IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 9:24 pm

5 lipca 226AC - późna noc

Bohaterowie dotarli do lochów Oldcastle, gdzie przetrzymywany był dziedzic władcy zamku oraz pani Beowulfa. Stali w podziemnym korytarzu, który po kilkunastu krokach skręcał w prawo.
- Za tym zakrętem są drzwi, przed którymi stoi jeden strażnik. Za drzwiami jest korytarz, z którego można dostać się do wszystkich cel. Co robimy? Nie może podnieść alarmu teraz...
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 9:46 pm

- Dobrze, panowie. Zrobimy tak - Lothar, przebieraj się w zbroję tego żołnierza, szybko i po cichu. Będziemy udawać, że udało ci się złapać Hadriana, gdy ten próbował dostać się do zamku i, no, właśnie prowadzisz go do celi. Gdy będziecie przy strażniku, zabijecie go - Lothar, będziesz prowadził Hadriana przed sobą z wyciągniętym mieczem, Hadrian, odepnij pas z mieczem, schowaj sztylet tak, żeby nie był widoczny, ale żebyś mógł go szybko wyciągnąć, gdy zajdzie potrzeba. My z Beowulfem zostaniemy tutaj. Jeśli coś będzie nie tak, wychodzimy zza rogu, wy schodzicie nam z linii strzału - w dół i na boki - a my wykańczamy strażnika. Może uda się bez alarmu, bo inaczej będzie problem. Lothar, giermku, gotowi?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 10:01 pm

Ser Lothar skinął głową Correnowi i założył pancerz zbrojnego, po czym cicho wyciągnął miecz i złapał Hadriana ze rękę. Strażnik widząc go zrobił się podejrzliwy, nie kojarzył tej twarzy i płożył dłoń na rękojeści miecza. Rycerz z Białego Portu nie stracił jednak zimnej krwi i spokojnie podszedł do wartownika, po czym szybko przeszył go mieczem, nim ten cokolwiek zrobił. Złapali z Hadrianem ciało i powoli opuścili na ziemię.
- Gotowe! - dali znać innym.
Zabrali strażnikowi klucze i przeszli do korytarza więziennego, zaglądając w kraty, w okienkach drzwi cel. Odnaleźli dziedzica Lorda Locke'a i otworzyli jego celę. Był to wysoki chłopak o czarnych włosach, teraz trochę brudny i z potarmoszonymi włosami.
- Hadrian! - rzucił, rzucając się, aby uściskać giermka. - Wiedziałem, że mnie nie zawiedziesz. - Młodzieniec odwrócił się do pozostałych. - Harwyn Locke, dziedzic tego zamku i jedyny domownik przy zdrowych zmysłach.
- Trzymaj chłopcze z lochów - rzucił Beowulf, wręczając Harwynowi miecz wartownika. - Musimy jeszcze odnaleźć naszą Panią...
-PIP!
Brodacz ruszył dalej, zerkając do cel, aż w końcu odnalazł poszukiwaną kobietę. Szczęknął zamek, drzwi stanęły otworem, a Alleria Meagyr wyszła przez nie przygryzając wargę i przyglądając się swoim wybawcom. Dziewczyna wyglądała młodo, miała na sobie brudny, czerwono-brązowy strój podróżny. Srebrne włosy z naturalnym, kasztanowym pasemkiem nad lewym okiem były w lekkim nieładzie, a fiołkowe oczy właśnie oceniały każdego z nich.
- Beowulf, Obo mogliście się trochę pośpieszyć. Podróż z tymi dzikimi była nieprzyjemna nawet dla mnie.
Patrzyła chwilę na brodacza i wiewióra.
- Pip?
- Tak, Obo - zaśmiała się. - Znaleźliście sobie ładną drużynę, ale przedstawicie mnie później.Teraz trzeba stąd znikać.
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 10:08 pm

Corren myślał tak samo. Nie było czasu. Dostali się niezauważenie, teraz trzeba jak najciszej i jak najszybciej się wydostać. Bo jeszcze nie skończyła się ich misja.
- Lordzie, pani - przywitał jeszcze niedawnych jeńców - chodźmy, musimy się stąd jak najszybciej wydostać, zanim ktoś podniesie alarm. Teraz chyba najtrudniejsza część zabawy przed nami. Lordzie Harwyn, Hadrianie - prowadźcie.
Ruszył ze swoją wzbogaconą o dwie kolejne osoby drużyną, trzymając w ręce łuk.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 10:56 pm

6 lipca 226AC - wieczór


Więźniowie zostali pozamykani w oddzielnych celach. Nikt nie zginął, dzięki interwencji Dziewczyny-Która-Była-Sprytniejsza-Od-Starka, niestety teraz wszyscy słyszeli szczęk zamka, gdy Alleria i Harwyn byli wyprowadzani na śmierć. Jednak kilka minut po tym jak więźniowie zostali zabrani, na korytarzy rozległ się dźwięk jakby coś upadało, po czym drzwi celi Correna stanęły otworem.
- Głupi...głupi Mokry Pies... - powiedziała Stara Kobieta za Wzgórza, patrząc na Correna, po czym spojrzała na siedzącego na jej ramieniu Obo. - Twój przyjaciel za to jest mądry. Tak... mądry...
Znad staruszki wystawała głowa Ariana, Który Ma Dziesięć Dni Imienia. Chłopiec wyjął klucz z zamka i pobiegł uwolnić resztę. Po chwili wszyscy członkowie kompani byli wolni, a Lothar sprawdzaj jak leży mu w ręku miecz strażnika.
- Ha! Wiedziałem, że Obo po nas wróci! A Ty, mały Arianie, jeszcze zrobimy z ciebie herosa.
- Jak do cholery jasnej tu weszliście? - zapytał rycerz.
- Tunele... tak... tak... Stare tunele Dzieci Lasu... Za małe już dla ludzi, ale staruszka jest mała, chłopiec jest mały... Mędrzec też jest mały...
- Pip!
- Musimy ruszać... Rytuał miał odbyć się w wielkiej sali, jeżeli wejdziemy bocznym wejściem przez kuchnię, to odetniemy ich od głównych wrót i będziemy mogli je zaryglować, zanim pojawi się wsparcie. Tylko najpierw powinniśmy zajść do zbrojowni, to tuż obok wyjścia z lochów.
- A czy w wielkiej sali nie będzie teraz WSZYSTKICH zbrojnych i dzikich?
- Nie, Ser - wtrącił się chłopiec. - Większość pije w koszarach. Do wielkiej sali poszło tylko tych dwóch starców i niespełna dziesięciu ludzi. No i te wielkie niedźwiedzie... Mówiłem, że mieli niedźwiedzie! Nie kłamałem!
- Ha! Jeżeli ktokolwiek oskarży cię o kłamstwo, Arianie Co Widział Niedźwiedzie, to pozna gniew Beowulfa i Obo
- Pip!
- Gadają... Gadają tylko... Głupcy gadają... Ruszać się, ruszać...
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Wrz 20, 2015 11:06 pm

Tego Corren się na pewno nie spodziewał. Like, really. Jakie były na to szanse? W ogóle, przyszli uratować jeńców, sami zostali zamknięci. Dopiero starucha i dziecko ich ocalają. Co tu się dzieje, co to za świat?
Wysłuchiwał wszystkiego, co reszta miała do powiedzenia. Dobrze mieć dużą kompanię, każdy zada te pytania, na które chciałbyś znać odpowiedzi... A pewnie i więcej.
- Dobrze więc. Prędko do zbrojowni, bierzemy broń i odbijamy naszych przyjaciół według planu Harwyna. Dziękuję, pani, chłopcze.
Nie było czasu na gadanie. Pośpieszył drużynę i ruszyli.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lochy   

Powrót do góry Go down
 
Lochy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Lochy Królewskiej Przystani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Północ :: Oldcastle-
Skocz do: