IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przedpola Zamku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Przedpola Zamku   Sob Gru 26, 2015 11:35 pm

19 sierpnia 226AC

Po wysłaniu Fossoway'ów, do których dołączył również "Niemego Rzeźnika", który okazał się synem Lorda Freya, a także po powieszeniu Fossoway'ów, Robb pozostawił w Cider Hall stu ludzi Lorda Crane'a i wymaszerował pod Długi Stół.
Reyne posłał też posła do Gorzkiego Mostu, kazał im okopać się i zabezpieczyć przeprawę. Ogólnie rzecz biorąc mieli wyglądać groźnie żeby zniechęcić Tyrella do forsowania rzeki. Powierzył również posłom sztandary wszystkich podróżujących z nim rodów, aby Jonathan myślał, iż wszyscy są właśnie tam.
Najpierw zdobędą Długi Stół, później zobaczą, co planuje Tyrell z Hightowerem... Oby podeszli pod most, Robb wolał nie biegać za nimi po całym Reach.
Po dotarciu pod zamek, rojaliści rozłożyli obóz w bezpiecznej odległości od murów, po czym Robb wysłał człowieka z chorągwią pokoju do Lorda Merryweathera i zaprosił go na negocjacje, obiecując całkowite bezpieczeństwo w czasie rozmów.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Nie Gru 27, 2015 12:53 am

Lord Merryweather przyjął posłów i postanowił uwierzyć w słowa namiestnika. Jednak na wszelki wypadek wydał kilka rozkazów, po czym w asyście dwóch zbrojnych wyjechał do obozu wroga. Zsiadł z konia i stanął przed królewskim namiestnikiem. Obaj zbrojni zajęli miejsce po bokach za jego plecami.
- Czego od nas żądasz namiestniku..? - zapytał bez ogródek...
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Nie Gru 27, 2015 1:30 am

- Lordzie Merryweather! Witam- powiedział Robb i skinął głową władcy Długiego Stołu. - Żądam? Niczego od was nie żądam, Panie. Mam jedynie propozycję, to w końcu negocjacje. To, że walczymy po przeciwnych stronach nie oznacza, że nie możemy zachowywać się względem siebie jak cywilizowani ludzie.
Robb wyciągnął w stronę Lorda dzban.
- Wina? Całkiem niezłe i definitywnie nie jest zatrute.
Po wręczeniu napoju rozmówcy lub też odmowie, Lew kontynuował.
- Proponuję ci Panie powrót w obręb królewskiego pokoju oraz zachowanie głowy, kasztelan twojego zamku poddał go wcześniej i wypłacił reparacje, uznaję je za wystarczającą karę. Chciałbym jednak, abyś wraz ze swoimi ludźmi dołączył do mnie w nadchodzącej bitwie z Hightowerami, nie muszą to być oczywiście wszyscy twoi ludzie, jednak prosiłbym o udostępnienie wszystkich koni, będą nam potrzebne.
Robb pociągnął łyk z kielicha z winem, który napełnił wcześniej ze swojego bukłaka.
- Zapewne ucieszy cię też wiadomość Lordzie Merryweather, że część twoich ludzi przeżyła obie bitwy, pod i o Cider Hall, są obecnie moimi więźniami, jednak możesz być pewien, że nic im nie grozi. Nie zabijam jeńców.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Wto Gru 29, 2015 10:03 pm

- Dziękuję, ale nie piję - odpowiedział na propozycję wina, po czym spokojnie wysłuchał wszystkiego co Robb miał do powiedzenia. Przez chwilę coś ważył w myślach.
- Namiestniku dostaniesz sześciuset moich ludzi i tyle samo koni i ani jednego więcej. Niebawem zbieramy plony i będą nam potrzebne. Na koniec pozwolę sobie na śmiałość i poproszę Namiestniku o zwrócenie jeńców. Przysięgam, że gdy tylko wrócą - natychmiast wrócą do domów. Wiele matek i żon czeka na ich powrót - odpowiedział Reyneowi...
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Wto Gru 29, 2015 10:38 pm

- Rozumiem, sześciuset konnych ludzi w pełni wystarczy. Z pewnością okażą się niezwykle przydatni.
Reyne zabębnił palcami o blat stołu.
- Co do jeńców... Wypuścimy teraz co drugiego, w końcu poddałeś się Panie i udzielasz nam wsparcia. Niestety po incydentach w Dorzeczu, gdzie "lojalne" królowi siły nagle zmieniały barwy podczas bitwy, wolałbym zachować ostrożność. Dlatego druga połowa jeńców zostanie pod moją opieką do końca wojny, a przynajmniej tej jednej bitwy. Staram się prowadzić tę wojnę jak należy Lordzie Merryweather. Nie zabijamy jeńców i rannych, jednak jeżeli twoi ludzie zdradzą w czasie bitwy, załoga Gorzkiego Mostu straci jeńców. Mam nadzieję, że jesteś uczciwym człowiekiem Panie i nie zmusisz nas do czegoś takiego. A teraz, dziękuję za twój czas.
Reyne pożegnał się z lordem i kazał szykować się do wymarszu, wyruszali za kilka godzin. Zwolniono połowę jeńców służących Merryweatherom.
Powrót do góry Go down
Casper Florent

avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Sro Gru 30, 2015 12:37 am

20 sierpnia 226AC, po północy

Casper znalazł Lorda Namiestnika na środku obozowska, gdy ten dokonywał przeglądu wojsk. Towarzyszyło mu trzech kompanów, którzy wyruszyli razem z nim na szpiegowską misję. Na widok Reyne'a Lord Jasnej Wody uśmiechnął się łobuzersko, po czym podszedł do niego dziarskim krokiem.
- Lordzie Namiestniku, jakże się raduję widząc Cię w pełnym zdrowiu! Agent specjalny Florent melduje się na rozkaz! – powiedział radosnym tonem, wykonując udawany salut – Po prawdzie liczyłem na jakieś huczne przywitanie. Fonfary, confetti, śliczne kurtyzany, czekające, żeby ogrzać mi łoże. Albo przynajmniej żeby jedna kurwa z Tarthu pocałowała mnie w dupę. – rozejrzał się w poszukiwaniu Rosha, jednak gdy spostrzegł, że nie ma go nigdzie w pobliżu, odetchnął ukradkiem z ulgą. – Kiedyś byłem na świetnym przedstawieniu w Tyrosh. Opowiadało o takim specjalnym agencie, chyba Jimmi Blond się nazywał. Na początku wychodził tak bokiem, po czym nagle odwracał się w stronę widowni i BUM! – tu Florent wrzasnął, klaszcząc energicznie w dłonie, czym wywołał u strażników Robba kolejne napady nerwowych drgawek – Strzela z łuku w stronę widowni! I taka fajna muzyka jest takie tumdumtuumtuum tuumtuumduumtum – Casper zaczął nucić charakterystyczny motyw, okropnie przy tym fałszując – równy gość był z tego agenta. Ruchał piękne tyroshijki, pił złote arborskie, wstrząśnięte, niemieszane. Dużo lepsze życie niż uganianie się z jednej obozowej latryny do drugiej po zjedzeniu wojskowej grochówki, ugotowanej przez tych cholernych kucharzy Tyrellów. Mam się na kim wzorować – przez chwilę Florent zamilkł, jednak po chwili otrząsnął się z marazmu – Dobra sztuka, żaden ze mnie mecenat po prawdzie, ale takie przedstawienie to by chyba nawet ten debil z Tarthu zrozumiał. Ale my tu przecież służbowo jesteśmy. Tak więc. - odchrząknął - Hightower z Florentem maszerują Różanym Traktem. Są niedaleko Gorzkiego Mostu, może nawet udało im się go odbić. Sił mają ze 5 tysięcy. Może troszkę więcej. Generalnie to chorążowie Hightowera mają go wyraźnie w dupie, zero moblizacji. Costayne oraz Mullendrowie to chyba w ogóle naszego różanego rycerzyka zlali. Półgodzinna rzeź i będzie po krzyku, takie mam na to zapatrywanie. Bułka z masłem. Królestwo uratowane, matki płaczą ze szczęścia, żony obsypują mężów pocałunkami, a malutkie pociechy rzucają się ojcom na szyję. Do świtu jeszcze kawałek, czy mogę, za Waszym
pozwoleniem udać się na spoczynek? Chciałbym pomodlić się do mojego czerwonego Boga, wyruchać parę dziewek i urżnać się do nieprzytomności, jeżeli by to w żaden sposób nie kolidowało z planami, jakie Wasza Lordowska Mość żywi wobec mnie.
Powrót do góry Go down
Robb Reyne
Czerwony Kot
avatar


PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   Sro Gru 30, 2015 12:58 am

Robb skinął Florentowi głową, po czym wysłuchał długiej relacji z wystawianej w Tyrosh sztuki.
- W Lys są ładniejsze dziewczęta niż w Tyrosh - skomentował tylko. - Dziękuję za informacje, niestety spoczynek odpada, wojska właśnie ruszają, idziemy pod Gorzki Most. Jeżeli to co mówisz jest prawdą, tym bardziej nie ma co się wstrzymywać. Możesz poprosić kwatermistrzów by znaleźli ci w miarę wygodny wóz z sianem i zdrzemnąć się w drodze Lordzie Florent. A teraz wybacz, ale ktoś musi nadzorować wymarsz.
Reyne spiął konia i ruszył ze swoimi gwardzistami na czoło armii. Jeżeli Tyrell i Hightower mieli już nawet tyle czasu, aby odbić zamek może być ciężko. Robb zlecił swoim najlepszym zwiadowcom, którzy wykazali się zabezpieczeniem ich przeprawy pod Cider Hall zwiad pod zamek Caswellów Tarthów.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przedpola Zamku   

Powrót do góry Go down
 
Przedpola Zamku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Przedpole Zamku
» Przedpola miasta
» Przedpola Miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Reach :: Długi Stół-
Skocz do: