IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnaty Gościnne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Pan życia i śmierci
avatar


PisanieTemat: Komnaty Gościnne   Pią Sty 15, 2016 5:56 pm

24 sierpnia 226AC - po północy

Olbrzym ułożył się na dziedzińcu i szybko zasnął. Był zmęczony po zabijaniu małych ludzi z Północy... Dziewczyna powiadomiła straż, że po pobudce zapewne będzie głodny, więc gdyby zostawili przy nim jakąś owcę, kozę czy coś innego, to na pewno nie byłoby źle. Straże poinformowały Correna, że Lord Stark jeszcze się nie obudził.
Val wydawała się nieufna jeszcze bardziej niż wcześniej po wejściu do Winterfell i bacznie rozglądała się po twierdzy. Na pewno zrobiła na niej wrażenia rozmiarem, jednak nie ufała ludziom z Północy, a sposób w jaki była traktowana przez nich jako jeniec jeszcze bardziej ją dezorientował. Nie była jednak głupia, agresja była nie na miejscu, nie widziała jej się jeszcze śmierć.
Gdy Corren odprowadził ją do komnaty i zapytał czy czegoś jej trzeba, spojrzała na niego i przymrużyła oczy.
- Nie - odpowiedziała po chwili namysłu.
Powrót do góry Go down
Corren Stark
Lord Friendzone
avatar

Przydomek : Stary Wilk

PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Czw Mar 10, 2016 7:42 pm

27 sierpnia 226 AC, przed wieczorem


Corren miał sprawę do człowieka, który aspirował na jego szwagra. Ryam spodobał mu się, to znaczy przypadł mu do gustu jako potencjalny mąż siostry, chciał więc pomóc Redwyne'owi z jego misją. Raz, że chłopak wydawał się dobrym człowiekiem, dwa, że nie chciał, by Mirajane wpadła w histerię z powodu śmierci ukochanego.
Trzymając w ręce zawinięty w jakieś (czyste) "szmaty" długi pakunek, zapukał do drzwi komnaty, w której zatrzymał się młodzieniec. Zdążył się dowiedzieć od służby, że Ryam jest w środku, nie chciał jednak robić z tego spotkania czegoś oficjalnego.
Gdy został w końcu wpuszczony do środka, powitał Redwyne'a skinieniem głowy i zaczął mówić.
- Ryamie Redwyne. Choć mieliśmy parę okazji, nie udało nam się wcześniej poznać. Myślałem, że będziemy mieli czas by porozmawiać, w końcu żądasz ręki mojej siostry, jednak to nie będzie nam najwyraźniej dane w najbliższym czasie w związku z moim wyjazdem z korpusem Północy celem wsparcia króla. Wiem jednak, że jesteś w sercu mojej siostry i widzę, że dobrze ci z oczu patrzy. Nie chciałbym, by moja siostra cierpiała przez kogokolwiek, w tym także ciebie... Albo twoją śmierć... dlatego przyszedłem, by życzyć ci powodzenia w polowaniu na olbrzyma.
Zamilkł, skinął głową i podał dłoń Redwyne'owi, by uścisnąć jego prawicę, po czym kontynuował wcześniej przerwaną przemowę.
- Chciałbym widzieć swoją siostrę szczęśliwą, a to najwyraźniej jest równoważne z twoim sukcesem. Pomyślałem, że mogę się choć trochę przysłużyć wam obojgu i pomóc. Oto więc - wziął pakunek w obie ręce i wystawił w stronę Ryama - mały podarunek ode mnie dla ciebie. Potraktuj to, proszę, jako przedwczesny prezent ślubny ode mnie dla ciebie. Mam nadzieję, że ten prezent pomoże ci osiągnąć cel i do ślubu waszego dojdzie.
Podał zawiniątko arborczykowi i cofnął się o krok. Na jego twarzy widoczny był przyjazny uśmiech.
Jeśli Ryam rozwinął kawałki materiału, pośród nich mógł zobaczyć skórzaną torbę - a właściwie kołczan - z kilkunastoma strzałami i długim, wygiętym przedmiotem, w którym łucznik od razu rozpoznałby łuk ze zdjętą cięciwą. Swoją drogą sama cięciwa też znajdowała się gdzieś w pakunku.
Powrót do góry Go down
Ryam Redwyne
Zabójca Olbrzymów
avatar


PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   Pon Mar 14, 2016 1:38 am

Nie zamierzał wyruszyć na północ od Muru nieprzygotowanym, więc w czasie kiedy odpoczywał przed podróżą jeden z jego ludzi kupował północne konie. Wytrzymałe i zdolne przetrzymać tutejsze temperatury. W końcu ktoś zapukał do drzwi i Ryam zmuszony był otworzyć je, by zobaczyć kto czegoś od niego chce. Był to jeden ze Starków, brat Miry. Corren, jeśli dobrze pamiętał. Niestety nie zostali sobie nigdy przedstawieni.
- Dziękuję, Correnie Stark. Jestem ci wdzięczny za słowa uznania i życzenia powodzenia, na pewno się przyda. W końcu chyba nie jest łatwo zabić olbrzyma, nieprawdaż? - uśmiechnął się do przyszłego szwagra. Uścisnął podaną mu przez Correna prawicę. Następnie wysłuchał Starka i rozwinął podarunek.
- Czy to łuk z... Czardrzewa? Rany, nie wiem jak się odwdzięczyć. Teraz wiem, że mamy podobny tok myślenia. Chyba nikt nie sprosta olbrzymowi w pojedynku na broń białą. W końcu zasię rąk olbrzyma doprowadza do jego miażdżącej przewagi. Zamiast tego naszpikuję go strzałami. Dziękuję. Twój dar jest chyba najbardziej przydatną i praktyczną rzeczą jaką w życiu dostałem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnaty Gościnne   

Powrót do góry Go down
 
Komnaty Gościnne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Komnaty Rhaegara Targaryena(R.I.P.) i Myrielle Targaryen
» Komnaty Lorda Kosiarza Pyke

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pieśń Lodu i Ognia :: Archiwum :: Archiwum :: Sesja I :: Północ :: Winterfell-
Skocz do: