dowódcę przyprowadzono dzikiego, który miał złamaną rękę. Chudy, patykowaty mężczyzna wciąż chichotał pod nosem.
- Zabije was, zabije hihihi... będzie pił z waszych czaszek hihihi... - przy tym przekręcał głowę wciąż...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sro Gru 09, 2015 3:11 pm

Zanim przyprowadzono więźnia, Bardan zdążył wysłać po 20 osób(15 zbrojnych i 5 kuszników) w każdą z 4 stron świata, by przeczesali najbliższą okolicę poszukując ewentualnych chowających się gdzieś osób lub śladów wędrówki napastników.
Ileż to dzisiaj wiosek zdążą jeszcze spalić? Pomyślał z rozdrażnieniem. Najpierw postawiono przed nim dzikiego, więc zaczął wypytywanie od niego.
- Wiedz dobrze, że za uczynki które popełniliście spotka was kara, ale jeśli będziesz współpracował, może załatwię ci szybką śmierć.Taa, na pewno..Więc jeśli możesz powiedzieć mi coś użytecznego, teraz jest na to czas.
Po rozmówieniu się z nim kazał go związać i przytroczyć do konia. Lord Bolton kazał przyprowadzić sprawców, a rozdzielanie oddziału było by nierozsądne. Nadeszła kolej na kobietę.
- Witaj, powiedz mi proszę co tu się stało i jak udało wam się schować przed dzikimi? Czy aby czegoś wam nie potrzeba?Z prostymi ludźmi trzeba zawsze rozmawiać prosto.
Po usłyszeniu odpowiedzi kobiety i dopytaniu o szczegóły, Bardan poprosił dzieci do rozmowy. Mogło się bowiem okazać, że wiedzą coś, o czym nie powiedziała mu kobieta. Zaiste cudowny umysł dziecka jest.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:59 am, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Czw Gru 10, 2015 9:54 pm

Oddziały wysłane do przeszukania okolicy znalazły tylko nikłe ślady prowadzące na północ, acz nie byli do końca pewni tego co znaleźli. W tym samym czasie dziki wciąż się uśmiechając, spojrzał na Bardana.
- Zabije was, zabije hihihi... będzie pił z waszych czaszek hihihi... góry jego domem a wy nie dacie mu rady hihihi... - poruszał głową na boki.
Kiedy odprowadzono go pod eskortą, do dowódcy przyprowadzono ocalałą kobietę, do której tuliła się trójka małych dzieci.
- Zaatakowali nas kilka godzin temu... a może niedawno..? - sama się zastanawiała, bowiem straciła poczucie czasu podczas tego chaosu. - Kiedy tylko dowiedziałam się o tym, od razu schowałam się z tą trójką w starej, zawalonej chacie. I kiedy myślałam już, że odeszli to ten dzikus zaczął się dobierać do drzwi. Potem wy przyszliście... - opowiedziała wszystko, co pamiętała.
- Jeśli to coś pomoże, to chyba poszli na północ... - rzuciła na koniec...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Czw Gru 10, 2015 10:05 pm

Bardan miał już tego po dziurki w nosie. Wiedział, że zadanie jest ważne, ale zachowanie dzikich doprowadzało go do pasji. Jak można robić sobie wycieczki wycinając każdą wioskę, do której się zawita? Jeśli złapiemy ich przynajmniej pięciu to sam zacznę uczyć się skórować ludzi. Będzie to nauka empiryczna.
Skirata rozesłał 30 ludzi(20 zbrojnych i 10 kuszników)jako zwiadowców i zarządził wymarsz na północ.
Kiedy oni mordują i niszczą, my maszerujemy, więc powinniśmy niedługo ich dogonić.


Ostatnio zmieniony przez Bardan Skirata dnia Nie Gru 13, 2015 1:49 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Czw Gru 10, 2015 10:59 pm

Kobieta wraz z dziećmi postanowiła dołączyć do Bardana i zacząć nowe życie w najbliższej napotkanej wiosce.
Zwiadowcy ruszyli przodem, a za nimi cała kolumna. Śladami podążali jeszcze przez kilka godzin, aż praktycznie zaszło słońce, no może jeszcze z godzina. Na horyzoncie pojawiły Samotne Wzgórza, a od Długiego Jeziora dzieliły ich dwie godziny marszu. Niebawem mieli dojść do ostatniego rozwidlenia Białego Noża. W lewo do jeziora, w prawo na wzgórza...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Sob Gru 12, 2015 2:32 pm

Bardan chciał w tej sytuacji poradzić się braci, którzy z nim podróżowali - Atin i Ordo. Był z nimi bardzo związany, ponieważ pomimo, że byli rodzonymi braćmi, to walczyli razem w wielu bitwach. Zwołał więc ich i rozmówił na temat podjęcia wędrówki.
Ostatecznie postanowili wysłać Atina z trzydziestoma zbrojnymi i dziesięcioma kusznikami na zwiad w okolice jeziora, a reszta oddziału razem z Bardanem i Ordem wyruszyła w stronę wzgórz.
Oczywiście oba oddziały wystawiły zwiadowców w liczbie 10% swoich wojsk, a grupa Bardana wystawiła dodatkowo straż przednią w liczbie 20% oraz tylnią w liczbie 10%, by czekała lekko z tyłu na wracających zwiadowców z okolic jeziora.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 13, 2015 12:58 am

Atin ruszył na północ wzdłuż lewej odnogi Białego Noża, docierając aż do samego Długiego Jeziora. Tam natrafili na mały oddział dzikich...
W tym czasie Bardan brnął na wschód wzdłuż brzegów rzeki, a krajobraz się zmieniał. Teraz przeszedł on w wysokie góry. W pewnym momencie zwiadowcy zameldowali dowódcę o niewielkiej ścieżce górskiej na drugim brzegu rzeki... teraz już strumienia...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 13, 2015 1:36 am

Bardan był pewien tego, że Atin da sobie radę, jak faktu że ma przy sobie miecz. Nie przeszkadzając więc sobie rozmyślaniami o bracie oraz razem przeżytych wyprawach, zaczął bacznie rozglądać się w poszukiwaniu wiewiórek. Kusznicy nie mają wiele do roboty, a dodatkowe ćwiczenie nigdy im nie zaszkodzi.
Kiedy dotarli do brzegu rzeki podzielił kolumnę na dwie części(pomijając zwiadowców którzy szli całkiem z przodu) aby w razie zasadzki na jednym z brzegów żołnierze mogli swobodnie powrócić lub pomóc swoim ziomkom na przeciwnym brzegu. Po sforsowaniu strumienia, wysłaniu zwiadowców i wyznaczeniu straży przedniej i tylniej,( czego właściwie nie musiał robić, ponieważ Ordo zawczasu uformował straż przednią, a skład straży tylniej nie wymagał reorganizacji) Bardan wyznaczył kierunek marszu prowadzący przez ścieżkę.
- Pamiętajcie, że musicie się teraz szczególnie mieć na baczności, ponieważ idziemy wąską ścieżką prowadzącą w góry, a to idealne miejsce, by nas rozdzielić i zaatakować osobno znacznie słabszymi siłami. Jeśli nastąpi atak starajcie się trzymać razem i osłaniać kuszników, nie zapomnijcie też o naszym celu, czyli braniu ewentualnych jeńców.
Powiedziawszy to do zgromadzonych jeszcze razem ludzi wsiadł na konia i ruszył z oddziałem pośrodku kolumny. Nie był to dobry moment na ryzykowanie samotnego tkwienia na szpicy wojska.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 13, 2015 2:25 am

Ścieżka stawała się coraz bardziej stroma. W pewnym momencie Bardan zmuszony był zsiąść z konia. Jak na razie nic nie niepokoiło północniaków, poza pojawiającymi się od czasu do czasu górskimi zwierzętami. U szczytu drogi czekało na nich częściowo zasłonięte wejście do jakiejś jaskini. Nieopodal niego były ślady po ognisku. Wprawny zwiadowca określiłby czas jego zgaszenia na maksymalnie pół dnia wstecz.
Jeden ze zbrojnych całkiem przypadkowo odkrył także bardzo wąską ścieżkę na grani tuż nad przepaścią. Niestety zawijała za dużym głazem i nie wiadomo dokąd prowadzi...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Nie Gru 13, 2015 5:06 pm

- Dobra panowie, nie ma o czym tu dyskutować. Dzielimy się po połowie. Ja i 80 osób idziemy do jaskini, a reszta zostaje pod dowództwem Orda. Jeśli usłyszycie róg, to oznacza, że potrzebujemy pomocy, chodź szczerze w to wątpię, ale nigdy nic nie wiadomo na pewno. Powinniśmy szybko wrócić, ale mimo tego rozstawcie straże i niech przynajmniej 30 osób przeczesze teren wokół. Jeśli zacznie się ściemniać to rozbijcie obóz, podwójcie straże i rozpalcie ogniska wokół. Mam nadzieję, że mówię to niepotrzebnie, bo powinniście sami już to robić. Nie chcę mieć tutaj żadnej niespodzianki! Powiedziawszy to, schylił się po gałąź, obwinął ją szmatami, podpalił od krzesiwa i już miał wejść do jaskini na przedzie oddziału, ale zatrzymał się, odwrócił i zawołał
- I nie zapomnijcie wysłać kilku zwiadowców, żeby sprawdzili co kryje się za tym głazem. Tylko bądźcie ostrożni - ostatnie czego nam trzeba to doborowi ludzie zmiażdżeni przez kawał skały...
Po czym przepuścił dziesięciu dzielnych wojaków kolejno odpalając im pochodnie od swojej własnej, a następnie sam wszedł w lekko rozproszoną już ciemność... Czemu zawsze pakuję się w takie miejsca?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Pon Gru 14, 2015 2:30 pm

Poruszali się wolno przez dość wąski tunel. Gdzieś w głębi można było usłyszeć coś na kształt małego wodospadu...
Na zewnątrz grupa zwiadowców ruszyła wąską ścieżką, zaś reszta zaczęła rozkładać obóz przed jaskinią, słońce za kilka minut zniknie za horyzontem. Pierwszy z nich zniknął za głazem, a w jego ślady poszła reszta zwiadowców.
Bardan ze swoimi ludźmi znaleźli się w sporej komorze, której podłogę pokrywały niezliczone kości. W większości były one zwierzęce, jednak można było dostrzec kilka ludzkich... Prawdopodobnie dawniej była ona zamieszkiwana przez jakiegoś drapieżnika. Z niej prowadziły trzy inne tunele, całkowicie zatopione w mroku. Jeden ze zbrojnych potknął się i upadł na kolano, czemu towarzyszył nieopisany zgrzyt metalu - rozchodzący się w powietrzu. Niebezpiecznie powiadamiać ewentualnego wroga o swej obecności...
Powrót do góry Go down
Bardan Skirata

avatar


PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   Pon Gru 14, 2015 6:04 pm

Zadbałem o to, żeby każdy miał pochodnię, a ci idioci jeszcze się potykają... Kiedy wrócimy do zamku, zafunduję wam szkolenie jakiego nie zaznał jeszcze żaden oddział. Zrugał ich w myśli, by nie robić więcej hałasu niż to było potrzebne.
A więc trzy drogi przez mrok, a nas pozostało już tylko osiemdziesięciu... jeśli się rozdzielimy, a na końcu ścieżki spotkają nas strzały wbijające się między oczy, to daremne będzie całe to zamieszanie w szukanie dzikich. Bardan nie chciał już rozdzielać wojsk na te ścieżki, więc pozostawił 30 osób na straży przy rozwidleniu, pokazując im na migi, aby się schowali i atakowali każdego, kto idąc w ich stronę nie zagwiżdże szybko dwa razy idąc z pierwszego tunelu (gdzie miał zamiar się teraz skierować) i kolejno szybko, wolno, szybko z drugiego tunelu i trzy razy wolno z trzeciego, aby zapobiec poznaniu sygnału przez ewentualnych dzikich, którzy mogli by ich zabić bądź obezwładnić i podać się za nich wracając w celu dobicia oddziału.
Mam nadzieję, że to wystarczy jeśli chodzi o niebezpieczeństwo ze strony dzikich i że nie dostaniemy od swoich w drodze powrotnej.
Po sprawdzeniu pierwszego tunelu, poszli kolejno do drugiego i trzeciego. Jeśli odnieśli straty, to uzupełnili ludzi z trzydziestoosobowej straży i pozostawili jej rannych do opatrzenia lub zmarłych, których później wyniosą na zewnątrz i pogrzebią.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ziemie Północy   

Powrót do góry Go down
 
Ziemie Północy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Gdy nadchodzi noc... [Spades i Akane]
» Joshua - Victoria 17.09.2865, grubo po północy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Północ-
Skocz do: